Presbiterium oddzielone od nawy głównej kratą z drzewa; posadzkę ma cementową. Na pierwszem piętrze po prawej i lewej stronie są loże rzeźbione koloru perłowego. Sklepienie ma kuliste z malowidłami figurycznemi Starego Zakonu pędzla malarzy włoskich. Marceli WeissDziekan i proboszcz parafii pw. św. Mikołaja w Lubieniu (pow. Włodawa), b. proboszcz parafiiCzytaj dalej

Dalszy ciąg naw bocznych stanowią kaplice. Równolegle z nawą prawą, znajduje się kaplica św. Anny. Ołtarz z marmurowym portatylem i obrazem malowanym na ścianie “alfresco” św. Anny; w 1883 r. i ten zasłonięto, zawieszając na nim nowy w złoconych ramach. Na ścianie bocznej – zawieszony obraz Serca Pana Jezusa naCzytaj dalej

(…) W Dąbrówce także było bractwo miłosierdzia i wygodny szpital dla 10 ubogich, utrzymywanych głównie przez księdza. W Radzyminie szpital bez funduszów, podobnyż w Skaryszewie, Wieliszewie i Tarhominie, gdzie szpital składał się z 4 izb. W Cygowie wybudował w XVIII w. szp. pleban. W Okuninie był dom szpitalny, a takżeCzytaj dalej

Wśród żyznych równin mazowieckich, niedaleko Warszawy, leżało małe miasteczko, niczem niewsławione w dziejach polskich, ale starożytne i dawne, bo początków jego nie dopatrzyli nawet uczeni, w czasach nie wiele od nas oddalonych. Nazywało się to miasteczko Radzymin, a było już za Zygmunta III własnością Leszczyńskich, i liczyło się do dyecezyiCzytaj dalej

„Ziarnko do ziarnka, a będzie miarka.“ Idąc za tem przysłowiem zebrałem o parafji Cygowskiej, niegdyś w djecezji Płockiej, obecnie zaś w archidjecezji Warszawskiej położonej, kilka szczegółów, które nie będąc historycznym jej opisem, stanowią jednak materjał do tak pożądanej „Liber beneficiorum“ naszej djecezji; dla tego więc podaję je do pisma, któregoCzytaj dalej

Warszawska Dyrekcja Przemysłu Miejscowego administruje obecnie 13-ma zakładami przemysłowymi, a mianowicie: w branży metalowej — 4 zakłady, w branży mineralnej — 3 zakłady, w branży chemicznej — 2 zakłady, w branży drzewnej — 2 zakłady, w branży włókienniczej — 1 zakład, w branży budowlanej — 1 zakład. Do największych naszychCzytaj dalej

Obiektów, jakie posiada Wojewódzki Ośrodek Szkolenia Sportowego w Wołominie, może zazdrościć Mazowszu wiele województw w kraju. Jest piękna hala sportowa, boisko z urządzeniami lekkoatletycznymi, pomieszczenia treningowe dla ciężarowców i zapaśników, jest wreszcie, może nie za duże, ale zawsze mogące “przygarnąć” 40 osób – zaplecze hotelowe z pomocniczym wyposażeniem, jak stołówka,Czytaj dalej

Gdy w lipcu 1920 r. rozpoczął się masowy odwrót wojsk polskich na całej linji długiego frontu rosyjskiego, znajdowałem się na kolonji 14 Warszawskiej Drużyny Harcerskiej w Kozienicach. Na wiadomość o dość szybko postępującej inwazji bolszewickiej i odezwie Rady Obrony Państwa, wzywającej naród do tworzenia Armji Ochotniczej, postanowiliśmy powrócić do Warszawy i co prędzej zaciągnąć się do formacyj ochotniczych. Dnia 17 lipca, po wielkim apelu i przeglądzie kilku tysięcy harcerzy, zgromadzonych w alei Szucha przy Gen. Insp. A. O. wstąpiłem wraz z kolegami – harcerzami z gimnazjum K. Kulwiecia i 14 Drużyny Harcerskiej w Warszawie do 221 pp., organizującego się pospiesznie w cytadeli z wesołej braci skautowej, która przybywała tłumnie z pieśnią na ustach i w przeciągu paru dni wypełniła przewidziany liczebnie stan kompanji.

Rodzice przeprowadzili się do Wołomina z Ostrówka k/ Klembowa z dwiema moimi siostrami w roku 1946. Ja urodziłem się już w Wołominie. Ojciec właśnie powrócił z obozu w Buchenwaldzie, gdzie został zesłany po aresztowaniu w czasie Powstania Warszawskiego. Dostaliśmy mieszkanie w trybie tzw. nakazu kwaterunkowego, przy ulicy Armii Ludowej (obecnieCzytaj dalej

Mój Wołomin zaczynał się i kończył na stacji kolejowej, na jej peronie.To tu po raz pierwszy, po wyjściu z pociągu, powędrowałem ulicami w kierunku leżącego gdzieś na peryferiach przeznaczenia -Technikum Przemysłu Szklarskiegoi stąd też, zostawiając chłopięce marzenia, zdawałoby się nierozerwalne przyjaźniei dozgonne miłości, ruszyłem w drogę ku dorosłości. Łukasz Rygało

Inteligencja naszych czasów wogóle znajduje się w opłakanym stanie materialnym. Inteligencja zamieszkała w Wołominie znajduje się nadto w podwójnie przykrej sytuacji moralnej, w braku wszelkich miejscowych ognisk życia intelektualnego, bądź współżycia towarzyskiego. Właśnie i antagonizmy prowincjonalnych ugrupowań politycznych przeszkadzają najbardziej… Łukasz Rygało

Granice dzielnicy żydowskiej w Wołominie ulegną zmianie. Z dzielnicy żydowskiej w Wołominie zostaną wydzielone nieruchomości p. Wasungowej i Dr. Raczyńskiego i włączone  do aryjskiej dzielnicy miasta. Nowa granica przebiega ulicą Wacława /dom Nałkowskiego/, