Z powiatu Radzymińskiego piszą do nas: Obszarnicy z roku na rok dążą wytrwale do przywrócenia posyłek. W tym roku w naszym powiecie powydalali wszystkich robotników, którzy nie posiadają w domu kogoś do pracy. Zwolnieni robotnicy przy szukaniu pracy wszędzie spotykają się z żądaniem, aby ordynarjusz godził sobie posyłkę. Obszarnik z folwarku Fiukały, gm. Tłuszcz, niejaki Godlewski, jak się zgłosi do niego jaki robotnik o pracę, to wymaga od niego nietylko posyłki, ale żąda nawet przysięgi, że nie będzie należał do Związku; aby zaś wypróbować, czy przyszły jego ordynarjusz jest dostatecznie potulny i pokorny, każe mu całować stół… Ordynarji fornalowi wraz z dniówką pan Godlewski daje tylko 12 cetnarów.

W folwarku Równe, gm. Strachówka, własność hr. Zamojskiego, robotnik Józef Bielak, w wieku lat 80,, przepracował w dobrach Zamojskiego 35 lat. Od paru lat przerzucano Bielaka z jednego folwarku na drugi, aż w końcu zupełnie go wyrzucono. Starzec wraz z żoną, oboje już nie mogą pracować, całe lato nocowali u gospodarza na wsi. Gdy przyszła jesień, starcy byliby pomarzli z zimna, dopiero jeden z robotników folwarku Równe przyjął ich do swego mieszkania. Jednak rządca folwarku, Tadeusz Piński, chce ich z mieszkania wyrzucić. Wogóie pan Piński jest katem dia swych robotników.

Pług : tygodnik ludu pracującego na wsi
27.01.1924, nr 4

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.