Huragan w czasach PRL

Organizowanie i uprawianie sportu w warunkach powojennych były bardzo trudne. Zniszczony kraj, braki aprowizacyjne i zaopatrzeniowe, organizowana dopiero administracja kraju nie były sprzyjającymi okolicznościami do odbudowy i działania organizacji sportowej. Były z pewnością inne problemy do załatwienia ważniejsze niż sport. Jednak nieliczna grupa działaczy klubowych, którzy powrócili po zawierusze wojennej do miasta, rozpoczęła wytrwałą pracę na rzecz odbudowy klubu. Młodzież wołomińska pragnąc normalności gremialnie garnęła się do klubu, który jednak z trudem pokonywał piętrzące się trudności występujące szczególnie w zapewnieniu niezbędnych środków na zakup sprzętu sportowego, zatrudnienia szkoleniowców i remontu zniszczonego przez wojnę boiska. Poza tym „Huragan” nie posiadał stałej siedziby klubowej, w której mogła być skoncentrowana cała działalność organizacji, jej funkcje zarządzania, szkolenia i wychowania młodzieży oraz organizowane dla niej godziwej rozrywki i zabawy, będące koniecznym przerywnikiem w zajęciach sportowych na boisku. Brak odpowiedniego lokalu klubowego uniemożliwiło prowadzenie prawidłowej działalności.

W tej trudnej sytuacji jako pierwsza w 1945 roku uruchomiona zostaje sekcja piłki nożnej, której potrzeby sprzętowe, doraźnie zabezpieczono zapasami z działalności okupacyjnej.

W roku 1946 wybrany zostaje nowy zarząd klubu na czele którego staje K. Szwymer, pracownik umysłowy dyrekcji Polskich Kolei Państwowych w Warszawie, który przyniósł do klubu wiadomość, że przy PKP powstaje organizacja sportowa z zadaniem budowy kultury fizycznej wśród pracowników kolei i ich rodzin. Ponieważ Wołomin tradycyjnie był miejscem zamieszkania wielu rodzin pracowników kolei, zarząd postanowił szukać możliwości współpracy z PKP, aby pozyskać odpowiednie fundusze na działalność. Za kadencji prezesa Janusza Zgorzelskiego (1947-1948), w Warszawie na ulicy Foksal odbył się w roku 1947 zjazd klubów zainteresowanych współpracą z PKP. Na zjazd ten został delegowany z klubu Miron Cichecki przedwojenny lekkoatleta „Huraganu”, który po demobilizacji z wojska włączył się do pracy w klubie. Wykorzystując przedwojenne historyczne powiązania sportowe „Huraganu” z paramilitarną organizacją na PKP – Kolejowym Przysposobieniem Wojskowym w zakresie pomocy klubu w dziedzinie instruktażu sportowego i zasilania tej organizacji wyszkolonymi zawodnikami udało się przedstawicielowi „Huraganu” uzyskać dla swej organizacji status „Członka Założyciela Zrzeszenia Sportowego Kolejarz”. Klub po uchwale walnego zebrania przyjmuje nazwę Klub Sportowy „Kolejarz – Huragan”. Było to bardzo trafne posunięcie działaczy klubu, który uzyskał prawo dotacji od nowej organizacji sportu kolejarskiego opartej o potężną organizację „Związku Zawodowego Kolejarzy” – ZZK. Umożliwiło to opracowanie założeń planu rozwoju klubu opartego na względnie stałych dotacjach finansowych oraz uzyskania od PKP bezpłatnych biletów kolejowych zabezpieczających dojazd na imprezy sportowe, a także na zgrupowania i obozy sportowe. Ponadto klub pozyskał nowych działaczy ze środowiska kolejarskiego oraz pomoc i poparcie za strony odcinka drogowego PKP i zawiadowcy stacji Wołomin. Jak cenne było to poparcie okazało się później, gdy działacze klubu rozpoczęli budowę nowego stadionu na Glinkach.

We wrześniu 1948 roku powołano nowy zarząd z prezesem Eugeniuszem Apanasewiczem, urzędnikiem kolei na czele. W skład Zarządu weszli: Miron Cichecki – wiceprezes ds. organizacyjnych, Wiktor Cieślak – wiceprezes ds. sportowych oraz członkowie: Stefan Podhorodecki, Sabina Drop, Borys Miezieńcew, Stefan Jakubowski, Nikander Niepostyn, R. Siennicki, Jan Sobociński, Antoni Bajdziak, Wacław Żuławnik, Andrzej Dzieciak, Ryszard Kalinowski, Korzybski, Tadeusz Konarzewski.

Dzięki staraniom klubu Burmistrz Miasta Wołomina przydzielił klubowi obszerny lokal przy ulicy Książęcej (obecnie ulica 6 września, siedziba Gestapo w okresie okupacji). Po rocznej adaptacji siłami społecznymi, przy fachowej pomocy członka klubu Mieczysława Tomaszewskiego lokal został przystosowany do pełnienia funkcji siedziby zarządu klubu, świetlicy klubowej oraz magazynu sprzętu sportowego. Z zarobków na Dorocznym Balu Sylwestrowym „Huraganu” zakupiono stoliki i krzesła oraz radiowy aparat Tesla z adapterem. Stanowiło to pełne wyposażenia świetlicy klubowej, w której rozwinęła się intensywna praca wychowawcza oraz spotkania rozrywkowe – towarzyskie. Stoliki zamówiono z szachownicami na ich blatach z myślą o wykorzystaniu ich przez zorganizowaną sekcję szachową. Reaktywowana w 1947 roku sekcja piłki siatkowej otrzymała do dyspozycji na przyległym do lokalu klubowego placu, pobudowane w czynie społecznym boisko kortowe, na którym zawodnicy tej sekcji rozgrywali mecze z poważnymi sukcesami sportowymi, mając za przeciwników kluby warszawskie: „Legia”, „AZS AWF”, „Warszawianka” Dzięki posiadanej nowej bazie klub się szybko rozrasta, powstaje sekcja tenisa stołowego, kierowana przez Lechosława Czapkiewicza, a organizowane imprezy towarzyskie i doroczne klubowe bale sylwestrowe zasilają kasę klubu wpływami finansowymi. Stałym i zawsze oczekiwanym gościem dorocznych Klubowych Balów Sylwestrowych była zaprzyjaźniona z „Huraganem” słynna gwiazda kina i estrady – Tola Mankiewiczówna, która tradycyjnie dawała gościom wspaniały koncert piosenki, entuzjastycznie przyjmowany przez uczestników balu, którymi byli zawsze najznamienitsi przedstawiciele władzy samorządowej i obywatele Wołomina, oraz działacze i sympatycy Klubu. Młodzież sportowa w tych balach z reguły nie uczestniczyła, mając swoje wieczorki taneczne.

Wychodząc naprzeciw potrzebom powstającego z gruzów kraju klub organizuje sekcję motorową, która działa bardzo operatywnie pod kierownictwem aktywu złożonego z działaczy: Konstantyna Zaremby, Jana Leśniewskiego, Władysława Jasielona, Mikołaja Fefle, Stefana Kolenosa, Mieczysława Tomaszewskiego i Henryka Kosobudzkiego. Sekcja, która zdobyła ogromną popularność w społeczeństwie organizuje kursy motorowe szkolące kierowców, na które wobec dużego ich powodzenia trudno było się dostać wszystkim chętnym. Po raz pierwszy w dziejach Wołomina sekcja zorganizowała ogólnopolskie zawody motocyklistów po drogach powiatu radzymińskiego, które zakończyły się pełnym sukcesem sportowym i organizacyjnym. Zwycięzcą bowiem został zawodnik „Huraganu” Stanisław Pasik, a zawody oglądało tysiące ludzi. W roku 1950 sekcja motorowa zgłasza udział do Ogólnopolskiego Konkursu Szkolenia Motorowego i zajmuje w Polsce zaszczytne trzecie miejsce, wyszkalając w krótkim czasie ponad 250 kierowców.

Miało to poważne znaczenie dla odbudowującego się kraju i ciągłego wzrostu motoryzacji prac polowych w rolnictwie. Niemal równocześnie klub, pokrywając społeczne zapotrzebowanie młodzieży wołomińskiej organizuje sekcję bokserską, której wybitnymi i zasłużonymi trenerami byli Józef Zdanowicz i Jan Zych, a prężnymi kierownikami sekcji byli: Eugeniusz Wajcht, Konstantyn Zaremba, Witold Kakitek, Bogdan Serafin. Sekcja uczestniczy w rozgrywkach mistrzowskich okręgu warszawskiego. Na organizowanie imprez bokserskich, sali parafialnej użyczał klubowi ks. Proboszcz Grabowski oraz Ochotnicza Straż Pożarna, która dysponując dużą salą i remizą strażacką na rynku wołomińskim wynajmowała ją klubowi. Meczom bokserskim towarzyszyło wielkie zainteresowanie społeczeństwa Wołomina co przyczyniało się do znaczących wpływów kasowych z organizowanych imprez.

