W roku 1895 wieś Wołomin składała się z folwarku i 11 chałup chłopskich, miała ponad 90 mieszkańców. Według Przewodnika po Królestwie Polskim A. Bobińskiego i J. M. Bazewicza (Warszawa 1901) w kilka lat później (1898) powstała tu cegielnia zatrudniająca 30 robotników. Wieś należała do gminy Ręczaje i parafii Kobełka (tak wówczas pisano i mówiono). Najbliższa poczta i telegraf znajdowały się w Radzyminie, sąd gminny w Międzylesiu. W Wołominie nie było wówczas żadnego urzędu czy instytucji, ale była stacja kolei petersburskiej, istotny w dziejach dawnej wsi czynnik miastotwórczy. Pierwszy przystanek z Warszawy mieścił się w Ząbkach, drugi w Wołominie, trzeci w Tłuszczu.Czytaj dalej

Na amach naszej prasy lokalnej ukazało się kilka artykułów poświęconych 60. rocznicy napaści hitlerowskich Niemiec na Polskę. W żadnym z nich nie znalazłem opisu wydarzeń Września 1939 r. W naszym regionie. Uzupełniając tę lukę pragnę ukazać tragiczny rok 1939 r. na obszarze prawego brzegu Wisły. Tutaj wojna zaczęła się 1 września po godzinie 6.30 rano, gdy fali 100 samolotów niemieckich lecących nad Warszawę przeciwstawiły się polskie myśliwce startujące z lotnisk podwarszawskich, w tym z Zielonki.Czytaj dalej

Film opowiada w jaki sposób Marki stały się prężną osadą fabryczną dzięki działalności rodziny Briggsów. Przedstawiona została historia m.in.: mareckiej kolejki, ochotniczej straży pożarnej, obecny jest także epizod związany z Bitwą Warszawską 1920 r. Zdjęcia kręcone były m.in. na terenie dawnej osady fabrycznej, w pałacyku Briggsów, w kościele pw. Niepokalanego Poczęcia NMP, na terenie Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi przy ul. Kasztanowej, a także w cegielni przy ul. Dużej.

Czytaj dalej

W związku z artykułem pt. „Zabierzcie — jeśli macie czym” zamieszczonym w „Życiu” i poruszającym m. in. sprawę zaniedbanej cegielni Pustelnik, otrzymaliśmy następujący list:

„Szanowna Redakcjo! Spółdzielnia Usług Technicznych „Technoplan“, w której pracuję, otrzymała zlecenie na wykonanie dokumentacji rozbudowy cegielni w Pustelniku. Było to w roku 1952. Przeprowadzone badania geologiczne wykazały, potwierdzając zresztą dotychczasową praktykę, że surowiec w Pustelniku jest pierwszorzędny i nadaje się do produkcji wyrobów cienkościennych: pustaków, dachówki, sączków itd. Potwierdziły to również badania Zakładu Gleboznawstwa Politechniki Warszawskiej. Obecny stan zakładu jest poniżej wszelkiej krytyki. Praca robotników mało wydajna i ciężka.

Czytaj dalej

W zburzonej fabryczce Briggsa w Markach koło Warszawy niszczeje generator, mogący wyprodukować dziennie 1.600 kilowatów prądu elektrycznego. Generator ten można by jeszcze wykorzystać. W czasie działań wojennych fabryka Briggsa została całkowicie zniszczona. Ocalała jedynie mała elektrownia, znajdująca się przy fabryce. Po wyzwoleniu terenów na prawym brzegu Wisły pracownicy Warszawskiej Elektrowni przystąpili do remontu ocalałego generatora w Markach i kosztem 1,5 mil. zł. uruchomili 1 kocioł. Z chwilą oswobodzenia stolicy stała się aktualną sprawa odbudowy Elektrowni Warszawskiej i dalszej naprawy generatora w Markach zaniechano. Oddano go pod opiekę Zjednoczeniu Energetycznemu.Czytaj dalej

Na małej słabo oświetlonej stacyjce wsiadamy z ob. Walerianem Lipskim, uczynnym i ruchliwym Sekretarzem Wydziału Okręgowego OMP województwa warszawskiego, do sławnej ostatnio kolejki Mareckiej. Jedziemy zwiedzić Ogniska O.M.P. w Markach i Pustelniku, oraz niedawno założone Ognisko wyłącznie dla młodzieży starszej w Pustelniku. Jest to Ognisko, które będzie realizować na miejscowym terenie Ompiacki Ruch Młodorobotniczy. I trzeba przyznać, że zaledwie powstało, a już znalazło sobie zaszczytne zadanie realizacyjne i wytrwale je realizuje. Skutki tej realizacji już są widoczne — ob. Lipski wskazuje na względnie czyste ściany wewnętrzne i ławki wagonu twierdząc, że jeszcze przed kilku tygodniami, przed rozpoczęciem akcji przez Ogniska w Markach i Pustelniku, Zarząd Kolejki Mareckiej mógł się „szczycić”, że posiada chyba najbardziej brudne i niechlujnie utrzymane wagony w całym węźle komunikacyjnym warszawskim! A oto widzimy czyste ściany, widzimy świeżą jeszcze farbę.Czytaj dalej

