(&#;) Otóż odbyło się u nas w dn. 6 lipca b-r. poświęcenie Domu Ludowego, powstałego dzięki staraninom Stow. Miłośników Urli. Rzecz przedstawiam, jak było. O gdz. 11 m. 30 r. została odprawiona przed polowym ołtarzem msza św. przez ks. prałata Michalskiego w asyście miejscowego kapłana ks. Białko. Poczem wygłosił ks. prałat Michalski kazanie, w którem między in. tematami nadmienił, że ludność miejscowa modlić się winna za tych. którzy tak ofiarną pracą starają się pracować wśród ludu. Poczem Prezes Stowarzyszenia P. Roman Pawelski, wygłosił przemówienie, witając Wice-wojewodę p. Władysława Długockiego i gości. Zobrazował etapy prac dokonanych i zamierzonych. trudności jakie przezwyciężyć należało. Kończąc wzywał do pracy służenia radami i wskazówkami. Pan wice-wojewoda przecinając symboliczną wstęgę zakomunikował, że władze w miarę możności przciwności będą usuwały i popierały zamierzenia. Następnie łącznie z ks. prałatem wszedł do wnętrza budynku. Ks. Prałat Michalski dokonał uroczystego poświęcenia. Ulewa przeszkodziła podniosłej uroczystości. Czytaj dalej

List z pow. Radzymińskiego.

Różne się dzieją rzeczy w polityce, ale to, co teraz zaczyna robić „sanacja moralna”, to istne cuda. Cudowny to naród i czarodzieje nielada. W dniu 25 maja r. b. „sanacyjny” poseł Kielak z wiernymi sobie po kieliszku „kumami” i przy pomocy też cudownego „tamkowego” związku młodzieży wiejskiej — urządzili w lesie koło Tłuszcza tak zwiane „święto wiosny”. A jakże! Wielkie to było święto „radosnej twórczości”. Ho, ho! Dużo różności „sanacja” pokazywała, ale już najciekawsze to było „palenie ciemnoty”. Panowie ci zwykli żartować, więc wypchali worek słomą, ustroili bałwana, który miał przedstawiać niby ciemnotę i dalejże go palić. Rozpalili ogień i „spalili ciemnotę”.

I wiesz co, czytelniku? — istne cuda… Pomogło! Za dwa dni później, to jest w dniu 27 maja b. r. odbyło się ogólne zebranie spółdzielni rolniczo – handlowej w Tłuszcza, której Kielak był prezesem, a jego zły duch p. Tarczyński — kierownikiem, a poczciwi „kumowie” wchodzili w znacznej większości do Zarządu i Rady Nadzorczej. Jak tam d panowie gospodarowali w tej spółdzielni — pisał o tem nie będę. Wystarczy tylko nadmienić, że niektórych towarów brakowało w dość znacznych ilościach, zysku spółdzielnia w roku 1929 dała tylko 1400 złotych, lecz sam rejent za protestowanie chłopskich weksli zarobił około 3500 zł., a komornik kilka razy więcej. Panowie władcy wyznaczali sobie pensje bardzo wysokie i t.p. Więc chłopi pracowiali na pp. urzędników.

Ale to jeszcze nie wszystko. Przecież to tylko odbicie na niewielkim terenie tego, co dziś sanacja w całym kraju robi. A ponieważ tam tym dużym „waletom” uchodzi, to i tym waletkom byłoby się upiekło, gdyby nie ta nieszczęsna „ciemnota”. Kielak dwa dni temu ciemnotę spalił, więc chłopy pozbyli się jej i przejrzeli na oczy, no i ma się rozumieć Kielaka z całą spółką z zarządu i Rady spółdzielni wyrzucili. Nic nie pomogło, że Kielak wił się jak piskorz i kręcił jak lisi. Nie trzeba było palić „ciemnoty” — powiadają. Teraz wszystko widzimy i wszystko wiemy. Wynoś się Kielaku!

A może tak teraz „sanacyjny” Kielak na mocy własnego doświadczenia namówi największego sanacyjnego „waleta”, aby urządził taką dużą dla całej sanacji „ciemnotę” i spalił ją… Kto wie… możeby też pomogło.