Zgodnie z tym co powiedziane było już wyżej, pierwszy pookupacyjny zarząd klubu reaktywował w roku 1945 jako pierwszą sekcję piłki nożnej, która rozpoczęła intensywne treningi. Jej nieliczny jeszcze po zawierusze wojennej aktyw z zapałem zabrał się do pracy, dzieląc się według posiadanych kompetencji funkcjami społecznymi. Wieloletni zasłużony piłkarz i działacz Wiktor Cieślak pełnił funkcję trenera, a stanowisko kierownika sekcji objął Tadeusz Brzozowski. Już jednak na początku, wiosną 1945 roku powstał problem ze skompletowaniem drużyny piłkarskiej. Wojna, która przewaliła się przez Wołomin, przechodzący w połowie 1944 roku z rąk do rąk wojsk niemieckich i sowieckich, przymusowa w tym czasie ewakuacja na zachód przez hitlerowców prawie wszystkich jego mieszkańców oraz wyjście z miasta oddziałów patriotycznych AK i NSZ do walki z Niemcami w ramach „Akcji Burza”, a następnie uwięzienie i częściowa deportacja członków konspiracji do łagrów na Syberię, jak również przeprowadzona mobilizacja do I i II Armii Wojska Polskiego – to były obiektywne przyczyny ogromnego zmniejszenia się liczby ludności Wołomina w 1945. W tej sytuacji dużo wcześniej działalność sportową rozpoczął RKS „Turowianka” grupujący w swych szeregach młodzież lewicową. W końcu maja 1945 roku z frontu przybyła do Warszawy jednostka Ludowego Wojska Polskiego, która została skoszarowana w „Akademii Wychowania Fizycznego” na Bielanach. W jednostce tej służyli członkowie „Huraganu” – Jerzy Cudny, Stefan Kamiński i Jan Hajduk, którzy po nawiązaniu kontaktu z klubem dowiadują się o jego kłopotach personalnych. Niezwłocznie organizują skuteczną pomoc.

W swojej jednostce werbują do gry w barwach „Huraganu”: dowódcę jednostki – Tadeusza Przylipiaka oraz kolegów w mundurach: Czesława Olejniczaka i Henryka Jabłońskiego. Co niedziela dzielna szóstka w mundurach, sobie tylko znanym sposobem pokonywała odległość ponad 30 km z Bielan do Wołomina i stawała do dyspozycji kierownictwa „Huraganu”. Była to nieoceniona pomoc dla klubu w ciężkim okresie gdy rodowici Wołominiacy z wojny do domu jeszcze nie dotarli. Pomoc chłopców w mundurach skończyła się gdy jednostka otrzymała rozkaz wyjazdu do Kielc. Po latach Tadeusz Przylipiak już w randze pułkownika przybył na uroczystość Jubileuszu 60-lecia „Huraganu”, witany serdecznie przez tych, którzy w czarno-białych pasiakach reprezentowali kiedyś „Huragan”. Latem 1947 roku kierownictwo sekcji piłki nożnej obejmuje Miron Cichecki i Stanisław Smulski jako jego zastępca.

W rozgrywkach mistrzowskich oprócz I drużyny grającej wówczas w klasie „B” występowali również zawodnicy w drużynie rezerw i juniorzy.

Lata 1947-1952 to postępujący rozwój sekcji piłki nożnej. W tym okresie nastąpiła intensyfikacja procesu szkolenia młodzieży oraz wyraźne podniesienie poziomu sportowego I drużyny. Następuje prawidłowa wymiana pokoleń, na miejsce starych wysłużonych zawodników przychodzi utalentowana młodzież.

Efektem tych budujących przemian był awans piłkarzy do Ligi Międzywojewódzkiej w roku 1952, co dawało klubowi poważną pozycję w piłkarstwie polskim.

Awans ten wywalczyła następująca kadra „Huraganu”: Borys Tokarski, Lucjan Doktorski, Stanisław Klempka, Tadeusz Rosochacki, Jan Stańczyk, Franciszek Ciuk, Tadeusz Kowalski, Zbigniew Ścibor, Zbigniew Woźniak, Jan Szymczak, Ryszard Minkiewicz, Tadeusz Sikorski, Konstanty Krupa, Roman Pudełko, Zygmunt Wysocki, Wiesław Bobisz, Bogdan Jastrzębski, Zygmunt Bando, Antoni Wołosz, Marian Kryśkiewicz, Witold Twardowski. Klubem Ligi Międzywojewódzkiej, a po reorganizacji III Ligi był „Huragan” przez 10 lat plasując się zawsze w górnych rejonach tabel rozgrywkowych. Przeciwnikami „Huraganu” były znane w Polsce zespoły klubów Warszawskich: „Polonia”, „Warszawianka”, „Okęcie”, „AZS-AWF”, „Stal PZO” trzy kluby olsztyńskie: „Warmia”, „Gwardia” i Olsztyński Klub Sportowy (OKS) oraz „Mazur” Ełk, „Znicz” Pruszków, „Bzura” Chodaków. Dopiero po rozgrywkach edycji 1960-1961 drużyna „Huraganu” spada z III Ligi do „A” Klasy. Niewątpliwie istotną przyczyną tego spadku był kryzys organizacyjny w pracy Klubu spowodowany pozbawieniem „Huraganu” własności obiektów i zaprzestania dotowania sekcji piłki nożnej przez sportowe władze województwa. Jako ciekawostkę należy wspomnieć, że w związku z odbywającym się w Polsce Międzynarodowym Festiwalem Młodzieży, drużyna „Huraganu” rozegrała przyjacielski mecz z reprezentacją Islandii, wygrywając 6:3 (5:1).

W owym okresie „Huragan” posiadał bardzo dobre zaplecze młodzieżowe. Drużyny te gromiły wysoko swych przeciwników. Szczególnie trampkarze w roku 1951 stanowili doskonały materiał na wysokiej klasy piłkarzy, co zabezpieczało kontynuowanie piłkarskich tradycji „Huraganu”. Byli to: Stefan Rażniak, Tadeusz Dzikowski, Lucjan Gostyński, Michalski, Stanisław Korzeniowski, Włodzimierz Rusin, Henryk Kosmowski, Zdzisław Gontarczyk, Wiesław Dobczyński, Mieczysław Tyszkiewicz, Jerzy Opyc, Andrzej Dębiński, Andrzej Lucow, Stanisław Lisawa, Stanisław Wróbel, Władysław Zajkowski. Z tych chłopców wyrośli wspaniali juniorzy. Podobnie jak następny rocznik trenowany przez byłego zawodnika – jednego z najlepszych w dziejach „Huraganu” stoperów -Tadeusza Rosochackiego. W latach 1956-1958 4-krotnie wywalczyli mistrzostwo Mazowsza i byli zdobywcami pierwszego „kółka olimpijskiego”, walcząc w finale o tą cenną odznakę na głównym boisku „Legii”. Trener Tadeusz Rosochacki miał do dyspozycji następujących juniorów: Jan Lorent, Janusz Zaremba, Jacek Kamiński, Jarosław Apanasewicz, Jabłoński, Sylwester Kruk, Bieńkowski, Jerzy Tyszkiewicz, Marian Krupicki, Wacław Bartos, Jerzy Gulski, Eugeniusz Spruch, Jerzy Cymerman, Jerzy Pietrzak, Zbigniew Szkiela, Petruczenko, Bolesław Ząbek.

W załączniku nr 4 do monografii są wymienione nazwiska piłkarzy reprezentujących klub w okresie 1952-1961. W tym wspaniałym dla „Huraganu” okresie opiekę trenerską sprawowali: Mieczysław Ogrodziński, Eugeniusz Tomasiewicz, Zdzisław Gierwatowski, Antoni Wołosz, Zbigniew Woźniak, Henryk Czekański oraz Mieczysław Milczanowski. Byli to wybitni fachowcy, wspaniali ludzi oddani klubowi, młodzieży i polskiej piłce nożnej.

Antoni Wołosz i Zbigniew Woźniak byli trenerami grającymi w I drużynie „Huraganu”. Prezentowali oni bardzo wysoką klasę sportową, co stanowiło ogromne wzmocnienie drużyny w której grali.

