Obserwator życia w Zielonce, bez trudu mógł zauważyć, że w ostatnich czasach coś się zmieniło. Życie to jakby nabiera pewnych form i barw. Coś się robi. Praca zaczyna być widoczna. Powstają, Koła Młodzeży, Przedszkole, Zw. Pracy Ob. Kob. Prowadzą one wprawdzie narazie skromny żywot, lecz winę za to ponosi miejscowe społeczeństwo, żadnego zainteresowania, a jeśli ono jest to tylko chyba poto, by wyszukiwać w całym dziurę i polować na sensację.Czytaj dalej

Dzięki usilnej pracy obywatela ziemskiego i działacza społecznego p. St. Nasfetera, w dniu 29 listopada został otwarty w Wołominie, naprzeciw dworca, kino teatr „Oaza”. Gmach może pomieścić 500 osób i wybudowany został według wymagań ostatniej techniki. Szczegółowy opis tej placówki kulturalno rozrywkowej podamy w następnym numerze.

Głos Radzymina, Mińska Mazow. i Powiatu Warszawskiego
R. 1, nr 9 (listopad 1930)

 

Rząd świeczek wkopanych w piasek,
a na brzozowym krzyżyku
wianek nieśmiertelników.
Wiatr po drzewach zaszumi czasem
jakąś melodię zawiłą,
a pod nogami zwiędłe liście
złote, rude, sczerniałe,
szeleszczą wciąż jeden przyśpiew.
Że tu już się wszystko prześniło,
już wszystko przebolało.

Drukowane w tygodniku „Iskry”
rok 1930

W schludnym jednopiętrowym dworku mieści się komenda i posterunek miejski policji państw. w Radzyminie. Wewnątrz zaś, to już niezwykła schludność, a elegancja schludności: nie dostrzeżesz pyłka kurzu w sieni, na schodach, w przejściach: pomimo tak licznych interesantów, odwiedzających biuro, panuje tu iście pedantyczny porządek! Na piętrze — komenda, gdzie rezyduje jej komendant, komisarz p. St. Duchiński, parter zajmuje posterunek i tu znajduje się Bibljoteka, o której mowa.Czytaj dalej

Dwa tygodnie temu został dokonany przez Strzelców nowy napad na Sokołów. Pragnąc zachować możliwy obiektywizm, podajemy znane nam fakty na podstawie raportu zarządu gniazda w Jadowie, gdzie miało miejsce całe zajście, piętnując niesłychane zachowanie się Strzelców, którzy zdemolowali salę, aby tylko nie dopuścić do przedstawienia urządzanego przez Sokoła. Zaznaczamy, że napad został dokonany wtedy, gdy nasi druhowie byli nieobecni, a na sali znajdowały się tylko druhny i kilku młodzieńców. Nie wątpimy, że władze wejrzą w tę sprawę i ukarzą winnych, podobna bowiem samowola i podobne napady nie mogą być tolerowane w kulturalnem i praworządnem państwie.Czytaj dalej

We mgły siwe zatulony cmentarz cały.
Pęki kwiecia na mogiły zaniesiemy,
a na grobach będą światła migotały.
Będą więdły białe astry, chryzantemy,
a wiatr zimny złote liście z drzew rozwieje,
niby nasze niewyśnione sny, nadzieje.
Kwitły, zżółkły, w mgle jesiennej się rozwiały…

I my kiedyś przeminiemy, przeminiemy
A na grobach będą światła migotały.
Będą więdły białe astry, chryzantemy…

Drukowane w dwutygodniku „Kobieta w świecie i domu”
rok 1927

D. b. m. odbyła się w Wołominie uroczystość poświęcenia Domu ludowego imienia Wojciecha Korfantego. Był to szczęśliwy wynik niezmordowanych usiłowań grona inteligencji wołomińskiej, która pod egidą p. Heleny Wielobyckiej, od trzech lat pracuje nad utworzeniem samodzielnego ogniska we własnym lokalu, odpowiednim dla wszelkiego rodzaju zebrań, przedstawień teatralnych, odczytów, bibljoteki. I oto Wołomin posiada już własny Dom ludowy dzięki trudom zarządu, ofiarności pp. Szaniawskich, którzy pozwolili na stosowną przeróbkę sali w ich posesji oraz pomocy wielu z miejscowych członków.Czytaj dalej

Naprawdę jaka to smutna rzecz być czasami artystą. — Naprzykład p. W. Klimowicz, dający przedstawienia w Strudze w parku Wenecja, znajduje się jak perła wśród gratów Pociejowa.

Pszczoła
tygodnik humorystyczno-satyryczny ilustrowany
R. 3, nr 8 (30 maja 1915)

Kasyno Udziałowe w Urlach. Rozoczęcie sezonu letniego. W niedzielę dnia 28 czerwca 1914 r. Wieczór Taneczny dla członków Kasyna, ich rodzin oraz wprowadzonych gości. Rozpoczęcie o godz. 10-ej, zakończenie o godz. 1½. Toalety spacerowe.Czytaj dalej

Teatry amatorskie po wsiach coraz więcej zdobywają sobie prawo obywatelstwa i wkrótce staną się rozrywką niezbędną i potrzebną. Lud wiejski, dzięki zamiłowaniu do przedstawień teatralnych, nabiera pojęcia o pięknie, z chęcią przegląda utwory dramatyczne, swojskich autorów wybiera i przeznacza do wystawiania przypadające mu do gustu sztuki, objawiając w ten sposób swoją budzącą się inteligencję.Czytaj dalej

Pod tą prostą, a pociągającą nazwą, odbędzie się w Urlach, jednem z najludniejszych i najpiękniejszych letnisk pod Warszawą, zabawa w sobotę nadchodzącą, d. 18-go b. m. Dochód z zabawy przeznaczono na rozszerzenie szwalni przy wydziale wyszukiwania pracy. Całe grono pań i panien-gospodyń zabiega, ażeby zapewnić „Wieczorowi wiejskiemu” w Urlach powodzenie doborowym programem, a tembardziej ma widoki urzeczywistnienia, że na wieczór sobotni wybiera się do Url (koleją petersburską) wiele osób z Warszawy.

Kurjer Warszawski
R.88, nr 194 (15 lipca 1908)

Łobzowianie. 25 listopada odbył się w Tłuszczu pierwszy teatr amatorski. Grano „Łobzowian” Anczyca; sprawiedliwość nakazuje powiedzieć, że wszyscy uczestnicy znakomicie wywiązali się że swego zadania — śpiewy, tańce, gra aktorska — wszystko szło jak z płatka, pięknie, raźno, śmiało. Znać było, że uczestnicy przedstawienia z całkowitą sumiennością przygotowali się do wystąpienia przed licznie zebraną publicznością. To też publiczność gorącymi oklaskami wyrażała swoje zadowolenie i wdzięczność aktorom – amatorom. Śpiewy zmuszała powtarzać; trzeba zaś dodać, że największe powodzenie miały właśnie śpiewaczki. Miło było też i patrzyć na scenę: śliczne stroje krakowskie — barwne, swojskie, kochane… Co tu długo mówić! Udało się przedstawienie, i basta! Czytaj dalej