Huragan – lata 1923-1939

Już w 1921 r. dały się zaobserwować w Wołominie pierwsze symptomy powstawania sportu. To, co rozumiemy pod pojęciem kultury fizycznej w Wołominie już istniało. Młodzież powszechnie uprawiała gry towarzysko – zabawowe jak: „dwa ognie”, „piłka do dołka”, „palanta”. Obserwując jednak swych rówieśników w pobliskiej Warszawie młodzież wołomińska zapragnęła czegoś więcej i pragnienia te zaczęła realizować. Zaczęło się, jak chyba wszędzie, od najpopularniejszej dyscypliny sportu – piłki nożnej. Na zasadzie entuzjastycznego pędu do uprawiania piłki nożnej podwórka, place i łąki zaroiły się młodymi zwolennikami futbolu.

Powstawały młodzieżowe zespoły podwórkowe, dzielnicowe, reprezentacje poszczególnych ulic, które toczyły między sobą mecze, organizowały rozgrywki, będące motorem współzawodnictwa i rozwoju sportu. Wszystko to działo się spontanicznie bez odpowiedniego przygotowania fizycznego i technicznego, bez znajomości zasad i przepisów gry, na prymitywnych, przez młodych sportowców przygotowanych boiskach, gdzie bramki najczęściej oznaczano szkolnymi teczkami lub czapkami. Prawdziwa piłka futbolowa była wówczas prawie nieosiągalna, grano więc ostatecznie taką, jaką udało się zdobyć. Niebawem młodzież gimnazjalna i starsza młodzież szkół powszechnych rozpoczęła organizowanie drużyn piłkarskich z których najbardziej znanymi w Wołominie były „Huragan” i „Korona”, reprezentujące wołomińskie dzielnice „Parcelacji” i „Śródmieścia”. Były to zaprzyjaźnione grupy miłośników futbolu, które rozgrywały mecze piłkarskie na jedynym istniejącym w mieście boisku piłkarskim na terenie, na którym obecnie znajdują się magazyny hurtowni spożywczej, naprzeciwko obecnego stadionu.

Obserwując zauroczenie sportem młodzieży, jej zaangażowanie i duże predyspozycje, realizując jednocześnie prośby młodzieży z pomocą pośpieszyli ludzie doświadczeni, wyrobieni sportowo i społecznie. Byli to: były piłkarz Rosji Włodzimierz Tiuryn, do dziś żyjący w Wołominie honorowy członek „Huraganu” Wiktor Niebyłowski, późniejszy czołowy długodystansowiec Polski Marian Sarnacki, bracia Alfred i Marian Burakowscy oraz bracia Ludwik i Henryk Płońscy. Zwrócili się oni do władz miejskich i zaproponowali założenie klubu sportowego na co władze miejskie chętnie się zgodziły. Młodzież przyjęła to z entuzjazmem. Postanowiono, że przyszły klub przyjmie nazwę zwycięscy meczu pomiędzy drużynami: „Huragan” i „Korona”. Mecz zakończył się zwycięstwem „Huraganu” i tę nazwę przyjął pierwszy klub sportowy w dziejach Wołomina.

Do rejestru stowarzyszeń Wołomiński Klub Sportowy „Huragan” został wpisany w 1923 r., a pierwszym prezesem klubu został wybrany ówczesny burmistrz Wołomina inż. Mieczysław Czajkowski. Podkreślało to przychylny stosunek władzy samorządowej do kultury fizycznej i sportu i poważnie nobilitowało klub jako organizację, która ma do spełnienia ważne dla społeczeństwa Wołomina zadania. Do pierwszego zarządu klubu zostali wybrani: dr Stanisław Czaplicki – radny miejski jako zastępca prezesa, a funkcję członków zarządu objęli: przodownik policji Stanisław Rydecki oraz wszyscy wymienieni już powyżej obywatele Wołomina, którzy pierwsi udzielili młodzieży pomocy sportowej i organizacyjnej. W skład zarządy weszli również obywatele miasta: Saturnin Dobrowolski, Stanisław Świrczak, bracia Wacław i Lucjan Ciukowie, Kazimierz Ledóchowski oraz Czyżow i Matula, których imiona niestety nie zachowały się w źródłach i pamięci.