Nieocenionym, oddanym i wytrwałym kierownikiem I drużyny piłki nożnej był w tym okresie Stanisław Kozłowski, którego wspierali w tym trudnym działaniu Dionizy Grabowski i Zbigniew Woźniak.

Wymienieni działacze, których wzajemne sympatie koleżeńskie kazały im zawsze wspólnie pracować, bardzo zasłużyli się klubowi, a szczególnie klubowej piłce nożnej. Dla rozwoju tej dyscypliny sportu wspólnie pracowali wiele lat wspierani skutecznie przez Wiktora Cieślaka i Wacława Szymborskiego którzy byli czołowymi zawodnikami okresu przedwojennego i lat okupacji.

Stale i dynamicznie rozrastającemu się klubowi przestało już wystarczać skromne boisko na terenie darowanym przez panią profesorową Mossakowską. W roku 1948 grono działaczy: Miron Cichecki, Stanisław Billewicz, Zygmunt Sobczyk, Ryszard Lenczewski oraz Jerzy Cudny postanowili zbudować dla klubu i miasta obiekt sportowy z prawdziwego zdarzenia. Dzięki konsekwentnym zabiegom działaczy uzyskano od miasta w wieczystą dzierżawę 6-hektarowy teren na „Glinkach”, który siłami społecznymi młodzieży klubowej, szkolnej i kolejarzy odcinka drogowego stacji PKP Wołomin z Władysławem Kamińskim i Władysławem Laguną na czele zaczęto niwelować, posiadając do dyspozycji jedynie entuzjazm oraz łopaty, grabie i taczki. W międzyczasie opracowano dokumentację prawną i wstępny projekt zagospodarowania terenu wykonany przez piłkarza pierwszej drużyny „Huraganu” studenta Politechnika Warszawskiej Lecha Samojluka. Społeczeństwo wołomińskie widząc postępujące szybko roboty ziemne i widoczne ich efekty poparło śmiałą inicjatywę działaczy „Huraganu” i zgłaszało swoje społeczne usługi do pracy na obiekcie. Dzięki pomocy Huty Szkła, od której klub otrzymał kolejkę kolebową i szyny, praca na obiekcie dawała coraz większe efekty, otrzymany bowiem sprzęt umożliwiał jej przyspieszenie. Po zniwelowaniu terenu rozpoczęto wykopy pod bieżnię lekkoatletyczną. Przy pomocy zawiadowcy odcinka drogowego PKP Władysława Laguny uzyskano z parowozowni w Tłuszczu dostawy żużla, którym zapełniono wykopy pod bieżnię. Otrzymano około 150 wagonów tego materiału. Podstawowy wagon musiał być przez społecznych budowniczych stadionu szybko w l godzinę rozładowany, wagony bowiem były podstawiane na tor, po którym biegły rozkładowe pociągi osobowe. To był olbrzymi wysiłek młodzieży klubowej i nie zdarzyło się by któryś z wagonów podstawionych z żużlem dłużej rozładowywano niż godzinę. Komisja społeczna rady miasta, która na wniosek klubu zlustrowała i oceniła wykonane prace społeczne stwierdziła, że wartość ich wynosi l milion złotych, co wówczas było dużą sumą. Stanowiło to podstawą do uzyskania od Zrzeszenia Sportowego „Kolejarz” dotacji na dalsze prace systemem gospodarczym. Teren stadionu od strony linii kolei został ogrodzony płotem żelaznym otrzymanym od zawiadowcy stacji PKP w Wołominie. Nieocenionych sojuszników miał „Huragan” wśród starych i zasłużonych obywateli miasta Wołomina. W ciągu prowadzonych prac nieocenionej pomocy udzielały Rodziny: Bolesława i Władysława Orychów, ich synów Leopolda, Tadeusza i Mieczysława, którzy swymi furmankami bezpłatnie dokonywali niezbędnych przewozów ziemi i materiałów. Szeroki zakres wykonanych prac przez klub stał się podstawą do opracowania przez Departament Urządzeń Sportowych Urzędu Kultury Fizycznej, zleconej mu dokumentacji technicznej na budowę pawilonu sportowego i hali sportowej, której realizację już w systemie zleconym ze środków państwowych wkrótce rozpoczęto. Był to olbrzymi sukces klubu, który dzięki zaangażowaniu i pracowitości swoich działaczy i członków zdołał osiągnąć tak znaczące postępy w działalności inwestycyjnej budowy pierwszego tego rodzaju obiektu sportowego na terenie Mazowsza. Od początku inicjatywy inwestycyjnej roboty nadzorował i nimi kierował z ramienia klubu Społeczny Komitet Budowy z Mironem Cicheckim, Stanislawem Billewiczem, Jerzym Cudnym, Wacławem Czerwińskim i Zygmuntem Sobczykiem na czele. Wykonanie boiska głównego i treningowego do piłki nożnej oraz bieżni lekkoatletycznej jak również boisk kortowych do siatkówki i koszykówki pozwoliło klubowi przenieść się z całym intensywnym życiem sportowym z ulicy Książęcej na ulicę Korsaka. Na szatnie dla zawodników oraz magazyn sprzętu sportowego wykorzystano drewniane budynki gospodarcze pobudowane przez realizującą budowę firmę, która użyczyła te pomieszczenia Klubowi. W ten sposób mógł on już w znośnych warunkach prowadzić dalszą organizacyjną i sportową pracę. Reaktywowana już w 1946 roku sekcja lekkoatletyczna, działająca dotąd intensywnie na starym boisku sportowym pod lasem przeniosła swą działalność w 1950 r. na bieżnię, skocznię i rzutnię nowego stadionu na „Glinkach”. Ta bowiem część urządzeń sportowych nadawała już się do eksploatacji. Zawodniczki i zawodnicy powstałego znowu do życia „Huraganu” godnie kontynuowali wielkie tradycje wybitnych, przedwojennych lekkoatletów klubu – Mariana Samackiego i Zenona Puchalskiego, byłych reprezentantów Polski, którzy uzyskawszy klasę mistrzowską przenieśli się do „Warszawianki” i tam kontynuowali swą karierę sportową obok mistrza olimpijskiego z Los Angeles Janusza Kusocińskiego.

Sekcją lekkoatletyczna „Huraganu” mądrze kierowana przez działaczy: Stanisława Billewicza, Jerzego Cudnego, Mirona Cicheckiego i Gracjellę Karczewską – Frank, córkę wybitnego lekarza i społecznika Wołomina dr Zachariasza Franka oraz trenowana przez wybitnych trenerów: b. mistrzynię i reprezentantkę Polski w rzucie dyskiem Irenę Dobrzańską oraz trenera Dominika Ochendala zasłynęła wkrótce nie tylko na Mazowszu, ale również w Polsce. Zaczęło się już w 1947 roku od zorganizowanego przez „Huragan” biegu sztafetowego na trasie Radzymin – Wołomin, który wszedł na stałe do kalendarza imprez sportowych powiatu radzymińskiego. Inauguracyjny bieg sztafetowy wygrał „Huragan”, przed „Wichrem” Kobyłka, „Turowianką” Wołomin i „Mazurem” Radzymin. Wielki sukces odniósł „Huragan” w 1949 roku w zawodach lekkoatletycznych o puchar Centralnej Rady Związków Zawodowych w Warszawie.

Startowało 1435 zawodników i zawodniczek. W punktacji zespołowej zwyciężył „Huragan” 382 punkty, przed „Polonią” Warszawa. Zawodnik „Huraganu” Tadeusz Chojnacki w rzucie dyskiem zajął pierwsze miejsce wynikiem 38,5 m co stawiało go w czołówce zawodników Polski tej konkurencji. Sztafeta kobiet 4 x 100 m. w składzie: Lebensztajn Irena, Majchrowska Maria, Złotek Alina, Kubicka Irena triumfuje w tej konkurencji.

W 1951 roku drużyna „Huraganu” startuje w Mistrzostwach Polski Juniorów w Poznaniu, gdzie wzięło udział 600 sportowców. Sportowcy „Huraganu” wywalczają kilka miejsc punktowanych, a srebrny medal w skoku w dal zdobywa A. Kubicka, a IV miejsce osiąga sztafeta kobiet 4 x 100 m. w składzie: Lebensztajn, Majchrowska, Królik, Złotek.

W roku 1951 w tabelach sportowych zawodników pionu związkowego w województwie warszawskim 3 zawodniczki i 2 zawodników „Huraganu” zajmuje pierwsze miejsca: Lebensztajn w skoku w dal i wzwyż, Złotek w pchnięciu kulą, Sitek w biegu na 5000 m oraz Polak w rzucie granatem.