Ten nie „ciemny”

Wyzwolenie – dawniej Polska Ludowa
pismo tygodniowe ludu polskiego, polityczne, oświatowe, gospodarcze i społeczne
R.17 [i.e.15] , nr 28 (6 lipca 1930)

Wobec niedokonania wyboru burmistrza przez Radę Miejską – burmistrzem został mianowany przez Województwo Warszawskie szeroko ustosunkowany sanator p. Majewski. W ostatnich dniach ujawniły się niektóre fakty „radosnej twórczości” sanacyjnego pupilka. Ujawniło się mianowicie, że prawomocne weksle z pieczęcią Magistratu, podpisem burmistrza i ławnika tow. Walentynowicza, wystawione na pokrycie należności za bruki, p. burmistrz zużytkował na swoje własne potrzeby, dyskontując je na własny rachunek. Do faktu wykorzystania weksli magistrackich na własne potrzeby p. burmistrz przyznał się wobec Komisji Rewizyjnej i inspektora samorządu gminnego. Czytaj dalej

Kurjer Warszawski. R.85, nr 293 (23 października 1905)

Vogonis Maciej. Wspomnienia i refleksje Litwina.
Warszawa 1929.

Autor tych wspomnień jest rodowitym Litwinem, krawcem z zawodu, który w r. 1887 zawędrował do Warszawy. Tam założył swój warsztat i prowadził go z powodzeniem do r. 1907, kiedy się przeniósł do Wilna, następnie w czasie wojny osiadł w swoim folwarczku w Suwalszczyżnie, by znów powrócić nad Wisłę i zamieszkać na stałe już w Wołominie pod Warszawą.Czytaj dalej

Wspomnienie pośmiertne

Na cmentarzu radzymińskim pod Warszawą 30 z. m. spoczął na wieki zasłużony pracownik pióra Leonard de Verdmon Jacques. Urodzony w 1861 r. ukończył studja gimnazjalne i pedagogiczne w Warszawie w 1880 r. i jako 19-letni młodzieniec rozpoczął już pracę dziennikarską w „Gazecie Kaliskiej” i „Gazecie Świątecznej”.Czytaj dalej

