W okresie zaborów mocarstwa sąsiednie, które doprowadziły do utraty niepodległości Polski, zgodnie prowadziły politykę antymiejską. Wynikało to z obawy przed na ogół patriotycznie nastawionym mieszczaństwem. I tak w zaborze pruskim wprawdzie nie pozbawiono praw miejskich żadnego miasta, ale też prawa miejskie otrzymały jedynie: Katowice w 1867 roku, Chorzów w 1869 roku i kilka innych miejscowości. Na skutek takiej polityki powstały paradoksy, zresztą nie tylko w zaborze pruskim, lecz także w pozostałych. Szczególnie było to widoczne na Górnym Śląsku, gdzie znajdowały się liczne ośrodki uprzemysłowienia z wielotysięczną ludnością. W zaborze austriackim także nie znoszono formalnie miast, ale zaliczano je raz do miast, a innym razem do miasteczek. Niektóre spośród nich same traciły prawa miejskie i stawały się osadami, lub po prostu wsiami. W rezultacie na tym obszarze w 1915 roku było 95 miast mniej niż 1795 roku. Natomiast nie utworzono żadnego nowego miasta.Zdecydowanie antymiejską politykę stosowali Rosjanie w zaborze rosyjskim. Jedynie w czasie autonomii Królestwa Polskiego w latach 1815-1830 do powstania listopadowego, redukcja miast następowała powoli. Prawa miejskie utraciło 30 miast, a nowych utworzono 15. Natomiast po upadku powstania styczniowego, w poważnym stopniu był to odwet caratu za liczny udział ludności miejskiej w powstaniu, w 1869 r., aż 323 miasta pozbawiono praw miejskich. W tym 278 zamieniono na osady w gminach wiejskich i 49 stanowiących gminy. W 1863 roku pozbawiono praw miejskich Górę Kalwarię.

Do 1915 roku miastami nie zostały miejscowości zurbanizowane z wielotysięczną ludnością. Należały do nich między innymi Pruszków, Otwock oraz Wołomin. Ta anomalia została usunięta dopiero po 1915 roku tj. po wycofaniu się wojsk rosyjskich wraz ze wszystkimi urzędami z terenu ówczesnego Królestwa Polskiego. Wprawdzie już wcześniej, niebawem po wybuchu pierwszej wojny światowej, władze rosyjskie zaczęły zabiegać o poparcie ludności polskiej i czynić nadzieje na utworzenie autonomicznego Królestwa Polskiego. Tak więc w miastach, pozbawionych w zaborze rosyjskim samorządu, zezwolono już w dniu 1 sierpnia 1914 roku na powoływanie komitetów obywatelskich, których zadaniem było lepsze zorganizowanie zaopatrzenia miast w artykuły żywnościowe pierwszej potrzeby. W dniu 1 sierpnia 1914 roku powstał Centralny Komitet Obywatelski w Warszawie, a w dniu 10 sierpnia 1914 roku pierwsza tego rodzaju placówka w Królestwie Polskim na terenie Wołomina.

Była to namiastka instytucji samorządu terytorialnego. Organem porządkowym Komitetu była powołana przez niego Straż Obywatelska. Instytucja ta założyła w Wołominie herbaciarnię, prowadziła opiekę zdrowotną otworzyła szpital i ambulatorium, przeprowadziła masowe szczepienia ospy, kontrolowała stan sanitarny sklepów spożywczych. Komitetowi Obywatelskiemu w Wołominie przewodniczył K. H. Wojciechowski, skarbnikiem był
Czesław Dąbrowski, właściciel apteki i członkiem Komitetu W. Kowalski, mechanik. W Straży Obywatelskiej funkcję komendanta pełnił wymieniony w składzie Komitetu Mieczysław Czajkowski, a komisarzem był Wincenty Kowalski.

