W czasie okupacji byłem nastolatkiem – mówi Zdzisław Knap, od urodzenia zamieszkały w Wołominie – ale żadne zdarzenia, żadna historia nie uleciały z mojej pamięci. Zdarzenia układają się w obrazy, a każdy z nich malowany jest jakąś emocją – a to nostalgią, a to humorem, niekiedy żalem i oburzeniem.Czytaj dalej

Zina

Mirosław na tańcach poznał miejscową dziewczynę. Dziewiętnastoletnia Zina, córka rosyjskiego Niemca i Rosjanki wyróżniała się wśród nielicznych dziewczyn urodą i wdziękiem. Jednak dla niektórych solą w oku był związek więźnia politycznego z komsomołką. Pojawił się nawet pomysł, aby Zinę wypędzić z Workuty. Z tego zamiaru zrezygnowano, pod warunkiem, że dziewczyna zerwie z łagiernikiem.Czytaj dalej

Obóz nr 17 

Pewnego dnia Mirosława wraz z dwoma współwięźniami wywieziono opancerzonym samochodem do obozu zbiorczego, do celi, gdzie byli i Ukraińcy, i Rosjanie. Skazanym dyktował prawo więzień Rosjanin, starosta celi, zwykły bandzior. On wybierał to co chciał z paczek żywnościowych współwięźniów i on decydował co wolno, a czego nie wolno w celi. 

10 grudnia 1945 roku Mirosław z grupą więźniów został wsadzony do pociągu w Lwowie, a 6 stycznia znalazł się w Workucie. Czytaj dalej

Par razy otarł się o śmierć. Na jego życie dybali Niemcy, Rosjanie, NSZ i UB. O swoim ojcu, Edwardzie Suchnickim, burmistrzu Wołomina w latach 1944-45 mówi córka Jolanta Suchnicka-Cupryk, że był to po prostu porządny człowiek.Czytaj dalej

Z yciorysu Mirosława Hentosza można by zrobić niezwykle barwny film sensacyjno-historyczny. A gdyby scenarzysta dochował wierności faktom, to nikt by nie uwierzył, że film powstał w oparciu o prawdziwe życie. 

Workuta. Pónocnowschodnia Rosja, Republika Komi, nieopodal północnego pasma Uralu oraz Morza Karskiego. Workuta, wieczna zmarzlina. Śnieg tu topnieje w czerwcu, a we wrzeniu zaczyna już sypać nowy. Dwa, najwyżej trzy miesiące lata i białe noce.  

Workuta. Ta nazwa kojarzy się wielu europejskim i azjatyckim narodom z łagrami, cierpieniem i śmiercią. Są jednak takie osoby, które, dzięki mocy charakteru oraz pogodzie ducha przeszli przez to mroźne, stalinowskie piekło bez dramatycznych obrażeń. Dziś pozostały wspomnienia, najczęściej złe, choć są również i te dobre. Taką osobą jest Mirosław Hentosz, emeryt, mieszkaniec Wołomina, przed laty więzień Worukty. Czytaj dalej

Aleksander Nowicki jest jednym z dwóch ostatnich żyjących uczestników słynnego strajku w hucie szkła „Vitrum

Aleksander Nowicki ma 86 lat, pełną jasność umysłu i świetną pamięć. Gdy wspomina czas strajku, głos łamie mu się ze wzruszenia.

Urodził się w Wołominie. W wieku czternastu lat, w 1926 r. poszedł pracować do jednej z dwóch wołomińskich hut szkła, huty „Praca”.

– Poszedłem do „Pracy”, bo w „Vitrum” były gorsze warunki pracy i mniej płacili.Czytaj dalej