Jan Sikorski (1896 – 1941)

Jan Sikorski  urodził się 25 listopada 1896 r. w Kurowie, w powiecie puławskim. Był synem Stanisława i Antoniny z Macewiczów.1

Po ukończeniu gimnazjum w Lublinie rozpoczął studia na Politechnice Warszawskiej, prawdopodobnie na Wydziale Mechanicznym. Po roku zrezygnował i w 1917 r. zapisał się na medycynę na Uniwersytecie Warszawskim. Wkrótce przerwał studia, aby jako ochotnik wziąć udział w wojnie polsko-bolszewickiej 1918-1920 r. Służył w 7. Pułku Ułanów. Służbę wojskową zakończył w kwietniu 1921 r. w stopniu podchorążego. Został odznaczony Krzyżem Walecznych.Czytaj dalej

Początki parafii prawosławnej w Wołominie sięgają 1930 roku.

Pierwsza cerkiew mieściła się w istniejącym do dzisiaj drewnianym domu na ulicy Tramwajowej (obecnie ul. Marszałka Józefa Piłsudskiego). Dom był własnością A. M. Michalczonków, Białorusinów pochodzących z Wileńszczyzny. Został poświęcony na świątynię 29 czerwca 1930 r. Zachował się album z fotografiami, które dokumentują wygląd wnętrza tego dawnego kościoła oraz życie parafialne wyznawców prawosławia w Wołominie. Pierwszym proboszczem parafii był ksiądz Borys Sobolewski. Według pisemnej relacji drugiego proboszcza, późniejszego arcybiskupa Anafasjewa (Atanazego) Matrosa, który w latach 30. XX w. jako młody mnich odprawiał tu nabożeństwa wieczorne i świętą liturgię w niedziele, cerkiew była skromna i mieściła się na poddaszu domu Michalczonków.Czytaj dalej

Władysław Gosiewski (1844 – 1911)

Urodził się 8 czerwca 1844 r. we wsi Honiatyn koło Hrubieszowa w powiecie Tomaszów Lubelski. Jego rodzice – Michał i Katarzyna z domu Borkowska – byli ziemianami, ale rodzina żyła w bardzo skromnych warunkach materialnych.

W 1863 r. Władysław Gosiewski ukończył gimnazjum w Lublinie. Zapisał się do Szkoły Głównej w Warszawie, gdzie zamierzał studiować medycynę, ale wkrótce, pod wpływem wykładów matematyka Augustyna Frączkiewicza oraz fizyka i matematyka Tytusa Babczyńskiego, przeniósł się na Wydział Matematyczno-Fizyczny. Nagrodzony złotym medalem za konkursową pracę z dziedziny algebry wyższej, w 1868 r. uzyskał dyplom magistra nauk matematyczno – fizycznych na podstawie rozprawy pt. „Analityczny sposób oznaczania współczynników sprężystości”. Praca ta nie została wydana drukiem.Czytaj dalej

Pisarka Z. Nałkowska wspominając w „Dziennikach” swój pobyt w Wołominie na uroczystości zakończenia roku szkolnego w Szkole Szklarskiej, 28 czerwca 1952 r. zanotowała: „[Była] dama szwajcarska z córkami Graziellą i Agnieszką, i jej mąż później, dr Frank, tu zamieszkały, pamiętający mamę jako pacjentkę, przebywający w Domu nad łąkami (w pokoju ojca) jako Żyd w getto!?1
„Pamiętający mamę jako pacjentkę”2 Zachariasz Frank urodził się 15 września 1890 r. w Warszawie. Był synem Izaaka, buchaltera, i Sary z domu Fajnglas.3 Ukończył Gimnazjum im. Króla Władysława IV na Pradze. Od 1912 r. studiował medycynę na uniwersytecie w Genewie, w Szwajcarii. Tytuł doktora medycyny uzyskał w 1918 r. Po powrocie do kraju, 24 lipca 1919 r., złożył egzamin przed komisją Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Warszawskiego i nostryfikował swój dyplom w Polsce.4

Czytaj dalej

Józef Cichecki (1888 – 1953)

Mj ojciec Józef Cichecki urodził się 11 listopada 1888 r. w Łagiewnikach, w powiecie wieluńskim, z ojca Antoniego i matki Rozalii, jako pierworodny syn siedmiodzietnej rodziny. Ojciec Józefa Cicheckiego był leśnikiem i pełnił funkcję leśniczego najpierw w Kowalu, a potem w Telążni koło Włocławka.