W 1952 roku w Mistrzostwach Lekkoatletycznych Województwa Warszawskiego w Płocku „Huragan” zajmuje III miejsce w punktacji zespołowej przy 345 startujących. Irena Lebensztajn zajmuje I miejsce w skokach w dal i wzwyż, a Marian Sitek II miejsce na 5000 m.

W reprezentacji Warszawy w meczu lekkoatletycznym z reprezentacją województwa kieleckiego wystąpiły dwie zawodniczki „Huraganu”: na 400 m Majewska, na 800 m Białkówna, zajmując I miejsca.

W 1954 roku w mistrzostwach woj. Warszawskiego LA w Płocku zawodnik „Huraganu” Pielach zajmuje I miejsce w biegu na 110 m – płotki i II miejsce w skoku w dal.

Czytając wydaną w 1984 roku monografię napisaną przez znanego dziennikarza sportowego Stefana Sieniarskiego pt. „Kolejowy Klub Sportowy Polonia-70 Lat Czarnych Koszul” natknąłem się na wzmiankę, że wychowani i trenowani w „Huraganie” zawodnicy: Tadeusz Chojnacki i Barbara Królik startowali jeszcze z wielkim powodzeniem w barwach warszawskiej „Polonii”, opisywani jako czołowi jej lekkoatleci. Nieco później Tadeusz Chojnacki przeszedł do „Legii” i został w 1954 roku rekordzistą Polski w rzucie dyskiem wynikiem 50,30 m.

Wspomniane wyżej transfery wyszkolonych w „Huraganie” i pochodzących z Wołomina zawodników do KKS „Polonia” były konsekwencją pełnienia funkcji trenerów lekkoatletycznych w „Huraganie” przez Irenę Dobrzańską i Dominika Ochendala, którzy prowadzili prace szkoleniową w „Polonii”, z której organizacyjnie się wywodzili.

Równolegle od 1946 żywiołowo rozwijała się sekcja siatkówki, która w oparciu o starych wypróbowanych działaczy oraz przedwojenną tradycję wznosiła się na coraz wyższy poziom. Wśród jej członków żywe były wspomnienia okresu przedwojennego, kiedy to w Wołominie uprawiano ją powszechnie, a bazą tej dyscypliny był teren przy stacji kolejowej na ówcześnie istniejącym obiekcie organizacji „Strzelec”, gdzie znajdowało się boisko do siatkówki. Drużynę siatkówki prowadził Jerzy Hajduk, który za zgodą zarządu klubu ściśle współpracował sportowo i organizacyjnie z Kolejowym Przysposobieniem Wojskowym.

Klub celowo wspierał ten związek, instruktażowe i personalnie użyczając KPW swoich zawodników na zawody sportowe organizowane przez PKP. Właśnie Jerzy Hajduk wspomógł reprezentację Warszawy Wschodniej w rozgrywkach o mistrzostwo wszystkich dyrekcji PKP w Polsce. Ta współpraca w przyszłości w roku 1947 zaprocentowała w starania „Huraganu” o uzyskanie statusu Klubu Sportowego Kolejarz, co dało prawo do otrzymania przez klub pomocy finansowej. W roku 1946 zgłoszono sekcję piłki siatkowej do Polskiego Związku Piłki Siatkowej, nadając jej działaniu charakter oficjalny. Zaraz po uzyskaniu przez „Huragan” statusu klubu kolejarskiego pierwsza drużyna startuje w Mistrzostwach Okręgu Związku Zawodowego Kolejarzy i zdobywa I miejsce. Reprezentując okręg warszawski ZZK jako jego mistrz, w roku 1949 na mistrzostwach Polski w Poznaniu zdobywa drużyna II miejsce. W 1951 roku „Huragan” wywalcza tytuł mistrza województwa warszawskiego w siatkówce męskiej i staje się znaną już drużyną w Polsce w tej dyscyplinie sportu. W składzie „Huraganu” zapisały się wówczas następujące nazwiska siatkarzy: Albin Pyrzanowski, Jerzy Hajduk, Leszek Zieliński, Tadeusz Sobijanek, Ryszard Skarżyński, Zdzisław Szeliga, Zbigniew Herbik, Roman Nowak, Andrzej Niciejewski, Zygmunt Chajęcki, Feliks Okraszewski, Leszek Burek, Roman Grzyb, Jan Chajęcki, Roman Nowicki i Stanisław Minc. Trenerem był Borys Tokarski, który w razie potrzeby jako wysokiej klasy siatkarz brał udział w meczach. Również poważne sukcesy osiągają juniorzy sekcji siatkówki zdobywając mistrzostwo województwa warszawskiego.

Burzliwy rozwój sekcji siatkówki nastąpił w czasie, gdy jej kierownictwo obejmuje Jerzy Cudny ze swoim najbliższym współpracownikiem Ryszardom Mazurkiem a trenerem zostaje Borys Tokarski. Praca od podstaw prowadzona od kilku lat oparta na systematycznym szkoleniu młodzieży stała się dźwignią sukcesów klubu. Oddanie do użytku hali sportowej miało dodatni wpływ na rozwój sekcji. Wielkie jednak sukcesy sportowe przyszły dopiero w roku 1963. Drużyna męskiej siatkówki na Igrzyskach Sportowych Ziemi Mazowieckiej zdobyła pierwsze miejsce i złoty medal, a w roku 1964 awansuje do I Ligi Państwowej. Tabela gier finałowych wyglądała następująco: 1. KS „HURAGAN” 2. GKS „Wybrzeże” Gdańsk 3. AZS Lublin 4. AZS Kraków 5. AZS Warszawa Awans do I Ligi wywalczyła drużyna w 1964 pod kierownictwem Jerzego Cudnego i trenera płk Wiesława Piotrowskiego, przy współpracy Borysa Tokarskiego, Jerzego Hajduka, Ryszarda Mazurka. Podstawowymi zawodnikami zwycięskiej drużyny byli: Albin Pyrzanowski, Jan Sasin, Jan Wiszniewski, Jan Suski, Marek Okniński, Andrzej Konarzewski, Janusz Krzemiński oraz Roman Nowak, Zbigniew Herbik, Jerzy Staroń, Tadeusz Michalski, Bogdan Jakubisiak, Bogdan Mieszkowski, który jako junior był reprezentantem Polski Juniorów w 1965 roku na Mistrzostwach Europy w Budapeszcie. W 1965 roku drużyna zdobywa mistrzostwo Polski Federacji Kolejarz, a w mistrzostwach Europy Kolejarzy w Bułgarii w reprezentacji Polski gra naszych czterech zawodników. Niestety po rocznym pobycie w pierwszej lidze drużyna spada z niej do II ligi, nie tyle z powodu gorszych umiejętności, lecz z przyczyn braku dostatecznych funduszy na zapewnienie drużynie odpowiednich warunków na jej przygotowanie do ciężkich, absorbujących siły i środki rozgrywek ligowych. W latach 1965-1971 sekcja siatkówki gra w II lidze, kilkakrotnie wywalcza mistrzostwo Mazowsza i Mistrzostwo Federacji Sportowej „Kolejarz”. Dalsze losy sekcji ujemnie kształtują coraz bardziej pogarszające się warunki finansowe klubu oraz utrudnienia stawiane przez administrację obiektu pobudowanego przez klub, któremu zabrano nakazem administracyjnym obiekt oddając go we władanie Wojewódzkiego Ośrodka Szkolenia Sportowego. O tej bulwersującej dla członków „Huraganu” oraz społeczeństwa Wołomina decyzji łamiącej praworządność i nie liczącej się z opinia społeczną będzie mowa dalej, jako, że sprawa ta miała ujemny wpływ na dalszą działalność klubu oraz jej poważne załamanie.

Obok silnej sekcji siatkówki od 1953 roku działała sekcja koszykówki męskiej.

Powstała ona na bazie personalnej absolwentów i uczniów liceum ogólnokształcącego w Wołominie, a głównym inicjatorem jej powstania był Ryszard Buczma.

Opiekę nad tą sekcją sprawował z ramienia zarządu klubu jego wybitny działacz pracownik PKP – Wacław Czerwiński, który poza tym przez wiele lat pełnił pożyteczne funkcje społeczne w „Huraganie”, szczególnie w zakresie gospodarki finansowej i działalności gospodarczej klubu. Aktyw społeczny i jednocześnie zawodnicy sekcji to: Ryszard Zahn, Jacek Brzuszczyński, Jerzy Gralak, Jerzy Czerwiński, Jan Nadaj, Krzysztof Mikulski. Ludzie ci to autentyczni, entuzjastyczni zwolennicy koszykówki i jej propagowania wśród młodzieży Wołomina. Byli oni zawsze wzorem postawy sportowej i mozolnej pracy w trudnych warunkach.