Niezwłocznie po urzędowej legalizacji jako stowarzyszenia, klub został członkiem Polskiego Związku Piłki Nożnej i w jego warszawskim okręgu zgłosił swoje drużyny do rozgrywek o mistrzostwo Okręgu Warszawskiego (WOZPN). Wcześniej już zorganizowane przez działaczy klubu drużyny seniorów i juniorów, poddane intensywnemu szkoleniu przystąpiły teraz do rozgrywek. Już w 1924 roku „Huragan” wystartował w turnieju „Kuriera Warszawskiego” z udziałem 24 drużyn. Młody klub wołomiński zwyciężył w tym turnieju i każdy z jego zawodników otrzymał żeton – pierwszą pamiątkę rywalizacji sportowej zdobytą poza Wołominem, turniej bowiem odbywał się w Warszawie w trudnej konkurencji sportowej z drużynami stolicy. W roku 1926 w turnieju szóstek piłkarskich organizowanych w Warszawie przez Polskie Towarzystwo Eugeniczne „Huragan” zajął III miejsce. Z pierwszych lat działalności klubu zachowały się nazwiska zawodników grających w czarno – białych pasiakach i białych spodenkach, reprezentujących barwy „Huraganu”. Byli to: H. Płoński, J. Uchmański, S. Szulich, Cz. Nadaj, Cz. Pąk, E. Gontarski, W. Tiuryn, Z. Hasselbusz, M. Strąk, M. Burakowski, Stemplewski, Złotnik, M. Hasselbusz.

Utalentowana i ambitna młodzież, prawidłowe jej szkolenie, oddanie i mądrość działaczy klubu wzorowo współpracujących z władzami samorządowymi oraz wszechstronne poparcie wołomińskiego społeczeństwa uznające od początku „Huragan” za swój klub – to czynniki, które powodowały nieustanny wzrost ; pozycji sportowej i prestiżu klubu w województwie warszawskim.

Jak było wcześniej stwierdzone społeczeństwo Wołomina darzyło zawsze klub wielką sympatią i poparciem uznając „Huragan” za klub miasta i społeczeństwa. Wielu obywateli Wołomina wspomagało klub dotacjami pieniężnymi na jego działalność i rozwój. Rzemieślnicy w darze dla klubu szyli kostiumy sportowe, wykonywali i reperowali buty piłkarskie. Na Jubileusz X-lecia w 1933 roku społeczeństwo Wołomina ufundowało klubowy proporzec dumnie noszony na czele kolumny członków „Huraganu” w czasie uroczystości państwowych i patriotycznych. Historyczna ta pamiątka obecnie pieczołowicie jest przechowywana w muzeum klubowym. Dobitnym dowodem uznania dla WKS „Huragan”, jego potrzeb i konieczności rozwoju sportu w mieście pani Wacława Mossakowska, córka dziedzica Wołomina pana Wojciechowskiego wydzieliła w 1934 roku ze swych posiadłości 3 ha obszar gruntu z przeznaczeniem na boisko sportowe dla „Huraganu”, który dotąd własnego boiska nie posiadał. Teren ten mieścił się przy końcu ulicy Długiej, przy obszarze leśnym Naswetra. Praca społeczna członków klubu, pomoc finansowa Magistratu miasta Wołomina z burmistrzem Józefem Cicheckim oraz wsparcie społeczeństwa Wołomina doprowadziły do powstania ogrodzonego stadionu sportowego, ze skromnymi, ale funkcjonalnymi urządzeniami sportowymi do piłki nożnej i innych sześciu sekcji sportowych klubu, które szybko powstawały obok wiodącej dyscypliny sportu piłki nożnej, z której „Huragan” jako organizacja powstał.