  1. Towarzystwo Przyjaciół Wołominka, Sławka i Okolic ma na celu:
    • a/ Rozwój kulturalny i ekonomiczny Osiedla Wołominka, Sławka i Okolic,
    • b/ Skoordynowanie pracy społecznej i
    • c/ Popieranie interesów ogółu ludności Osiedla.
  2. Dla osiągnięcia powyższych zadań Towarzystwo ma prawo z zachowaniem obowiązujacych przepisów prawnych, zakładać i prowadzić ochrony, szkoły, wykłady zawodowe,
    • a/ badać potrzeby kulturalno-społeczne Osiedla oraz czuwać nad zaspokojeniem tych potrzeb,
    • b/ urządzać zjazdy i konferencje w sprawach kulturalnych i ekonomicznych,
    • c/ urządzać odczyty, koncerty, pokazy sportowe oraz zabawy ludowe,
    • d/ otwierać i prowadzić czytelnie, teatry oraz inne urządzenia kulturalne,
    • e/ zakładać i prowadzić żłóbki, sale zajęć, warsztaty i szkoły wszelkiego rodzaju,
    • f/ popierać wychowanie fizyczne i w tym celu organizować i prowadzić zespoły gimnastyczne, organizować wycieczki i t.p.,
    • g/ dla podniesienia stanu ekonomicznego Osiedla Wołominek, Sławek i Okolic, Towarzystwo ma prawo zakładać i prowadzić kooperatywy, składy, sklepy, przedsiębiorstwa handlowo-przemysłowe z przeznaczeniem części zysków tych źródeł na instytucje Towarzystwa,
    • h/ w celu utrzymania łączności towarzyskiej wśród członków Towarzystwo utrzymuje specjalny lokal.
  3. Zarząd Towarzystwa mieści się w Osiedlu Wołominek, zaś zakres działalności Towarzystwa rozciąga się na Osiedle Sławek i Okolicę.
  4. Towarzystwo używa pieczęci z napisem „Towarzystwo Przyjaciół Osiedla Wołominek, Sławek i Okolic”, według wzoru załączonego.
  5. Członkiem Towarzystwa może być każdy Polak lub Polka po ukończeniu 21 lat życia.
  6. Członkowie Towarzystwa dzielą się na: członków zwyczajnych i honorowych.
  7. Osoba pragnąca być przyjętą w poczet członków Towarzystwa powinna złożyć Zarządowi właściwe oświadczenie na piśmie, zaopatrzone w podpisy dwóch polecających ją członków Towarzystwa, iż w razie zaliczenia w poczet członków, uznaje za obowiązujący dla siebie statut i uchwały walnych zebrań Towarzystwa, z pokwitowaniem o wpłaceniu do kasy Towarzystwa wpisowego w kwocie 5 złotych. W razie nie przyjęcia kandydata, wniesione wpisowe zostaje zwrócone przez kasę Towarzystwa.
  8. O nowej kandydaturze powinni być zawiadomieni członkowie Towarzystwa za pomocą ogłoszenia, wywieszonego w lokalu Towarzystwa.
  9. Przyjęcie kandydata może nastąpić najwcześniej po upływie dwóch tygodni od daty ogłoszenia kandydatury, nie później jednego miesiąca. Przyjęcie odbywa się przez balotowanie [głosowanie tajne] większością dwóch trzecich glosów obecnych członków Zarządu, powodów odmowy przyjęcia Zarząd nie jest obowiązany ujawniać. O ileby wpłynął sprzeciw odmowie, lub przyjęciu kogo w poczet czlonków, Zarząd obowiązany jest takowy sprzeciw włączyć do porządku dziennego najbliższego Walnego Zebrania.
  10. Członek zwyczajny obowiązany jest: a/ wpłacać do kasy Towarzystwa składkę kwartalną wynoszącą 1,50 złotego z góry,
    • b/ brać udział w posiedzeniach Sekcji i Komisji, do ktorych należy,
    • c/ stosować się do zatwierdzonego dla poszczególnych Sekcji regulaminu.
  11. Członek zwyczajny Towarzystwa, który nie opłacił w terminie składki, lub zalega pomimo upomnienia pół roku, lub nie wykonał przyjętych przez siebie wobec Towarzystwa zobowiązań, czy też zgłosił do Zarządu żądanie wykreślenia z listy członków Towarzystwa, może być uznany przez Zarząd za wykreślonego z listy członków Towarzystwa z prawem ponownego wstąpienia na zasadach ogólnych. Na wniosek Zarządu Walne Zebranie członków Towarzystwa może wykreślić z listy członka, który działa na szkodę Towarzystwa lub popełnił czyn niehonorowy.
  12. Od płacenia składki członkowskiej zwolnieni są członkowie, którzy złożyli jednorazowo na cele Towarzystwa sumę, wynoszącą nie mniej jak dwudziestokrotną składkę roczną, lub odpowiedni dar w naturze.
  13. Członkiem honorowym Towarzystwa może być osoba, która położyła specjalne zasługi dla kraju, lub wyróżniła się działalnością swoją dla dobra Osiedla Wołominek, Sławek i Okolic. Członkowie honorowi wpisowego ani składek nie opłacają.
  14. Za korzystanie z wykładów (w salach zajęć, warsztatach, wszelkiego rodzaju) i t.d. Zarząd może pobierać od członków osobne opłaty w wysokości przez Walne Zgromadzenie oznaczonej.
  15. Majątek Towarzystwa. Fundusze Towarzystwa powstają:
    • a/ z wpisowego i ze składek członkowskich,
    • b/ z wszelkiego rodzaju opłat,
    • c/ z dochodów z przedstawień, zabaw, odczytów i t.p., urządzanych na rzecz Towarzystwa,
    • d/ z zapisów i darów.