Józef uczęszczał do szkoły powszechnej i średniej we Włocławku, a następnie ukończył Studium Samorządu Terytorialnego w Lipsku, w Niemczech. 26 października 1912 r. we Włocławku zawarł związek małżeński z Heleną z Michalskich. Na początku 1913 r. Cicheccy zamieszkali na Bródnie w Warszawie, gdzie Józef Cichecki podjął pracę jako sekretarz w Urzędzie Gminy. Funkcję tę pełnił do 31 marca 1919 r.Czytaj dalej

Zofia Wanda Bublewska (1880 – 1946)

Zofia Wanda Bublewska urodziła się 10 marca 1880 r. w Poniewieżu, na Żmudzi. Była córką Emilii z domu Rodkiewicz i Adama Lutkiewicza herbu Doliwa. Dzieciństwo spędziła w majątku ojca – Poczgoła koło Wodoktów. Obydwie miejscowości – Poniewież i Wodokty – są znane z powieści Henryka Sienkiewicza pt. „Potop”. Pierwsze lekcje Zofia Wanda pobierała w domu, uczyła ją guwernantka. Na dalszą naukę została wysłana do Petersburga, do Instytutu Aleksandrowskiego.Czytaj dalej

Stefan Ryszkowski (ur. 1918)

lutego 2007 r. harcmistrz Stefan Stanisław Ryszkowski został uhonorowany przez Radę Miejską w Wołominie medalem „Zasłużony dla Wołomina”.

W uzasadnieniu wniosku o przyznanie tego zaszczytnego wyróżnienia burmistrz Wołomina Jerzy Mikulski napisał:

Harcmistrz Stefan Ryszkowski swoje życie związał z Hufcem Wołomin ZHP. Współtworzył go z oddaniem i zaangażowaniem krzewiąc wśród kolejnych pokoleń Wołominiaków wartości takie jak: patriotym, braterstwo, przyjaźń, służba, wiara, praca, sprawiedliwość, wolność i pokój. Tradycyjne i uniwersalne wartości wpajał jako kodeks i styl życia młodym harcerzom, odnosząc się do aktualnych i nowoczesnych programów z nastawieniem na potrzeby i zainteresowania dzieci i młodzieży. W swym harcerskim powołaniu zawsze opierał się na normach kulturowych i etycznych wartościach chrześcijańskich. Kierował się zasadami harcerskiego wychowania, czyli czynną, pozytywną postawą wobec świata i drugiego człowieka, służbą Bogu, Polsce, bliźnim; przyjacielską i serdeczną postawą wobec innych oraz nieustannym kształtowaniem i doskonaleniem własnej osobowości.

Harcmistrz Stefan Ryszkowski przez 81 lat życia działał w ruchu społecznym kształtującym postawy i charaktery, jakim jest ZHP. Najpierw, będąc dzieckiem, później młodzieńcem, przyjął z pełną świadomością i odpowiedzialnością kodeks harcerski, aby później w dorosłym życiu wpajać go kolejnym pokoleniom. Jego zaangażowanie w duchu patriotycznym, wpajanie młodzieży prawd moralnych, wskazywanie im właściwej drogi życiowej, a także podkreślanie, że najważniejszy jest szacunek okazywany drugiemu człowiekowi, w pełni zasługuje na uhonorowanie medalem „Zasłużony dla Wołomina”.

Czytaj dalej

Franciszek Salezy Nakwaski (1771 – 1848)

Przyjechawszy do Lipin, 2 mile za Pragą leżących, zastałem spalony dom, spalone dwie karczmy, spalone całe zabudowanie w drugiej wsi, Duczkach. Nie znalazłem żadnego człowieka, prócz Moskali karmiących zbożem w stodołach woły swoje. A tak udałem się do sąsiada – dzierżawcy do wsi Wołomina, gdzie pułkownik kozacki zostawiwszy oblubienicę [dzięki czemu] ochroniona wieś została od zniszczenia. Wprawdzie w tej okolicy tylko ja i jenerał powstania Młocki spaleni i zniszczeni zostaliśmy jako wojskowi, bo cała armia Suwarowa tamtędy przechodziła. Na polach moich rozpoczęła się bitwa Suwarowa z pułkownikiem Stanisławem Byszewskim – małym korpusem komenderującym – który przez kilka godzin ogromną armię Suwarowa wstrzymać zdołał, ale korpusik zniszczony został, a on do niewoli wzięty pod Kobyłką za Pragą.

Ten fragment wspomnień pochodzi z „Pamiętnika życia mego” szlachcica Franciszka Salezego Nakwaskiego, prefekta departamentu warszawskiego, senatora-kasztelana Królestwa Polskiego, właściciela dóbr Lipiny koło Wołomina.Czytaj dalej

Wspomnienie o Feliksie Szturo

ps. „Fel”, „Wojski”, „Stanisław Startek” (1922 – 1999)

Feliks Szturo urodził się 27 października 1922 r. w niewielkiej wsi Wiereńki na Wileńszczyźnie. Był synem Pawła i Kazimiery z d. Kościewicz. Szkołę podstawową ukończył w rodzinnej wsi. Po przedwczesnej śmierci ojca pomagał matce prowadzić gospodarstwo. Jednocześnie pracował dorywczo na kolei.

