Rok w Polsce był rokiem nabrzmiałym w takie wydarzenia, że nawet ci, którzy rzeczywistość oceniali przez pryzmat salonowego życia i przypochlebnych raportów musieli sobie uświadomić, że nie tylko nie jest „byczo” lecz że jest źle i to bardzo źle. Kryzys gospodarczy pogłębiał się. Terror sanacyjny przybierał wyraźnie faszystowskie formy. Polska klasa robotnicza miała za sobą szereg świeżo stoczonych batalii ekonomicznych i politycznych: o pracę, o chleb, o inne oblicze kraju.Czytaj dalej

Huta Szkła „Vitrum” w Wołominie” przejęta została w październiku 1945 r. przez Dyrekcję Przemysłu Miejscowego w Pruszkowie z rąk Warszawskiego Zjednoczenia Materiałów Budowlanych. W chwili przejęcia znajdowała się ona w stanie kompletnej dewastacji i zniszczenia, dochodzącego do 60%, zabudowania fabryczne były zburzone, a maszyny i urządzenia wewnętrzne rozgrabione.

Dzięki usilnym staraniom i ofiarnej pracy kierownictwa zakładu, jak również robotników zatrudnionych w hucie, udało się, przy znacznej pomocy Warszawskiej D.P.M. odbudować budynki systemem gospodarczym, co dało 5 milj. zł. oszczędności i doprowadzić zakład do względnie normalnego stanu, skompletować maszyny, i uruchomić produkcję. Warto też przy sposobności zaznaczyć, iż, mimo początkowych trudności, na jakie napotykali pracownicy na każdym kroku, wykazany zysk bilansowy huty za rok 1946 wynosił już 8 milj. zł.Czytaj dalej

Od 12 maja trwa strajk „polski” w hucie szklanej „Vitrum” w Wołominie. Robotnicy stanęli do akcji strajkowej w obronie nędznych zarobków, wynoszących od zł. 1,50 dziennie, które p.p. Renglewski i Franlajch chcieli jeszcze obniżyć. Płace w hucie tej są i tak najniższe w całej Polsce, pomimo, iż Wołomin jest miejscowością letniskową i artykuły żywnościowe są tam droższe w stolicy.

Sprawa ciągnie się już od 5 tygodni. P.p. Renglewski i Franclajch nie chcą ustąpić ze swego stanowiska obniżki płac robotniczych – pomimo, iż w całej Polsce we wszystkich zawodach place są podwyższane, a nie obniżane, jak chcą uczynić dyktatorzy przemysłu szklanego. Panowie ci przyzwyczaili się robić majątki na nędzy polskiego robotnika – i czyż naprawdę nie można znaleźć sposobu, by ograniczyć ich chciwość?

Czytaj dalej

Na hucie „Vitrum” jest od niejakiego czasu przeprowadzana racjonalizacja pracy. Ażeby robotnicy nie zdołali się przeciwstawić szalonemu wyzyskowi stosuje się terror. Specjalny atak przypuszcza dyrekcja na członków naszej Partji.

Tak np. kowal pracujący w tej hucie, członek naszej Partji, został wyrzucony z pracy bo… nie chciał pracować dłużej ponad 8 godzin dziennie. Wówczas delegacja młodzieżowa udała się do prezesa Zw. Zaw. Szklarzy pp. Wacława Kowalskiego (socjalfaszysta) i jego zastępcy Radwana (też socjalfaszysta) domagając się by Zw. Zaw. interwenjował w tej sprawie. Panowie socjal-lokaje Kowalski i Radwan odpowiedzieli: „Nie chcemy się narażać na nieprzyjemności ze strony Dyrektora, a zresztą to trudna sprawa”. Wówczas wszczęliśmy szeroką akcję wśród robotników i młodzieży rob., żeby ogół się ujął za wydalonym.Czytaj dalej

Gazeta Robotnicza - nr 81, 6 kwietnia 1928

Płace i warunki pracy robotników hut szklanek w Wołominie pod Warszawą są tak katastrofalnie marne, że przeglądając listę płac obu hut wołomińkich. „Vitrum” i „Praca” oczom się wierzyć nie chce. Dość stwierdzić, że ojcowie, jedyni żywiciele licznych rodzin — robotnicy placowi, pomoc i obsługa wanny w hucie „Vitruum” zarabiają dziennie od 1.90 zł. do 5 zł., przyczem najczęściej spotykana płaca nie przekracza 3 zł za dniówkę.Czytaj dalej