Wciż przeżywamy rok 80 rocznicy wybuchu II wojny światowej. Na skraju wsi Kąty Wielgi i Jaźwie znajdował się majątek Sławek należący do małżeństwa Świeców. Miejsce to stało się istotnym punktem na mapie polskiego ruchu oporu od pierwszych dni wojny. Właścicielka majątku, Halina Świecowa zapłaciła za swoje zaangażowanie najwyższą cenę.

Czytaj dalej

Jak wspomniano już wyżej, pierwsze lata okupacji poświęcone były organizowaniu się ruchu ludowego i zbrojnego w warunkach konspiracji. Dostosowanie się do wymogów życia konspiracyjnego w warunkach okrutnego terroru, którego rozmiary przekroczył wszelkie przewidywania – wymagało żmudnej pracy oraz wielkiej ostrożności.  Rozwinięcie w takich warunkach poważniejszych akcji zbrojnych wymagało więc czasu. Determinantami tego stanu były co najmniej dwa czynniki:

1. Brak broni. Sytuacja ta była szczególne dokuczliwa w środowisku wiejskim, w zasadzie nie przygotowanym ze swej natury do tego rodzaju działalności.

2. Brak wyszkolonej kadry dowódczej i żołnierskiej.Czytaj dalej

W czasach nowożytnych

Wołomin

Jeszcze przed inkorporacją Mazowsza do Korony (1526) Wołomin był drobną wsią szlachecką, podobną do wielu innych na Mazowszu. W wieku XVI mieszkało w niej 25-30 osób. Tereny zalesione, bagienne, trudno dostępne. W okolicy powstawały nowe osady, a wołomińska wieś aż do połowy XVIII w. żyła w warunkach prymitywnej gospodarki rolno-leśnej. Wśród właścicieli Wołomina historia odnotowuje rodzinę de Volumin – Woł(u)omińskich, panowali oni jeszcze w XVIII wieku, ale w drugiej jego połowie wioskę sprzedali Nakwaskim. 76 Oni z kolei odstąpili ją (1794) świeżo nobilitowanemu (1793) mieszczaninowi warszawskiemu, Wawrzyńcowi Meyerowi.77

Czytaj dalej

Prawdopodobnie w 1830 r. w Strachówce „dwór” pobudował drewniany budynek z przeznaczeniem na „uczyliszcze”. Uczęszczały tu dzieci służby folwarcznej i gospodarzy z okolicznych wiosek. Jednoizbowa szkoła mieściła 120 uczniów w czterech oddziałach. W 1927 r. Kuratorium Okręgu Szkolnego w Warszawie wydało pozwolenie na budowę 7-klasowej szkoły powszechnej. Jednak budowę odkładano ze względu na brak środków, dopiero w 1936 r. założono fundamenty i wzniesiono mury do pierwszego piętra i na tym budowę przerwano. Podczas II wojny światowej budynek uległ dewastacji. Dopiero w 1946 r. zabrzmiał dzwonek szkolny. Kierownikiem został Stefan Kmieciński.Czytaj dalej

Wie powiatu radzymińskiego była uboga. Małe, karłowate gospodarstwa, mało urodzajna gleba, duże jej przeludnienie – to czynniki sprzyjające radykalizacji mas chłopskich. Mimo, że powiat znajdował się w bezpośrednim sąsiedztwie stolicy i niektórzy z chłopów obciążeni liczną rodziną, której nie byli w stanie wyżywić z nędznych gospodarstw, szukali pracy w Warszawie – to przecież nie zawsze ją tam znaleźli, zważywszy na stale występujące w okresie przedwojennym bezrobocie. Szczególnie trudno wieś powiatu radzymińskiego przeżyła lata kryzysu gospodarczego 1929 – 1933 (strajk w Jadowie). Z tych też względów chłopi byli podatni na wszelką działalność organizacji i partii politycznych, które proklamowały w swoim programie zmianę stosunków społecznych. Działalności tej sprzyjała bliskość Warszawy, skąd docierały w sposób szybki wszelkie inicjatywy zmierzające w tym kierunku.Czytaj dalej

