W naszym regionie miała miejsce akcja „Burza” stanowiąca fragment wielkiej operacji Armii Krajowej, na terenie całej Rzeczypospolitej, łącznie z Kresami Wschodnimi, które sojusznicy zachodni chcieli podarować Stalinowi. Po klęsce Niemiec pod Stalingradem wojska niemieckie stopniowo były wypierane z terenów ZSRR. Nie pomogła wielka ofensywa armii niemieckiej w czerwcu 1943 roku, która miała na celu opanowanie Kurska i dotarcie do terenów roponośnych, ponieważ Niemcom potrzebne było zaopatrzenie do prowadzenia dalszych działań wojennych. Dodatkowym czynnikiem osłabiającym potęgę militarna Niemiec była klęska w Afryce Północnej, mimo powierzenia dowództwa nad ta strefa frontu jednemu z najbardziej zdolnych generałów niemieckich Erwinowi Rommlowi. Dodatkowo jeszcze desant w Normandii 6 czerwca 1944 r. przyczynił się do wzięcia Niemców w przysłowiowe kleszcze. Prowadzenie działań wojennych na kilku frontach jednocześnie, wcześniej czy później oznaczać może tylko jedno – klęskę.Czytaj dalej

Po klęsce kampanii wrześniowej Wołomin znalazł się w obrębie Generalnego Gubernatorstwa w dystrykcie warszawskim. Od pierwszych dni i miesięcy zajęcia miasta przez Niemców, okupant zaczął ustanawiać swoje porządki. Przede wszystkim określono zakres funkcjonowania władz komunalnych i innych instytucji. Wszystkie miały pracować pod nadzorem niemieckich urzędników (często volksdojczów). Granatowi policjanci mieli powrócić do służby (pod groźbą śmierci). Oczywiście bez godła państwowego na czapkach. Określone zostały zasady pracy przemysłu, rzemiosła i rolnictwa wraz z ustaleniem odpowiedniego wymiaru świadczeń i kontrybucji. Początkowo miasto było nadzorowane przez żandarmerię polową. Stopniowo jednak zaczęła pojawiać się policja niemiecka, aż w końcu, co było zresztą do przewidzenia, pojawiło się także gestapo. Wołomin i jego mieszkańcy powoli przystosowywali się do nowej sytuacji, do życia w okupacyjnych warunkach, które jak można się domyślać były bardzo trudne.Czytaj dalej

Walki o wyzwolenie trwały nadal. Po oswobodzeniu Okuniewa, Zabrańca i Marek 1281 pułk piechoty ześrodkował się w lesie w pobliżu drogi. Nie otrzymał konkretnych rozkazów, toteż pozostawało jak zwykle czekać. Na razie wszyscy cieszyli się piękną, letnia pogoda. Taki błogi nastrój, jak to zwykle na wojnie, nie trwa długo. Na motocyklu przybył oficer łącznikowy z rozkazem dowódcy dywizji. O świcie pułk miał wznowić natarcie. Do niego został przydzielony jeszcze pułk artylerii samobieżnej i pułk artylerii ciężkiej. Celem natarcia była miejscowość Krzywica, a następnie Wołomin.Czytaj dalej

Organizacją działającą na początku okupacji na Mazowszu były także „Jerzyki”, powstałe na bazie przedwojennego Związku Harcerstwa Polskiego. Na terenie Wołomina harcerstwo działało już od 1916 roku, założone z inicjatywy Antoniego Mańkowskiego, sierżanta z Legionów i Tomasza Piskorskiego, późniejszego zastępcy Naczelnika ZHP. Przed 1939 r. działały: żeńska Drużyna Harcerska im. Władysława Łokietka, istniejąca już od 1920 r. i skupiająca starszą młodzież oraz Męska Drużyna Harcerska im. Stefana Batorego, zrzeszająca chłopców ze szkół powszechnych.Czytaj dalej

Wrćmy do walk w naszym rejonie, które toczyły się równolegle do powstania warszawskiego. Już 3 sierpnia 1944 roku, wojska niemieckie rozpoczęły natarcie na Wołomin i Okurniew, prowadzone z trzech kierunków. Od strony Stanisławowa atakowało około 70 czołgów, od Radzymina 60, z Rembertowa 40 do 50. Jednocześnie niewielkie grupy niemieckie złożone z kilku czołgów i piechoty uderzały na mniejsze miejscowości.

Główne natarcie było wspierane przez lotnictwo, atakujące grupami po 10-20 samolotów Wołomin, Okuniew i Miedzeszyn. Czołgistom radzieckim nad Słupnem, Czarna, Kobyłka, Pustelnikiem i Zielonką pomagali w walce żołnierze Armii Krajowej. Przewaga nieprzyjaciela była jednak bardzo wyraźna. O godzinie 12.00 dywizja „Herman Goering” zdobyła Ossów i zaatakowała Leśniakowiznę, 4 dywizja pancerna podeszła do Wołomina od północnego wschodu. Dowództwo tej jednostki zorientowało się, że czołgom radzieckim zabrakło materiałów pędnych i ogłosiło te wiadomość swoim żołnierzom przez radio. Zachęceni tym hitlerowcy zaatakowali z większą energia i po południu wdarli się do miasta. Do wieczora 3 sierpnia cały Wołomin znalazł się w rękach nieprzyjaciela.Czytaj dalej

Mimo trudnych warunków okupacyjnych w jakich przyszło żyć mieszkańcom Wołomina, obok zbrojnego podziemia rozwijało się też tajne nauczanie. Tę działalność prowadzili członkowie ruchu oporu z narażeniem nie tylko własnego życia. Brało w nim udział wielu nauczycieli.

Okupant uważał, że naród polski pozbawiony oświaty będzie można w szybkim tempie sobie podporządkować i przeznaczyć tylko do ciężkich robót fizycznych. Nauka i wiedza stały się równie groźne dla wroga, jak i działalność zbrojnego podziemia.Czytaj dalej