Dreszerowie byli mieszczańską, rzemieślniczą rodziną przybyłą w pierwszej połowie XIX wieku z Niemiec do Królestwa Polskiego. Szybko się tu spolonizowali, toteż dziad naszego bohatera, Jan August, tkacz chałupnik mający własny warsztat w Zduńskiej Woli, uważał się już za Polaka. Ojciec przyszłego generała, także Jan August, był adwokatem, działaczem społecznym i niepodległościowym.Czytaj dalej

W tym roku Marki obchodzą 30 rocznicę uzyskania praw miejskich. Dzieje ich są jednak znacznie starsze, sięgają bowiem końca XVI wieku, gdy w źródłach pojawiła się wieś królewska o tej nazwie. Kojarzono ją z Markiem, który otrzymał tu we władanie dwie włóki ziemi. Według rejestru poborowego z 1661 r. mieszkańców wsi nazywano Markami bądź też Markiewiczami. W XVII w. mieszkało tu 40-50 osób.Czytaj dalej

Linia VI

To druga linia kolejki konnej w dobrach właściciela Wołomina Henryka Wojciechowskiego. Pierwsza linia ruszyła w lipcu 1897 roku i kursowała z okolic stacji w Wołominie do lasku na południe od toru kolejowego o czym szerzej przy okazji linii I. Obecnie zbudowana linia zaczęła funkcjonować na mocy uchwały gminnej, od około 20 lipca 1910 roku. Trasa tramwaju zaczynała się w okolicy dworu Wojciechowskiego (odległego o około 1000 kroków od stacji w Wołominie gdzie obecnie znajduje się Urząd Miejski przy Ogrodowej 4). Trasa kończyła po około 5 wiorstach w leśnej miejscowości zwanej „Wiktorynem” (na południe do lasu Wołomin, tj. do lasu Nasfetera), której właścicielem był także H. Wojciechowski. Na linii kursowały dwa wagony.Czytaj dalej

Linia V

W sierpniu 1899 r. grono kapitalistów warszawskich powzięło zamiar zbudowania kolejki wąskotorowej od stacji w Wołominie do Radzymina w celu zaprowadzenia stałego ruchu pasażerskiego i towarowego w tej ożywionej okolicy. Przeprowadzone w tym celu studia wykazały, iż najdogodniejszą i najkrótszą linią dla cegielni okolicznych, fabryk i letnich mieszkań będzie linia zbudowana w kierunku następującym: Wołomin – Kobyłka – Rościszewo (gdzie połączy się z kolejką markowską) – Wołominek Czarna – ZenonówZagościniec – Radzymin. W budowie uczestniczyć mieli wszyscy właściciele ziemscy i przemysłowcy, którzy rozebrali już prawie wszystkie udziały. Zakładano, że w pierwszych latach istnienia kolejka będzie poruszana siłą koni, zaś w miarę rozwoju – parową.Czytaj dalej

Z czego podwarszawski Wołomin sławny jest na całą Polskę wie każdy, ale czy ktoś słyszał o funkcjonujących niegdyś w Wołominie tramwajach…? Niniejszy artykuł powstawał ze świadomością opracowania trzech linii, o których było wiadomo, że istniały. Wyszukiwanie materiałów źródłowych i ich zgłębianie przyniosło nadspodziewany efekt – światło dnia ujrzało aż osiem różnych linii…Czytaj dalej

Jak wiadomo, organizacja ta powstała przed I wojną światową w Galicji z inicjatywy Józefa Piłsudskiego. Miała charakter paramilitarny, przygotowywała bowiem patriotyczną młodzież z różnych środowisk społecznych do czynu zbrojnego, mającego doprowadzić do niepodległości Polski. Organizacja strzelecka stała się zalążkiem Legionów Polskich, walczących na froncie wschodnim przy boku Austro-Węgier przeciw carskiej Rosji, głównemu zaborcy Polski. Organizacje strzeleckie powstały też w Kongresówce pod zaborem rosyjskim. W czasie wojny działały na tyłach armii rosyjskiej prowadząc wywiad i przeprowadzając działania dywersyjne.Czytaj dalej

My, ziemianki powiatu radzymińskiego (…) postanawiamy jednomyślnie, w zgodzie i jedności służyć Ojczyźnie w miarę sił i możności, pracować nad podniesieniem oświatowem, społecznem i gospodarczem kraju i okolicy (…)

Janina Skarbek-Kruszewska143

Ta górnolotna, ale zapewne z serc płynąca deklaracja padła w Radzyminie w dniach 17 marca i 17 kwietnia 1921 roku podczas „zgromadzenia wstępnego” Koła Ziemianek powiatu radzymińskiego. Zrzeszanie się ziemian w organizacjach rolniczych miało tradycję jeszcze dziewiętnastowieczną. Stowarzyszenia ziemiańskie powstawały w celu podniesienia poziomu rolnictwa, hodowli i gospodarki leśnej. Zaczęło się jednak od bankowości. Towarzystwa Kredytowe Ziemskie (TKZ), w których chętnie i zarazem z konieczności, ziemianie brali kredyty hipoteczne w drugiej połowie XIX i w XX wieku, pozwalały wprowadzić w działalność rolniczą zdrowe zasady ekonomiczne. Ich podstawą była specyficzna (bo zależna od długiego cyklu produkcyjnego) bankowość rolnicza.Czytaj dalej

