Na skraju lasu, śród piaszczystych przestrzeni, jedenaście lat temu zakupiono mały, zrujnowany domek z nieurodzajnemi, piaszczystemi gruntami; dziś to oaza kwitnąca, letnia siedziba chłopców z przytułku Jachowicza. Mały, ale ładny, domeczek z werendą, obrosłą dzikiem winem, śród ogródka kwiatowego zajmują Siostry Miłosierdzia, opiekunki i kierowniczki zakładu. Ich ogródek to obrazek,Czytaj dalej