Obóz prolondyński

Przed wyzwoleniem ziem polskich w 1944 r. funkcjonowały w naszym kraju dwa liczące się obozy polityczne, szykujące się do zdobycia władzy: prolondyński i komunistyczny. Bez porównania silniejszy, mający poparcie większości społeczeństwa był ten pierwszy, dysponujący zorganizowanym państwem podziemnym, powstałym w okresie okupacji hitlerowskiej. Obejmował on cztery partie i stronnictwa polityczne (PPS „Wolność, Równość, Niepodległość”, Stronnictwo Narodowe, Stronnictwo Ludowe i Stronnictwo Pracy), stanowiące trzon rządu polskiego na uchodźstwie, Delegaturę Rządu na Kraj, pion cywilny (tajne wydawnictwa, propagandę, szkolnictwo, finanse, opiekę społeczną), a także pion wojskowy, tj. Armię Krajową, autonomiczne Bataliony Chłopskie i Narodową Organizację Wojskową. Czytaj dalej

Niełatwe początki konspiracji

Nasz bohater służąc jako podporucznik w Samodzielnym Batalionie Strzelców w Rembertowie uczestniczył w Wojnie Obronnej Polski 1939 roku. Po przegranej kampanii zbiegł z niewoli niemieckiej i wrócił do rodzinnej Krawcowizny, gdzie spotkał się z rodzicami i trzema braćmi. Po pozbyciu się szoku wynikającym z przegranej wojny, młodzi Wierzbowie postanowili działać. Oto kolejne fragmenty wspomnień bohatera lokalnej AK.
Już w grudniu 1939 roku mieliśmy z bratem Wacławem kontakty z członkami podziemnej organizacji, jaka zawiązała się w naszej okolicy. Początkowo byliśmy bardzo ostrożni w nawiązywaniu kontaktów z podziemiem, choć te kontakty następowały zawsze przez kolegów z lat szkolnych lub ludzi dobrze nam znanych. I tak to się zaczęło. Z tych maleńkich pierwszych iskierek organizacji podziemnych powstać miał później wielki ogień w całej okupowanej Polsce, ogień, którego okupant nie potrafił zdusić.Czytaj dalej

Młodość w Krawcowiźnie

Jest na terenie wschodniego Mazowsza, dawnego powiatu Radzymin, spora, otulona lasami wieś. Nazywa się Krawcowizna. Nie jest to typowa polska wioska, gdzie domy mieszkalne i zabudowania gospodarcze uszeregowano wzdłuż drogi. W Krawcowiźnie obejścia gospodarcze rozrzucone są grupami po kilka rodzin lub pojedynczo na dużej przestrzeni kilkunastu kilometrów kwadratowych, a cała ta powierzchnia to obszary pól uprawnych, łąk, pastwisk i lasów. Zdarzało się, że ktoś zamieszkały na granicy terenu wsi rzadko docierał na skraj przeciwległy. Ja sam wszystkie zakątki poznałem dopiero w czasie okupacji, gdy byłem dorosłym człowiekiem i zajmowałem się sprawami konspiracji.Czytaj dalej

W połowie września 1939 roku oddziały niemieckie weszły na teren powiatu radzymińskiego. Zapoczątkowana tym okupacja trwała na naszym terenie aż do września 1944 roku. W listopadzie 1939 r. Ludwig Fisher, gubernator dystryktu warszawskiego Generalnego Gubernatorstwa dokonał zmian w podziale administracyjnym dystryktu i połączył niektóre powiaty, motywując to koniecznością ostrego zarządzania i organizacji. W „Dzienniku Urzędowym Szefa Okręgu Warszawskiego, nr 1 z 22 listopada 1939 roku”, ukazało się jego rozporządzenie o utworzeniu powiatu Warszawa Ziemska z dotychczasowych powiatów warszawskiego i radzymińskiego. W okresie przedwojennym na terenie połączonych powiatów dominujące wpływy w życiu politycznym miał rządzący obóz sanacyjny. Mieszkało tam wielu urzędników administracji państwowej, zatrudnionych w centralnych urzędach w Warszawie. Duże wpływy mieli również socjaliści oraz członkowie i sympatycy ugrupowań politycznych obozu narodowego. Bazą społeczną Stronnictwa Narodowego były ziemiaństwo, duchowieństwo, młodzież akademicka, mieszczanie i zamożni chłopi.Czytaj dalej

