Wie powiatu radzymińskiego była uboga. Małe, karłowate gospodarstwa, mało urodzajna gleba, duże jej przeludnienie – to czynniki sprzyjające radykalizacji mas chłopskich. Mimo, że powiat znajdował się w bezpośrednim sąsiedztwie stolicy i niektórzy z chłopów obciążeni liczną rodziną, której nie byli w stanie wyżywić z nędznych gospodarstw, szukali pracy w Warszawie – to przecież nie zawsze ją tam znaleźli, zważywszy na stale występujące w okresie przedwojennym bezrobocie. Szczególnie trudno wieś powiatu radzymińskiego przeżyła lata kryzysu gospodarczego 1929 – 1933 (strajk w Jadowie). Z tych też względów chłopi byli podatni na wszelką działalność organizacji i partii politycznych, które proklamowały w swoim programie zmianę stosunków społecznych. Działalności tej sprzyjała bliskość Warszawy, skąd docierały w sposób szybki wszelkie inicjatywy zmierzające w tym kierunku.Czytaj dalej

Na pytanie: czy pamięta pan/pani wołomińską rodzinę Bohuszów? – najczęściej w odpowiedzi słyszałam: o, tak, pamiętam – lekarza… I to jest prawda, ponieważ Eugenia i Bolesław Bohuszowie mieli dwóch synów: Sławomira i Bohdana. Pierwszy był lekarzem internistą, drugi chirurgiem ortopedą. Dziś obaj, niestety nie żyją. Najmłodszym dzieckiem państwa Bohuszów jest córka Teresa – ekonomistka i rodzinna archiwistka. To dzięki m.in. pani Teresie napisałam biografie jej rodziców i wuja Bolesława Pławskiego – wołomińskich nauczycieli.Czytaj dalej

Urodzony w 1902 r. w Feliksowie pow. Radzymińskiego, od młodzeńczego wieku bierze udział w ruchu ludowym. W 1918 roku należy do Kola Chłopskiej Młodzieży Gimnazjalnej w Warszawie i do Kółek Rolniczych swego powiatu. W tymże roku bierze udział w rozbrajaniu Niemców i oczyszczaniu Polski z okupantów. W 1920 r. walczy na froncie jako kanonier – zwiadowca artylerii. Od 1922 r. jest działaczem Polskiej Akademickiej Młodzieży Ludowej oraz Centralnego Związku Młodzieży Wiejskiej. W 1928 r. zostaje redaktorem „Wici” i prezesem Mazowieckiego Związku Młodzieży Wiejskiej „Wici” a potem kierownikiem Ogólnokrajowego Związku „Wici”.Czytaj dalej

lipca b. r. rok upłynęło od dnia, w którym na rynku Jadowskim polała się krew chłopska. Rezultat: zabici i ciężko ranni chłopi. Prasa sanacyjna trąbiła, że byli tacy, którzy te wypadki organizowali. Nawet ich aresztowano, miał być proces, no i bardzo wielki kryminał. W międzyczasie wydano na jesieni ubiegłego roku amnestję, którą zastosowano do „sprawców” wypadków Jadowskich. Widocznie „sprawcy” nie mieli „czarnego sumienia” — skoro Sąd zastosował do nich amnestję (mogli dostać do ½ roku pozbawienia wolności). Czytaj dalej

Zarząd S. L. na powiat Radzymiński w tym roku postanowił obchodzić święto Ludowe w Klembowie. Dzięki niezmordowanej pracy szeregu ludowców, głównie młodych ludowców, a w szczególności i przedewszystkiem niezmordowanym wysiłkom prezesa powiatowego Zarządu S. L. Aleksandra Rowickiego w pierwszy dzień Zielonych Świątek po nabożeństwie na oznaczone miejsce, obok remizy straży ogniowej zebrało się 2.500 osób przybyłych z różnych okolic powiatu, ażeby wziąść udział w święcie Ludowym.Czytaj dalej

Na terenie powiatu Radzymińskiego istnieje kilkanaście Kół Młodzieży „Wici” powstałych staraniem młodzieży poszczególnych wiosek. Niektóre z nich są już placówkami osiadłemi, to jest założonemi od kilku lat i już zżytemi z miejscowem starszem społeczeństwem, a także ze „sferami wyższemi”. Gorzej jest jednak z Kołami powstałemi w ostatnich czasach, które zmuszane są nieraz do wywalczenia sobie bytu siłą, a jest ich kilka.Czytaj dalej

Radzymińskie chyba już do historji przejdzie Takiego ogólnie wziąwszy, zwyrodnienia moralnego, zachłanności w pogoni za pieniądzem, karciarstwa, rozpusty i pijaństwa jeżeli gdzie się znajdzie w Polsce, to chyba z wielkim trudem. A jako wynik tych „zalet”, to obojętność na sprawy społeczne i narodowe, rozwój przesądów, niechęć do oświaty i podejrzliwość względem tych, co chcieliby miejscowemu życiu nadać inny kierunek.Czytaj dalej