  16. Fundusze dzielą się na zakładowy i obrotowy. Fundusz zakładowy składa się z wpisowego oraz z zapisów i darów, na ten cel przeznaczonych. Do funduszu zakładowego zalicza się również majątek nieruchomy, oraz bibljoteka i zbiory Towarzystwa. Wszelkie uszczuplenie lub obciążenie funduszu zakładowego może być dokonane jedynie za zgodą Walnego Zgromadzenia. Do funduszu obrotowego należą odsetki funduszu zakładowego oraz wszelkie wpływy na rzecz Towarzystwa, nie przeznaczone na fundusz zakładowy.
    Dary pod tytułem obciążającym przyjmuje Walne Zgromadzenie, inne Zarząd. Funduszem obrotowym rozporządza Zarząd Towarzystwa w granicach zatwierdzonego budżetu.
  17. Zapisy i dary mają osobne przeznaczenie, użytkowane są zgodnie z wolą ofiarodawców, oraz z warunkami przyjęcia i zaliczenia się do funduszów specjalnych.
  18. Rokiem obrachunkowym i sprawozdawczym Towarzystwa jest dzień 1 lipca.
  19. Ze wszystkich dochodów uzyskanych przez Towarzystwo Walne Zebranie przelewa corocznie pewien % do kapitału zakładowego, który wydatkowany być może jedynie na zasadzie uchwały Walnego Zebrania.
  20. Władze Towarzystwa. Sprawami Towarzystwa zarządzają:
    • a/ Walne Zebranie,
    • b/ Zarząd.
  21. Walne Zgromadzenia są:
    • a/ zwyczajne, zwoływane raz do roku najpóźniej w drugiej połowie lipca,
    • b/ nadzwyczajne, zwoływane w miarę potrzeby lub na żądanie jednej piątej członków Towarzystwa, wyrażone piśmiennie, z wymienieniem spraw, jakie mają być na tym Zgromadzeniu rozważone. Po otrzymaniu żądania Zarząd obowiązany jest zwołać Walne Zgromadzenie najpóźniej w ciągu miesiąca.
  22. Walne Zgromadzenia zwoływane będą za pomocą plakatów lub wezwań imiennych, z podaniem porządku dziennego. Wezwania powinny być rozsyłane na siedem dni przed terminem Zgromadzenia.
  23. Ogólne Zebranie jest prawomocne w pierwszym terminie bez względu na ilość obecnych członków.
  24. Do zakresu czynności Walnego Zgromadzenia należy:
    • a/ wybór dziewięciu członków Zarządu i trzech Komisji Rewizyjnej,
    • b/ zatwierdzenie sprawozdań i rachunków rocznych, oraz uchwalenie budżetu,
    • c/ postanowienia o nabyciu, sprzedaży i obdłużeniu majątku nieruchomego Towarzystwa,
    • d/ ustanawianie wysokości składek i opłat,
    • e/ mianowanie członków honorowych Towarzystwa.
  25. Zarząd składa się z prezesa, pięciu członków Zarządu i trzech zastępców, wybieranych na jeden rok.
  26. Zakres działania zastępców prezesa, oraz pozostałych członków Zarządu określa regulamin.
  27. Dla prawomocności decyzji Zarządu wymagana jest obecność trzech członków, w tej liczbie prezesa lub jego zastępcy.
  28. Zarząd Towarzystwa:
    • a/ przedsiębierze czynności i działania zmierzające do osiągnięcia celów Towarzystwa,
    • b/ reprezentuje Towarzystwo wobec władz i instytucji społecznych, oraz broni jego interesów,
    • c/ zarządza majątkiem Towarzystwa.
  29. Postanowienia Zarządu wnosi się do księgi protokułów i stwierdza się podpisami prezesa i sekretarza. Posiedzenia Zarządu odbywają się nie mniej, jak raz na miesiąc.
  30. Członkowie Zarządu obowiązani są uczęszczać na posiedzenia stale. Członek Zarządu, który opuścił kolejno sześć posiedzeń bez dostatecznego usprawiedliwienia, uznany będzie za ustępującego z Zarządu.
  31. Wszystkie zobowiązania i umowy Towarzystwa winny być podpisywane przez trzech członków Zarządu, z obowiązkowym udziałem w tej liczbie prezesa, lub jego zastępcy i opatrzone pieczęcią Towarzystwa.
  32. Komisja Rewizyjna składa się z trzech członków, wybieranych corocznie przez Walne Zgromadzenie z pośród członków Towarzystwa, nienależących do Zarządu. Komisja ma za zadanie nadzór nad majątkową i gospodarczą działalnością Zarządu, sprawdza ona stan Kasy Towarzystwa, ilekroć uzna za potrzebne, a przynajmniej raz do roku sprawdza księgi i dokumenty rachunkowe Towarzystwa, oraz stan majątku ruchomego i nieruchomego Towarzystwa, tudzież składa na dorocznem Walnem Zebraniu sprawozdanie, oraz opinję w sprawie budżetu.
  33. O rozwiązaniu Towarzystwa decyduje Walne Zebranie większością dwóch trzecich głosów obecnych, a prawomocność uchwał obowiązuje obecność trzech czwartych wszystkich członków Towarzystwa, w razie braku „quorum” w pierwszym terminie, zwołuje się po upływie trzech miesięcy następne Walne Zebranie, na którem decydują dwie trzecie obecnych.
  34. W razie rozwiązania z jakichkolwiek powodów „Towarzystwa Przyjaciół Osiedla Wołominka, Sławka i Okolic” Walne Zebranie w tym celu zwołane uchwali ostatecznie o przeznaczeniu należącego do Towarzystwa majątku.

