25. jubileusz Ochotniczej Straży Pożarnej miasta Wołomina

1908 – 1933

Wydawnictwo Jubileuszowe opracowano celem źródłowego poinformowania społeczeństwa o tem, co zdziałała Wołomińska Straż Pożarna Ochotnicza w ciągu 25-lecia swego istnienia.

Wiele trudu, pracy i poświęcenia przyszło ponieść organizatorom Wołomińskiej Ochotniczej Straży Pożarnej w przełamaniu oporu i wręcz wrogiego stanowiska władz zaborczych, odnoszących się zawsze z wielką nieufnością do wszelkich poczynań zmierzających do stworzenia takiej, czy innej placówki, nim uzyskano wreszcie pozwolenie na stworzenie w Wołominie placówki służącej wyłącznie do celów obrony przeciwpożarowej.

Szczera miłość obywatelska i poczucie dobra publicznego, oto pobudki jakiemi kierowali się organizatorzy tej placówki, której w udziale przypadło przynieść mieszkańcom tutejszego miasta i okolic, wielkie korzyści, nietylko pod względem ratowania mienia i zagrożonego życia ludzkiego, lecz i pod względem kulturalno-oświatowym.

Niosąc ofiarnie bezinteresowną pomoc ofiarom dotkniętym klęska pożaru, Strażacy narażali na szwank swe zdrowie, a często i życie w walce z rozszalałym żywiołem.

Mając na uwadze, że tylko dobrze wyszkolona drużyna może sprawnie i celowo przeprowadzić akcję obronną i ratowniczą, kierownictwo Straży dążyło zawsze do należytego przysposobienia Organizacji, aby w zupełności odpowiadała swemu zadaniu.

Pod względem kulturalno oświatowym Straż poszczycić się może również niemałym dorobkiem w postaci urządzanych wielu amatorskich przedstawień teatralnych, koncertów, odczytów, w zorganizowaniu własnej orkiestry i utworzeniu biblioteki.

W sali strażackiej od czasu odzyskania niepodległości odbywały się zawsze uroczyste akademje z okazji świąt narodowych.

Mimo że w szeregach Straży można było spotkać ludzi o najróżniejszych przekonaniach politycznych, nigdy czynnik polityczny nie zmącił harmonji pracy w dążeniu do coraz to większego doskonalenia się i rozwoju organizacji dla dobra społeczeństwa.

Po dwudziestu pięciu latach istnienia, kiedy wszyscy święcimy dzień ten uroczyście, nie wolno nam milczeniem pominąć zasług tych Druhów, którzy odeszli w Wieczność i którym nie było przeznaczone wzięcie udziału w tej uroczystości.

Cześć Ich pamięci!

Straż Pożarna Ochotnicza w Wołominie po 25 latach istnienia stoi i stać będzie wytrwale na swem odpowiedzialnym stanowisku, pełniąc ofiarna służbę dla dobra społeczeństwa.

Dwadzieścia pięć lat mija od chwili, gdy grono osób, z p. inżynierem Henrykiem Wojciechowskim na czele mieszkańców tutejszego miasta i okolic, widząc postępującą w szybkim tempie rozbudowę niewielkiej wówczas osady, a dzisiaj miasta liczącego kilkanaście tysięcy mieszkańców, kilkaset domów mieszkalnych, kilka zakładów przemysłowych i użyteczności publicznej rozumiejąc znaczenie obrony przeciwpożarowej i nieobliczalnych następstw w wypadku klęski ognia, kierując się szlachetnemi pobudkami miłości bliźniego, powzięło myśl stworzenia na terenie Wołomina placówki, która-by gromadząc w swych szeregach ludzi dobrej woli, rekrutujących się zarówno z mieszkańców stałych jak i ludności napływowej, mogła wziąć na swe barki troskę bezpieczeństwa pożarowego miasta.

Myśl stworzenia organizacji dla celów obrony przeciwpożarowej istniała już od 1906 roku.

Niestety, nieprzejednane stanowisko rządu rosyjskiego, odnoszącego się wrogo do jakiejkolwiek bądź formy dążenia Polaków w skupianiu się w organizacjach czy stowarzyszeniach, paraliżowało wszelkie, choćby najmniejsze i najniewinniejsze poczynania i zabiegi w w tym względzie.

