Wtaczanie kuchni

Co to jest rozruch pieca tunelowego? Zdawałoby się, że to prosta czynność polegająca na włączeniu wszystkich urządzeń i koniec. Niestety, nie tak to wygląda. Po oddaniu pieca przez budowlańców rozruchowcom, przeprowadza się szereg prób wszystkich urządzeń – głównie wentylatorów różnego typu i przeznaczenia, a jest takich na piecu wiele, należy sprawdzić sam piec, a więc drożność kanałów, funkcjonowanie różnego rodzaju zasuw ceramicznych, które później będą regulować odciąg spalin, czy wyrównywać temperaturę w przekroju poprzecznym pieca w poszczególnych strefach, kanał rewizyjny pieca, czyli przestrzeń pod wózkami piecowymi zatoczonymi do pieca. Czytaj dalej

Po klęsce wrześniowej 1939 roku obie istniejące w Wołominie huty szkła przeszły pod zarząd niemiecki. Huta Wołomin, należąca wcześniej do właścicieli żydowskich, została skonfiskowana przez dowódcę SS i Policji w Krakowie. Przejął ją następnie urząd powierniczy rządu Generalnego Gubernatorstwa. W kwietniu 1943 roku obie huty szkła, Wołomin i Praca, przekazano w zarząd spółce Ostindustrie GmbH, Berlin („OSTI”).Czytaj dalej

Jan Gaudenty Skrzypiński urodził się 12 lutego 1891 r. w majątku Pólko, własności jego matki Karoliny z Grabanów. Mała ta miejscowość należała do gminy Radzymin, podobnie jak i dzisiaj. Ojciec Jana, Tadeusz, był lekarzem weterynarii. Dzieciństwo mały Skrzypiński spędził w majątku rodzinnym, uczył się w szkole elementarnej w pobliskim Radzyminie. Po ukończeniu w Warszawie szkoły technicznej rodzice wysłali go na studia do Kijowa. Tutaj kształcił się na wydziale mechanicznym Instytutu Politechnicznego. Szkołę ukończył podczas pierwszej wojny światowej, już po obaleniu caratu w Rosji, w czerwcu 1917 r.Czytaj dalej

Zawiłości technologiczne

Przez ten czas zmienił się pogląd na stosowanie pieców tunelowych w zakładach ceramiki czerwonej, potem budowlanej, a dzisiaj architektonicznej. Pierwszy piec tunelowy wybudowany w Krubinie nie zdał w ogóle egzaminu, został nieprawidłowo zaprojektowany. Następne próby dawały coraz lepsze efekty, aż zaczęto je budować w każdej większej cegielni, by zastąpić nieekonomiczne, jak na ówczesne wymagania, piece kręgowe. Na dobrze wypaloną cegłę czekało się 2 dni, natomiast z pieca kręgowego Hoffmanna 7 do 14 dni w zależności od wielkości pieca. Przy piecach tunelowych zastosowano odciąg spalin sztuczny, wentylatorowy, mogąc jednocześnie regulować ciąg w piecu. Tymczasem w piecu kręgowym ciąg był zależny od wysokości komina i temperatury spalin w stosunku do otaczającego powietrza. Tak więc szybkość wypalania produktów w piecu kręgowym nie zależała od palacza, ale często od pogody. Czytaj dalej

Jednym z najsłynniejszych dzieł Podkowińskiego jest obraz „Dzieci w ogrodzie”. Malarz namalował to płótno w 1892 roku, podczas pobytu w Chrzęsnem.

