Został tylko Rosenthal Ulica Lipińska, przy której mieszkała rodzina Kwapiszewskich; w czasie wojny prowadziła prosto do getta. – Do mamy przychodzili znajomi, mówili: „Pani Kwapiszewska, niech nas pani ratuje. Pani przechowa dokumenty, bo nas przecież zabiją”. Matka odmawiała przyjmowania kosztowności, tłumaczyła, że za te złoto można przeżyć kilka dni. AgataCzytaj dalej

– Wojsko odsłużyłem w Łucku, w 24 pułku 27 Dywizji Wołyńskiej, wróciłem stamtąd w stopniu sierżanta podchorążego. Dziwne, ale gdy wybuchła wojna nie dostałem żadnego powołania. Pojechałem zatem do Rembertowa, gdzie formowała się zapasowa kompania. Zostaliśmy skierowani na pierwszą linię, do obrony Warszawy. Stolica długo się nie broniła, padła, aCzytaj dalej

– Ja w ogóle nie przywiązuję wagi do medali i odznaczeń,| może dlatego, że mam ich bardzo dużo. Jako jedna z pierwszych dostałam Medal Edukacji Narodowej. Dla mnie najważniejsza jest ludzka pamięć. Bo tak naprawdę, co teraz młodych ludzi obchodzi nauczyciel, który uczył dwadzieścia lat temu. Odznaczenie jest symbolem wdzięczności.Czytaj dalej

Jedyna, która pamięta początki istnienia Szkoły Podstawowej nr 4 w Wołominie. Przyjaciel kilku pokoleń uczniów – Stanisława Balon. Agata Bochenek

Miron Cichecki przyjmuje mnie w swoim niewielkim, gustownie urządzohym mieszkaniu na osiedlu Lipińska. Częstuje wyśmienitą nalewką i zaczyna barwną opowieść o latach spędzonych w Wołominie. Urodzony w Warszawie, gdy jego ojciec Józef był sekretarzem gminy Bródno, zamieszkał w Wołominie w 1934 roku i przez następne lata służył temu miastu najlepiejCzytaj dalej

Lata 1946-1962 Organizowanie i uprawianie sportu w warunkach powojennych było bardzo trudne. Zniszczony i wygłodzony kraj, braki aprowizacyjne i zaopatrzeniowe, organizowana dopiero administracja kraju nie sprzyjały odbudowie i działaniu organizacji sportowych. Były na pewno inne problemy do załatwienia ważniejsze niż sport. Jednak nieliczna grupa działaczy klubowych, którzy powrócili po wojennejCzytaj dalej

Osiemdziesiąt pięć lat istnienia, ileż to wydarzeń, spotkań, meczów, zwycięstw i porażek. Ile nazwisk sportowców i działaczy, dla których piłka nożna znaczyła tak wiele. Poniżej przedstawiamy migawki z życia Huraganu, opracowane na podstawie kroniki klubu i notatek z gazet sportowych, przedstawiające czasy wołomińskiego sportu, które już bezpowrotnie minęły. Agata Bochenek

Do rejestracji stowarzyszeń Wołomiński Klub Sportowy Huragan został wpisany w 1923 roku, a pierwszym prezesem został wybrany ówczesny burmistrz Wołomina inż. Mieczysław Czajkowski. Podkreślało to przychylność władzy samorządowej do kultury fizycznej i sportu, poważnie nobilitowało klub jako organizację, która ma do spełnienia ważne dla społeczeństwa Wołomina zadania. Do pierwszego zarząduCzytaj dalej

Olimpijski sprawozdawca Moje zauroczenie sportem zaczęło się w koedukacyjnym gimnazjum im. Tomasza Zana w Pruszkowie, gdzie wychowania fizycznego uczył fantastyczny nauczyciel. To samo gimnazjum ukończyła moja siostra, która na olimpiadzie w Berlinie w 1936 roku reprezentowała polskie barwy. Byłem razem z nią w Berlinie jako sprawozdawca Ilustrowanego Kuriera Codziennego iCzytaj dalej

Żołnierz gen. Hallera, Adam Makuła, oskarżony na podstawie zapisków w obcym języku, spędził w więzieniu we Wronkach prawie dwa lata. Jego dzieci, Irena Makuła-Madany i Zdzisław Makuła mówią, że był wielkim patriotą i świetnym, troskliwym ojcem. „Latem 1916 r. przybył do Krakowa z frontu brygadier Józef Piłsudski i zamieszkał przyCzytaj dalej

Przedwojenny Wołomin Stanisław Szewc zapamiętał jako nieduże, zaniedbane, wybrukowane miasteczko. Codzienne kontakty między mieszkańcami narodowości polskiej i żydowskiej wspomina dobrze. Sam przyjaźnił się z Jurkiem Lipmanem, którego ojciec był właścicielem huty „Vitrum”, jeździli razem na obozy harcerskie.

W 20. rocznicę powstania Solidarności W redakcji gościliśmy: Marka Kowalskiego, b. przewodniczącego Oddziału NSZZ Solidarność; Teresę Rogulską, b. wiceprzewodniczącą Komitetu Założycielskiego w Zakładach Stolarki Budowlanej „Stolbud”; Wiktora Miszczenkę, b. wiceprzewodniczącego Komisji Zakładowej NSZZ Solidarność w „Gazomontażu”, Jerzego F. Kielaka, b. wiceprzewodniczącego Tymczasowego Zarządu NSZZ Przedsiębiorstwa Poszukiwań Nafty i Gazu wCzytaj dalej

Józef Czarnecki (1891 – 1974) Józef Czarnecki – czołowy waltornista okresu międzywojennego. Wrażliwy, szlachetny, skromny człowiek. Nie cierpiał fałszu w życiu i w muzyce. Cierpienia, których nie szczędziło mu życie, przyjmował z godnością. O artyście, mistrzu waltorni, opowiedział mi jego mieszkający w Wołominie syn Ryszard Czarnecki. Józef Czarnecki urodził sięCzytaj dalej