Echa tragicznej śmierci młodego działacza narodowego

W dniu 28 kwietnia b.r. o godz. 20.30 uległ śmiertelnemu wypadkowi przejechania przez pociąg na stacji Zagościniec pod Wołominem sekretarz kołą praskiego Stronnictwa Narodowego ś.p. Gracjan Hamerski.
Był on tego dnia we wsi Lipinkach, gm. Ręczaje na zebraniu organizacyjnem miejscowego koła Stronnictwa Narodowego, a po zebraniu wrócił na stację Zagościniec, skąd miał odjechać pociągiem do Warszawy. Nieuprzedzony przez nikogo, że nadchodzący właśnie pociąg nie zatrzymuje sięna stacji i że dopiero następny pociąg zabierze pasażerów do Warszawy ś. p. Hamerski zbliżył się do nadchodzącego pociągu, jadącego z szybkością 70-ciu klm. na godzinę na tyle, że został porwany prądem powietrza i wciągnięty pod koła nie parowozu, lecz wagonów, skutek był okropny: ciało ś. p. Hamerskiego zostało dosłownie poszarpane (…)
Do wypadku przyczyniły się z jednej strony zaprowadzone na kolejach „oszczędności”, (całą stację oświetla się za pomocą małej lampki naftowej, niewystarczającej do oświetlenia nawet jednej izby), a z drugiej strony karygodne niedbalstwo służby kolejowej, nieuprzedzającej oczekującej na pociąg publiczności, że nadchodzący pociąg nie zatrzymuje się na stacji i że pojadą następnym dopiero pociągiem.
Dwudziestoletnia praca i wkłady, włożone przez rodziców Gracjana Hamerskiego w wychowanie i wykształcenie syna zostały zmarnowane, a rodzice zostali pozbawieni naturalnej pomocy w starości, na którą mieli prawo liczyć.
Prowadzenia sprawy przeciwko kolejom państwowym o odszkodowanie podjął się w imieniu ojca zabitego adwokat Jan Optat Sokołowski.
Warszawski Dziennik Narodowy. R. 1, 1935, nr 52B

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.