 

Kowalski Wincenty,
Bieńkowski Klemens,
Hukowski Marjan,
Protasewicz Edward.

W Wołominie d. 17 stycznia 1930 r.

Jan Niecisław Baudouin de Courtenay

(&#;)nieubłagany los znowu zmusza nas i uniwersytet warszawski do rozstania się nazawsze z Janem Niecisławem Baudouinem de Courtenay (+3 listopada), profesorem językoznawstwa porównawczego, uczonym pierwszorzędnym i sławy europejskiej, a przytym wielce zasłużonym w dziedzinie językoznawstwa polskiego. Jeżeli dzisiaj mówi się słusznie o istotnym rozwoju naukowym badań nad polszczyzną, to nie ulega wątpliwości, że praco Baudouina d. C. bezpośrednio się do tego rozwoju przyczyniły, one po prostu tę umiejętność naszą wybitnie naprzód posunęły.Czytaj dalej

Na hucie „Vitrum” jest od niejakiego czasu przeprowadzana racjonalizacja pracy. Ażeby robotnicy nie zdołali się przeciwstawić szalonemu wyzyskowi stosuje się terror. Specjalny atak przypuszcza dyrekcja na członków naszej Partji.

Tak np. kowal pracujący w tej hucie, członek naszej Partji, został wyrzucony z pracy bo… nie chciał pracować dłużej ponad 8 godzin dziennie. Wówczas delegacja młodzieżowa udała się do prezesa Zw. Zaw. Szklarzy pp. Wacława Kowalskiego (socjalfaszysta) i jego zastępcy Radwana (też socjalfaszysta) domagając się by Zw. Zaw. interwenjował w tej sprawie. Panowie socjal-lokaje Kowalski i Radwan odpowiedzieli: „Nie chcemy się narażać na nieprzyjemności ze strony Dyrektora, a zresztą to trudna sprawa”. Wówczas wszczęliśmy szeroką akcję wśród robotników i młodzieży rob., żeby ogół się ujął za wydalonym.Czytaj dalej

Już od dłuższego czasu po wsiach i miasteczkach na terenie pow, Radzymińskiego krążył ubrany w habit zakonnika Bernardynów jakiś oszust, który posiłkując się sfałszowanem przez siebie zaświadczeniem, kwestował rzekom o na rzecz zakładu Bonifratrów w Katowicach. Zachowanie się „zakonnika” budziło jednak w niektórych ofiarodawcach poważne wątpliwości i ci o swoich spostrzeżeniach powiadomili komendę policji w pow. Radzymińekim. Zarządzone energiczne wywiady i poszukiwania doprowadziły w niedługim czasie do zdemaskowania i ujęcia oszusta, którego aresztowano w Ręczajach.Czytaj dalej

Dwa tygodnie temu został dokonany przez Strzelców nowy napad na Sokołów. Pragnąc zachować możliwy obiektywizm, podajemy znane nam fakty na podstawie raportu zarządu gniazda w Jadowie, gdzie miało miejsce całe zajście, piętnując niesłychane zachowanie się Strzelców, którzy zdemolowali salę, aby tylko nie dopuścić do przedstawienia urządzanego przez Sokoła. Zaznaczamy, że napad został dokonany wtedy, gdy nasi druhowie byli nieobecni, a na sali znajdowały się tylko druhny i kilku młodzieńców. Nie wątpimy, że władze wejrzą w tę sprawę i ukarzą winnych, podobna bowiem samowola i podobne napady nie mogą być tolerowane w kulturalnem i praworządnem państwie.Czytaj dalej

Na Placu Górnośląskim odbyło się wspaniałe zgromadzenie, przemawiał tow. Brzozowski i inni.