Walory te wykorzystał później Ryszard Zahn, który zorganizował sekcje koszykówki dziewcząt, stał się jej trenerem i do chwili obecnej udanie pełni tę funkcję, niestety już w innej konfiguracji organizacyjnej.

Decyzja Wojewódzkiego Komitetu Kultury Fizycznej z dnia 25.06.1961 r., która administracyjnie pozbawiła „Huragan” własności obiektów wybudowanych przez klub, była starannie przygotowana krzykliwą i demagogiczną kampanią prasową, inspirowaną przez niechętnych „Huraganowi” i jego działaczom instancji partyjnych i władzy szczebla wojewódzkiego, powiatowego i miejskiego. Dopóki działacze klubu ciężko pracowali realizując budowę pierwszego na Mazowszu pełnego kompleksu obiektów sportowych, spotykali się z przyzwoleniem a nawet często pomocą. Gdy obiekt został wybudowany uznano, jak wynikało to z wrogich klubowi artykułów prasowych, że obiekt jest dla klubu za duży, że działacze klubowi nazywani przez partyjnych „czarną reakcją” przesadzili w swych poczynaniach inwestycyjnych i nie dorośli do administrowania tak poważnymi obiektami. Na czele Wojewódzkiego Ośrodka Szkolenia Sportowego jako dyrektor stanął mianowany przez WKKF Zbigniew Samojluk.

Klubowi wydzielono dwa małe pokoiki na siedzibę zarządu klubu oraz niewielkie pomieszczenie na magazyn sprzętu sportowego. Za pomieszczenia te oraz za korzystanie z hali sportowej i z boisk na treningi i mecze dyrekcja WOS-u zażądała opłat zgodnie z opracowanym przez nią taryfikatorem. Dyrektor ośrodka w 1965 roku zorganizował jego uroczyste otwarcie, w którym wziął udział Włodzimierz Reczek, ówczesny przewodniczący Głównego Komitetu Kultury Fizycznej. Na imprezę tą suto zakrapianą alkoholem i zorganizowaną z wielką pompą nie zaproszono budowniczych obiektów – działaczy i członków „Huraganu” oraz tych ofiarnych obywateli Wołomina, którzy włożyli wiele swojej bezinteresownej pracy w budowę stadionu.

Wspomniane wyżej pozbawienie w 1961 roku „Huraganu” administracyjną decyzją władz sportu wojewódzkiego własności pobudowanych przez klub obiektów sportowych na Glinkach spowodowało w konsekwencji ograniczenie możliwości swobodnego używania obiektów sportowych, za korzystanie z których, klub musiał płacić poważne sumy ośrodkowi zgodnie z ustalonym, taryfikatorem. Był to istotny czynnik ograniczający działalność sportową i organizacyjną klubu i był również powodem poważnego załamania się psychicznego kierownictwa i działaczy klubu, których przeważająca część na znak protestu wycofała się z działalności społecznej. Spowodowało to stopniową, postępującą recesję organizacyjną i sportową klubu, któremu dotkliwie ograniczono możliwość działania, zabijając jednocześnie zapał i poczucie własnej wartości działaczy. W ograniczonym składzie działaczy klub walczył mimo wszystko z piętrzącymi się trudnościami. Na domiar złego na przełomie lat 1970-1971 władze sportowe Wojewódzkiej Komisji Związków Zawodowych i Władze Sportu Wojewódzkiego, zgodnie z opracowaną nową strategią zaprzestały dotowania finansowego naszych sekcji Klubu: piłki nożnej, koszykówki i boksu uzasadniając to tym, że rolą tych instancji jest dotowanie sportu wysoko kwalifikowanego, a sport w wymiarze naszego klubu powinien być dotowany przez miasto i środowisko dla którego klub pracuje i działa. Tylko sekcja siatkówki, wysoko notowana w województwie została objęta dotacją wojewódzką.

W tej sytuacji klub został zmuszony do wypowiedzenia pracy pięciu trenerom i magazynierowi klubu. Powstały poważne braki w sprzęcie sportowym, klub nie posiadał środków na zabezpieczenie godzin treningowych na boiskach i hali sportowej niezbędnych dla pracujących sekcji. To był bardzo ciężki okres dla „Huraganu”. Garstka pozostałych w pracy społecznych działaczy, zdając sobie sprawę, że w żadnym wypadku nie wolno zaprzestać szkolenia i udziału w rozgrywkach, który wynikał obligatoryjnie z członkostwa klubu do różnych związków sportowych. Gdyby to nastąpiło istniała groźba upadku klubu i zaprzepaszczenia prawie 50-letniego jego dorobku. Pozostali jeszcze w klubie działacze: Miron Cichecki, Jerzy Cudny i Andrzej Cichocki przeprowadziwszy rozmowy z trenerami i pracownikami klubu zjednali ich dla idei utrzymania egzystencji „Huraganu” i przetrwania ciężkiego okresu za cenę materialnych wyrzeczeń. Trener Ignacy Ordon i działacz Andrzej Cichocki społecznie zajęli się drużynami piłki nożnej, Ryszard Zahn i Jerzy Gralak – sekcją koszykówki, Józef Zdanowicz – boksem, a były wybitny zawodnik piłki nożnej Tadeusz Sikorski społecznie prowadził magazyn sprzętu sportowego, zaś Stanisław Tyszkiewicz – ojciec trzech znakomitych piłkarzy „Huraganu” – Mieczysława, Jerzego i Edwarda – bezpłatnie reperował i konserwował obuwie sportowe dodając jeszcze swój własny materiał.

Całością prac upadającego klubu kierowali Miron Cichecki i Jerzy Cudny, którzy rozpoczęli rozmowy z politycznymi i administracyjnymi władzami miasta.

W odpowiednio opracowanych wystąpieniach oraz bezpośrednich rozmowach władze zostały poinformowane o ciężkiej sytuacji klubu i grożącym mu upadku.

Działacze klubu postulowali konieczność oparcia działalności klubu o środowisko wołomińskie, co da możliwość klubowi stworzenia stabilizacji organizacyjno-finansowej, poprzez stałą, planową pomoc ze strony zakładów pracy i władz miasta. Władze polityczne i administracyjne nie chciały dopuścić do blamażu politycznego jakim by była niewątpliwie likwidacja działalności klubu i udzieliły doraźnej pomocy finansowej oraz pomogły w nawiązaniu dialogu z dyrekcjami i radami zakładowymi zakładów przemysłowych mających swą siedzibę w Wołominie. Pierwszymi zakładami z którymi nawiązano dialog byli: Przedsiębiorstwo Poszukiwań Nafty i Gazu, Przedsiębiorstwo Gazomontaż i Przedsiębiorstwo Elektryfikacji i Technicznej Obsługi Rolnictwa ELTOR. Przy zakładach: Zakłady Stolarki Budowlanej i Huty Szkła w Wołominie działały przyzakładowe kluby, zrozumiałe więc, że mając już swoich podopiecznych nie mogły ona partycypować w pomocy dla „Huraganu”. Nastąpiło podpisanie umów patronackich o współpracy na zasadzie wzajemności. Klub podjął się zapewnienia rekreacji masowej dla pracowników zakładu i ich rodzin, zakłady zobowiązały się wspomagać klub moralnie i Finansowo. Walne zebranie członków „Huraganu” wybrało na prezesa klubu inż. Adama Kilara (1972-1975) naczelnego dyrektora NAFTY i podjęło uchwałę zmiany nazwy klubu, która brzmiała Międzyzakładowy Klub Sportowy „Huragan”. Podpisane umowy patronackie umożliwiły działalność klubu, która się widocznie ożywiła. Do pracy społecznej w klubie przyszli nowi ludzie z NAFTY, Gazomontażu i ELTORU. Prezydium powiatowej rady w Wołominie spłaciło zadłużenia klubu w stosunku do Wojewódzkiego Ośrodka Sportu i Turystyki wynikające z używalności obiektu przez klub.