Podobny Powiatowy Komitet Obywatelski powstał w Radzyminie dopiero 21 września 1914 roku. W innych ośrodkach miejskich, nie zawsze będących już miastami, funkcjonowały także komitety obywatelskie, a mianowicie w Otwocku, Pruszkowie i Żyrardowie. Były to, podobnie jak Wołomin, miejscowości o stosunkowo znacznej liczbie ludności, których rozwój był ściśle związany z Warszawą, Warszawskim Okręgiem Przemysłowym i Warszawskim Zespołem Miejskim. Nie miały one ani praw miejskich ani też samorządu terytorialnego. Dwa ośrodki spośród nich – Otwock i Wołomin były położone na wschód od Warszawy, a pozostałe dwa – Pruszków i Żyrardów na zachód od Warszawy. Cecha charakterystyczna omawianych ośrodków to położenie w odległości od 20 do 60 kilometrów od Warszawy, przy głównych liniach kolejowych wychodzących i przychodzących do Warszawy. Chodzi tu o najstarszą kolej warszawsko-wiedeńską (Pruszków i Żyrardów), kolej petersburską lub wileńską (Wołomin) i nadwiślańską (Otwock). Wymienione ośrodki miały zatem wyjątkowo sprzyjające warunki rozwoju. Zostało to najlepiej wykorzystane na tych liniach kolejowych, które zbudowano najwcześniej. Linia zachodnia dość szybko uznana została za linię przemysłową. Ona to przyczyniła się do rozwoju Żyrardowa wraz z największymi w Europie zakładami przemysłu lniarskiego. Przyczyniła się także do powstania i rozwoju Pruszkowa jako osady fabrycznej i równocześnie ośrodka letniskowego, a z czasem i mieszkalnego dla Warszawy.

Podobnie rozwijał się także Wołomin, przy powstałej 20 lat później kolei petersburskiej. Równocześnie jako ośrodek drobnego przemysłu oraz miejsce letniskowe i mieszkalne dla Warszawy, z czasem zwane „hotelem Warszawy”.

Zupełnie inny charakter miał Otwock, odkryty dla Warszawy w końcu XIX wieku, po wybudowaniu kolei nadwiślańskiej. Uznawany był jako miejscowość letniskowa, a przed wszystkim uzdrowiskowa, ze względu na szczególne walory klimatyczne. Słynne i szerokie były reklamowane „sosny otwockiej”, które pomagały w leczeniu groźnej choroby, jaką była gruźlica płuc w latach od końca XIX wieku do połowy XX w. Z czasem jednak i Otwock stał się również hotelem Warszawy i takim pozostał. Podobnie zresztą jak Pruszków, Wołomin, a nawet odległy Żyrardów. Spośród wymienionych czterech ośrodków satelickich Warszawy największą liczbę ludności, najlepszą zabudowę w części fabrycznej osady miał Żyrardów. Bogatą część mieszczaństwa warszawskiego przyciągał przede wszystkim Otwock i miejscowości leżące na linii kolejowej do Otwocka. Znacznie mniej zamożnych ludzi można było spotkać w Pruszkowie i Wołominie. Średnio zamożni mieszczanie warszawscy wyjeżdżali do tych miejscowości na wypoczynek w lecie całymi rodzinami, niektórzy co bogatsi nawet budowali tam sobie domki letniskowe.

Wymienione ośrodki musiały przejść trudną drogę, zanim stały się miastami z własnymi samorządami. Przed wybuchem II wojny światowej, w połowie 1914 roku, największym ośrodkiem, dużą osadą fabryczną, liczącą 31 tysięcy mieszkańców był Żyrardów. Wówczas był to w całej aglomeracji przemysłowej warszawskiej, w tzw. Warszawskim Okręgu Przemysłowym największy ośrodek o miejskim charakterze, ale bez praw miejskich. Natomiast na drugim miejscu znalazł się Wołomin z liczbą około 18 tysięcy ludności i dopiero na czwartym miejscu Pruszków – około 9 tysięcy. Żyrardów otrzymał prawa miejskie i został miastem w sensie prawnym dopiero w początkach 1916 roku na podstawie rozporządzenia okupacyjnego niemieckiego Jenerał-Gubernatora Warszawskiego. Stało się to zatem już po wyjściu Rosjan w połowie 1915 roku. Wybory do pierwszej w tym mieście Rady Miasta odbyły się 17 stycznia 1917 roku. Na obszar miasta w 1916 r. składało się 435 hektarów powierzchni zabudowanej 128 budynkami fabrycznymi, przeważnie murowanymi, przydzielanymi wieloletnim zasłużonym robotnikom fabryki. W mieście były: szpital fabryczny na 80 łóżek, przytułek, 2 budynki szkolne, szkoła tkacka, ochronka, dom kultury, dwa kościoły (katolicki i ewangelicki), cmentarz, dworzec kolejowy, urząd pocztowy-telegraficzny, elektrownia, 41 latarni na ulicach po wprowadzeniu oświetlenia gazowego. W czasie okupacji niemieckiej, po zniszczeniu fabryki panowało bezrobocie, brakowało zaopatrzenia w żywność, nasiliła się klęska głodu i chorób. Warto wspomnieć, że w tym samym czasie prawa miejskie otrzymały Otwock i Pruszków.

I wreszcie przejdźmy do naszego Wołomina, jego drogi do umiastowienia i jego miejsca wśród nowo powstających miast regionu podstołecznego. Jeszcze w 1895 roku wieś Wołomin, o której z ogromnym sentymentem pisał dwadzieścia lat wcześniej, spędzający tu wielokrotnie wakacje, znany literat warszawski Ferdynand Hoesick, składała się tylko z dworku i zaledwie 11 zagród chłopskich. Była tu jednak już stacja kolejowa. Miała ona w końcu XIX wieku przesądzić o dalszym rozwoju Wołomina.

Szybki rozwój Warszawy w ostatniej ćwierci XIX wieku i osiągnięcie przez nią 1 miliona mieszkańców oraz ukształtowanie się bogatego i średniozamożnego mieszczaństwa, a wreszcie stale pogarszające się warunki bytowe warszawiaków zmusiły ich do szukania miejsc wypoczynku w okolicach podwarszawskich. Wartości rekreacyjne Wołomina propagował szeroko znany i ceniony w środowisku warszawskim, wspomniany już Ferdynand Hoesick. Natomiast jego wuj, Gustaw Granzow, początkowo dzierżawca a od 1895 roku właściciel dóbr Wołominek rozpoczął z miejsca kampanię reklamową sprzedaży gruntów na place budowlane. Organizował w Warszawie spotkania z chętnymi do nabycia placów, a nawet oferował bezpłatne przejazdy kolejowe do Wołomina.

W ślady Granzowa poszedł w 1896 roku drugi nabywca folwarku i gruntów Wołomina i Krępego. Był to Henryk Wojciechowski, architekt. Do realizacji zamierzenia zabrał się w sposób fachowy. Opracował plan zabudowy przestrzennej przyszłej osady fabrycznej z rynkiem położonym w centrum. W 1898 roku założył wspólnie z kamienicznikiem warszawskim Hertem cegielnię. Powstała spółka Wojciechowski – Herte, która zakładała wyrób 5 milionów cegieł rocznie. Inwestycja ta okazała się nietrafiona. Pokłady gliny były zbyt małe. Cegielnię zlikwidowano po kilku latach, a cegłę trzeba było sprowadzać z Grabia, Kobyłki, a nawet z Radzymina i okolic.

Nowa Gazeta : poświęcona wszelkim zjawiskom życia społecznego, R.5, nr 163 (11 kwietnia 1910)

Od początku XX wieku rozpoczął się się intensywny rozwój Wołomina jako osady fabrycznej. Dzięki dogodnemu położeniu kolejowemu na porosłych sosnami piaszczystych wzgórzach Wołominka i pobliskiego Sławka powstał ośrodek letniskowy. Na rozparcelowanych działkach budowlanych zaczęli się osiedlać i przebywać znani ludzie w środowisku warszawskim, których przyciągały dobre warunki ekologiczne: suche, czyste powietrze oraz dogodne połączenia kolejowe z Warszawą. Osiedlił się tu znany geograf i publicysta Wacław Nałkowski, a bywali u niego Ludwik Krzywicki, Adolf Dygasiński, Xawery Dunikowski, Ignacy Radliński i wielu innych. Osiedle letniskowe w Wołominku stało się szybko bardzo modne w środowisku warszawskim i licznie odwiedzane. Stało się również wkrótce źródłem utrzymania kupców i rzemieślników. Osiadali oni w przylegającym doń Wołominie. Szybko, bo już w 1902 roku uruchomiono w Wołominie pierwszą fabrykę. Była to wytwórnia łóżek żelaznych w pobliżu stacji kolejowej. W 1905 r. powstała tu huta szkła „Wołomin” oraz kilka jeszcze większych i mniejszych zakładów przemysłowych, między innymi Specjalna Parowa Fabryka Rozmaitych Lasek Spacerowych Jakuba Lejba Dajczegewanda, druga mniejsza huta szkła, odlewnia i fabryka maszyn rolniczych Michała Kona. W rezultacie w 1914 roku znajdowało się w Wołominie 7 większych zakładów przemysłowych, które zatrudniały ponad 1000 robotników.

