września o godzinie 4.45 wojska niemieckie przekroczyły naszą granicę i zaatakowały z powietrza, lądu i morza. Wielka wojenna machina Hitlera – ruszyła i nic ani nikt nie zdołałby jej powstrzymać. Lotnictwo niemieckie zrzucało tony bomb na często jeszcze uśpione wioski i miasta. Niektórych wojna zaskoczyła w drodze do pracy, innych jeszcze w domach. Polska obrona przygotowana przez Naczelne Dowództwo była zbyt słaba i nie posiadała tak świetnego i nowoczesnego uzbrojenia jak Niemcy. Mogła tylko wykazać się wielkim poświęceniem i uporem w walce z niemieckim najeźdźcą, co zresztą potwierdziło się w czasie trwania kampanii wrześniowej.Czytaj dalej

Od pierwszego dnia wojny nad Wołominem rozgorzały zacięte walki powietrzne. W jego pobliżu zostało strąconych kilka samolotów niemieckich i polskich. W czasie nalotu na miasto zniszczony został dom na rogu ulic Wileńskiej i Chopina. Również niektóre budynki uległy spaleniu, głównie przy ulicy Lipińskiej. Działania wojsk niemieckich szczęśliwym trafem ominęły Wołomin we wrześniu 1939 roku. Ale niedaleko Wołomina doszło do potyczek z niemieckimi dywersantami z V kolumny, którzy głównie rekrutowali się z okolicznych wsi: Ręczaje, Czubajowizna, Poświętne, Majdan, Mostówka i Grabie. W tych wioskach od XIX wieku mieszkali koloniści z Niemiec. W zwalczaniu dywersji pomagali wojsku wołomińscy harcerze.Czytaj dalej

Od wiosny 1921 roku Polska wkroczyła w okres stabilizacji państwowej i ustrojowej. W Wołominie zjawisko to przebiegało trochę w wolniejszym tempie, wzrosła minimalnie liczba ludności. Procesy urbanizacyjne wykroczyły poza granice administracyjne miasta i objęły przylegające do niego wsie: Sławek, Lipiny Nowe, Lipiny Stare oraz osady Leonardów i Ronówkę. Na tym terenie łącznie z Wołominem mieszkało wtedy około 7409 osób. Podobieństwo zawodowo-ekonomicznej struktury ludności zadecydowało o tym, że rada miasta zabiegała u kompetentnych władz administracyjnych o przyłączenie do miasta: Wołomina-Krępe, Wołomina-Wiktoryna, Wołomina-Henrykowa, Zosina i Lipin A oraz zaszeregowania Wołomina-Lasu, Sosnówki, Wołominka, Annopola i Helenowa do kategorii przedmieść tak poszerzonego Wołomina. W ten sposób zostałyby stosunki administracyjno-prawne przystosowane do tendencji rozwoju demograficzno-społecznego.Czytaj dalej

Zaraz po zakończeniu działań wojennych cały kraj energicznie przystąpił do odbudowy zniszczonych miast, wsi, zakładów przemysłowych, dróg, mostów i całej gospodarki. Rozgorzała zażarta i krwawa walka zbrojnego podziemia z władzą ludową, również na naszym terenie. Na ruch oporu związany z rządem polskim w Londynie spadły dotkliwe represje. Kadra dowódcza Armii Krajowej oraz wielu działaczy zastało aresztowanych. Czytaj dalej

Przed pierwszą wojną światową Wołomin był jedną z podwarszawskich miejscowości letniskowych. Niewielka odległość od stolicy, dobry dojazd ze względu na to, że Wołomin z Warszawą łączyła linia kolejowa, ładna okolica i bliskość lasu zachęcały zamożniejszych warszawiaków do spędzania tutaj wolnego czasu. Wielu mieszkańców Wołomina znajdowało pracę w dobrze prosperujących hutach szkła. Miasto rozbudowywało się, wzniesiono wiele budynków murowanych i wilii. W chwili odzyskania niepodległości miasto liczyło około 6 tysięcy mieszkańców, blisko połowa była wyznania mojżeszowego. Lata wojny spowodowały obniżenie statusu materialnego ludności i wielkie braki w aprowizacji. Część zakładów pracy zaprzestała produkcji, w mieście pojawiła się duża liczba bezrobotnych. Odzyskanie niepodległości przyczyniło się do ożywienia gospodarczego.Czytaj dalej

