Straty przekraczają 2 miliony zł Wczoraj o godz. 9.30 w Kobyłce pod Warszawą wybuchł groźny pożar w miejscowej szkole podstawowej. Przyczyną pożaru było prawdopodobnie krótkie spięcie. Ogień zniszczył górne kondygnacje i dach budynku szkolnego. Według prowizorycznego obliczenia straty materialne wynoszą ponad dwa miliony zł. Łukasz Rygało

Huta Szkła „Vitrum” w Wołominie” przejęta została w październiku 1945 r. przez Dyrekcję Przemysłu Miejscowego w Pruszkowie z rąk Warszawskiego Zjednoczenia Materiałów Budowlanych. W chwili przejęcia znajdowała się ona w stanie kompletnej dewastacji i zniszczenia, dochodzącego do 60%, zabudowania fabryczne były zburzone, a maszyny i urządzenia wewnętrzne rozgrabione. Dzięki usilnymCzytaj dalej

W niedzielę 20 października 1946 r. Jego Eminencja Ks. Prymas August Hlond dokonał poświęcenia nowozbudowanej kaplicy w Wołominie, zastępującej obecnie świątynię Pańską dla wiernych. Podczas walk w r. 1944 kościół parafialny otrzymał osiem pocisków artyleryjskich; 5 września zaś wieczorem, kiedy Niemcy uciekali z Wołomina, kościół został całkowicie zrujnowany wybuchami min.Czytaj dalej

Wielka czterodniowa bitwa pancerna pod Wołominem, Radzyminem i Okuniewem Znany niemiecki publicysta wojskowy, major Schafer opublikował na łamach prasy berlińskiej następujące sprawozdanie frontowe: W przebiegu swej ofensywy rozpoczętej w dniu 18 lipca pod Kowlem, nieprzyjaciel po sforsowieniu Bugu uderzył w dwóch głównych kierunkach. Uderzenie północne kierowało się na Siedlce, wyznaczone zarazem jako punkt spotkania z grupą posuwającą się z Puszczy Białowieskiej przez Kleszczele w kierunku południowo-zachodnim. Zamierzone przez to dalekosiężne i podwójne otoczenie Brześcia nad Bugiem iCzytaj dalej

W Wołominie wydarzył się pierwszy w Polsce wypadek uwolnienia siłą pojmanych na roboty do Rzeszy i wymierzenia sprawiedliwej kary zdrajcom z policji granatowej i urzędów pracy. W czwartek 29 ub. m. grupą ludzi uzbrojona w karabin maszynowy, karabiny ręczne i granaty napadła na tamtejszy komisariat policji polskiej. Wywiązała się walka zCzytaj dalej

1.XI Zabrali kołdrę Marysi dla jeńców 10.XI Aresztowano księży, doktora Siedleckiego, rabina. Kościoły zamknięte na 3 dni. Zofia PopławskaZofia Popławska z domu Łozińska, urodzona 14.01.1890 roku w Warszawie. Zamieszkała wraz z mężem Janem i dziećmi w Wołominie w październiku 1935 roku. Dom Popławskich położony był w dużym ogrodzie z kapliczką,Czytaj dalej

5 października Jasio, Zosia i Jadzia poszli do Warszawy 6 października Wrócił Kunc. O Andrzeju nic nie wie. Zofia PopławskaZofia Popławska z domu Łozińska, urodzona 14.01.1890 roku w Warszawie. Zamieszkała wraz z mężem Janem i dziećmi w Wołominie w październiku 1935 roku. Dom Popławskich położony był w dużym ogrodzie zCzytaj dalej

Byłam u spowiedzi i Komunii Świętej. Uprzątnęłam gnój koński. Szłam właśnie alejką w bok, koło rabarbaru, a tu – Jasio!! Nogi się pode mną ugięły. Jasio! Przyjechał, żyje. Pierwsze jego słowa: – Hania i Ziuta żyją! (Modliłam się do ojca Beyzyma, wrócili 2.X., w dzień) Przyjechał furą z rzeczami. MówiąCzytaj dalej

Poszłam do Wołomina, do kościoła. Rozlepione rozporządzenie, żeby witać przy spotkaniu żołnierzy, a żyd ma schodzić z trotuaru. Po powrocie zastałam całą kompanię wyszykowaną na trawie, pod parkanem. A Dębski czekał, by mnie pożegnać! Uf! Poszli do Warszawy. Tak mówili. na górze brud okropny. Roczek zabrał słomę. Wrócił Powichrowski. 1Czytaj dalej

Noc spokojna. Poszły po kartofle. Augustyniakowa zrobiła mi awanturę o ptaka, którego dzieci złapały. Aż się spłakałam. W ogóle ważna! Bo niemcy u niej skwarki topią. Podobno można iść do Warszawy? Niemcy myją się, ładują karabiny. Rozbroili żołnierza naszego, jakiś maluśki poznaniak. 30 września 1939 Zofia PopławskaZofia Popławska z domuCzytaj dalej

Wczoraj gdzieś zarekwirowali wieprza. Zapłacili 50 marek, według tego co niejaki Sobota, fachman od wieprza powiedział. Od rana istny film. Zabił i rozebrał wieprza, jakby to na każdym postoju robił. Jak wiatr, raz dwa uprzątnął, potem jedli, jedli, jedli. Jakby od początku roku wieprza nie widzieli. Była i wódka poCzytaj dalej

Wszyscy są bardzo grzeczni, zapewniają, że będzie świetnie, drogi, mosty i bogactwo, oczywiście słucham, aż nie wytrzymałam i rąbnęłam jakiemuś poczciwemu mazurowi: – A jeśli ja wolę być biedną i mieć Polskę? Zastanowił się, wytrzeszczył na mnie ślepia i nic nie powiedział. Potem mnie pilnie oglądał przy każdej okazji, jakCzytaj dalej

Stoją też dwa konie, najpierw koło bramy, potem koło kapliczki. Prosiłam, żeby odsunęli. Ciągle coś jedzą ci niemcy. Rano myją się, twarz, ręce i szyję, golą się, myją menażki i twarze w beczce od śledzi spod rynny! Gruszki objedli, kalarepki też, zajrzeli do uli, ale ciągle pilnuję, żeby szkody nieCzytaj dalej