W latach przed I wojną światową powstały w Wołominie także liczne mniejsze zakłady pracy: krawieckie, szewskie, małe olejarnie, młyn parowy, garbarnia Pawła Cytowskiego. Służyły one zaspokajaniu potrzeb rynku lokalnego. Wzrastało zapotrzebowanie na siłę roboczą w Wołominie. Trzeba było zatrudniać ludność chłopską z okolicznych wsi. W rezultacie to oddziaływanie Wołomina na okolicę spowodowało, że Wołomin i okolica utworzyły jedną aglomerację typu miejskiego. Nie chciał tego widzieć tylko skostniały, antypolsko nastawiony rosyjski system administracyjny.

Trzeba tu mocno podkreślić dwa główne czynniki miastotwórcze; kolej petersburska, stwarzająca dogodne połączenie z Warszawa i szybko rozwijający się przemysł w ramach Warszawskiego Okręgu Przemysłowego, głównie przemysł szklarski i metalowy. Teraz już tak niewiele zostało do utworzenia miasta. Potrzebna była tylko dobra wola władz, a tej brakowało nie tylko w wypadku Wołomina, lecz także i w innych rozwijających się bardzo szybko miejscowościach podwarszawskich – Otwocka, Pruszkowa i Żyrardowa.

Trzeba było czekać na stosowną chwilę, która nastąpiła dopiero po wybuchu I wojny światowej. Wówczas najpierw powołano w Wołominie w dniu 10 sierpnia 1914 roku Komitet Obywatelski ze Strażą Obywatelską. Był to początek samorządu terytorialnego. Miasto Wołomin przeżywało w tym okresie, podobnie jak i inne miasta podstołeczne oraz dalsze, łącznie z Warszawą, poważny kryzys. Ludność miasta spadła z około 13 tysięcy do około 4 tysięcy. Miastu zagroziły poważnie głód, brak opału i epidemie. Okupacyjne władze niemieckie zdecydowały się na pewne ustępstwa wobec ludności. Postanowiły dostosować podział administracyjny do stanu faktycznego. W 1916 roku zdecydowano wydzielić osadę miejską Wołomin z gminy Ręczaje. W jej skład weszły rozparcelowane tereny folwarków: Wołomin, Wołominek i Lipiny. Wówczas Wołomin stał się faktycznie miastem. Zaczęto realizować plany Henryka Wojciechowskiego sprzed dwudziestu lat, z 1896 r., kiedy to on właśnie, jako architekt i właściciel Wołomina, opracował pierwszy plan zabudowy przestrzennej przyszłej osady fabrycznej wraz z rynkiem położonym w centrum. Zaczął wreszcie sprzedawać działki budowlane. Zaczęła się faktyczna budowa osady o charakterze miejskim. I tę datę – 1896 r. – można uznać za faktyczną datę powstania miasta, a drugą jest 1916 rok, gdy z gminy Ręczaje wydzielono osadę miejską Wołomin. Natomiast w sensie prawnym datą powstania miasta jest dekret o samorządzie miejskim z dnia 4 lutego 1919 roku podpisany przez Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego, prezydenta Ignacego Paderewskiego i ministra spraw wewnętrznych Stanisława Wojciechowskiego. Do wymienionego dekretu zastał załączony wykaz 150 miast, a wśród nich Wołomin znalazł się na 137 miejscu w kolejności alfabetycznej.

Wkrótce zwołano pierwsze ogólne zebranie nowo utworzonej osady miejskiej Wołomin. Zebraniu przewodniczył Józef Strohmajer, burmistrz i równocześnie nowo wybrany komisarz osady. Na radnych większością głosów zostali wybrani: Bronisław Pawęczkowski, Paweł Cytowski – aptekarz, Czesław Dąbrowski – współwłaściciel fabryki, aptekarz, Jan Rebandel, Szymon Donde i Lejba Burakowski. Natomiast zastępcami radnych obrano: Józefa Lewańskiego, Izraela Garfinkela. W skład sześcioosobowej rady weszli zatem przedstawiciele miejscowego mieszczaństwa, zarówno Polacy, jak i Żydzi. Na kolejnych posiedzeniach oraz na posiedzeniu Komisji Rozdzielczej zajmowano się ustaleniem budżetów: miesięcznego a później rocznego, wyborem milicjantów, uregulowaniem obiegu korespondencji pomiędzy osadą a urzędem powiatowym warszawskim, sprawami aprowizacji osady jako jednym z najważniejszych wówczas problemów (mąka, ziemniaki, cukier, nafta), epidemią tyfusu i sprawami sanitarnymi, przeniesienie kancelarii komisarza osady do jednego z domów opuszczonych przez Rosjan, urządzaniem schroniska dla żebraków oraz zapewnieniem miastu oświetlenia elektrycznego. Wtedy w osadzie było 14 piekarzy i 12 kupców prowadzących sklepy spożywcze. Pierwszym przydzielono mąkę, drugim cukier.

