W tym roku Marki obchodzą 30 rocznicę uzyskania praw miejskich. Dzieje ich są jednak znacznie starsze, sięgają bowiem końca XVI wieku, gdy w źródłach pojawiła się wieś królewska o tej nazwie. Kojarzono ją z Markiem, który otrzymał tu we władanie dwie włóki ziemi. Według rejestru poborowego z 1661 r. mieszkańców wsi nazywano Markami bądź też Markiewiczami. W XVII w. mieszkało tu 40-50 osób.

W 1656 r. Marki były świadkami wielkiej bitwy armii polsko-litewskiej ze Szwedami i Prusakami pod Warszawą w czasie „potopu”. Lewe skrzydło wojsk króla Karola Gustawa sięgało wtedy w pobliże Marek, atakowali je z tego kierunku posiłkujący Polaków Tatarzy. Zapewne nastąpiły wtedy w Markach jakieś zniszczenia, nic dokładniejszego na ten temat jednak nie wiemy. Pewniejsza jest informacja z 1794 r., z walk Powstania Kościuszkowskiego. Szturmujące Pragę w listopadzie wojska carskie gen. Aleksandra Suworowa zniszczyły wtedy wieś. Dość szybko została ona odbudowana.

Według pomiaru z 1805-1807 r. wieś Marki miała 49 gospodarstw rolnych, karczmę, wójtostwo i pastewniki. Otaczały ją z kilku stron bagna. Część ziemi i łąk dworskich należała do folwarku Bródno. W sumie Marki zajmowały powierzchnię 2540 mórg. W 1820 r. znajdowało się tu 58 gospodarstw rolnych. Marki składały się wówczas z osady szkolnej (miały więc swoją szkołę), karczemnej i gajówki. Leżały na równinie wznoszącej się ponad bagnami zwanymi Kobyłki, bogatymi w torf. Gleby były piaszczyste, mało urodzajne. Utrapieniem dla mieszkańców była rzeczka Dłuska, zwana też Oknicą, która wiosną szeroko wylewała zagrażając domostwom. W 1827 r. Marki miały 70 domów i 414 mieszkańców, były więc na owe czasy dość dużą miejscowością (Wołomin miał wtedy 91 mieszkańców).

W 1830-1831 r. mobilizował markowian do walki dziedzic pobliskiej Drewnicy, płomienny patriota mjr. Leon Drewnicki. 24-25 lutego 1831 r. między Markami a Białołęką stoczona została bitwa rosyjskiego korpusu grenadierów gen. Iwana Szachowskiego z dywizją gen. Jana Krukowieckiego, zakończona odwrotem Rosjan.

W 1880 r. Marki miały 160 domów i ponad 1 tys. mieszkańców. Dzieci uczęszczały do szkoły jednoklasowej. Wieś należała do gminy Bródno ido parafii Praga. Leżała przy drodze bitej z Warszawy do Radzymina. Na wschodzie i południu graniczyła z lasem rządowym należącym do leśnictwa warszawskiego, na zachodzie – z błotami ekonomii warszawskiej oddzielającymi je od wsi Bródno i Grodzisk, na północy z Grodziskiem i lasem. Pobliski Pustelnik musiał być osadą już w XVII w., bowiem według legendy jakiś możny hulaka postawił tu kościółek modrzewiowy, by odkupić swe grzechy. W 1827 r. Pustelnik miał 7 domów i 46 mieszkańców.

Prawdziwą rewolucję w dziejach Marek spowodowała budowa fabryki spółki Briggs i Posselt w latach 1883-1884 r. Za jej lokalizacją w tym miejscu przemawiała bliskość Warszawy, kolei warszawsko-petersburskiej, szosy radzymińskiej, cegielni w Zielonce, nadmiar taniej siły roboczej, niskie ceny surowców i żywności w okolicy. Fabrykę przędzy czesankowej zaprojektował znany budowniczy obiektów przemysłowych Edward August Lilpop (1844-1911), absolwent Szkoły Głównej w Warszawie. Kapitał inwestycyjny pochodził z Anglii, gdzie działała firma J. Briggs and OC, stamtąd przywieziono też maszyny przędzalnicze. Niebawem Ernest Posselt wycofał się z interesu i zajął się Rosyjsko-Włoskim Towarzystwem Akcyjnym Wyrobów Włókienniczych w Warszawie, w którym miał duże udziały. Do spółki z J. Briggsem przystąpił natomiast jego młodszy brat. Zakład rozwijał się dynamicznie, w 1896 r. zatrudniał już 1700 pracowników. Wełnę sprowadzał z Rosji, Argentyny i Australii, produkty swoje sprzedawał zaś głównie w Rosji. Briggsowie zbudowali w Markach osiedle robotnicze, zapewnili swym pracownikom opiekę medyczną.

