Obiektów, jakie posiada Wojewódzki Ośrodek Szkolenia Sportowego w Wołominie, może zazdrościć Mazowszu wiele województw w kraju. Jest piękna hala sportowa, boisko z urządzeniami lekkoatletycznymi, pomieszczenia treningowe dla ciężarowców i zapaśników, jest wreszcie, może nie za duże, ale zawsze mogące „przygarnąć” 40 osób – zaplecze hotelowe z pomocniczym wyposażeniem, jak stołówka, świetlica, szatnie, prysznice itp.Czytaj dalej

Poniższy tekst dedykuję wszystkim moim kolegom z boiska, z którymi przeżyłem niezapomniane chwile w trakcie kilkunastu lat gry w koszykówkę w Huraganie Wołomin. Bardzo przepraszam wszystkich za popełnione nieścisłości i bardzo osobisty przekaz opisanych zdarzeń, ale wspomnień sprzed ponad pół wieku inaczej przekazać nie potrafiłem.

Pisząc nie miałem żadnych ambicji historycznych. Skoncentrowałem się na opisie kilku subiektywnie zapamiętanych epizodów związanych z początkami koszykówki w Wołominie. Byłem ich świadkiem lub brałem w nich udział, więc nagrały się trwale w mojej pamięci. Starałem się wyeksponować kilka najważniejszych postaci, uczestników tych wydarzeń. Bo właśnie „chłopaki z tamtych lat” są najważniejsi.Czytaj dalej

Pod koniec lat 50. trenerem wołomińskich koszykarzy został znany działacz i sędzia sportowy z Warszawy, Mieczysław Klimaj. Po nim drużynę przejął były zawodnik Legii Mirosław Popławski.

Przez kilka sezonów zespół „Huraganu” grał w klasie B. Wiodło mu się, można określić, różnie. Trzeba jednakże zaznaczyć, że w tamtych czasach okręg warszawski był najmocniejszy w Polsce w dziedzinie koszykówki. Poziom zespołów w rozgrywkach, nawet na szczeblu okręgowym był wysoki, a konkurencja nie dość, że liczna, to i silna. Najlepsze wówczas kluby w kraju, takie jak Legia, Polonia, czy AZS AWF wystawiały swoje bogate rezerwy w rozgrywkach ligi okręgowej, a także w klasach A i B. Powszechnym zjawiskiem było, że (na przykład), w klasie A grały Legia III, Polonia III, czy AZS AWF III, natomiast w klasie B jeszcze czwarte zespoły tych klubów. Te rezerwy najlepszych polskich drużyn grały naprawdę dobrze. Młodzi koszykarze z tych zespołów, wspomagani często przez renomowanych, starszych zawodników, chcieli się jak najefektowniej zaprezentować w rozgrywkach okręgowych, marząc o występach w ekstraklasie.Czytaj dalej

Największe osiągnięcia sekcja koszykówki męskiej Huraganu notuje pierwszej połowie lat siedemdziesiątych. Prowadzona szerokim frontem, intensywna praca z młodzieżą zaczyna przynosić efekty. W roku 1971 na Wojewódzkiej Spartakiadzie Młodzieży zespół Wołomina zdobył srebrny medal. W finale nasi koszykarze przegrali z Pruszkowem, ale w pokonanym polu zostawili tak mocne wówczas drużyny jak Żyrardów (3 miejsce) i Piaseczno (4 miejsce). Trenerem tego zespołu był Ryszard Zahn, a w jego składzie grali: Mieczysław Skołożyński, Jacek Wierzbicki, Wojciech Kijewski, Zbigniew Kulma, Tadeusz Jarkiewicz, Kazimierz Rutkowski, Zbigniew Iwaniec, Krzysztof Buczny, Włodzimierz Cichocki.Czytaj dalej

Powstała w 1953 roku drużyna koszykarzy Huraganu, oparta na uczniach wołomińskiego Liceum Ogólnokształcącego, pierwszy okres swojej działalności poświęcała głównie pracy organizacyjnej i wspólnym treningom. Dopiero po kilku miesiącach zaczęła rozgrywać pierwsze towarzyskie mecze z pobliskimi zespołami. Na wiosnę 1954 roku rozpoczęto budowę nowego boiska do koszykówki przy ulicy Książęcej, obecnie 6 Września, gdzie mieściła się ówczesna siedziba Huraganu. Zostało ono wyposażone w kosze z prawdziwego zdarzenia, umieszczone na właściwych wysięgnikach. Oczywiście było to boisko na otwartym powietrzu, gdyż nie było jeszcze wtedy w Wołominie odpowiedniej sali sportowej. Czytaj dalej

Na ziemie polskie gra w koszykówkę trafiła już w pierwszych latach XX  wieku, ale systematyczny jej rozwój nastąpił po zakończeniu I Wojny Światowej. Rozpowszechnianiem tej gry w Polsce zajęły się: Towarzystwo Zabaw Ruchowych we Lwowie, Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” oraz propagator wszelkich gier sportowych, w tym koszykówki organizacja YMCA. Ta ostatnia posiadała swoje ogniska w kilku miastach naszego kraju, w tym także w Warszawie. Najbardziej podatnym gruntem dla uprawiania koszykówki były w tamtym czasie szkoły i wyższe uczelnie. Właśnie w tych placówkach, wśród młodzież  szkolnej i studentów, następował jej dość szybki i dynamiczny rozwój. Kluby sportowe bowiem nie przejmowały na początku specjalnego zainteresowania tą dyscypliną sportu. Dopiero w połowie lat dwudziestych sytuacja uległa pewnej zmianie, kiedy to do klubów zaczęli trafiać absolwenci szkół i uczelni miłośnicy i propagatorzy koszykówki. Spowodowało to organizowanie i zakładanie koszykarskich sekcji w wielu klubach, co dawało możliwość uprawiania basketu coraz szerszym kręgom młodych ludzi. I to był ten moment, w którym koszykówka w Polsce ostatecznie zyskała rację bytu i stała się niezwykle popularną dziedziną sportu. W 1928 roku powstał Polski Związek Gier Sportowych obejmujących swą działalnością koszykówkę, siatkówkę i piłkę ręczną.Czytaj dalej

Organizowanie i uprawianie sportu w warunkach powojennych były bardzo trudne. Zniszczony kraj, braki aprowizacyjne i zaopatrzeniowe, organizowana dopiero administracja kraju nie były sprzyjającymi okolicznościami do odbudowy i działania organizacji sportowej. Były z pewnością inne problemy do załatwienia ważniejsze niż sport. Jednak nieliczna grupa działaczy klubowych, którzy powrócili po zawierusze wojennej do miasta, rozpoczęła wytrwałą pracę na rzecz odbudowy klubu. Młodzież wołomińska pragnąc normalności gremialnie garnęła się do klubu, który jednak z trudem pokonywał piętrzące się trudności występujące szczególnie w zapewnieniu niezbędnych środków na zakup sprzętu sportowego, zatrudnienia szkoleniowców i remontu zniszczonego przez wojnę boiska. Poza tym „Huragan” nie posiadał stałej siedziby klubowej, w której mogła być skoncentrowana cała działalność organizacji, jej funkcje zarządzania, szkolenia i wychowania młodzieży oraz organizowane dla niej godziwej rozrywki i zabawy, będące koniecznym przerywnikiem w zajęciach sportowych na boisku. Brak odpowiedniego lokalu klubowego uniemożliwiło prowadzenie prawidłowej działalności.Czytaj dalej