Staję przed nie lada dylematem. Mam napisać coś o prowadzonym przez moją Mamę, Anielę z Jędruchów Kamińską i jej siostrę Janinę, kinie „Adria” istniejącym przed wojną w Wołominie. Łatwe to nie będzie. Wszak od ostatniego seansu w „Adrii” minęło ponad 70 lat. Czy zdołam wskrzesić choć iskierkę atmosfery tamtych lat? Zobaczymy, ale przynajmniej spróbuję… Sięgam więc do skąpych, dziecięcych wspomnień zachowanych w pamięci. Słowo „kino” przewijało się w mojej świadomości jako coś z zaginionego świata, a mnóstwo programów, rozsypanych na strychu naszego domu ze zdjęciami aktorek i aktorów, tylko potęgowało to wrażenie. Mam nadzieję, że uda mi się choć w małej części odtworzyć działanie i klimat kina „Adria”.Czytaj dalej

W Jidysze Sztub w Wołominie (małej tradycyjnej szkółce żydowskiej; w chederze) w sposób zorganizowany uczono zachowania i kultury: tak powinno się prowadzić, to wolno robić albo nie. Małe i mniejsze dzieci nie były filozofami ani teologami, nie dumały i nie teoretyzowały, ale były dalekie od rozpuszczenia, zaniedbania. Autorytet ojca był duży, od małego do dużego każdy czuł swoją powinność żydowską. Ten sam los wiązał wszystkich ściśle ze sobą pod tym samym jarzmem.Czytaj dalej

Józef Czarnecki (1891 – 1974)

Józef Czarnecki – czołowy waltornista okresu międzywojennego. Wrażliwy, szlachetny, skromny człowiek. Nie cierpiał fałszu w życiu i w muzyce. Cierpienia, których nie szczędziło mu życie, przyjmował z godnością. O artyście, mistrzu waltorni, opowiedział mi jego mieszkający w Wołominie syn Ryszard Czarnecki.

Józef Czarnecki urodził się 13 grudnia 1891 r. w miejscowości Krasne, w okolicach Lublina, w dawnym zaborze rosyjskim. Jego ojciec był zarządcą w majątku ziemskim, matka prowadziła dom i wychowywała dzieci. Beztroskie dzieciństwo skończyło się, gdy Józef miał dziewięć albo dziesięć lat. Przed Bożym Narodzeniem ojciec wybrał się na połów ryb, załamał się pod nim lód i młody jeszcze, zdrowy mężczyzna zmarł na zapalenie płuc.Czytaj dalej

Henryk Drzewiński urodził się 6 stycznia 1925 r. w Warszawie jako najstarsze z trojga dzieci Stanisława i Eugenii z domu Sopyło. Miał siostrę Hannę Krystynę (póżniej Hajduczek) i brata Stanisława. Ojciec Henryka, Stanisław Drzewiński, był hallerczykiem, kawalerzystą w „błękitnej armii”, tzn. w Armii Polskiej we Francji w I wojnie światowej. Rodzina Drzewińskich zamieszkała w Wołominie w 1925 r.Czytaj dalej

Los zdecydował, że autor niniejszego wspomnienia o ks. Janie Golędzinowskim ujrzał światło dzienne na praskim Kamionku. Fakt ten, potwierdzony świadectwem chrztu, spisanym w stareńkim drewnianym kościele, w miejscu gdzie obecnie stoi okazała świątynia pw. Matki Bożej Zwycięskiej, był w latach młodości autora przedmiotem dumy. Niewątpliwie też szczęśliwy los zdecydował, że w maju 1926 r. autor wraz z rodziną zamieszkał w Wołominie i sprawy tego miasta oraz jego mieszkańców stały się dla autora dominującymi.Czytaj dalej

