Wezwana do Akcji katolickiej, to jest do Czynu katolickiego, miejscowa inteligencja wierząca i praktykująca odpowiedziała czynem. Dnia 25 października w uroczystość Chrystusa Króla odbyło się zebranie informacyjne o Akcji Katolickiej. Dnia zaś 22 listopada odbyło się zebranie organizacyjne Stowarzyszenia Mężów Katolickich. Na zebranie to przybył Sekretarz Związku Stowarzyszeń Akcji Katolickiej, ks. Dr. Sprusiński z p. prof. Chojnackim. Po referacie ks. Dr. Sprusińskiego o potrzebie i sposobach działaniu Akcji Katolickiej p. Chojnacki wyłożył ustawę. Następnie na listę członków zapisało się 24 panów z miejscowej inteligencji i przystąpiono do wyboru zarządu. Czytaj dalej

Przypadkowo dostał mi się do ręki 2-gi numer czasopisma informacyjno-społecznego „Echa Podmiejskie” z r.b., w którym to numerze zamieszczona jest korespondencja z Brwinowa p.t. „Dzwonimy na alarm!” Z bólem serca przeczytałem ten artykulik i postanowiłem napisać coś z Marek.Czytaj dalej

Gmina Marki została wydzielona w 1924 roku z gminy Bródno. Gminę stanowią osiedla, a mianowicie: Marki, Pustelnik, Struga, Drewnica, Zielonka, Siwki i Ząbki. Od czasu powstania gminy, samorząd znalazł się w ciężkich warunkach finansowych. Stan bezrobocia jaki trwał od 1914 r. wskutek zamknięcia fabryki Brugsa i wielu zakładów ceramicznych spowodował, że około 5000 osób, znalazłszy się bez pracy i możliwych środków do utrzymania, znalazło się pod opieką gminy, która musiała wydawać zasiłki i pokrywać koszty leczenia oraz opieki społecznej. Ostatnio rocznie na te cele gmina wydaje przeszło 25.000 złotych.Czytaj dalej

Oglny kryzys gospodarczy, jaki objął wszystkie niemal dziedziny przemysłu, handlu i rolnictwa, oraz co za tem idzie, potęgujące się bezrobocie, stwarzają podatny grunt dla agitacji komunistycznej. Dało się to również odczuć i w Markach, spokojnej miejscowości pod Warszawą, która w dniu 23 lutego r. b. stały się widownią nieszczęśliwych wypadków i godnych pożałowania scen. W dniu tym tłum bezrobotnych w liczbie 500 osób manifestował przed magistratem swe ciężkie położenie, żądając zasiłków. Nieszczęśliwie położenie bezrobotnych wykorzystali agitatorzy komunistyczni. Jakieś podejrzane indywidua zaczęły się kręcić w tłumie i oto, po pewnym czasie zorganizował się pochód z czerwoną chorągwią na czele, z antypaństwowemi okrzykami, posuwający się naprzód.Czytaj dalej

Dwa tygodnie temu został dokonany przez Strzelców nowy napad na Sokołów. Pragnąc zachować możliwy obiektywizm, podajemy znane nam fakty na podstawie raportu zarządu gniazda w Jadowie, gdzie miało miejsce całe zajście, piętnując niesłychane zachowanie się Strzelców, którzy zdemolowali salę, aby tylko nie dopuścić do przedstawienia urządzanego przez Sokoła. Zaznaczamy, że napad został dokonany wtedy, gdy nasi druhowie byli nieobecni, a na sali znajdowały się tylko druhny i kilku młodzieńców. Nie wątpimy, że władze wejrzą w tę sprawę i ukarzą winnych, podobna bowiem samowola i podobne napady nie mogą być tolerowane w kulturalnem i praworządnem państwie.Czytaj dalej

Od nowego roku szkolnego (1916/17) powstają w Strudze (st. kolejki Mareckiej) dwuletnie lub roczne kursy żeńskie ogrodnictwa, gospodarstwa domowego i handlu. Założycielami tej nowej uczelni są pp. Rogulscy, właściciele „Kursów Handlowych” w Warszawie. Kursy będą przygotowywały swe wychowanice bądź do dalszych studyów w pewnym obranym kierunku, bądź i przedewszystkiem do pracy zawodowej i obowiązków życia praktycznego. Nowa uczelnia, prowadzona w kierunku ściśle katolickim i polskim, zasługuje na szczere poparcie. Szczegóły można znaleźć w załączonym prospekcie.

