Było lato. Siedziałem w pokoju z kasjerem Eschem, Mazurkiewiczem i jeszcze paroma osobami. Pan Esch dokonywał wypłat przez specjalne okienko wybite na korytarz, ale dwa okna pokoju biurowego wychodziły na chodnik, którym wszyscy robotnicy przechodzili, idąc po pensję. Znałem ich twarze, więc zdziwiłem się, kiedy zobaczyłem naraz kilku obcych ludzi i zarejestrowałem jakiś dziwny ruch dookoła. „Co by się stało, gdyby ktoś na nas napadł?” — spytałem pana Escha. Odpowiedział, że nigdy w życiu nie oddałby kasy, wolałby raczej zginąć na posterunku. W tej samej chwili na parapecie pojawił się but i spluwa. „Ręce do góry!” — zamaskowani ludzie wleźli przez okno, a dzielny Esch, zamiast bohatersko bronić kasy, potulnie zrobił, co rozkazano.

Warszawska Dyrekcja Przemysłu Miejscowego administruje obecnie 13-ma zakładami przemysłowymi, a mianowicie: w branży metalowej — 4 zakłady, w branży mineralnej — 3 zakłady, w branży chemicznej — 2 zakłady, w branży drzewnej — 2 zakłady, w branży włókienniczej — 1 zakład, w branży budowlanej — 1 zakład. Do największych naszychCzytaj dalej

Dzieje Szkoły Podstawowej w Zagościńcu ściśle wiążą się z historią wsi, warto więc na początek przytoczyć najważniejsze fakty dotyczące powstania tej miejscowości. Pierwsze zapiski mówiące o osadzie pojawiły się już w 1479 r. według Metryki Koronnej z 1484 r. wieś występuje pod nazwą Zagościęcice, a także Zagościęta lub Zagośdzięta. NazwaCzytaj dalej

Rok szk. 1971/72. Pożegnanie wieloletniego kierownika szkoły Jana Olszewskiego.

Wakacje 1960 roku długo pozostaną w pamięci absolwentów naszej szkoły. Dla 25 dziewcząt i chłopców zorganizowano dwutygodniowy obóz wędrowny na pięknym szlaku: Pieniny- Tatry. Ponad sto kilometrów marszu górską trasą umożliwiło znacznej grupie młodzieży zapoznanie się z najbardziej urozmaiconymi regionami naszego kraju. Opiekunami młodzieży byli: K. Kwapiszewska i Franciszek Misiewicz.Czytaj dalej

W okresie letnim, w wolne soboty i niedziele, dużym powodzeniem cieszyły się tereny i urządzenia sportowo-rekreacyjne Klubu. Klub dysponuje dobrą bazą do uprawiania czynnego wypoczynku, akwenem wodnym, wypożyczalnią sprzętu sportowo-rekreacyjnego. Dlatego też, gdy dopisywała pogoda społeczeństwo naszego miasta, pracownicy naszych zakładów mogli aktywnie wypoczywać, grając w kometkę, tenisa, siatkówkę, pływaćCzytaj dalej

Witold Kuryłowicz urodził się w 1918 roku w Odessie. W czasie wojny polsko-bolszewickiej jego rodzice byli więźniami CZeKa. Gdy ustalona została granica polska na wschodzie, zdecydowali się oni wrócić do ojczyzny. Ojciec pana Witolda zrzekł się obywatelstwa rosyjskiego i w 1923 roku pięcioletni wówczas Witold wraz z rodziną, w bydlęcymCzytaj dalej

Rok 1979 możemy zaliczyć jako szczególny pod względem aktywności społecznej członków, pracowników i zawodników Klubu. Poza uczestnictwem w czynach społecznych na rzecz miasta oraz znacznym udziałem w czynie partyjnym, członkowie klubu wykonali szereg prac społecznych, bezpośrednio na terenie klubu, walnie przyczyniając się do rozbudowy i modernizacji własnych obiektów sportowych. ŁukaszCzytaj dalej

Obiektów, jakie posiada Wojewódzki Ośrodek Szkolenia Sportowego w Wołominie, może zazdrościć Mazowszu wiele województw w kraju. Jest piękna hala sportowa, boisko z urządzeniami lekkoatletycznymi, pomieszczenia treningowe dla ciężarowców i zapaśników, jest wreszcie, może nie za duże, ale zawsze mogące “przygarnąć” 40 osób – zaplecze hotelowe z pomocniczym wyposażeniem, jak stołówka,Czytaj dalej

Gdy w lipcu 1920 r. rozpoczął się masowy odwrót wojsk polskich na całej linji długiego frontu rosyjskiego, znajdowałem się na kolonji 14 Warszawskiej Drużyny Harcerskiej w Kozienicach. Na wiadomość o dość szybko postępującej inwazji bolszewickiej i odezwie Rady Obrony Państwa, wzywającej naród do tworzenia Armji Ochotniczej, postanowiliśmy powrócić do Warszawy i co prędzej zaciągnąć się do formacyj ochotniczych. Dnia 17 lipca, po wielkim apelu i przeglądzie kilku tysięcy harcerzy, zgromadzonych w alei Szucha przy Gen. Insp. A. O. wstąpiłem wraz z kolegami – harcerzami z gimnazjum K. Kulwiecia i 14 Drużyny Harcerskiej w Warszawie do 221 pp., organizującego się pospiesznie w cytadeli z wesołej braci skautowej, która przybywała tłumnie z pieśnią na ustach i w przeciągu paru dni wypełniła przewidziany liczebnie stan kompanji.

Rodzice przeprowadzili się do Wołomina z Ostrówka k/ Klembowa z dwiema moimi siostrami w roku 1946. Ja urodziłem się już w Wołominie. Ojciec właśnie powrócił z obozu w Buchenwaldzie, gdzie został zesłany po aresztowaniu w czasie Powstania Warszawskiego. Dostaliśmy mieszkanie w trybie tzw. nakazu kwaterunkowego, przy ulicy Armii Ludowej (obecnieCzytaj dalej