Warunki pracy i płacy w tamtych czasach były jednak ciężkie, toteż złożona z Polaków i Żydów klasa robotnicza podjęła walkę o ich polepszenie. W 1891 r. w pobliskiej Strudze odbyło się pierwsze zebranie niepokalanego Związku Robotników Polskich, a w 1894 i 1899 r. wybuchły w fabryce strajki kierowane przez Socjal-Demokrację Królestwa Polskiego. Podczas rewolucji, 6 marca 1905 r. miał miejsce największy strajk z udziałem 1800 robotników, uśmierzony przez sotnię kozaków. W sumie jednak robotnicy wywalczyli podczas rewolucji lepsze warunki płacowe i ograniczenie dnia pracy do 10 godzin.

Pierwsza wojna światowa zadała dobrze dotąd prosperującej fabryce ciężki cios. W 1915 r. wycofujący się pod naporem Niemców Rosjanie wywieźli z zakładu 65% maszyn, 70 ton metalu, wyposażenie farbiarni, nawet wentyle. Rewolucja w Rosji, a potem wojna domowa i polsko-bolszewicka spowodowały utratę chłonnego rynku rosyjskiego, toteż w czasach II Rzeczypospolitej fabryka nie osiągnęła nawet połowy stanu zatrudnienia i produkcji z początku XX wieku.

W 1903 r. w Pustelniku powstała wielka cegielnia zatrudniająca 500 pracowników, a w Strudze zakład metalowy z 195 pracownikami. Podczas bitwy warszawskiej 1920 r. Marki znalazły się na drugiej linii obrony polskiej. Umieszczono tutaj a także w Pustelniku szpitale polowe dla rannych żołnierzy. Gdy 13 sierpnia bolszewicy złamali obronę polską pod Radzyminem, uchodzące oddziały dotarły do Strugi. Stąd 14 i 15 sierpnia kontratakowały jednostki 1 Dywizji Litewsko-Białoruskiej. Szala zwycięstwa przechyliła się na stronę polską.

W 1921 r. Marki były nadal wsią, samodzielną gminą. Miały wtedy 328 domów i 3500 mieszkańców, w ogromnej części zatrudnionych w fabryce Briggsów. Od 1917 r. stanowiły już parafię. Kościół pod wezwaniem Niepokalanego Poczęcia N.P. Marii zbudowany został w latach 1895-1899 r. według projektu Jana Hinza i Józefa Piusa Dziekońskiego. Uszkodzony podczas działań wojennych 1944 r., został odnowiony w 1961 r.

22 lutego 1931 r. odbył się tu głośny marsz głodnych zorganizowany przez komunistów.

W kampanii wrześniowej 1939 r. Marki stały się obiektem walki obejmującej całe przedpole Warszawy. Zajęły tu stanowiska 98 dywizjon artylerii ciężkiej kpt. Edwarda Chmelnika wspierający ogniem kontratakujące bez powodzenia oddziały polskie. 15 września zajęła Marki niemiecka 217 dywizja piechoty. Niebawem zatrzymali ją obrońcy Pragi. Między Markami a Pragą doszło do zaciętych walk. 22 września nacierająca na Zacisze kompania niemiecka otrzymała silny ogień z karabinów maszynowych. Poległ wtedy towarzyszący żołnierzom gen. Werner von Fritsch, były szef sztabu wojsk lądowych III Rzeszy, a potem naczelny ich dowódca, usunięty ze stanowiska z powodu podejrzeń o homoseksualizm. Po upadku Warszawy zaczęły się czarne dni okupacji.

Wieści Podwarszawskie
nr 44/1997

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.