Ciekawostką jest fakt, że chłopcy przedstawieni na obrazie to bracia Kotarbińscy – malec z konewką to Tadeusz, późniejszy światowej sławy filozof oraz prezes Polskiej Akademii Nauk. Rodzice chłopców, Miłosz i Ewa okresowo mieszkali w Chrzęsnem i przyjaźnili się z Podkowińskim. Ewa była rodzoną siostrą Wincentyny Karskiej – właścicielki pałacu. Co jednak istotne, według ustaleń Jolanty Boguszewskiej zawartych w opracowaniu „Mecenat artystyczny dworów ziemiańskich Mazowsza Północnego w XIX i XX wieku”, scena przedstawiona na obrazie nie rozgrywa się w pałacowym ogrodzie. Otóż Kotarbińscy pomieszkując w Chrzęsnem, nie mieszkali w pałacu, lecz w tzw. kantorku, drewnianym budynku położonym w pobliskim lesie. I to właśnie przed tym kantorkiem Podkowiński malował „Dzieci w ogrodzie”.Czytaj dalej

„Gigant” jednak w Zielonce

Nieco szczegółów o budowie cegielni – „Zielonka” (streszczenie fragmentów z „Materiałów Budowlanych” nr 1/1952)

Główny projektant Cegielni Zielonka inż. Drogowit Janaszewski na łamach pisma branżowego informuje, że budowany obiekt to największy zakład ceramiki budowlanej w Polsce. Wszystko zaczęło się od początku planu 3-letniego, kiedy rzucono hasło otoczenia Warszawy „wieńcem” nowoczesnych cegielni w miejsce dawnych przestarzałych, opartych na produkcji ręcznej, a zniszczonych w czasie wojny. Fachowcom z tej dziedziny niezrozumiałym faktem wydawał się plan zabudowy osiedli podwarszawskich bez potrzeby powstawania nowych cegielni. Ówcześni specjaliści od szerokich projektów planu 3-letniego twierdzili, że w Warszawie jest tak dużo cegły rozbiórkowej szacowanej na kilkanaście miliardów, że przez długie lata nie będzie potrzeba nowej cegły.Czytaj dalej

Od zarania ludzkości surowiec, jakim była glina, miał przeróżne zastosowania w życiu człowieka. Jednakże najważniejsze z nich to z pewnością wytwarzanie cegieł. Wprowadzenie odpowiedniego wypalania zwiększyło wytrzymałość i trwałość tego produktu. Przełom XIII i XIV wieku stał się początkiem upowszechniania się cegły jako materiału budowlanego w Polsce, a już XIX wiek to pełen rozkwit produkcji cegły i jej pochodnych, np. klinkieru czy dachówki (karpiówka, klasztorna, falista, gąsiory), rur drenarskich – sączków czy kafli. Teren obecnego powiatu wołomińskiego ma taki układ geologiczny, że niekiedy już pod kilkudziesięciocentymetrową powierzchnią zalegają złoża gliny, która występuje dość obficie w okolicach Marek, Ząbek, Kobyłki, Zielonki, Radzymina, Wołomina jak również na terenie innych gmin, np. Tłuszcza. Nic więc dziwnego, że zaczęły tu powstawać w końcu XIX w. cegielnie, które zatrudniały bardzo wielu mieszkańców.Czytaj dalej

Wieś Wołomin

Współczesny Wołomin, jednolicie polski i prawie wyłącznie katolicki, różni się od dawnego wielonarodowego i wielowyznaniowego Wołomina. Należy pamiętać, że w ogóle cała Rzeczpospolita przed rozbiorami była państwem wielonarodowym i wielowyznaniowym. Obok Polaków mieszkali tu przecież Rusini, Litwini, Niemcy, Żydzi, Ormianie, Tatarzy, Inflantczycy, tj. dzisiejsi Łotysze i Estończycy, nawet przybysze z Zachodu: Szkoci, Francuzi, Flamandowie, Włosi i inni. Także pod względem religijnym ludność ta stanowiła istną mozaikę. Natomiast samo Mazowsze, poza Warszawą i kilkoma większymi miastami, było aż do czasów zaborów jednolite narodowo i katolickie.Czytaj dalej

Został tylko Rosenthal

Ulica Lipińska, przy której mieszkała rodzina Kwapiszewskich; w czasie wojny prowadziła prosto do getta.