W czasie II wojny światowej wstąpił do Armii Krajowej. Pod pseudonimem „Fel” walczył w Okręgu Wileńskim i w Okręgu Lubelskim. Od jesieni 1943 r. był partyzantem 6. Samodzielnej Brygady AK Okregu Wileńskiego. 8 lipca 1944 r., po nieudanym ataku na Wilno, brygada otrzymała rozkaz ochrony Dowództwa Oddziałów Partyzanckich AK w Polu stacjonującego w Wołkorabiszkach. „Fel” był żołnierzem plutonu osłonowego, który stał się później zalążkiem 5. kompanii.Czytaj dalej

W okresie międzywojennym tytuł Honorowego Obywatela Miasta Wołomin przyznawano osobom, które przez swoją działalność społeczną i pracę zawodową zasłużyły się w budowaniu niepodległości i przyczyniły się do rozwoju miasta. Zwyczaj wyróżniania obywateli tą godnością był znany w miastach polskich już w XIX w. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, Związek Miast Polskich ponownie wysunął pomysł takiej nobilitacji mieszkańców.

Czytaj dalej

Henryk Konstanty Woyciechowski herbu Jelita (1851 – 1934)

Rodzina

Henryk Konstanty Woyciechowski urodził się w 1851 r.1 Był synem Aleksandra2 i Bolesławy z domu Sawiczewskiej. O ojcu Henryka Konstantego tak pisze Z. Nałkowska: Wiedziałyśmy o nim, że walczył w powstaniu 1863 roku. Raz opowiadał nam, że dane mu było widzieć Mickiewicza, którego – jeszcze jako młodzieńca – pokazał mu ktoś w wileńskim kościele.3 Nieco więcej wiadomo o rodzinie matki. Bolesława pochodziła ze znakomitej krakowskiej familii. Jej ojciec, późniejszy dziadek Henryka Konstantego, Józef Tomasz Sawiczewski był profesorem farmacji i toksykologii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.4 Liczne rodzeństwo Bolesławy otrzymało staranne wykształcenie, przyrodni bracia byli gorącymi patriotami i działaczami niepodległościowymi.5Czytaj dalej

Ferdynand Hoesick (1867-1941)

„Wakacje w roku 1879, 1880 i 1882-gim spędziłem na wsi, w Wołominie, na prawym brzegu Wisły, o 16 wiorst od Warszawy, tuż przy pierwszej stacji kolei warszawsko-petersburskiej. Wołomin był to majątek starych Ehestädtów, dzierżawiony przez ich zięcia a mojego wuja, Gustawa Granzowa, stale przez nas „wujaszkiem Guciem” nazywanym. Czym Mickuny dla Słowackiego, a Szafarnia dla Chopina, tym dla mnie był Wołomin; a jeżeli wieś polska jako najczystszy, najbardziej lechicki wytwór obyczaju polskiego, jako rdzennie polskie środowisko i otoczenie, dające możność ciągłego i bezpośredniego stykania się z ludem, nie może pozostać bez silnego wpływu na serdeczne przywiązanie się do ziemi rodzinnej, do ojczyzny, to w moim życiu odegrał tę rolę Wołomin. Z Wołomina mam najwięcej wspomnień wiejskich; to była wieś, która we mnie urobiła wyobrażenie o wsi polskiej, o jej poezji, o polskim i mazowieckim krajobrazie, o ludzie polskim, o życiu na wsi, zarówno we dworze, jak w czworaku, wśród zabudowań dworskich, jak w zagrodzie włościańskiej, w karczmie i na plebanii, na targu lub na odpuście, w lecie podczas żniw lub w zimie podczas sanny. O wszystkim tym nabrałem rzetelnego pojęcia dopiero w Wołominie.”Czytaj dalej

W drugiej połowie lat siedemdziesiątych, przy okazji wprowadzenia ustawy kombatanckiej, ujawniło się w Wołominie środowisko kombatanckie, które swoją przynależność organizacyjną wywodziło od ugrupowania „Powstańcze Oddziały Specjalne Jerzyki”.

Od tej pory można zaobserwować szereg intensywnych działań wołomińskich „Jerzyków”. Przejawem tej aktywności stało się uporządkowanie miejsc pamięci narodowej na terenie miasta Wołomina oraz Jerzysk, nadając im przy tej okazji „Jerzykowski” charakter. Równocześnie rozpoczęto szeroką akcje propagandową mającą na celu usankcjonowanie obecności tej organizacji w życiu konspiracyjnym Wołomina. Wówczas członkowie organizacji zaczęli spisywać wspomnienia podając, że w okresie okupacji należeli do „Jerzyków”. Równocześnie w Wołominie zaczęły pojawiać się proporczyki, a nawet szklanki gdzie wykorzystano symbolikę „Jerzyków”. Całokształt tych działań sprawił, że informacje o tej organizacji konspiracyjnej nabrały walorów „historycznych” i zostały uwzględnione przez zespół redakcyjny w „Dziejach Wołomina i okolic” wydanych w 1984 r. Pomimo rozgłosu jaki towarzyszył pojawieniu się „Jerzyków” w Wołominie, środowisko kombatantów nie zebrało wówczas i nie opracowało materiału, aby w sposób jednoznaczny i rzeczowy opisać przejawy swojej działalności w okresie okupacji.Czytaj dalej