Historia wołomińskiej siatkówki – lata 1954-1961

Lata te są dalszym ciągiem sukcesów siatkarzy Huraganu. Pod koniec roku 1953 kierownictwo sekcji piłki siatkowej obejmuje Jerzy Cudny. Jak do tego doszło wspomina Zdzisław Michalik – jego szkolny i boiskowy kolega:

Oto kilka zdań o wołomińskim najpierw futboliście, a później dożywotnio siatkarzu i działaczu, czyli o panu Jerzym Cudnym, byłym członku dzikiej drużyny „Lilianka”. Pochodził z tej grupy absolwentów Szkoły Powszechnej nr 1 w Wołominie, która kochając sport rozkładała to uczucie w równej mierze na siatkówkę i piłkę nożną. Tak było do pewnej niedzieli, podczas której pan Jerzy w meczu mistrzowskim z lokalnym rywalem „Turowianką” wystąpił w drużynie Huraganu na pozycji libero. Gdy był z piłką dokładnie w środku boiska, został brutalnie zaatakowany tak zwaną nakładką, przez naszego kolegę J.Z. grającego również na pozycji libero w rywalizującej z Huraganem – Turowiance. Rozległ się tak głośny trzask łamanej kości, że gdybym tego nie słyszał i nie widział, trudno byłoby mi uwierzyć, że tak się stało.

Po długiej rekonwalescencji nie mógł czynnie grać ani w piłkę nożną ani w siatkówkę, jednak nigdy nie zerwał ze sportem. Swoje zaangażowanie, talent organizatorski, łatwość nawiązywania kontaktów z ludźmi, oddał na usługi wołomińskiego sportu a przede wszystkim siatkówki. To właśnie kiedy Jerzy Cudny został kierownikiem sekcji siatkówki, a Borys Tokarski trenerem, siatkarze Huraganu systematycznie osiągają coraz wyższy poziom. Od tego momentu następuje okres prawidłowego naboru i szkolenia młodzieży, tworzenie podstaw do przyszłych sukcesów, aby te wyniki osiągnąć trzeba było dużego samozaparcia i silnej woli, zważywszy na warunki w jakich wtedy znajdowały się kluby sportowe. Warunki to pieniądze, boiska, hale sportowe. W tamtych czasach brakowało wszystkiego, a jednak ci dwaj ludzie wspólnie z zawodnikami dawali sobie radę.

Wiele imprez sportowych wyższej rangi w tamtych czasach organizowano z różnych „okazji” np.: X-lecia, XX-lecia czy XXX-lecia PRL, o Puchar Centralnej Rady Związków Zawodowych, o Puchar Federacji Kolejarz, o puchar poszczególnych Dyrekcji Okręgowych Kolei Państwowych itp. Imprezy te miały charakter „lekko propagandowy” i pieniądze na ich organizację zawsze się znalazły. Ubogie kluby sportowe takie jak Huragan Wołomin nie mogły sobie pozwolić na organizację drogich turniejów i to było szansą, aby zaistnieć na krajowych boiskach i parkietach. Taką szansę stworzyli sobie siatkarze Huraganu, którzy reprezentowali odpowiedni poziom sportowy i byli sekcją wiodącą w klubie, a także w Federacji Kolejarz.

14 lutego 1954 r. wołomińscy siatkarze jako najlepsi w „pionie związkowym”, zdobywają Puchar Centralnej Rady Związków Zawodowych pokonując w finałowym meczu Hartwig Warszawa 2:0. Było to na owe czasy duże osiągnięcie siatkarzy Huraganu Wołomin.

21 lutego 1954 r. w Hali Olimpijskiej we Wrocławiu zostały rozegrane mecze półfinałowe o wejście do klasy wydzielonej ( obecnie II liga ), a oto wyniki spotkań:

  • Huragan Wołomin – AZS Poznań 3:0
  • Huragan Wołomin – Unia Gorzów 3:1
  • Huragan Wołomin – Spójnia Olsztyn 3:1
  • Huragan Wołomin – Budowlani Wrocław 0:3

Huragan Wołomin zajął w turnieju II miejsce i wywalczył prawo udziału w finale o wejście do ligi wydzielonej.

W tym samym roku w Toruniu została zorganizowana I Spartakiada „Kolejarz”, w której wolo-mińska drużyna uzyskała następujące wyniki:

  • Huragan Wołomin – Opolanin Opole 3:0
  • Huragan Wołomin – KKS Szczecin 3:0
  • Huragan Wołomin – KKS Toruń 3:0

Siatkarze Huraganu w imponującym stylu wygrali I Spartakiadę Zrzeszenia nie oddają przeciwnikom nawet jednego seta.

W dniach od 19 do 22 października 1954 r. w Rembertowie odbył się tak bardzo oczekiwany przez siatkarzy Huraganu i ich sympatyków turniej finałowy o wejście do II ligi. W turnieju udział wzięło pięć zespołów. A oto jak przedstawiały się końcowe wyniki:

  • Huragan Wołomin – Wawel Kraków 3:0
  • Huragan Wołomin – AZS Olsztyn 0:3
  • Huragan Wołomin – Lechia Kielce 3:1
  • Huragan Wołomin – AZS Szczecin 3:1

Huragan Wołomin zajął w turnieju II miejsce i awansował do II ligi, w której grał do 1964 r.