Opór i wrogie stanowisko władz nie zrażało jednak inicjatorów.

Szukano wszelkich dróg i sposobów, kołatano do różnych urzędów, przedstawiając bezwzględna i palącą konieczność stworzenia Straży pożarnej.

Część miasta Wołomina i najbliższych okolic nie pozostała głuchą na apel organizatorów straży i chętnie pośpieszyła z pomocą materialna dobrowolnie wnosząc do kasy Straży jednorazową składkę w wysokości 10 rubli.

W ciągu kilku tygodni utworzyła się drużyna licząca kilkudziesięciu ludzi.

Do drużyny zaciągali się ochoczo obywatele, bez różnicy poglądów, stanu i wyznania.

Za część zebranego ta drogą funduszu zakupiono najniezbędniejszy sprzęt ratowniczy, a więc: 1 Sikawkę używaną, 6 beczkowozów drewnianych na podwoziu dwukołowem, 2 bosaki oraz częściowe wyekwipowano drużynę w zwykłe mundury drelichowe, hełmy, pasy i topory.

Pozostałą kwotę użyto na pobudowanie niewielkiej szopy drewnianej na tymże samym placu , na którym powstało miasto, p. inż. Henryka Wojciechowskiego. Czyn tak wysoce obywatelski szlachetnego ofiarodawcy, nietylże dał możność szkolenia drużyny na własnym terenie i pod własnym dachem, lecz stworzył też stałą podstawę materialną Straży z korzyści płynących z odnajmu placu pod targowisko, szeregu urządzanych imprez, przyczyniając się w ten sposób do co raz to pomyślniejszego rozwoju straży.

To też w pełnem zrozumieniu położonych dla Straży zasług, walne zgromadzenie mianowało czcigodnego ofiarodawcę Prezesem Honorowym Straży.

W kilka miesięcy potem ufundowane sztandar Straży, pod który, w dalszym ciągu zaciągali się nowi ochotnicy.

Założycielami Straży, między innymi byli: inż. Henryk Wojciechowski – ziemianin; Gustaw Hajne – właściciel nieruchomości, Lasota – urzędnik, Pokrzywnicki – właściciel nieruchomości, Wincenty Sarnacki – właściciel nieruchomości, Mieczysław Połonecki – właściciel nieruchomości, Jan Ciuk – właściciel nieruchomości. Józef Grodzki – właściciel nieruchomości i Józef Szymański – właściciel nieruchomości.

W skład Zarządu weszli z wyboru: prezes zarządu – inż. Henryk Wojciechowski, naczelnik – Gustaw Hajne i gospodarz Jan Ciuk.

Od tej chwili praca dla dobra i rozwoju Straży poczęła iść normalnie.

Gorliwa i pełna poświęcenia praca zarządu skierowana była na jak najszybsze powiększenie funduszów Straży, co dzięki urządzanym często różnym imprezom dochodowym, pozwoliło w niedługim czasie na nabycie bardziej odpowiadającego i koniecznego, w miarę rozbudowy miasta, sprzętu ratowniczego i odpowiedniejsze wyekwipowanie drużyny.

Społeczeństwo przyszło również z wydajna pomocą materialną, tak że w krótkim czasie straż zorganizowała własną orkiestrę, zakupując 18 instrumentów muzycznych i przystąpiła do szkolenia chętnie zgłaszających się uczniów.

Z uzyskiwanych tą drogą wpływów stworzył się fundusz dość znaczny, aby przystąpić do budowy budynku murowanego, bardziej przystosowanego do potrzeb, rozwijającej się co raz to pomyślniej straży, to też w roku 1913 udało się zrealizować, a przez równoczesne pobudowanie scenki dla wystawiania sztuk teatralnych przez zespoły amatorskie, dało możność dostateczną mieszkańcom, bodaj że jedynej w tym czasie godziwej rozrywki, zdobyć nowe źródło korzyści materialnych.