– Do mamy przychodzili znajomi, mówili: „Pani Kwapiszewska, niech nas pani ratuje. Pani przechowa dokumenty, bo nas przecież zabiją”. Matka odmawiała przyjmowania kosztowności, tłumaczyła, że za te złoto można przeżyć kilka dni.Czytaj dalej

Wie Marki miała w 1880 r. zaledwie stu mieszkańców. Niebawem upatrzył ją sobie na miejsce fabryki przybyły z Anglii Briggs. Na korzyść lokalizacji zakładu przemawiała bliskość Warszawy, warszawsko-petersburskiej linii kolejowej, drogi do Białegostoku, cegielni w Ząbkach, nadmiar taniej siły roboczej w regionie, niskie ceny żywności i surowców w okolicach. Fabryka Spółki Briggs i Posselt wzniesiona została w szybkim tempie w latach 1883-1884. W 1885 r. zatrudniała już 551 pracowników, tj. pięciokrotnie więcej niż miały dotąd całe Marki.Czytaj dalej

Znaczenie Bohdana Wodiczki dla współczesnej kultury muzycznej

Szczególne zadania artystyczne i społeczne dyrygenta w powojennej Polsce widział Wodiczko w ścisłym związku z dramatyczną sytuacją kraju po 1945 r. Szczyt kariery Wodiczki przypadł na czas powojenny, gdy Polska zniszczona przez koszmar wojny znalazła się w zasięgu oddziaływania totalitaryzmu komunistycznego. Krajem rządziła powstała w 1948 r. Polska Zjednoczona Partia Robotnicza i jej władze. Znajdujący się u steru rządów komuniści wykazywali początkowo pewną elastyczność w sprawach gospodarki i kultury, troszcząc się przede wszystkim o stopniową likwidację przeciwników politycznych i utrwalenie swej władzy. Jednak nie zapomniano i o tak ważnym składniku kultury i życia ludzi, jakim była sztuka. W pierwszych latach PRL-u prowadzono otwartą politykę w kulturze, rządził nią początkowo Jerzy Borejsza (prezes wydawnictwa „Czytelnik”). Chętnie witał on każdego, nawet kiedyś zażartego przeciwnika komunizmu, kto chciał swym nazwiskiem zaświadczyć o liberalizmie władz. W ówczesnym czasie zaczynała swą niszczycielską działalność cenzura; była ona dotkliwa, ale głównie w zakresie problematyki bezpośrednio politycznej.Czytaj dalej

Przez 83 lat po wybudowaniu, obecny kościół nie był wcale odnawiany. Pierwszy raz wzięto się do restauracyi w 1822 i 23 roku za O. Salwiusza Sikorskiego. Presbiterium i nawa główna, wówczas nie uległa żadnej zmianie; nawy boczne i kaplice zmieniono i zeszpecono do tego stopnia, że w nich trudno dopatrzeć się stylu pierwotnego barokowego. Mieszkania nad kaplicami i nawami bocznemi zostały zniesione, część od facyaty południowej kościoła utrzymano. Kapliczki Kalwaryjskie po bokach kościoła i cmentarza zupełnie usunięto, zostawiając jedną tytko t. zw. ogrójec Męki Pańskiej. Freski wydostające się z pod warstwy wapna, świadczą, że były tu kaplice.Czytaj dalej

&#; Ja w ogóle nie przywiązuję wagi do medali i odznaczeń,| może dlatego, że mam ich bardzo dużo. Jako jedna z pierwszych dostałam Medal Edukacji Narodowej. Dla mnie najważniejsza jest ludzka pamięć. Bo tak naprawdę, co teraz młodych ludzi obchodzi nauczyciel, który uczył dwadzieścia lat temu. Odznaczenie jest symbolem wdzięczności. Mam uczniów rozrzuconych po całym Świecie, którzy mówią, że lata, kiedy ich uczyłam, były najpiękniejszymi w ich życiu. Nie pamiętają bomb, okupacji, tylko te komplety w małym drewnianym domku przy ulicy Lipińskiej.Czytaj dalej