Interes własny — ale i wspólny Tłuc się kilkanaście kilometrów poza Warszawę i to w dodatku w niedzielę, tylko po to, by uczestniczyć w jeszcze jednym zebraniu przed wyborami do rad narodowych? Przyznam się, że jechałem tam bez entuzjazmu, przewidując, że chyba już nic nowego nie usłyszę. Pomyliłem się bardzo.Czytaj dalej