Poniższy tekst dedykuję wszystkim moim kolegom z boiska, z którymi przeżyłem niezapomniane chwile w trakcie kilkunastu lat gry w koszykówkę w Huraganie Wołomin. Bardzo przepraszam wszystkich za popełnione nieścisłości i bardzo osobisty przekaz opisanych zdarzeń, ale wspomnień sprzed ponad pół wieku inaczej przekazać nie potrafiłem.

Pisząc nie miałem żadnych ambicji historycznych. Skoncentrowałem się na opisie kilku subiektywnie zapamiętanych epizodów związanych z początkami koszykówki w Wołominie. Byłem ich świadkiem lub brałem w nich udział, więc nagrały się trwale w mojej pamięci. Starałem się wyeksponować kilka najważniejszych postaci, uczestników tych wydarzeń. Bo właśnie „chłopaki z tamtych lat” są najważniejsi.Czytaj dalej