W roku 1973 za prezesury Adama Kilara klub zorganizował jubileusz 50-lecia, który zgromadził wielką ilość dawnych i aktualnych działaczy oraz zawodników KS „Huragan”. Zorganizowano wystawę pamiątek i trofeów sportowych, ilustrujących działalność klubu na przestrzeni jego 50-letniego istnienia. Wystawa obejmowała trzy działy: pamiątki i trofea sportowe z lat międzywojennych 1923-1939, okres działania klubu w konspiracji 1942-1944, oraz okres lat po II wojnie światowej 1945-1973. Akademię jubileuszową oraz wystawę odwiedziła Telewizja Polska i Polskie Radio, które następnie z tej uroczystości nadały stosowne reportaże. Twórcą, głównym projektantem i realizatorem wystawy był niezapomniany działacz klubu i jego późniejszy Prezes Honorowy Jerzy Cudny. Ideą zmarłego przedwcześnie Jerzego Cudnego, który poświęcił klubowi 54 lata swojego życia było stworzenie stacjonarnego muzeum klubowego, w którym w stałej ekspozycji byłyby przedstawione pamiątki klubowe, ilustrujące dzieje i historię „Huraganu” od jego powstania, aż po dni organizacji muzeum. Dążył Jerzy Cudny do tego celu wytrwale, zbierał od członków klubu i ludzi z nim związanych wszystkie pamiątki dotyczące klubu. Pieczołowicie je opisywał i zabezpieczał, a jednocześnie zjednywał sobie sojuszników do realizacji swej idei stworzenia muzeum, którego jakby „próbą generalną” była wyeksponowana przez Jurka Cudnego wystawa. Zjednał sobie Jurek do współpracy działaczy klubu: Zbigniewa Woźniaka, Mirona Cicheckiego, Andrzeja Cichockiego, Stanisława Mazka, Jerzego Kacprzaka oraz sekretarza generalnego Federacji Sportowej „Kolejarz”, honorowego członka klubu – Mieczysława Waszaka. Muzeum powstało w 1980 roku za prezesury Stanisława Mazka – wybitnego prezesa klubu „dwóch kadencji (1978-1984)”, który dołożył wiele starań aby obszerną salę w pawilonie sportowym na piętrze wyposażyć w odpowiednie, specjalnie wykonane stelaże i półki, na których ekspozycja historycznych pamiątek wyglądała przejrzyście. „Huragan” miał się czym pochwalić.

Zwiedzających muzeum wprowadzała w podziw mnogość i atrakcyjność pamiątek, ich historyczny wydźwięk i chronologia oraz przejrzystość i bogactwo ekspozycji.

Niewiele organizacji społecznych, a w szczególności klubów sportowych w Polsce mogło się pochwalić tak wspaniałym muzeum, odwiedzanym przez wycieczki szkolne z Warszawy, ekipy sportowe zagraniczne i krajowe, działaczy sportowych im towarzyszących oraz dziennikarzy. Niestety w roku 1993 z chwilą utraty własności obiektów sportowych przez „Huragan” i przejęcie ich przez Urząd Miasta w Wołominie, całe pierwsze piętro pawilonu sportowego zostało przekazane w użytkowanie Rejonowemu Urzędowi Pracy, który uzyskuje od miasta zgodę na ewakuację całego muzeum z jego historycznymi zbiorami oraz urządzeniami ekspozycyjnymi, specjalnie na cele muzealne przez klub wykonanymi. Ta bolesna dla starych działaczy klubu i przez nich nie akceptowana ewakuacja muzeum do nowego nieprzystosowanego do tego celu pomieszczenia na parterze pawilonu nastąpiła bez powołania koniecznej w takim przypadku komisji likwidacyjnej. Cala akcja odbyła się w sposób niedbały, bez sporządzenia inwentaryzacji pamiątek i eksponatów. Wszystko co było tak cenne historyczne dla klubu i całego miasta Wołomina zostało potraktowane, bez należytej troski o ich prawidłowe zabezpieczenia. Wiele bezcennych pamiątek, dokumentów i historycznych zdjęć fotograficznych zaginęło bezpowrotnie w czasie przeprowadzonej dyslokacji muzeum, bez możliwości ustalenia gdzie się to wszystko podziało. Większość przywiązanych do tradycji klubowych działaczy bardzo boleśnie przeżyła degradację muzeum im. Jerzego Cudnego, dla jego bowiem pamięci i zasług uchwałą Zarządu Klubu tak postanowiono muzeum klubowe nazwać. Obecnie Zarząd i działacze „Huraganu” starają się przywrócić chociaż w części – bo całość jest nie od odtworzenia – dawny blask muzeum klubowego im. Jerzego Cudnego. Przykro jest pisać o tych bulwersujących faktach, jednak prawda historyczna tego wymaga, ażeby wszyscy, a szczególnie społeczeństwo Wołomina o tych sprawach było poinformowane.

W roku 1975 następuje połączenie w jeden organizm trzech klubów, działających ówcześnie w Wołominie. Łączą się: „Huragan”, KS „Budowlani” działające przy Zakładach Stolarki Budowlanych w Wołominie i KS „Sylwit” – organizacja sportowa Huty Szkła. Zainteresowane strony zgodnie ustalają, że ze względu na długoletnie tradycje i najdłuższy staż działania, nowy klub przyjmuje nazwę: Międzyzakładowy Klub Sportowy „Huragan” w Wołominie. Ze względów taktycznych i politycznych zebranie sprawozdawczo wyborcze członków trzech łączących się klubów na prezesa powołuje Józefa Klimaszewskiego drugiego sekretarza miejsko – gminnego PZPR w Wołominie. W skład Zarządu nowego klubu weszli przedstawiciele wszystkich zakładów patronackich, władz miasta i działaczy związani od lat z wołomińskim sportem. Nowy Zarząd klubu podpisuje umowy patronackie z Zakładem Stolarki Budowlanej, Hutą Szkła, Przedsiębiorstwem Elektryfikacji i Technicznej Obsługi Rolnictwa ELTOR, Przedsiębiorstwem Poszukiwań Nafty i Gazu oraz Centralnym Ośrodkiem Budownictwa Rozwojowego COBRA, które miały wspierać klub moralnie i materialnie kwotami ustalonymi w umowach dwustronnych. Klub w zamian zobowiązał się tworzyć i organizować masową kulturę fizyczną dla pracowników i rodzin patronackich zakładów oraz urządzać spartakiady międzyzakładowe. Sprzyjający klubowi naczelnik miasta i gminy Wołomin Bogdan Kowalski wnioskuje do rady narodowej o podjęcie uchwały nadania „MZKS Huragan” statusu klubu miejskiego. Uchwała ta dawała prawo i możliwość udzielania przez miasto klubowi pomocy materialnej.

W dalszym ciągu klub utrzymuje więzi organizacyjne z Federacją Sportową „Kolejarz”, która dotuje klub bezpłatnymi biletami dla ekip sportowych, udających się na zawody i zgrupowania sportowe. Kilkakrotnie klub reprezentuje polski sport kolejarski w kontaktach sportowych w dyscyplinach: piłka nożna i siatkówka na terenie kraju i na boiskach: Jugosławii, Czechosłowacji, NRD i ZSRR.

W nowej konfiguracji organizacyjnej klub przeprowadza weryfikacje członków wydaje nowe legitymacje. Następuje widoczne wzmocnienie organizacyjne MZKS „Huragan”, który powołuje do życia żeńską sekcję gimnastyki artystycznej prowadzoną i trenowaną przez panią Małgorzatę Szatybełko – Nowicką oraz przejmuje od Huty Szkła sekcję szachową, która na zasadzie umowy patronackiej otrzymuje pomieszczenie w Domu Kultury Huty Szkła na mecze i zajęcia treningowe. Sekcja ta była sprawnie kierowana przez pracowników Huty Henryka Cegiełko i Witolda Rogulskiego, których wspierał Ryszard Tomczyk i Jarosław Szerszeniewski. W roku 1983 zgłoszona do Polskiego Związku Szachowego wydajnie i efektywnie szkoli młodzież. Wybitnymi trenerami tej sekcji byli: Eugeniusz Bądzyński, Zenon Autowicz i Wiesław Białowieski. Sekcja wkrótce osiąga znaczące sukcesy sportowe wprowadzając drużynę juniorów do II Ligi.

Trzeba tu jeszcze wspomnieć o sukcesach gimnastyki artystycznej, która efektywnie trenowana przez panią Szatybełko – Nowicką przebojem weszła do czołówki drużyn województwa warszawskiego, przysparzając klubowi wiele punktów w punktacji w Warszawskiej Olimpiadzie Młodzieży.

Równocześnie działały owocnie sekcje: piłki nożnej, koszykówki kobiet, lekkoatletyczna i siatkówki mężczyzn. Klub organizuje coroczne spartakiady dla zakładów pracy.