Wiadomości Archidiecezjalne Warszawskie
1916 nr 6

Naprawdę jaka to smutna rzecz być czasami artystą. — Naprzykład p. W. Klimowicz, dający przedstawienia w Strudze w parku Wenecja, znajduje się jak perła wśród gratów Pociejowa.

Pszczoła
tygodnik humorystyczno-satyryczny ilustrowany
R. 3, nr 8 (30 maja 1915)

Przed kilku dniami odbyły się na linii kolejki mareckiej, należącej do kolei Warszawsko-Wiedeńskiej próby telefonowania z pociągu, będącego w pełnym biegu. Nowy system jest wynalazkiem Mieczysława Michała Kellera, warszawianina, 20-letniego ucznia oddziału technicznego przy szkole rysunkowej muzeum Sztuk Pięknych. Przy demonstracyi aparatu uczestniczyli inżynierowie kolejowi i reprezentanci prasy. Pociąg łączył się telefonicznie z urzędami kolejowemi, z redakcyami paru pism warszawskich a nawet z Łodzią.

Świat
1911 nr 19Czytaj dalej

Hr. Potocki wszedł w spółkę z inżynierem Stefanem Andrychiewiczem i założył w Strudze, pod Warszawą, fabrykę konserw, wzorowaną na pierwszorzędnych tego rodzaju zakładach zagranicznych. Fabryka ta produkuje kwaszoną kapustę i kwaszone ogórki, przyrządzane z zachowaniem wszelkich przepisów hygieny nietylko przy fabrykacyi konserw, lecz już przy uprawie pól pod warzywa; odnosi się to mianowicie do rodzaju używanych nawozów. Czytaj dalej

W Pustelniku, w pobliżu Warszawy Szymon i Abraham bracia Szafranowie przystąpili do podziału puścizny po ojcu. Podczas podziału pomiędzy braćmi powstała kłótnia, następnie zaś bójka, w której Szymon Szafran ciężko pobił brata Abrahama. W godzinę potem, jak ustala śledztwo, prowadzone przez straż ziemską, do koszar kozaków, stojących w Pustelniku, przyszedł jakiś żyd, jak się zdaje, poszkodowany brat, i prosił kozaków, aby Szymonowi Szafranowi za pobicie brata „sprawili baty“. Dwóch kozaków, bez wiedzy swojej zwierzchności, opuściło koszary i udało się do domu Szymona Szafrana. Pen jednak, ujrzawszy nadchodzących, zdołał zbiedz, wobec czego kozacy po daremnych poszukiwaniach obili nahajkami jego żonę 40-letnią Bajlę, oraz 19-letnią córkę Esterę. Wiadomość o tern zajściu doszła do władzy wojskowej, która zarządziła śledztwo w celu ukarania winnych.

Siewba – organ ludu polskiego
R.2, nr 26 (2 listopada 1907)

Majster fabryczny z 6-go oddziału, Feliks Szczurowski sądzi, iż żyje w czasach przed rewolucją, gdy się mógł bezkarnie znęcać nad robotnikami i robotnicami. Przed kilku tygodniami zawezwał do siebie robotnicę Rozalję Kijankę, a gdy ta natychmiast nie zjawiła się, pobił ją i wyrzucił z roboty. — Robotnika z innej sali, który przyszedł, by upom nieć się o towarzyszkę, pobił wraz z swym pomocnikiem Graffem do krwi żelaznemi sztabami. Winę, iż majstrowi może się zdawać, że żyje w dawnych, dobrych czasach, powinni sobie robotnicy Briggsa sami przypisać! Jedyne lekarstwo na takiego majstra — postawienie fabrykantowi żądania, aby go natychmiast wyrzucił i zmuszenie solidarnością fabrykanta do spełnienia tego żądania.

Czerwony Sztandar – organ Socjaldemokracji Królestwa Polskiego i Litwy.
R.5, nr 131 (4 lutego 1907)

Szosą radzymińską onegdaj o g. 5 popołudniu, wracało z Warszawy do Marek trzech robotników z fabryki Br. Briggs, wioząc 2.000 rbl. na wypłaty fabryczne. Pomiędzy Zaciszem a Drewnicą na robotników tych napadła banda opryszków, którzy dali ognia z rewolwerów. Postrzelone konie poniosły i to ocaliło robotników, którzy z całą sumą szczęśliwie dojechali do Marek. Na odgłos strzałów strażnicy ziemscy z Marek z wojskiem rzucili się w pogoń za bandytami, strzelając do nich. Jednego z nich ujęto. Jest to Władysław Trzos – dezerter z wojska.

Słowo Polskie
23 września 1906 r.