Rozmowa z burmistrzem P. K. Majerskim Trudno jest mi oprzeć się zdumieniu, gdy bacznie obserwując dziesiątki lat życia Wołomina, uczyni się bilans pracy dokonanej. Rzeczywiście – przed dziesięciu laty, gdy dotychczasowa osada podwarszawska otrzymała szczytną godność miasta podstołecznego, żadnych warunków odpowiadających mianu miasta niemal nie było. Ruchliwy jednak zarząd miastaCzytaj dalej

Najlżejszy podmuch wiatru wzbijał w górę tumany kurzu. Wydma “wędrowała” pochłaniając wszystko, co stało na jej drodze. Piach zasypywał płoty, drzewa owocowe, domy… Bezskuteczna była indywidualna walka ludności wielu podwarszawskich wsi i miasteczek z wędrującymi piaskami. Dopiero planowa i zorganizowana akcja zalesiania wydm i nieużytków, powstałych wskutek rabunkowej gospodarki przedwojennejCzytaj dalej

Kilkanaście znakomitych zdjęć autorstwa Zdzisława Lewickiego wykonanych na początku lat 80. dla redakcji “Głosu Pracy”. Może rozpoznacie na nich swoich bliskich? Łukasz Rygałohttp://www.rygalo.com

Jak donosi prasa żydowska, w ub. piątek w i sobotę doszło w Wołominie pod Warszawą do zajść antyżydowskich. M. in. szyby w w żydowskiej drukarni “Kultura”, w sklepie pierza, żydowskiej gminy Morgensteina, w sklepie galanteryjnym Jungera. Ogółem wybito szyby w ok. 50 żydowskich mieszkaniach. Szyldy na żydowskich sklepach zostały zamalowane.Czytaj dalej

Teren dawnego powiatu warszawskiego stanowił VII Obwód AK „Obroża” Okręgu Warszawskiego. W jego skład wchodziło osiem rejonów – cztery po prawej i cztery po lewej stronie Wisły oraz kompania sztabowa. Rejon II „Celków” w Markach obejmował miasta i osiedla położone wzdłuż głównej drogi komunikacyjnej Warszawa-Białystok, tj. Zacisze, Marki, Grodzisk, PustelnikCzytaj dalej

Był jednym z czołowych zawodników drużyny piłki nożnej okresu przed- i powojennego, wybitnym działaczem rozpoczynającym swą społecznikowską pracę w ciężkim okresie okupacji, jak również sumiennym kronikarzem, który przez całe swoje życie fotografował, archiwizował i opisywał wszystko to, co działo się w KS Huragan. To właśnie dzięki Jego relacjom możemy przenieśćCzytaj dalej

Stara, zniszczona zabudowa centrum upodabnia Wołomin do innych miejscowości podwarszawskich, ale jest to bodaj jedyna ich wspólna cecha. Nie ma tu nic z przysłowiowej senności małego miasteczka. Poranne pociągi dowożą do pracy w Warszawie niespełna czwartą cześć mieszkańców. Nieco więcej znajduje zatrudnienie na miejscu, głównie w przemyśle. Przemysł stworzył toCzytaj dalej

Najlepiej w listopadzie odwiedzić Wołomin, bowiem w szarej poświacie smutnego miesiąca wystąpi najbardziej wyraziście szarość i brzydota smutnego satelity Warszawy. Miasta-satelici we współczesnej urbanistyce zdobywają sobie coraz poważniejsze stanowisko. Rozrost metropolii-kolosów dochodźi już tu i ówdzie do absurdu sprowadzając niebywałe trudności funkcjonalne. Powstające pierścieniem dookoła wielkiego ośrodka miejskiego – miasta-satelityCzytaj dalej

Gdy pewnego jesiennego rana przekraczałem bramę Zakładów Stolarki Budowlanej w Wołominie, wyrwało mi się z ust: jak tu ładnie. Nie ma tu wprawdzie wspaniałych pawilonów ani rozległych widoków. Jest jednak bardzo czysto, porządnie i estetycznie. Okazuje się, że obejście fabryczne można urządzić ze smakiem. Każdy wolny skrawek ziemi obsiano trawą.Czytaj dalej