Po latach tłustych przyszły lata chude. Siatkarze Huraganu Wołomin znaleŸli się na równi pochyłej. Coraz trudniej przychodziło im walczyć o sukcesy. Złożyło się na to wiele czynników, a najważniejszym z nich był brak pieniędzy, o czym będzie mowa w tym odcinku.

W marcu zakończyły się rozgrywki w lidze międzywojewódzkiej i jeszcze raz Huragan otrzymał szansę walki o II ligę. Po przebrnięciu przez sito eliminacji, w dniach od 5 do 7 kwietnia 1968r odbyły się w Wołominie mecze półfinałowe o awans do finału i wejście do II ligi. W turnieju wzięły udział trzy zespoły: Huragan Wołomin, AZS Poznań i Stal Grudziądz.Czytaj dalej

Dwanaście zespołów, które uczestniczyły w rozgrywkach ligi międzywojewódzkiej sezonu 1965/66 zakończyło mistrzowskie mecze. Przyszedł czas na siatkarski „rachunek sumienia”. Tak wyglądała końcowa tabela:

  1. Huragan Wołomin 17 pkt
  2. LZS Mazowsze 16 pkt
  3. Gwardia Szczytno 13 pkt
  4. Gwardia Białystok 10 pkt
  5. Pogoń Siedlce 10 pkt
  6. AZS Olsztyn 8 pkt
  7. Włókniarz Białystok 7 pkt
  8. OKS Olsztyn 5 pkt
  9. AZS Białystok 4 pkt
  10. Victoria Bartoszyce 0 pkt

Aktualny lider tabeli, eksligowy Huragan, był faworytem wielu sympatyków siatkówki i nie zawiódł ich. Zwyciężył w mistrzostwach ligi międzywojewódzkiej bez specjalnego wysiłku, będąc we wszystkich spotkaniach klasą dla siebie. Wygrał wszystkie mecze tracąc tylko 10 setów, podczas gdy następny zespół w tabeli LZS Mazowsze już 20 setów.Czytaj dalej

Po odejściu z funkcji trenera Borysa Tokarskiego, trenerem siatkarzy Huraganu od września 1962 został ppłk mgr Wiesław Piotrowski, z którym jego podopieczni osiągali największe sukcesy. A tak o trenerze Piotrowskim pisała ówczesna prasa:

Olbrzymią rolę w walce o wejście do I ligi odegrał trener wołomińskich siatkarzy mgr Wiesław Piotrowski. Kiedy przyszedł do Wołomina wiedział, że czeka go żmudna i ciężka „orka”. Dzięki systematycznej, pełnej poświęceń pracy, wprowadzeniu żelaznej dyscypliny potrafił osiągnąć cel zamierzony. Wiesław Piotrowski jest postacią ogólnie znaną w światku siatkarskim. Absolwent AWF, były reprezentant Polski. Siatkówkę uprawia ponad 22 lata. Dzięki magicznym sztuczkom, jakich dokonywał na boisku, dzięki doprowadzonemu do perfekcji wyszkoleniu technicznemu zyskał miano „FAKIR”. W pracy trenerskiej miał i ma b. poważne osiągnięcia. Prowadził w ligowych bojach i Lotnika, był trenerem Kadry Narodowej.

Czytaj dalej

Lata te są dalszym ciągiem sukcesów siatkarzy Huraganu. Pod koniec roku 1953 kierownictwo sekcji piłki siatkowej obejmuje Jerzy Cudny. Jak do tego doszło wspomina Zdzisław Michalik – jego szkolny i boiskowy kolega:

Oto kilka zdań o wołomińskim najpierw futboliście, a później dożywotnio siatkarzu i działaczu, czyli o panu Jerzym Cudnym, byłym członku dzikiej drużyny „Lilianka”. Pochodził z tej grupy absolwentów Szkoły Powszechnej nr 1 w Wołominie, która kochając sport rozkładała to uczucie w równej mierze na siatkówkę i piłkę nożną. Tak było do pewnej niedzieli, podczas której pan Jerzy w meczu mistrzowskim z lokalnym rywalem „Turowianką” wystąpił w drużynie Huraganu na pozycji libero. Gdy był z piłką dokładnie w środku boiska, został brutalnie zaatakowany tak zwaną nakładką, przez naszego kolegę J.Z. grającego również na pozycji libero w rywalizującej z Huraganem – Turowiance. Rozległ się tak głośny trzask łamanej kości, że gdybym tego nie słyszał i nie widział, trudno byłoby mi uwierzyć, że tak się stało.