Już we wczesnej fazie powstanie i rozwoju klubu w okresie międzywojennym (1923-1939) rozwinęła się sekcja: lekkoatletyczna – której wybitnymi zawodnikami byli późniejsi reprezentanci Polski w biegach długodystansowych: Marian Sarnacki i Zenon Puchalski. Oni to z racji swej klasy mistrzowskiej startowali później w stołecznej „Warszawiance” – klubu mistrza olimpijskiego z Los Angeles Janusza Kusocińskiego, współczesnemu obydwóm wyżej wymienionym biegaczom. Powstały również sekcje: gier ruchowych – siatkówka i koszykówka męska, strzelecka, tenisa ziemnego, ping ponga, sekcja kulturalno-oświatowa, mająca za zadanie organizowanie imprez artystycznych i rozrywkowych przynoszących klubowi dochody na jego działalność. Pracowała również, kierowana przez wybitnego działacza klubowego Stanisława Billewicza sekcja młodzieżowa, która szkoliła najmłodszych w różnych dyscyplinach sportu, poświęcając jednocześnie wiele uwagi wychowaniu moralno-etycznemu i obywatelskiemu. Wzorowa praca i baczna opieka nad najmłodszymi członkami klubu sprawowana przez odpowiedzialnych działaczy „Huraganu” przejdzie do historii klubu jako wdzięczne wspomnienie, godne naśladowania i dzisiaj.

Rok 1935 to osiągnięty w imponującym stylu awans piłkarzy do Klasy „A”, a w roku 1937 „Huragan” po ciężkich bojach osiąga awans do Ligi Okręgowej – najwyższej klasy Okręgu. Awans ten wywalczyli: N. Sielewicz, F. Budzynski, A. Nadwodny, J. Zabłotniak, J. Budny, M. Burakowski, A. Jóźwik, Wł. Dobrowolski, A. Zieliński, E. Narowski, W. Szymborski, St. Hajduk, R. Czyżewski, W. Cieślak, J. Bieś, M. Grodzki. Przeciwnicy „Huraganu” w Lidze Okręgowej to: „Legia” Warszawa, „Znicz” Pruszków, „Śkoda” Warszawa, „Warszawianka” Warszawa, „Orkan” Warszawa, „Granat” Skarżysko, CWS Warszawa, KS Starachowice, Fort Bema Warszawa, „Czarni” Radom, PWATT Warszawa.

Niestety radość z ciężko wywalczonego awansu została stłumiona w 1938 roku. W wyniku kontrowersyjnej decyzji nadzwyczajnego posiedzenia WOZPN-u nastąpiła zmiana w dotychczasowym systemie rozgrywek, zmniejszająca ilość drużyn Ligi Okręgowej z 12 do 8. „Huragan”, który zajął 8 miejsce musiał powrócić do „A” klasy ponieważ zgodnie z regulaminem jego miejsce w Lidze Okręgowej zajął aktualny mistrz „A” klasy.

W roku 1939 po rozegraniu 23 spotkań „Huragan” uplasował się zdecydowanie w czołówce „A” klasy jednak rozgrywki nie mogły być kontynuowane. Dalszy marsz „Huraganu” w górę hierarchii sportowej przerwała bezczelna napaść Niemiec hitlerowskich na Polskę i wybuch II wojny światowej.

