Chwile szczęścia… Pogmatwane ścieżki życia Wiery Gran

Bardzo łatwo jest zniszczyć szczęście bliźniego, ale jakże trudno je naprawić

Johann Gottfried Herder

Te słowa niemieckiego filozofa i pastora w pełni ilustrują skomplikowane losy Wiery Gran.

Nie będzie przesadą stwierdzenie, że życie tej jednej z najwybitniejszych pieśniarek okresu międzywojennego i powojennego to gotowy materiał na scenariusz filmu. Dostała od losu wiele, ale dużo też jej zabrał. Wiera Gran miała urodę, talent, wspaniałą kulturę muzyczną i niezwykłą charyzmę. Osiągnęła wielki sukces, ale i przyszło jej za ten sukces zapłacić.

Spektakularny debiut i dramatyczna walka o życie

Wiera Gran a właściwie Wiera Grynberg przyszła na świat pod koniec I wojny światowej. Jej rodzice, Luba i Eliasz Grynbergowie, rosyjscy Żydzi osiedlili się w Wołominie prawdopodobnie uciekając przed pogromami w Rosji. Wiera była najmłodszą z trzech córek państwa Grynbergów. Dzieciństwo spędziła w Wołominie, gdzie ukończyła szkołę podstawową. Następnie kontynuowała naukę w gimnazjum humanistycznym w Warszawie.

Jej debiut piosenkarski miał miejsce 1 lutego 1934 r. na deskach warszawskiego teatru kabaretowego „Paradis” przy Nowym Świecie 5. Do wybuchu II wojny światowej Wiera Gran występowała na wielu estradach odnosząc spektakularne sukcesy. Nagrywała recitale dla Polskiego Radia oraz płyty z piosenkami filmowymi. Miała niezwykłą bardzo charakterystyczną barwę głosu stworzoną do budowania nastroju na scenie.

Jeszcze przed wybuchem wojny piosenkarka poślubiła lekarza Kazimierza Jezierskiego. Okres wojny i Holocaust nie oszczędziły Wiery i jej rodziny. Rodzice oraz siostry zostały zamordowane w Treblince zaś Wiera znalazła się za murami warszawskiego Getta. Mimo dramatycznie trudnej rzeczywistości za murami Getta piosenkarka nadal występowała, m.in. z duetem fortepianowym Władysław Goldfeder oraz Władysław Szpilman. W sierpniu 1942 roku udało jej się przedostać na aryjską stronę przez gmach Sądu przy ulicy Leszno. Do końca wojny ukrywała się w domu swojego męża w Gołąbkach pod Warszawą.

Światowa kariera w cieniu oskarżeń o kolaborację z Niemcami

Okres powojenny nie należał do najszczęśliwszych w życiu piosenkarki. Początkowo występowała z orkiestrą Stefana Rachonia, ale w 1947 roku została aresztowana pod zarzutem kolaboracji z okupantem. Jej sprawa była rozpatrywana przez różne sądy, m.in. Obywatelski Sąd Honorowy przy Centralnym Komitecie Żydów w Polsce; ze wszystkich zarzutów została oczyszczona.

W 1950 roku Wiera Gran po rozwodzie z Kazimierzem Jegierskim na zawsze opuściła Polskę. Pierwszym etapem jej podróży był Izrael by w końcu na stałe osiąść we Francji. I to właśnie we Francji odnalazła względny spokój. Początkowo jej kariera ponownie nabrała rozpędu. Współpracowała z takimi tuzami francuskiej piosenki jak: Maurice Chevalier, Charles Aznavoure, czy Jacques Brel. Oprócz występów we Francji Gran ze swoim repertuarem występowała także w Londynie m. in. w teatrze polonijnym Mariana Hemara i Feliksa Konarskiego a także odbyła turnee po Szwecji, Kanadzie, USA, Hiszpanii, Szwajcarii, Belgii i Meksyku. Wszędzie fascynowała publiczność swoim pięknym, niskim aksamitnym głosem oraz naturalnym i bezpretensjonalnym sposobem bycia.

W połowie lat 60. Wiera odwiedziła Polskę. Podjęła wówczas współpracę z Jerzym Abratowskim i jego zespołem co zaowocowało nagraniem płyty długogrającej dla Polskich Nagrań. Zdecydowała się również na ponowne nagranie dla Polskiego Radia pod kierunkiem Władysława Szpilmana jego kompozycji pt. „Jej pierwszy bal” ze słowami Bronisława Broka.

Wydawało się , że uwolniła się już od traumatycznej przeszłości. Niestety nie na długo.

Wyniszczający proces o zniesławienie.

Na początku lat 70. odmówiono jej występów w Izraelu. Głównym powodem odmowy były właśnie podejrzenia o kolaborację z Niemcami. Wiera Gran podejmowała wówczas liczne próby spotkania się ze swoim oskarżycielem Jonasem Turkowem. Ponieważ nie przynosiły one żadnych skutków, zdecydowała się wytoczyć swoim oskarżycielom proces o zniesławienie. Wtedy też w jej głowie pojawił się pomysł napisania książki pt. „Sztafeta Oszczerców”.którą wydała w 1980 roku. Wyniszczający proces o zniesławienie toczył się niemalże przez całe lata 70. Rozprawy były ciągle odkładane ze względów proceduralnych i w rezultacie w 1982 roku proces rehabilitacyjny przed Sądem Najwyższym w Tel Awiwie został umorzony.

Podejrzenia, zarzuty nigdy nie poparte żadnymi dowodami bardzo nadwyrężyły zdrowie Wiery Gran. Ostanie lata jej życia pełne były irracjonalnych lęków i fobii. Tuż przed śmiercią przebywała w paryskim Domu Opieki św. Kazimierza. (tym samym, w którym przed śmiercią przebywał Cyprian Kamil Norwid).

Zmarła prawie zupełnie zapomniana 19 listopada 2007 r. Pogrzeb Wiery Gran odbył się w podparyskim cmentarzu Pantin. W ceremonii uczestniczyło tylko 13 osób.

Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Kazimierz Michał Ujazdowski przyznał w 2006 r. z okazji Ogólnopolskiego Festiwalu Piosenki Retro Dyplom Honorowy za całokształt działalności artystycznej związanej z twórczością i popularyzacją okresu dwudziestolecia międzywojennego. W tym samy roku Wiera Gran otrzymała również Honorowe Wyróżnienie Złoty liść retro Mieczysława Fogga.

Przy pisaniu artykułu korzystałam z następujących źródeł:

Szczęsna Joanna „Piętno”; Gazeta Wyborcza – Wysokie Obcasy 2008 r. ; remigiusz-grzela.bloog.pl; Grzela Remigiusz Bądź moim Bogiem; WAB 2007 r.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.