Czytaj dalej

Od roku 1964 siatkówka uzyskała rangę dyscypliny olimpijskiej. W Tokio po raz pierwszy w dziejach sportu odbył się turniej tej popularnej gry. Pierwszy złoty medal olimpijski zdobyli siatkarze ZSRR, srebrny Czechosłowacja, a brązowy Japonia, co zostało uznane za swego rodzaju niespodziankę. Polacy nie zakwalifikowali się do turnieju olimpijskiego, jednak jeszcze przed olimpiadą pokonali późniejszych mistrzów olimpijskich sia tkarzy ZSRR. Piszę o tym dlatego, że dla kibiców wołomińskich nadarzyła się rzadka okazja oglądania na własnym terenie zespołów mających w swoich szeregach kadrowiczów.Czytaj dalej

Po zakończeniu działań wojennych w roku 1945 Klub Sportowy Huragan wznowił swoją działalność sportową. Rozpoczęły również swoją działalność związane z Huraganem sekcje piłki siatkowej kobiet i mężczyzn. W tamtym okresie siatkówkę żeńską reprezentowały: Eleonora Lesińska, Danuta Chudziaszek, Barbara Kaluszko, Alicja Złotek, Jadwiga Radzikowska, Krystyna Kaźmierska, Irena Kaluszko, Irena Lebensztain.Czytaj dalej

Jerzy Cudny, syn Jana i Wiktorii ze Stasiaków, urodził się 5 sierpnia 1918 r. w Jekaterynosławiu (obecnie Dniepropietrowsk na Ukrainie). Pochodził z rodziny kolejarskiej, którą prawdopodobnie los, a może „ukaz carski”, rzuciły z Wołomina na Kresy Wschodnie.

Po zakończeniu I wojny światowej rodzina Cudnych powróciła do Wołomina. Zamieszkali na ulicy Warszawskiej. W Wołominie Jerzy skończył szkołę powszechną tzw. „jedynkę”, a następnie Państwową Szkołę Rzemieślniczo-Przemysłową, która znajdowała się przy ulicy Szerokiej w Warszawie.Czytaj dalej

Na ziemie polskie gra w koszykówkę trafiła już w pierwszych latach XX  wieku, ale systematyczny jej rozwój nastąpił po zakończeniu I Wojny Światowej. Rozpowszechnianiem tej gry w Polsce zajęły się: Towarzystwo Zabaw Ruchowych we Lwowie, Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” oraz propagator wszelkich gier sportowych, w tym koszykówki organizacja YMCA. Ta ostatnia posiadała swoje ogniska w kilku miastach naszego kraju, w tym także w Warszawie. Najbardziej podatnym gruntem dla uprawiania koszykówki były w tamtym czasie szkoły i wyższe uczelnie. Właśnie w tych placówkach, wśród młodzież  szkolnej i studentów, następował jej dość szybki i dynamiczny rozwój. Kluby sportowe bowiem nie przejmowały na początku specjalnego zainteresowania tą dyscypliną sportu. Dopiero w połowie lat dwudziestych sytuacja uległa pewnej zmianie, kiedy to do klubów zaczęli trafiać absolwenci szkół i uczelni miłośnicy i propagatorzy koszykówki. Spowodowało to organizowanie i zakładanie koszykarskich sekcji w wielu klubach, co dawało możliwość uprawiania basketu coraz szerszym kręgom młodych ludzi. I to był ten moment, w którym koszykówka w Polsce ostatecznie zyskała rację bytu i stała się niezwykle popularną dziedziną sportu. W 1928 roku powstał Polski Związek Gier Sportowych obejmujących swą działalnością koszykówkę, siatkówkę i piłkę ręczną.Czytaj dalej

Janina (1911 – 2001) i Edward (1909 – 1966) Żelezikowie

Spośród wielu nauczycieli przez dziesięciolecia pracujących w wołomińskich szkołach nie sposób nie wyróżnić małżeństwa Janiny i Edwarda Żelezików, którzy całe swoje życie poświęcili młodzieży.

W kronice koedukacyjnej szkoły ogólnokształcącej w podlubelskiej Bychawie znajduje się taki oto zapis:

Już od pierwszych dni powojennych (1 października 1944 r.), wśród ocalałej z wojennej pożogi miejscowej i okolicznej inteligencji, państwo Żelezik niezwykle aktywnie zaangażowali się we wdrażanie w szkole pracy od podstaw, stanowiąc pierwszą kadrę nauczycielską. Uczniowie przyszli do szkół z rodzinnych domów, z wojennej tułaczki i partyzanckich szlaków, niekiedy z bronią w kieszeni. Byli jednakowi pod dwoma względami: czuli się Polakami i pragnęli się uczyć. Jeden z uczniów wspomina: – nie mieliśmy na czym siedzieć, nie mieliśmy dostatecznej ilości książek i zeszytów, ale mieliśmy szkołę.

Czytaj dalej

Okoo roku 1928 na terenie Wołomina zaczynają się organizować podwórkowe drużyny piłki siatkowej. Drużyny te przybierają nazwy: Rynkowia, Sosnówka, Parcelacja. Jak same nazwy wskazują drużyny utożsamiały się z nazwami poszczególnych rejonów (dzielnic) miasta. W tym miejscu należy nadmienić o jeszcze jednej drużynie siatkarskiej działającej przy Katolickim Stowarzyszeniu Młodzieży (KSM). Siatkarze tej drużyny pozyskali teren przyległy do kościoła M.B. Częstochowskiej, na którym urządzili sobie boisko siatkarskie. Zawodnikami tej drużyny byli: Zdzisław Michalik, Zdzisław Haberko, Ryszard Bąkowski, Roman Dzierżanowski, Wacław Wilczak i Bronisław Szymar. Jej sympatycy obdarzyli ją mianem „Parafianie”.Czytaj dalej