W roku 1978 został wybrano nowy zarząd klubu z prezesem Stanisławem Mazkiem na czele. Dzięki staraniom klubu i jego działaczy oraz skutecznej pomocy naczelnika miasta Bogdana Kowalskiego z dniem l stycznia 1979 zostaje zlikwidowany Ośrodek Sportu i Rekreacji w Wołominie i klub przejmuje z powrotem w swoje władanie wszystkie obiekty wybudowane przez KS „Huragan” w latach 50-tych. Klub przyjmuje jednocześnie wszystkie obowiązki spełniane dotychczas przez OSiR w zakresie organizowania szeroko pojętej rekreacji i wypoczynku dla wołomińskiego społeczeństwa. Odpowiednimi dokumentami przejęto też cały majątek byłego OSiR-u z jego pasywami i aktywami oraz cały personel byłego ośrodka. Tak więc wielkim sukcesem „Huraganu” zakończyła się wieloletnia walka o odzyskanie wybudowanego przez klub obiektu. Swój sukces klub i jego działacze uznają jako sukces całego środowiska wołomińskiego. Będąc pełnym gospodarzem swych obiektów MZKS „Huragan” rozwija owocną pracę sportową i gospodarczą na rzecz Wołomina i jego społeczeństwa. Liczba członków klubu osiąga 500 osób, a klub organizuje życie sportowe w następujących sekcjach: piłki nożnej, siatkówki męskiej, koszykówki żeńskiej, gimnastyki artystycznej oraz szachów i podnoszenia ciężarów. Ta ostatnia sekcja przejęta przez klub od Ludowych Zespołów Sportowych pracująca pod kierunkiem Stanisława Bielewicza i Ryszarda Sasina, a później Tadeusza Rudzińskiego osiągnęła wkrótce znaczące sukcesy sportowe w pracy z juniorami. Prezes Stanisław Mazek i jego Zarząd po przejęciu obiektów na ul. Korsaka 4 podjął przebudowę dawnej hali po fabrycznej na ul. Orwida na halę sportów walki. Siłami własnej grupy remontowo-budowlanej prowadzonej przez Edwarda Pergoła po rocznej adaptacji hala została oddana do użytku ciężarowcom, którzy znaleźli w niej doskonałe warunki do podnoszenia swojego poziomu sportowego. A był to znaczący poziom, bowiem wkrótce sekcja podnoszenia ciężarów w kategorii juniorów stała się drugą po „Legii” w województwie warszawskim. Duże zasługi dla tej sekcji i jej rozwoju mają również byli zawodnicy, a później instruktorzy: Jacek Cichy i Adam Krzyszczak. Zaangażowana praca kadry szkoleniowej pozwoliła na przestrzeni stosunkowo niedługiego czasu dochować się zdobywców złotych, srebrnych i brązowych medali na Mistrzostwach Polski Juniorów. Ich zdobywcami byli: Alojzy Tuzinek, Dariusz Błoński, Andrzej Piątkowski, Piotr Gręziak, Zbigniew Bielecki, Artur Kowalczyk, Paweł Orzelski i Raska. Z grona wymienionych zawodników Artur Kowalczyk w 1993 roku wywalczył IV miejsce w Mistrzostwach Europy Juniorów w wadze +110 kg.

Wybitny prezes „dwóch kadencji” Stanisław Mazek (1978-1984) i jego zarząd po wykonaniu, dla potrzeb sportu walki, adaptacji niewykorzystanego obiektu po starej manufakturze produkującej odlewy z żelaza podjął nowe inicjatywy inwestycyjne mające na celu zapewnienie klubowi stałych dochodów. Rusza budowa 15 domków campingowych i w ciągu roku następuje zakończenie i rozliczenie inwestycji. Domki campingowe wyposażone w bieżącą ciepłą i zimną wodę oraz elektryczne, akumulacyjne ogrzewanie stanowiły bazę noclegową dla 80 osób.

Wkrótce z bazy tej zaczynają korzystać liczne grupy wycieczkowe, zgrupowania szkoleniowe klubów oraz turyści indywidualni. Równocześnie następuje remont i rozbudowa hotelu klubowego w pawilonie sportowym, co daje dodatkowo 40 miejsc noclegowych. Posiadana przez klub baza noclegowa była w stałym wynajmie i dawała klubowi poważne zyski, szczególnie w okresie letnim. Również z tej bazy korzystały ekipy sportowców z zagranicy, realizujące z „Huraganem” kontakty sportowe. Częstymi gośćmi na zasadzie wymienialności kontaktów były przeważnie kluby kolejarskie z Jugosławii, Czechosłowacji, NRD i Bułgarii w dyscyplinach siatkówki i piłki nożnej.

W roku 1980 powstaje sekcja koszykówki dziewcząt, którą już dwa lata wcześniej szkolone były w Szkole Podstawowej nr 5. W oparciu o współpracę z dyrekcją szkoły, której dyrektor pani Barbara Pergoł była i jest do dzisiaj wielką zwolenniczką sportu, trener Ryszard Zahn organizuje prawidłowe szkolenie dziewcząt, które w krótkim okresie czasu osiągają znaczne sukcesy w sporcie młodzieżowym realizowane przez Szkolny Związek Sportowy w ramach Warszawskiej Olimpiady Młodzieży. W klubowej koszykówce współpracownikami trenera Ryszarda Zahna byli: Jacek Brzuszczyński, Zbigniew Kulma, Andrzej Przybyłowski i Romuald Stachera. Prawidłowo i mądrze prowadzona praca szkoleniowa zaowocowała w 1986 roku awansem drużyny dziewcząt do II Ligi. Wychowankami Ryszarda Zahna i jego współpracowników były znane dzisiaj na całym świecie koszykarki, siostry: Katarzyna i Małgorzata Dydek, które zanim się stały sławne udanie reprezentowały barwy „Huraganu”. Obecnie obydwie z sióstr Dydek reprezentują barwy Polski i Mistrza Polski koszykówki „Fota Porta” Gdynia. Najmłodsza z rodziny Dydek – Marta, wychowana również przez Ryszarda Zahna, dla której prognostyki sportowe są jeszcze bardziej korzystne niż obu starszych sióstr, szkoli się obecnie w Szkole Mistrzostwa Sportowego PZKosz w Warszawie. W cyklu rozgrywkowym 1991-1992 młode reprezentantki „Huraganu” (dziewczęta 16-19 lat) zajęły II miejsce w konkurencji II Ligi. Niestety w maju 1995 roku klubowa II Liga koszykówki z powodu trudności finansowych została rozwiązana. W dalszym ciągu startują drużyny młodzieżowe, które zdobywały najwyższe laury w spartakiadach młodzieży.

Od sezonu 1994/1995 sekcja siatkówki zrzeszająca ponad 50-ciu zawodników startuje w rozgrywkach II Ligi mając zaplecze w drużynach juniorskich i młodzików. W dniu 13 listopada 1995 roku WKS „Huragan” przekazał swoje miejsce w II Lidze Towarzystwu Siatkówki Stolarka Wołomin, które bazując na wychowankach „Huraganu” zasiliła zespół pozyskanymi zawodnikami z zewnątrz i udanie kontynuuje tradycje siatkarskie „Huraganu”. W okresie, kiedy sekcja siatkówki działała jeszcze w ramach „Huraganu” juniorzy zajęli wysokie III miejsce w Polsce, a dwóch zawodników: Sebastian Połukard i Piotr Szulc zostali zaliczeni do kadry Reprezentacji Polski Juniorów. Wybitnymi szkoleniowcami sekcji siatkówki „Huraganu” byli Karol Moczydłowski, Andrzej Doktorski oraz Mieczysław Roslan, który zawsze skromny i pozostający w cieniu innych wykonywał niezwykle pożyteczną pracę szkoleniową i organizacyjną dla sekcji i dla klubu.

Po brzemiennych skutkach spadku w 1962 roku pierwszej drużyny piłki nożnej z III Ligi działanie sekcji w okresie 1963-1971 charakteryzowało się obniżeniem wyników sportowych. Mimo to trwała jednak solidna praca szkoleniowa dzięki której przygotowywano, nową zmianę pokoleń zawodników grających w I drużynie „Huraganu”. Pokazuje się kilku zdolnych, młodych zawodników, których należy tu wymienić ze względu na ich późniejszą stałą pozycję w pierwszej drużynie. A więc byli to: Adam Borucki, Marek Szerszeń, Zenon Szpakowski, bracia Ryszard i Zbigniew Muszyńscy, Rajmund Wronka. Ta nowa generacja, wspomagając podstawowych zawodników „Huraganu” ambitnie pod wodzą trenera Antoniego Wołosza wywalcza awans do Ligi Okręgowej w sezonie 1971-1972. Nazwiska twórców tego sukcesu który dla klubu był przełomowy należy wymienić w tekście monografii. Sukces ten był jednocześnie definitywnym „wyjściem z dołka” w jakim sekcja znalazła się w 1961 roku po regresie, który ogarnął klub. Byli to zawodnicy: Marek Kamiński, Antoni Falfus, Jan Lorent, Waldemar Krupicki, Jerzy Opyc, Stanisław Dudek, bracia Mieczysław, Edward i Jerzy Tyszkiewiczowie, Marian Krupicki, Ignacy Mączka, Lech Majewski, bracia Henryk, Wojciech i Wacław Bartosowie, Zbigniew Szkiela, czołowy snajper – Zbigniew Zbrzezny, Tadeusz Różanek, Zdzisław Gajewski, Włodzimierz Pierzchała, bracia Stanisław i Bogusław Dylewscy, Adam Godlewski, Jerzy Bugwicz, Karol Lasota.