Po jednomyślnym uchwaleniu rezolucji pochód ruszył przed stację kolejową, gdzie premawiał tow. Piątkowski, a stamtąd przed lokal P.P.S., gdzie został rozwiązany po przemówieniu tow. Brzozowskiego i Piątkowskiego.

W pochodzie wzięło udział około 2-ch tysięcy osób.Czytaj dalej

Robotnik: organ Polskiej Partyi Socyalistycznej., R.35, nr 147 (26 maja 1929)
Robotnik: organ Polskiej Partyi Socyalistycznej., R.35, nr 147 (26 maja 1929)

W Sądzie Okręgowym znalazła się wczoraj sprawa tow. Stanisława Kosińskiego, sekretarza magistratu m. Wołomina, oskarżonego o obrazę osoby urzędowej burmistrza m. Wołomina Czajkowskiego. O burmistrzu tym pisaliśmy już wiele razy w korespondencjach.

Sprawa ta, wynikła wskutek nazwania Czajkowskiego przez tow. Kosińskiego publicznie „złodziejem”, miała dziwne koleje losu. Ponieważ znalazła się na wokandzie Sądu Grodzkiego w Wołominie w chwili wejścia w życie amnestji, na mocy tejże amnestji została umorzona. Nie zgodził się na to tow. Kosiński, wobec czego, na wniosek obrońcy jego, adw. Ruffa, sprawę przekazano prokuratorowi w Warszawie. Prokurator znów sprawę powtórnie, na moc amnestji, umorzył. Tow. Kosiński uparł się jednak aby sprawa została rozpatrzona, i sprzeciwił się decyzji pana prokuratora, wobec czego sprawa znalazła się na wokandzie.

Przewód sądowy ujawnił dużo ciekawych rzeczy dotyczących osoby burmistrza Czajkowskiego.Czytaj dalej

Towarzyszki i Towarzysze! Obywatele miasta Wołomina!

W dniu 14 kwietnia r. b. odbędą się wybory do Rady Miejskiej Wołomina. Do walki wyborczej staje endecja, B.B. i sprzymierzeni z endecją K.K.S.-owcy.

Od kilku lat spółka kakaesu i endecji rządziła miastem Wołominem. Na spółce tej tragicznie wyszły masy robotnicze i pracownicze naszego miasta.

Nazewnątrz w masach K.S.S.-owcy robili najobrzydliwszą demagogję, a jednocześnie endecja załatwiała swoje interesy prywatne. Pan Nasfeter, kandydat endeckiej listy, ułatwiał sobie przeprowadzzenie szosy przez własne tereny, aby podnieść cenę tych placów, które parcelował. Pomagał mu w tem wódz K.K.S.-u, p. Derma, ławnik Magistratu. Ten sam p. Derma nie umiał, czy nie chciał przeciwstawić się p. Szafrankowskiemu, który zwalczał budowę szkoły, uważając, że „zbyt duże” kredyty na budowę szkolnictwa wyznaczać pragnie samorząd. Wręcz na posiedzeniu Magistratu p. Szafrankowski oświadczył, że za dużo pieniędzy przeznacza się na budowę szkoły. Bo gdy masy ludowe będą uświadomione, to skończy się panowanie endecji i przestanie ona prowadzić na swym pasku masy robotnicze.

A jednocześnie w tym samym czasie, gdy endecy, przy poparciu K.K.S.-owych Dermów załatwiali swoje geszefciki, w środku miasta istniały nieuregulowane ulice, gnojówka i ośrodki zarazy, szerzące choroby i gubiące proletarjat.Czytaj dalej