We wszystkich tych rozgrywkach udział brali: Borys Tokarski, Bogdan Radwan, Albin Pyrzanowski, Ryszard Skrzyński, Józef Łukasiak, Jerzy Swierczyński, Zdzisław Szeliga, Tadeusz Sobijanek, Andrzej Niciejowski.

W 1955 r. w Gdańsku został zorganizowany turniej siatkówki o Nagrodę Wybrzeża. Turniej w swoim stylu wygrali siatkarze Huraganu i nagroda pojechała do Wołomina, a oto wyniki:

  • Huragan Wołomin – Kolejarz Szczecin 3:0
  • Huragan Wołomin – Kolejarz Gdańsk 3:0
  • Huragan Wołomin – Kolejarz Kraków 3:1
  • Huragan Wołomin – ZS Spójnia Gdańsk 3:0

Tym razem przeciwnikom udało się „urwać” jednego seta Huraganowi.

W roku 1959 doszło do zespołu dwóch bardzo dobrych siatkarzy z Pogoni Siedlce Marek Okniński „Franek” i Jan Wiszniewski „Ghandi”, którzy przez wiele lat byli podstawowymi zawodnikami w drużynie.

Latem 1959 r. siatkarze Huraganu wyjechali na turniej do Czechosłowacji – Praga, Czeskie Budziejowice, Liberec. Był to wyjazd bez sukcesów okazało się bowiem, że zespoły czechosłowackie to prawie czołówka I ligi, która była wówczas bardzo mocna. Aby w tym turnieju mogli wziąć udział siatkarze Huraganu, użyto swego rodzaju podstępu. Na afiszach zostali zareklamowani jako zespół I ligowy i dlatego wyniki były takie jakie były. Sukcesem było jednak to, że siatkarze Huraganu spotkali się na boisku z silnymi zespołami, dużo mogli się nauczyć, ogrywać i nabierać doświadczenia.

Wyjazdy zagraniczne w tamtych czasach były nie lada frajdą dla młodych ludzi i właściwie jedyną rekompensatą za grę w siatkówkę. A tak na marginesie, można było czasami ?zahandlować” i trochę zarobić, co czynili wszyscy nie wyłączając działaczy sportowych najwyższego szczebla i kadry narodowej.

W maju 1960 r. w Kluczborku odbył się finałowy turniej o Mistrzostwo Polski Federacji „Kolejarz”. A oto wyniki:

  • Huragan Wołomin- KKS Skarżysko 3:0
  • Huragan Wołomin- KKS Kluczbork 3:1
  • Huragan Wołomin- Czarni Słupsk 3:0
  • Huragan Wołomin- Chełmiec Wałbrzych 3:1

Huragan Wołomin odniósł zdecydowane zwycięstwo oddając tym razem przeciwnikom dwa sety.

siatkowka mistrz 1960

Pod koniec roku 1961 odszedł z Huraganu wieloletni zawodnik i trener siatkówki Borys Tokarski, który tak bardzo przyczynił się do sukcesów osiągniętych przez siatkarzy Huraganu. To dzięki niemu jako zawodnikowi i trenerowi, który umiał zintegrować zespół, udało się doprowadzić siatkarzy do II ligi (dzisiaj seria B I ligi).

W styczniu 1961 r. odbył się w Warszawie walny zjazd Mazowieckiego Okręgowego Związku. W dowód uznania za wkład pracy w rozwoju siatkówki na Mazowszu, delegaci powierzyli funkcję prezesa Borysowi Tokarskiemu, wieloletniemu zawodnikowi i trenerowi piłki siatkowej Huraganu Wołomin. Borys Tokarski uzyskał również uprawnienia sędziowskie i przez wiele lat już „na słupku” pozostał z siatkówką.

11 października 1961 r. siatkarze Huraganu wyjechali do Berlina na międzynarodowe spotkanie z Lokomotiv Berlin. Mecz wygrali nasi siatkarze 3:0.

Poza wszelkiego rodzaju turniejami, wyjazdami zagranicznymi w sekcji toczyło się normalne życie siatkarskie: treningi, obozy kondycyjne (jeżeli pozwalała na to kasa klubu) i walka o jak najlepsze wyniki w danym sezonie rozgrywkowym. Wyniki były bardzo dobre. Oto ci, którzy się do tego przyczynili: Anatoliusz Zieliński, Zdzisław Szeliga, Feliks Okraszewski, Jerzy Swierczyński, Albin Pyrzanowski, Tadeusz Sobijanek, Jan Wiszniewski, Janusz Krzemiński, Józef Łukasiak, Andrzej Niciejowski, Borys Tokarski, Bogdan Radwan, Ryszard Skrzyński, Jan Sasin, Marek Okniński, Roman Nowicki.

Od 1954 roku aż do roku 1963 siatkarze wołomińskiego Huraganu mieli wielokrotnie szansę na zakwalifikowanie się do I ligi, jednak ciągle brakowało „kropki nad i”. Abyli w tym czasie jednym z najlepszych zespołów na Mazowszu, rozgrywali wiele ciekawych i zwycięskich spotkań w kraju i za granicą. Na pewno wielu sympatyków siatkówki starszego pokolenia doskonale tamtą siatkówkę pamięta i z łezką w oku wspomina.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.