Połączenie w 1974 roku w jeden organizm trzech klubów: „Huragan”, „Budowlani” i „Sylwit” z których powstał MZKS „Huragan” zaowocowało przejściem do klubu licznej grupy działaczy i zawodników piłki nożnej. Włączyli się do pracy w „Huraganie” tak wybitni działacze, jak: Stanisław Mazek, Lechosław Czapkiewicz, Jan Stańczak oraz wysokiej klasy piłkarze: Jerzy Kacprzak, Zbigniew Gajek, Stanisław Jeż, Piotr Fabieniak i Waldemar Wilczak. Zasilili oni kadrę piłkarzy „Huraganu”. Było to szczególnie korzystne wzmocnienie sekcji piłki nożnej klubu.

Kto rozumie i zna uwarunkowania sportowe, organizacyjne i finansowe rządzące piłką nożną, ten zdaje sobie sprawę jak bardzo trudno wywalczyć wysoką pozycję w tej dyscyplinie sportu. W tej najpopularniejszej dyscyplinie, z której w 1923 roku powstał „Huragan” istnieje olbrzymia konkurencja pomiędzy wieloma klubami. Aby osiągnąć Ligę Okręgową trzeba awansować kolejno od „C” Klasy poprzez Klasę „B” i „A”, w rywalizacji z klubami, których okręg warszawski zrzesza 166, posiadających w rozgrywkach ponad 300 drużyn. W tej olbrzymiej konkurencji „Huragan” osiągnął znaczący sukces, który był podstawą dalszych awansów. Od 1972 do 1995 „Huragan” gra ciągle w Lidze Okręgowej osiągając w sezonie 1995-1996 po barażu awans do IV Ligi w Makroregionie Warszawsko-Olsztyńsko-Białostockim. W tej klasie rozgrywkowej „Huragan” gra do dzisiaj plasując się w środku tabeli. Wykaz zawodników reprezentujących aktualnie Wołomin i PWKS „Huragan” w rozgrywkach I grupy IV ligi oraz wykaz trenerów którzy prowadzili nasz zespół podajemy w załączniku na końcu monografii. Oprócz I drużyny bierze udział w rozgrywkach 5 zespołów młodzieżowych, w których klub szkoli ponad 150 młodych zawodników, z których w przyszłości wyrosną reprezentanci „Huraganu”.

Reorganizacja i reforma klubu, która się dokonywała po odzyskaniu własności kompleksu urządzeń sportowych w roku 1979 za prezesury Stanisława Mazka stała się podwaliną pod sukcesy organizacyjne, inwestycyjne i sportowe. W działaniu swym klub odczuwał pozytywny i przyjacielski stosunek zakładów patronackich i władz miasta. Już jednak w 1981 roku zaznacza się coraz bardziej kryzys polityczny i gospodarczy. Spowodował on zaprzestanie dotowania klubu przez zakłady patronackie. Ulegają one restrukturyzacji i powstają u nich poważne trudności finansowe powodujące ograniczenie dla klubu określonych umowami dotacji finansowych. Najwyższe władze sportu inicjują spotkania z kierownictwami klubów propagując organizowanie działalności gospodarczej, aby tym sposobem zabezpieczyć środki na działalność. W tej sytuacji nowego wymiaru nabrały przeprowadzone wcześniej przez klub inwestycje budowy domków campingowych i rozbudowa hotelu, co dawało określone dochody klubowi. Działająca przy klubie Grupa Remontowo – Budowlana również przynosiła klubowi pewne dochody, jednakże w całej działalności gospodarczej klubu podstawowego znaczenia nabiera prawidłowy rachunek ekonomiczny i bezwzględna konieczność ścisłego przestrzegania przepisów finansowych i sprawozdawczości, które w nowych warunkach ekonomicznych państwa często się zmieniały a i poważnie zostały zaostrzone.

Wymagało to od zarządu klubu podwyższenia wymagań w stosunku do ludzi prowadzących wycinek finansowo – gospodarczy działalności, a szczególnie wymagania te musiały wzrosnąć w stosunku do głównego księgowego. Niezwykle ważną sprawą było przestrzeganie przez niego terminów rozliczeń, sprawozdań i terminowego spłacania odsetek za pobrane kredyty bankowe. Ta strona działalności klubu nie była nigdy najmocniejsza i z tej strony można było oczekiwać największych zagrożeń. Tymczasem coraz trudniej było klubowi prowadzić zaplanowaną działalność sportową. Rozpoczęła się twarda i uporczywa walka o utrzymanie dotychczasowego dorobku sportowego i organizacyjnego, o którego pomnożenie było coraz trudniej. Obowiązujący dotychczas system dotowania kultury fizycznej przez państwo definitywnie upadł. Jeszcze większego znaczenie nabrał rachunek ekonomiczny klubowej działalności gospodarczej. Niewydolnością finansowa groziły klubowi pobrane i nie spłacone kredyty bankowe, nie płacone w terminie podatki i składki ZUS-u, obłożone podwyższonymi karami i odsetkami za przeterminowanie. Inflacja spowodowała poważną zwyżkę opłat za materiały i usługi. Narastające trudności ekonomiczne powodowały konieczność szukania możliwości poprawy w drodze reorganizacji zarządzania klubem, prawidłowe stosowanie rachunku ekonomicznego, ograniczenie wydatków szczególnie personalnych i szerszego oparcia działalności klubu na ścisłym współdziałaniem z władzami miasta i jego stałej pomocy finansowej dla klubu. Należało również zadbać o pozyskanie sponsorów dla klubu ze sfery biznesu prywatnego, drogą przekonania ich o pożytecznej społecznie roli klubu w sferze rozwoju kultury fizycznej i sportu i wychowania ta drogą zdrowej fizycznie i moralnie młodzieży.

Nowy zarząd klubu z prezesem Aleksandrem Dudzińskim na czele (1985-1989) zrobił wiele, aby zapobiec ograniczeniu działalności sportowej klubu, pracującego niestety w coraz trudniejszych warunkach finansowych, które jeszcze bardziej się pogarszały na skutek braku zamówień dla grupy remontowo-budowlanej i coraz mniejszego popytu na bazę turystyczną i hotelową. Wynikało to z narastającego kryzysu gospodarczego kraju, co pociągało za sobą coraz gorszą kondycję zakładów i przedsiębiorstw oraz ludności. W tej sytuacji prezes Dudziński i jego zarząd opracowali szereg ostrych wewnętrznych zarządzeń ograniczających wydatki, szczególnie personalne. Został opracowany plan perspektywiczny poprawy gospodarki klubu drogą stosowania ostrych oszczędności w wydatkach i pomnożenia zysków, drogą propagandy proponującej korzystanie z bazy noclegowej klubu oraz z usług grupy Remontowo-Budowlanej. Te wysiłki kierownictwa klubu tylko doraźnie mogły zapobiec trudnościom, które wynikały jednak bezpośrednio z kryzysu politycznego i wynikającego z niego gospodarki całego kraju.

3 Komentarzy

  1. Grażyna Smulska

    W tekście podano błędnie imię mojego ojca, Stefana Smulskiego, który w 1947 r. był zastępcą kierownika sekcji piłki nożnej. Bardzo proszę o sprostowanie.
    Grażyna Smulska

  2. Danuta

    Dzień dobry, posiadam zdjecie drużyny piłkarskiej z czasów gdy w drużynie grał p. Rosochacki . Jeśli państwo chcielibyście to umieścić na stronie prosze o odpowiedż, chętnie to udostępnię . Danuta

    1. Łukasz RygałoŁukasz Rygało

      Jeżeli dysponuje Pani dobrej jakości skanem tego zdjęcia, to z przyjemnością skorzystamy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.