W czasach nowożytnych

Wołomin

Jeszcze przed inkorporacją Mazowsza do Korony (1526) Wołomin był drobną wsią szlachecką, podobną do wielu innych na Mazowszu. W wieku XVI mieszkało w niej 25-30 osób. Tereny zalesione, bagienne, trudno dostępne. W okolicy powstawały nowe osady, a wołomińska wieś aż do połowy XVIII w. żyła w warunkach prymitywnej gospodarki rolno-leśnej. Wśród właścicieli Wołomina historia odnotowuje rodzinę de Volumin – Woł(u)omińskich, panowali oni jeszcze w XVIII wieku, ale w drugiej jego połowie wioskę sprzedali Nakwaskim. 76 Oni z kolei odstąpili ją (1794) świeżo nobilitowanemu (1793) mieszczaninowi warszawskiemu, Wawrzyńcowi Meyerowi.77

Czytaj dalej

Ponad sto lat temu doszło w okolicach Tłuszcza do wydarzeń, które dziś spokojnie mogłyby się stać kanwą dla kinowego wyciskacza łez. Władysław Feliks Symonowicz był synem polskiego emigranta i Francuzki urodzonym w połowie XIX stulecia. Po powrocie do Polski, ożenił się z młodszą o osiemnaście lat Marią z Młodzianowskich. Razem, na początku wieku XX zakupili majątek w Miąsem (koło Tłuszcza) i zamieszkali w tutejszym dworze.Czytaj dalej

Niniejsza praca jest próbą nakreślenia historii parafii pod wezwaniem św. Klemensa w Klembowie. Przestrzeń czasowa, jaka w pracy została przedstawiona sięga początków XI wieku, aż po czasy obecne, ze szczególnym uwzględnieniem lat 1920-1989. Losy parafii nie były wcześniej szerzej opracowywane. Dopiero od 1987 r. nowoprzybyły do parafii proboszcz Józef Górecki podjął się poszukiwaniu historii na terenie parafii. Efektem jego pracy jest znajdująca się w parafialnym archiwum kilkustronicowa Historia Klembowa, opracowana na podstawie ksiąg parafialnych, pozostawiająca jednak duże braki w ciągłości wydarzeń. Ksiądz Górecki jako jedyny duszpasterz prowadził także przez okres swojej posługi kronikę parafialną.  W tworzeniu pracy równie niezbędne okazały się opracowania księdza Zbigniewa Drzewieckiego poświęcone pamięci generała Franciszka Żymirskiego, bohatera, którego losy splotły się z parafią, oraz przeprowadzona inwentaryzacja cmentarza w Klembowie. Należy tu również wspomnieć o Kronice Ochotniczej Straży Pożarnej, której obszerne fragmenty znalazły się w archiwum kościoła i która została kilkakrotnie wykorzystana w opracowaniu. Ta skąpa ilość opracowań naukowych spowodowała, że większa część pracy oparta jest na materiałach archiwalnych i relacjach miejscowej ludności. Najistotniejsze w tworzeniu pracy były zbiory Archiwum Parafii Klembów.Czytaj dalej

Geneza kolei warszawsko-petersburskiej i jej wpływ na rozwój miejscowości położonych przy tym szlaku komunikacyjnym, na obszarach należących obecnie do woj. warszawskiego i ostrołęckiego (do 1914 roku)

adna bardziej wiadomość nie zainteresuje Czytelników naszych, jak wiadomość o rozwoju owego olbrzymiego dzieła podjętego pod panowaniem Najjaśniejszego PANA, a za czasów zarządu królestwem JO. Feldmarszałka Xięcia Warszawskiego, Hrabi Paskiewicza Erywańskiego, Namiestnika Królestwa. Mówimy tu o kolei żelaznej Petersbursko-Warszawskiej, która przez połączenie tych dwóch ważnych punktów, nieobliczone dla całego kraju zapewni korzyści.1 – taką nowinę zamieszcza „Kurier Warszawski” 3 grudnia 1851 roku. Jak ważną, na owe czasy, taka informacja była, nikogo nie trzeba przekonywać. Artykuł ów, o objętości dzisiejszej niepełnej strony maszynopisu, donosił o wielce istotnej sprawie, jaką było podjęcie budowy kolei warszawsko-petersburskiej2.Czytaj dalej

Po klęsce Powstania Listopadowego władze carskie podjęły walkę z polską oświatą, jednak Komisja Rządowa Spraw Wewnętrznych, Duchownych i Oświecenia Publicznego zezwoliła na otwieranie szkół elementarnych pod warunkiem prowadzenia wychowania religijno–moralnego. Wówczas, po 1830 r. w Kukawkach powstała czteroklasowa szkoła w dawnym niemieckim Domu Modlitwy. W murowanym budynku jedną izbę przeznaczono na klasę, a drugą na mieszkanie dla nauczyciela. Program tej szkółki obejmował naukę czytania i pisania w języku polskim, cztery działania arytmetyczne oraz religię. Nauczyciel uczył też rysunku prostych figur geometrycznych, a także przekazywał praktyczną wiedzę na temat miar i wag. W 1838 r. w/w Komisję zlikwidowano, a szkołę elementarną nazwano początkową.Czytaj dalej