Wybuch wojny światowej częściowo zahamował prace organizacyjne Straży, gdy znaczna część druhów powołana została pod broń, a wzrastający coraz bardziej niedostatek wśród społeczeństwa nie pozwolił na czynienie potrzebnych inwestycji.

Niedomagania te starano się usunąć co rychlej, angażując nowych ochotników, rekrutujących się przeważnie za społeczeństwa starszego, oraz tych, którzy dla takich czy innych przyczyn do wojska nie zostali powołani, a w miarę wpływu, z wielkim trudem zdobywanych funduszów, obracano je na pokrycie najniezbędniejszych potrzeb Straży.

Szkolenie kadr ochotniczych prowadzono nie tylko w dziedzinie pożarnictwa ale jednocześnie zaszczepiając w dusze głębokie zadowolenie płynące z wykonania szczytnego obowiązku, więc starano wychować je w duchu narodowym.

W dniu 11 listopada 1918 roku nasi druhowie biorą czynny udział w rozbrajaniu okupantów, i są członkami tworzącej się milicji i straży obywatelskiej, wielu wstępuje do szeregów armji polskiej, dając tem wyraz, zrozumieniu i przygotowaniu do służby ojczyzny.

W okresie niepodległości Polski, przy poparciu związków pożarniczych, Straż nasza rozwijała co raz to pomyślniej, tak pod względem wyszkolenia drużyny jak i materjalnym.

W 1925 roku zostaje wzniesiona wspinalnia ćwiczebna, w latach następnych, stopniowo powiększano sprzęt ratowniczy, nabywając sikawkę, drabiny itd.

W roku 1928 Straż obchodzi uroczyste 10-lecie istnienia.

W uroczystości tej bierze udział oprócz okolicznych Straży pożarnych kilku członków założycieli straży.

Straż nasza bierze udział w zawodach strażackich wojewódzkich i okręgowych, a dzięki sprawnie wykonanym ćwiczeniom, wyróżnia się, zajmując nie poślednie miejsce w szeregu innych straży.

Orkiestra Straży również rozwija się bardzo pomyślnie, uczestniczy w konkursach orkiestr strażackich i innych stowarzyszeń, zdobywając nagrody.

Borykając się z trudnościami natury finansowej, w celu stworzenia stałej podstawy utrzymania i rozwoju straży, utworzono dobrowolną listę członków popierających i zwrócono się z gorącym apelem do obywateli miasta o poparcie, niestety, niewielka tylko liczba znalazła się tych, którzy zrozumieli potrzebę poniesienia pewnych ofiar na rzecz Straży.

Mimo niepowodzenia tej akcji, zapobiegliwością, przy oszczędnej i oględnej gospodarce, zdołano zrealizować niektóre palące potrzeby Straży: zakupiono mundury letnie i zimowe dla drużyny, pasy bojowe o odpowiedniej wytrzymałości, topory, drabinę drążkową, brezentowe ubrania ochronne dla oddziału wodnego, aparat ratunkowy i wiele innych.

Niewielkim kosztem doprowadzono kancelarię i świetlicę Straży do odpowiedniego wyglądu.

W dziedzinie prac kulturalno-oświatowych zdziałano również wiele, powołując ponownie do życia sekcję teatralną, tworząc czytelnię pism zawodowych oraz zawdzięczając Dh. Jugo, bibliotekę liczącą obecnie blizko 150 tomów.

Kończąc nasze sprawozdanie zaznaczyć należy, że jak na 25 lat istnienia, Straż tutejsza posiada 3 sikawki ręczne, 1 hydrofor, 6 beczkowozów żelaznych na podwoziu dwukołowem, 1 wóz pogotowie, 1 drabinę drążkową, 1 drabinę francuską, 1 drabinę mechaniczną, 3 drabiny hakowe, oraz szereg innych nowoczesnych narzędzi ratowniczych. W roku bieżącym sprzęt ratowniczy powiększy się jeszcze o jedna motopompę.

Fragment okazjonalnej jednodniówki z roku 1933

1 Komentarz

  1. Pingback: portal Wołomin | 25. jubileusz Ochotniczej Straży Pożarnej miasta Wołomina

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.