Dzielnica Wołomin-Las, w której wówczas mieszkałem, prezentowała się zupełnie inaczej niż dziś… Każde podwórko żyło – w ogrodzie pracowali ludzie, bawiły się dzieci. Często dla melioracji terenu kopano stawy na podwórkach, co jeszcze bardziej wzbogacało świat otaczającej nas przyrody. Na każdym podwórku niemal obowiązkowo były króliki, często kozy, kury, kaczki,Czytaj dalej

Wołomin – miasto o siedem lat starsze ode mnie. Kawał historii! A jaki kawał to wspomnę, tylko co taki noworodek jak ja, dorastając, „najprzód” wiedzieć powinien o Żydach i o zwierzętach: Żydzi łapią dzieci na macę i twoim obowiązkiem jest nie dać się złapać. Udawało mi się. Było to prawdą,Czytaj dalej