Oceniając działalność i wyniki sekcji piłki nożnej WKS „Huragan” od czasów powstania sekcji do wybuchu wojny „1923-1939” należy podkreślić niezwykłą dynamikę jej działania, wielkie oddanie i fachowość działaczy, talent i pracowitość piłkarzy, poparcie i pomoc społeczeństwa i władzy samorządowej. Czynniki te były motorem osiągnięć sportowych i organizacyjnych. Z „kopciuszka podwórkowego” z lat 1922-1923 drużyna piłkarska „Huraganu” stała się jedną z najsilniejszych drużyn okręgu warszawskiego. Wołomin i jego obywatele byli dumni ze swych piłkarzy. Dlatego każdy mecz rozgrywany przez „Huragan” u siebie obserwowała większa część mieszkańców Wołomina. Zawody miały charakter barwnego pikniku, dającego uczestnikom fantastyczną i zawsze niecierpliwie oczekiwaną rozrywką i sportowe emocje. Mieszkańcy już od rana całymi rodzinami, dobrze wyposażeni w jadło ciągnęli wartkim strumieniem na stadion i skutecznie dopingowali swych „orłów” do boju. Wielu kibiców drużyny „Huraganu” zawsze towarzyszyło drużynie w meczach wyjazdowych nawet do odległych miejscowości województwa. Wybitnymi działaczami okresu międzywojennego (1923-1939), których mądrość, przedsiębiorczość, pracowitość i oddanie sprawie klubu przyczyniły się do wielkich osiągnięć WKS „Huragan” byli:

  • inż. Mieczysław Czajkowski – Burmistrz Wołomina, który był współtwórcą powstania klubu i wybrany został na pierwszego jego prezesa (1923-1925). Wspomagał on młodą organizację wszechstronną pomocą i dotacjami finansowymi z miasta uznając kulturę fizyczną i sport za ważny czynnik rozwoju Wołomina i społeczeństwa.
  • Stanisław Rydecki – przodownik Policji – prezes klubu w latach 1926-1928 i w roku 1934. Wybitny i niestrudzony działacz klubu, pełnił poza prezesurą różne funkcje społeczne w klubie przez ponad 10 lat. Uchwałą Zarządu klubu z dnia 17.02.1929r. został mu przyznany tytuł Honorowego Prezesa Klubu.
  • Władysław Zgorzelski – wybitny prezes klubu lat 1935-1939, którego okres prezesury nazwano „złotym okresem” WK-S „Huragan”, nastąpił bowiem znaczący rozwój klubu. W krótkim przedziale czasu piłkarze awansowali do „A” Klasy a później Ligi Okręgowej, powstał stadion sportowy, powołano do życia nowe sekcje sportowe. W tym okresie ogromnie wzrósł prestiż klubu w Wołominie jak również u władz sportu warszawskiego. „Huragan” stał się atrakcyjnym, kasowym przeciwnikiem, z którym warto było się zmierzyć. Z każdych stron do klubu napływały zaproszenia od stowarzyszeń sportowych, które u siebie chciały się zmierzyć z drużyną „Huraganu”. Prezes Władysław Zgorzelski w uznaniu za fachowość i zaangażowanie społeczne został wybrany do władz Warszawskiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej w Warszawie.

Twórczą i owocną pracą dla klubu w okresie międzywojennym wyróżnili się również: Stanisław Lange – prezes klubu w latach 1929-1930, wybitny działacz Związku Harcerstwa Polskiego i samorządu miejskiego w Wołominie, którego w latach 1934-1935 był Wice Burmistrzem. Trzeba również wymienić zasłużonego działacza klubowego Kazimierza Toczka pełniącego różne funkcje klubowe, odznaczającego się wielką pracowitością i zaangażowaniem.

Mówiąc o wytężonej pracy organizacyjnej i sportowej działaczy, członków i sportowców WKS „Huragan” w okresie od jego powstania do wybuchu II wojny światowej (1923-1939) zachodzi konieczność opisania klimatu społecznego i politycznego wewnątrz klubu, na tle których dokonywała się budowa silnego organizmu klubowego, jego rzeczywistość i przyszłość. Odpowiedzialne, działające mądrze i z polotem władze klubu potrafiły stworzyć młodzieży klimat i warunki do zaspakajania ich potrzeb i zainteresowań. Dziewczęta i chłopcy mogli wybrać do uprawiania interesujące ich dyscypliny sportu, co sprawiało im radość i zadowolenie. Bogaty program życia poza sportowego organizowanego przez sekcję kulturalno-oświatową dawał młodzieży godziwą rozrywkę w zabawie i imprezach artystycznych. Jednocześnie zajęcia kulturalno-oświatowe, wychowanie moralne i etyczne umiejętnie wkomponowane w rytm pracy sportowej kształtowały prawidłowe postawy społeczne, obywatelskie i patriotyczne młodzieży.

