Era gospodarnego księdza Batogowskiego (1865-1903)

Stan starego, drewnianego kościoła w Postoliskach z biegiem lat ulegał dewastacji. Była ona tak znacząca, że w kwietniu 1850 r. władze zaborcze nakazały zamknąć Dom Boży! Przez pewien okres nabożeństwa odprawiano w kruchcie świątyni. Wierni postoliscy jednak zmobilizowali się i pod przewodnictwem sędziwego ks. Jakuba Wojdy należycie odnowili budynek. W październiku 1865 r. proboszcz Wojda zmarł. Administratorem parafii został Ignacy Romuald Batogowski, benedyktyn ze skasowanego przez władze carskie klasztoru w Pułtusku.

Rosjanie konfiskują kościelną ziemię

Rok przybycia do Postolisk księdza Batogowskiego to rok zmasowanych carskich represji po powstaniu styczniowym. Na mocy imperatorskiego ukazu, na rzecz skarbu państwa przeszła duża część dóbr kościelnych. W ten sposób w Postoliskach na dwóch włókach ziemi osadzono żołnierzy służących w armii za czasów cara Mikołaja I. Inną część dotychczasowej kościelnej własności mieszkańcy przytomnie przeznaczyli na utworzenie pierwszej we wsi szkoły.

Tymczasem trzeba było zająć się budową nowej plebani. Dom w którym mieściła się kancelaria proboszcza, został ukończony w 1869 r. Pobudowano go ze składek parafian. Ksiądz Batogowski własnym sumptem, odnowił gospodarstwo przy plebanii. W latach 1867 – 1869 postawił nową stodołę, oborę, spichlerz a także murowane piwnice. Proboszcz poleciłogrodzić kościelny ogród, gdzie zbudowano altanę do przyjmowania gości latem. Uporawszy się z terenem przy świątyni Batogowski zabrał się za remonty w samym kościele. Za pieniądze zebrane wśród parafian, łącznie 550 rubli srebrem, zlecono Stanisławowi Przybyłowiczowi zbudowanie nowych kościelnych organów. Ze składek okolicznych ziemian, szczególnie Józefa Dekucińskiego z Mokrej Wsi i prywatnych funduszy proboszcza wykonano złocenie głównego ołtarza oraz pomalowano organy, balustrady i prezbiterium. Pracami kierował Walery Jodłowski.

Postoliska drugim Rzymem

W 1875 r. podjęto uchwałę parafialną o odnowieniu i ozłoceniu dwóch z czterech ołtarzy bocznych, ambony i chrzcielnicy. Te elementy wystroju istnieją do dziś! Część prac sfinansował prezes dozoru kościelnego, właściciel ChrzęsnegoWincenty Koskowski. W trakcie robót odnowiono też cztery feretrony. Odnowione feretrony, czyli obrazy procesjonalne robiły tak piorunujące wrażenie, że wierni z sąsiednich parafii zapragnęli mieć podobne. Okoliczni księża odpowiadali im tedy zazdrośnie: „alboż to Postoliska są Rzymem żebyśmy mieli się tak zapatrywać?”. Anegdotę tę skrzętnie zapisał ks. Batogowski w kronice parafialnej.

W 1893 r. kolejne składki parafian przeznaczono na wymianę pokrycia kościoła, gonty zamieniono na blachę żelazną. Odnowiono także ściany wewnętrzne i zewnętrzne świątyni. Dwa lata później takie same prace wykonano przy dzwonnicy. W czasie probostwa księdza Batogowskiego istniały w Postoliskach dwa cmentarze, przykościelny i oddalony od miejscowości cmentarz na Fiukałach. Ten drugi składał się z dwóch przylegających do siebie części: katolickiej i prawosławnej.

Do lipca 1897 r. obie zostały otoczone murem kamiennym. Prace sfinansowano ze składek parafian. Dużą część kamieni potrzebnych do wykonania muru zwieźli okoliczni ziemianie m.in. Julian Maszyński, Zygmunt Karski i Kazimierz Nowakowski.

Dzieło życia byłego Benedyktyna

Ksiądz Ignacy Romuald Batogowski był proboszczem postoliskim do roku 1903. Zmarł w 1908, pochowany został na miejscowym cmentarzu. W marcu 1907 r. kolejny proboszcz parafii, Stanisław Zdanowicz odszedł do Leoncina – Głusek w dekanacie sochaczewskim. Czasowo obowiązki proboszcza przejął wtedy dziekan radzymiński i pleban klembowski ksiądz Stanisław Kuczyński. W sporządzonym wówczas spisie inwentarza znajduje się dość dokładny opis świątyni i probostwa. Drewniany kościół zbudowany z drzewa sosnowego miał 42 łokcie długości, 20 łokci szerokości i 9 łokci wysokości. Przy wejściu do świątyni, pod chórem znajdował się kruchta, po prawej stronie była zakrystia, a po lewej mniejsza kruchta. Budynek był pokryty blachą i pomalowany wewnątrz olejną farbą. Na szczycie jaśniała wieżyczka z sygnarkiem. Na rogach dachu i wieżyczce usadowione były krzyże. Wewnątrz świątyni stały trzy drewniane ołtarze. Środkowy, wielki ołtarz obudowany drewnianym cyborium, wyróżniał obraz Pana Jezusa ukrzyżowanego a od reszty świątyni odgradzała go drewniana balustrada,. Po prawej stronie stał ołtarz św. Stanisława Biskupa Męczennika z wizerunkiem św. Rocha, po lewej ołtarz Matki Bożej z obrazami Matki Bożej i św. Józefa. Nad nimi przymocowano drewnianą poprzeczną belkę, na tej z kolei powieszono krzyż. Wszystkie ołtarze były odnowione i złocone. Świątynia miała dziewięć okien. Obok niej stała drewniana dzwonnica i składzik. Cały teren obwiedziony był płotem. Plebania składała się z sześciu pokoi, trzech sieni i kuchni. Dom przebył w 1905 r. gruntowny, wewnętrzny remont, usunięto m.in. grzyb drzewny i wymieniono podłogi.

W obejściu znajdowały się budynki gospodarcze, stodoła, spichlerz oraz budynek z miejscem na stajnie, oborę, drwalnię, kurnik, chlew, magiel i sieczkarnie. Część budynków przeznaczono dla pracowników parafii. Cały teren okalał sad pełen owocowych drzew, które latem dawały gruszki, śliwki, brzoskwinie, morele, wiśnie, jabłka i winogrona. Razem ponad 120 drzew. Ziemia należąca do parafii postoliskiej, na którą składały się cmentarz przy kościele, cmentarz grzebalny, łąki, pola i ogród zajmowała wówczas dziewięć morgów i 210 prętów ziemi. Do swobodnego użytku proboszcza pozostawało jednak mniej, jedynie sześć morgów.

goniec tłuszczański
15 lutego 2017

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.