Kiedy zastąpią „żydowskie omnibusy“ nowoczesne środki lokomocji

Pisaliśmy już o kolejce mareckiej, której parowozy, zw. „samowarkami”, posuwające się w tempie… żółwia, a lilipucie wagoniki tworzą niesamowity w dzisiejszych czasach postępu obraz zamierzchłej przeszłości. Niestety, nic się na tej kolejce nie zmienia na lepsze, a przeciwnie – jest coraz gorzej. Świadczą o tym listy, jakie napływają do naszej redakcji od czytelników, zmuszonych do korzystania z tej kolejki.Czytaj dalej

Podczas do rocznych zawodów motocyklowych w Czarnej Strudze pod Warszawą, urządzanych przez Centralne Warsztaty Samochodowe, zdarzyła się tragiczna katastrofa, która pociągnęła za sobą śmierć dwóch i ciężkie obrażenia trzech osób. Zawodnik Polskiego Klubu Motocyklowego Janusz Żmijewski na mecie chcąc wyminąć jednego z motocyklistów, wpadł w tłum osób, przyglądających się zawodom. Zawodnik spadł z motocyklu i uderzywszy głową o słup, poniósł śmierć na miejscu. Czytaj dalej

Kociół murowany pod wezwaniem Niepokalanego Poczęcia Najśw. Marji Panny, zbudowany z dobrowolnych składek miejscowej ludności w r. 1897. Konsekrowany 20 października 1917 r. przez J. E. ks. Aleksandra Kardynała Kakowskiego. Do parafji najeżą: osada Marki i wsie: Drewnica, Grodzisk, Kąty Grodziskie, Lewandów, Pustelnik, Struga, Siwki i część Zielonki.Czytaj dalej

Mamy już zorganizowany i odrazu sprawnie działający nowy dział Akcji Katolickiej, a mianowicie niewiasty zrzeszone w Katolickiem Kole Polek. Zebranie orgamzacyjne odbyło się 31-go stycznia. Po referatach ks. Proboszcza i p. M. Jesionowskiej zapisało się do Koła 36 pań. Do Zarządu weszły panie: jako przewodnicząca p. M. Jesionowska, i na członkinie Zarządu pp. Zuzanna Malinowska, Marja Kaczyńska, Jadwiga Rozbicka, Paulina Polakowa. Termin pierwszych zebrań miesięcznych ustalono na każdą trzecią niedzielę miesiąca o g 5 pp.Czytaj dalej

Oddział katolickiego Związku Caritas został zorganizowany na zebraniu dn. 29-go listopada. Postanowiono urządzać zebrania w soboty po pierwszym i po piętnastym każ dego miesiąca po nieszporach. Zebrań takich było dopiero dwa. W tym krótkim jednak czasie zdołano już rozdać 42 zł. bonami do sklepu Spółdzielniczego „Marki“, na produkty spożywcze, 18 zł. doraźnej zapomogi. Urządzono gwiazdkę dla dzieci za 201 zł. Rozdano stu piętnastu dzieciom porcje: po kilo chleba, strucel i pół kilo kiełbasy. Doprowadzono do ślubu jedno biedne „dzikie” małżeństwo urządzono jeden chrzest dla biednego dziecka, co razem kosztowało 12 zł.Czytaj dalej

Stowarzyszenie Mężów Katolickich urządziło dn. 20 grudnia wiec protestacyjny przeciw projektowi prawa o ślubach i rozwodach cywilnych. Zaraz po Sumie przed kościołem parafjanie zebrani w liczbie około tysiąca osób po zreferowaniu sprawy przez ks. Proboszcza uchwalili jednogłośnie następującą rezolucję:

W myśl orędzia Biskupów Polskich, my parafjanie Markowscy, zebrani dn. 20.XII.1931 r. przed kościołem, zważywszy, ze projekt ustawy małżeńskiej, opracowany przez Komisję Kodyfikacyjną, jest sprzeczny z prawem Bożem, jest posiewem bolszewizmu u nas w rodzinie, godzi w prawa Kościoła Katolickiego i grozi Ojczyźnie śmiertelną zarazą moralną, poniża godność matki i kobiety… Żadamy od Państwa pełnego uznania prawomocności ślubów kościelnych dla katolików całego Państwa. Żądamy odrzucenia projektu ustawy małżeńskiej, opracowanego przez Komisję Kodyfikacyjną. Żądamy, aby godność kobiety i matki były uszanowane, a prawa żony zagwarantowane. Nie chcemy ślubów cywilnych! Nie chcemy rozwodów!

W imieniu zebranych podpisali: p. Branecki i p. Pietrzyk, a w imieniu Stowarzyszenia Mężów Katolickich — Zarząd: p. Ruszczykowski, p. Koj i p. Sokołowski.

Wiadomości Parafji św. Izydora w Markach
R. 1, nr 3 (grudzień 1931)