W połowie września 1939 roku oddziały niemieckie weszły na teren powiatu radzymińskiego. Zapoczątkowana tym okupacja trwała na naszym terenie aż do września 1944 roku. W listopadzie 1939 r. Ludwig Fisher, gubernator dystryktu warszawskiego Generalnego Gubernatorstwa dokonał zmian w podziale administracyjnym dystryktu i połączył niektóre powiaty, motywując to koniecznością ostrego zarządzania i organizacji. W „Dzienniku Urzędowym Szefa Okręgu Warszawskiego, nr 1 z 22 listopada 1939 roku”, ukazało się jego rozporządzenie o utworzeniu powiatu Warszawa Ziemska z dotychczasowych powiatów warszawskiego i radzymińskiego. W okresie przedwojennym na terenie połączonych powiatów dominujące wpływy w życiu politycznym miał rządzący obóz sanacyjny. Mieszkało tam wielu urzędników administracji państwowej, zatrudnionych w centralnych urzędach w Warszawie. Duże wpływy mieli również socjaliści oraz członkowie i sympatycy ugrupowań politycznych obozu narodowego. Bazą społeczną Stronnictwa Narodowego były ziemiaństwo, duchowieństwo, młodzież akademicka, mieszczanie i zamożni chłopi.Czytaj dalej

W strukturze Narodowych Sił Zbrojnych miasto Wołomin wraz z okalającym je terenem wiejskim należało do powiatu radzymińskiego (noszącego numer 24, a od początku 1944 roku numer 9), który wchodził w skład Okręgu Warszawa – Województwo (w nomenklaturze Stronnictwa Narodowego określonego jako Warszawa – Ziemska). Pierwotnie Okręg ten nosił numer l-B, a po reformie struktury terenowej NSZ z 1 lutego 1944 roku otrzymał numer VI. Kierownikiem Oddziału VI (Oświatowo-Wychowawczego) Komendy Okręgu i szefem propagandy był do grudnia 1943 roku podporucznik Jerzy Pilaciński pseud. Lech, jego następcą był związany z Wołominem Józef Bieniek pseud. Romański. Kierownikiem propagandy NSZ w Wołominie do chwili aresztowania w listopadzie 1943 roku był Zdzisław Haberko.Czytaj dalej

W okresie zaborów mocarstwa sąsiednie, które doprowadziły do utraty niepodległości Polski, zgodnie prowadziły politykę antymiejską. Wynikało to z obawy przed na ogół patriotycznie nastawionym mieszczaństwem. I tak w zaborze pruskim wprawdzie nie pozbawiono praw miejskich żadnego miasta, ale też prawa miejskie otrzymały jedynie: Katowice w 1867 roku, Chorzów w 1869 roku i kilka innych miejscowości. Na skutek takiej polityki powstały paradoksy, zresztą nie tylko w zaborze pruskim, lecz także w pozostałych. Szczególnie było to widoczne na Górnym Śląsku, gdzie znajdowały się liczne ośrodki uprzemysłowienia z wielotysięczną ludnością. W zaborze austriackim także nie znoszono formalnie miast, ale zaliczano je raz do miast, a innym razem do miasteczek. Niektóre spośród nich same traciły prawa miejskie i stawały się osadami, lub po prostu wsiami. W rezultacie na tym obszarze w 1915 roku było 95 miast mniej niż 1795 roku. Natomiast nie utworzono żadnego nowego miasta.Czytaj dalej

Otto Schussler

Oddziały zbrojne Obwodu wołomińskiego prowadziły nie tylko dywersję i sabotaż, ale podejmowały również bardzo śmiałe i ryzykowne akcje mające na celu likwidację groźnych funkcjonariuszy niemieckich, którzy mieli na swoim sumieniu wiele istnień ludzkich i wysyłek na przymusowe roboty do Niemiec. Taka właśnie akcja miała miejsce w Wołominie w 1943 roku, kiedy to w Biuletynie Informacyjnym nr 15/170 został zamieszczony komunikat „Zginął znany łajdak, kierownik Arbeitsamtu w Wołominie”. Mowa oczywiście o Otto Schusslerze, którego nazywano „Ogórkiem”.Czytaj dalej