Stefan Nasfeter miał piątkę rodzeństwa, spośród którego najbliżej był ze swym starszym bratem Bolesławem. Bolesław często też bywał z dziećmi u brata, z okazji imienin bądź wakacji. W ten sposób po raz pierwszy w połowie lat trzydziestych w Wołominie zawitał Janusz Nasfeter, bratanek Stefana, późniejszy reżyser filmowy. Dzieci spędzały czas biorąc udział w organizowanych przez stryja w Wołominie loteriach i zawodach a przede wszystkim w należącym do Nasfetera kinie „Oaza”. Zdarzało się, że młodzi Nasfeterowie spędzali w „Oazie” cały dzień, oglądając wszystkie wyświetlane danego dnia seanse.1 Janusz jako młody chłopak bywał także w studiu filmowym stryja w Warszawie, gdzie uczestniczył w próbach aktorów.2 Także w czasie wojny Janusz spędził kilka tygodni w domu stryja, pomagając ciotce Helenie przy ratowaniu ukrywających się w majątku Żydów.3
Czytaj dalej

Stefan Nasfeter, niejednoznaczna acz znacząca postać dla Wołomina międzywojennego, urodził się w Pułtusku w 1879 r. W latach 1896-1897 mieszkał w Opinogórze, gdzie wraz ze swym bratem Julianem, nauczycielem, prowadzili tajne nauczanie języka polskiego i historii wśród wiejskich dzieci. Następnie, w 1897 r. wstąpił do Szkoły Telegraficznej w Warszawie i rozpoczął pracę w Telegrafie Warszawskim, którą kontynuował do wybuchu I wojny światowej.1Czytaj dalej

Na powyższym zdjęciu można rozpoznać mężczyznę – to Henryk Skibiński, komendant wołomińskiej policji w latach trzydziestych. Konstrukcja w tle to makieta Jasnej Góry użyta w filmie Przeor Kordecki – obrońca Częstochowy, do którego część ujęć kręcono w Wołominie, w Mironowych Górkach, w roku 1934. Czytaj dalej

Wołomin w okresie międzywojennym był znaną miejscowością letniskową i uzdrowiskową dla Warszawy. Nasze miasto wśród mieszkańców stolicy znane było ze swoistego mikroklimatu sosnowego. Wielu z nich zbudowało tutaj swoje wille, dwory, a te które zachowały się do dzisiaj stanowią sentymentalną pamiątkę tamtego okresu. Ogromną atrakcją międzywojennego Wołomina był tramwaj konny, obsługujący przede wszystkim letników przybywających na wakacje i weekendy z Warszawy.Czytaj dalej

Bo gdy życie coś potarga, nie pomoże żadna skarga, nie pomoże nikt i nic – śpiewała Wiera Gran, znakomita artystka przedwojennej Warszawy, gwiazda scen paryskich, jedna z najtragiczniejszych artystek minionego stulecia.

19 listopada 2007 zmarła w Paryżu Wiera Gran. Ostatnie chwile spędziła w domu opieki prowadzonym przez polskie siostry zakonne przy klasztorze św. Kazimierza. Została pochowana na cmentarzu w podparyskiej miejscowości. Nie zostawiła testamentu, cały jej majątek przeszedł na własność państwa francuskiego.Czytaj dalej

Odwiedzając Muzeum im. Zofii i Wacława Nałkowskich w Wołominie wielu turystów zwraca uwagę na popiersie pięknej kobiety stojące na postumencie w jednym z pokojów. Jak informują przewodniczki w „Domu nad Łąkami” kobietą uwiecznioną w gipsie jest znakomita pisarka – Zofia Nałkowska, a autorką tej rzeźby jest jej siostra – Hanna Nałkowska.Czytaj dalej

„Jestem zafascynowany światem dziecka. Jest to świat poetycki jak żaden inny. Odkrywamy w nim zawsze coś nowego”. – Tak o swojej pracy mówił najwybitniejszy chyba twórca filmów dla, czy też jak uważają niektórzy, o dzieciach – Janusz Nasfeter.

Urodził się w dniu dla Polski wyjątkowym 15 sierpnia 1920 r. w Warszawie. Stryjem Janusza Nasfetera był Stefan Nasfeter, właściciel niezwykle nowoczesnego jak na lata 30. XX w. kina „Oaza” w Wołominie. Prawdopodobnie to filmowe fascynacje stryja wpłynęły na wybór późniejszej drogi zawodowej przez Janusza Nasfetera.Czytaj dalej