Mimo bieżących problemów warto spojrzeć w przeszłość, poczuć odpowiedzialność za dzieje pradziadków i dziadków, zachowując w pamięci wartość wiekowej pracy i służby. Dzięki odnalezionej kronice strażackiej z lat 60. XX wieku udało się uszczegółowić historię jednostki…

Zapisy w kronice strażackiej podają, że założycielami jednostki byli: Konstanty Barcikowski, Paweł Banasik, Bolesław Czerwiński, Jan Jakubowski, Franciszek Kwiatek, Stanisław Rolek, Bronisław Ołdak, Aleksander Kaczmarek, Stanisław Ciok, Władysław Kwiatek, Antoni Krajewski, Wiktor Żegota, Antoni Augustyniak, Mikołaj Szatkowski, Wacław Chmielewski, Jan Lipiński, Piotr Szatkowski, Jan Borkiewicz oraz Franciszek Stryjek. Pierwszym naczelnikiem został Wawrzyniec Kaczmarek, zaś stanowisko skarbnika zajął Mikołaj Szatkowski. Pierwszym prezesem został Konstanty Barcikowski. Władze jednostki stanowili w kolejnych latach: Jan Kokoszka, Wawrzyniec Kaczmarek, Jan Laszczka, Władysław Borowy. Zarząd w takim składzie działał w okresie międzywojennym.Czytaj dalej

Niepodobna drukować w Gazecie sprawozdań z głosowania w różnych miejscowościach. Nie starczyłoby na to grubej księgi. Z pośród nadesłanych wiadomości podajemy więc tylko parę przykładów. Czytelnicy z gminy Strachówki w powiecie radzymińskim (6 mil od Warszawy) donoszą, że przy obliczaniu głosów w komisji wyborczej, okazywały się w wielu kopertach, oprócz zwykłych kartek z numerkami, jeszcze jakieś maleńkie karteczki białego lińjowanego papieru, z jedynką napisaną ołówkiem.Czytaj dalej

Gminny komitet obchodu dziesięciolecia zwycięskiego odparcia najazdu Rosji sowieckiej w Strachówce pow radzymińskiego, na publicznem zebraniu wystąpił z projektem wybudowania w Strachówce pow. radzymińskiego kaplicy — pomnika pod wezwaniem Wniebowzięcia N. M. P. z wmurowaniem odpowiedniej tablicy pamiątkowej. Projekt powyższy został entuzjastycznie przyjęty przez miejscową ludność, przyczem mieszkaniec wsi Strachówka, Adam Powierza, ofiarował i oddał do dyspozycji komitetu plac pod budowę kaplicy, a mieszkaniec tejże wsi Jakubowski Jan ofiarował na rzecz kaplicy mórg ziemi. Ofiarowany przez A. Powierza plac, ludność miejscowa samorzutnie ogrodziła i zwiozła znaczną ilość ofiarowanego na cel budowy kaplicy materjału budowlanego. Radzymiński powiatowy komitet obchodu dziesięciolecia zwycięstwa nad bolszewikami przyłączył się do inicjatywy i starań gminnego komitetu w Strachówce i w tym celu zwrócił się do kardynała Kakowskiego o zezwolenie w dniu 19 bm. na odprawienie mszy św. i poświęcenia fundamentów.

Gazeta Polska – pismo codzienne
R.2, nr 288, 19 października 1930

Z powiatu Radzymińskiego piszą do nas: Obszarnicy z roku na rok dążą wytrwale do przywrócenia posyłek. W tym roku w naszym powiecie powydalali wszystkich robotników, którzy nie posiadają w domu kogoś do pracy. Zwolnieni robotnicy przy szukaniu pracy wszędzie spotykają się z żądaniem, aby ordynarjusz godził sobie posyłkę. Obszarnik z folwarku Fiukały, gm. Tłuszcz, niejaki Godlewski, jak się zgłosi do niego jaki robotnik o pracę, to wymaga od niego nietylko posyłki, ale żąda nawet przysięgi, że nie będzie należał do Związku; aby zaś wypróbować, czy przyszły jego ordynarjusz jest dostatecznie potulny i pokorny, każe mu całować stół… Ordynarji fornalowi wraz z dniówką pan Godlewski daje tylko 12 cetnarów.Czytaj dalej