Jak wcześniej wspomniałam, polskie państwo podziemne to była bardzo rozbudowana i prężnie działająca machina do walki z niemieckim najeźdźcą. Obok wymienionych wcześniej referatów, istniały jeszcze inne, które spełniały bardzo ważne a wręcz niezbędne zadania bojowe. Referat lotnictwa, oznaczony literą „F”, kierowany był przez kapitana Bagińskiego. Jego zadaniem było utrzymanie u nielicznych w Obwodzie przedstawicieli tej broni właściwego poziomu i aktualnej wiedzy o niej, a także przekazywanie jej kompendium żołnierzom piechoty, przewidywanym do wykorzystania w momencie zbrojnego powstania, którego scenariusz zakładał intensywne alianckie wspierające operacje lotnicze. Przeprowadzono zatem szczegółowy wywiad dotyczący m.in. budowanego w Zawiszynie koło Jadowa niemieckiego lotniska w aspekcie możliwości jego opanowania i przygotowano w tym celu również personel obsługi naziemnej.Czytaj dalej

Akcje o charakterze dywersyjno-bojowym przeciwko okupantowi prowadziły grupy bojowe organizowane w 1942 r. Grupa z Wołomina liczyła około 30 ludzi. Dowodził nią podporucznik Alfons Małkowski „Amon”, który sam brał udział w wielu akcjach. Jego zastępcą był ppor. Roman Gębicki „Leszek”. Druga grupa licząca około 15 osób, zorganizowana była w placówce Ręczaje. Dowodził nią sierżant Kazimierz Zieliński. Uczestnicy tej grupy wywodzili się z przesiedleńców, przeważnie z Pomorza i mieszkali we wsiach Czubajowizna i Nadbiel. Przybyli oni na miejsce kolonistów niemieckich wysiedlonych do Rzeszy. Kilku członków grupy znało bardzo dobrze język niemiecki, co w znacznym stopniu ułatwiało przeprowadzanie wszelkich możliwych akcji. Dysponowali oni mundurami żandarmów i policji, w których parę razy występowali. Trzecia grupa mieściła się w Zagościńcu i liczyła około 12 osób. Dowodził nią starszy podchorąży Roman Kosieradzki „Rom”, a zastępcą był Piotr Matusiak „Sowa”.Czytaj dalej

W czasie trwania kampanii wrześniowej rząd polski opuścił kraj i udał się do Rumunii. Tam jego przedstawiciele zostali internowani. Zostali oni przewiezieni do różnych wyznaczonych im miejscowości w głębi Rumunii. Wśród internowanych znalazł się gen. Władysław Sikorski.

W ten sposób zaczęła powstawać emigracja polska. Najważniejsza rzeczą stało się, aby nie dopuścić do wymazania Polski z mapy Europy. Już pod koniec września świat dowiedział się, że w Paryżu rezyduje konstytucyjna głowa państwa polskiego w osobie Władysława Raczkiewicza. Do Paryża przybył Władysław Sikorski i 28 września został mianowany dowódcą polskich sil zbrojnych. Osoba Sikorskiego budziła zaufanie społeczeństwa polskiego i nadzieję na szybkie wyzwolenie. Po klęsce Francji rząd polski przeniósł się do Londynu.Czytaj dalej

Wraz z lada moment mającym wybuchnąć powstaniem w Warszawie toczyły się zażarte walki w rejonie Wołomina i okolic z wojskami niemieckimi przy wsparciu Armii Radzieckiej. 30 lipca 1944 roku, 8 korpus pancerny usiłował zdobyć Ossów, jednak natarcie radzieckie skończyło się niepowodzeniem, a przez to 3 korpus nie zdołał nawiązać współdziałania z lewym sąsiadem i w dalszym ciągu walczył pod Radzyminem w zupełnym odosobnieniu. Przez cały dzień 31 lipca korpusy 3 i 16 odpierały ataki niemieckich czołgów i piechoty wspierane przy tym silnym ogniem artylerii rozmieszczonej na stanowiskach wzdłuż szosy lubelskiej.Czytaj dalej

W tym samym czasie 3 korpusowi udało się obejść silnie umocniona przez Niemców Zielonkę i opanował po zażartej walce Wołomin, po czym wkroczył do Radzymina, następnie przystąpił do umacniania swej obrony na rubieży Marki – Kobyłka. Od północy i wschodu dowódca korpusu generał major N. Wegeniew osłonił się niewielkimi grupami czołgów i fizylierów. Zaskoczeni mieszkańcy Wołomina, Radzymina i sąsiednich miejscowości nie zdążyli jeszcze nacieszyć się tymczasowa wolnością, gdyż ciepła, letnia noc przerwała walkę.Czytaj dalej