W dniu 30 października 1917 roku nastąpiła zmiana na stanowisku komisarza. Został nim Antoni Przygoda. Wówczas też podjęto starania zbudowania elektrowni w Wołominie. Na posiedzeniu Rady Osady Wołomin w dniu 3 czerwca 1918 roku zajmowano się między innymi sprawami budżetu i bezpieczeństwa osady. Zdecydowano także upoważnić komisarza do kupna materiału i sporządzenia dwóch chorągwi narodowych do wywieszania ich w święta państwowe. Następnie na kolejnym posiedzeniu uznano, że jedna szkoła w Wołominie jest niewystarczająca i zdecydowano otworzyć jeszcze dwie nowe szkoły początkowe.

Na kolejnym posiedzeniu w Biurze Wójta Gminy, rozpatrywano sprawy zaistniałe w nowej sytuacji. Były to: odprawy dla byłego komisarza osady i jego zastępcy, problem zwrotu mąki zarekwirowanej w dniu 11 listopada 1918 roku właścicielowi młyna. Zdecydowano także wówczas dokonać podziału prac Zarządu Gminnego Osady i udziału w niej przedstawicieli miejscowej ludności. Wołomin osadą gminną został zatem zaraz po 11 listopada 1918 roku. W zarządzie osady gminnej Wołomina utworzono cztery wydziały: żywnościowy (aprowizacyjny) – posiedzenia raz w tygodniu, szkolny – posiedzenie raz w miesiącu, oprócz tych jeszcze sanitarny i podatkowy. Cztery komisje miały nimi kierować: żywnościowa (8 osób), szkolna (6 osób), sanitarna (6 osób) i podatkowa (8 osób). Posiedzenia Rady planowano odbywać przynajmniej dwa razy w miesiącu. Kolejna zasadnicza zmiana w historii Osady Wołomin miała miejsce w dniu 4 lutego 1919 roku. Wówczas Wołomin, na podstawie dekretu o samorządzie miejskim, został zaliczony do miast, otrzymał prawa miejskie. W ten sposób zakończyła się długoletnia walka Wołomina o otrzymanie praw miejskich, od osady wiejskiej, poprzez osadę miejską, osadę gminną do miasta Wołomin. A jak do tego doszło. Otóż w dniu 1 lutego 1919 roku Prezydium Rady Ministrów skierowało do Kancelarii Cywilnej Naczelnika Państwa, uchwalony na posiedzeniu Rady Ministrów w dniu 30 stycznia 1919 roku dekret o samorządzie miejskim z prośbą o przedłożenie go Naczelnikowi Państwa do zatwierdzenia. Wymieniony projekt został zatwierdzony przez Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego jego własnoręcznym podpisem oraz podpisem Ignacego Paderewskiego, prezydenta ministrów. Do przesłanego tekstu wprowadzono tylko dwie poprawki, a mianowicie skreślono „o tymczasowej ustawie”, a pozostawiono tylko „dekret o samorządzie miejskim” oraz zamiast daty 31 stycznia wpisano datę 4 lutego. Uczynił to, jak można sądzić po charakterze pisma, osobiście Józef Piłsudski. Do wymienionego dekretu załączono wykaz 150 miast z terenu Królestwa Polskiego, którym przywrócono lub nadano prawa miejskie. W wymienionym wykazie na pozycji 137 znajduje się Wołomin. Dekret po podpisaniu został przesłany w dniu 5 lutego 1919 roku przez szefa Kancelarii Cywilnej Naczelnika Państwa do Prezydium Rady Ministrów i opublikowany w „Dzienniku Praw” z 1919 roku nr 13 pod pozycją 140. Natomiast oryginał znajduje się w Archiwum Akt Nowych w Warszawie.

Na podstawie: „Prawa miejskie dla Wołomina na tle innych miast podstołecznych u progu niepodległości Polski” – doc. dr hab. Józef Kazimierski

Tygodnik Wieści Podwarszawskie nr 50/2008

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.