Klub tętnił życiem i solidną pracą. Bujne i urozmaicone życie klubowe tworzyło wśród jego członków nierozerwalną więź przyjaźni, koleżeństwa, wspólnoty społecznej, przywiązania do barw klubowych, a nade wszystko miłość Ojczyzny którą udowodnili „Niezłomni” – członkowie „Huraganu” w walce z okupantem w latach wojennej próby walki o Wolność i Niepodległość. Tak działający klub cieszył się poparciem władz i społeczeństwa, które gremialnie uczestniczyło w imprezach organizowanych przez klub, darząc wielką sympatią sportowców którzy z poświęceniem i ambicją walczyli o najlepszy wynik sportowy, dla chwały miasta, społeczeństwa, klubu i własnej sportowej satysfakcji. Do klubu należały tradycyjnie całe rodziny Wołominiaków, dziedzicząc swoje członkostwo do WKS „Huragan” z dziada na ojca do syna, uznając tę przynależność za swego rodzaju nobilitację rodziny. W historii „Huraganu” można się doliczyć ponad 150 rodzin Wołominiaków, którzy kultywują ten budujący dla obecnego „Huraganu” zwyczaj. Przypominają sobie ze łzą w oku ci, co pamiętają przedwojenny „Huragan”, jego wspaniałą młodzież, która w zorganizowanym szyku, razem – dziewczęta i chłopcy, z dobrze brzmiącym dla każdego ucha śpiewem pod batutą Anatoliusza Zielińskiego wracała do domu po skończonym treningu z dalekiego boiska pod lasem Naswetra. Był to sympatyczny zwyczaj przedwojenny młodzieży „Huraganu”, akceptowany przez mieszkańców Wołomina, tych starych i młodych, wykształconych i tych bez wykształcenia. Prezes Stanisław Lange, posiadający gospodarstwo ogrodnicze przy drodze z boiska do miasta czekał przy swej posiadłości z koszem smakowitych jabłek lub innych owoców i częstował tymi przysmakami wracającą z pracy sportowej żeńską i męską młodzież „Huraganu”.

Trzeba tu z nostalgią wspomnieć, że jednak były to inne, przedwojenne czasy, inna ludzi mentalność, inne chyba społeczeństwo i inna młodzież. Z przyjemnością i uznaniem należy wspomnieć o wszechstronnych wartościach moralnych młodzieży, jej wrażliwości na piękno, delikatność uczuć i zachowań, oraz – co w sporcie tak ważne i budujące – przywiązanie do barw klubowych i traktowanie sportu jako pięknej i pożytecznej rozrywki, dającej radość, zadowolenie i zdrowie. Przywiązanie do barw klubowych, ukochanie sportu i własnego klubu zostało zawarte w tzw. „Hymnie Huraganu” śpiewanym już w latach przedwojennych na wszystkich uroczystościach klubowych. Piękny i podniosły ten zwyczaj kultywowany jest po dni dzisiejsze, dlatego warto ten hymn tutaj przytoczyć:

Jak długo pod Wawelem
Stara Wisła Płynie
Tak długo nasz „HURAGAN”
W Wołominie słynie

Zwycięży nasz „HURAGAN”
Zwycięży nasza brać
Zwycięży nasz „HURAGAN”
Jak się nauczy grać

Zwycięży nasz „HURAGAN”
Zwycięży nasza brać
Zwycięży nasz „HURAGAN”
Bo się nauczył grać

Bawi się nasz „HURAGAN”
Bawi się nasza brać
Bawi się nasz „HURAGAN”
Bo jest go na to stać.

1 Komentarz

  1. Pingback: Harcmistrz Mieczysław Cichecki | dawny Wołomin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.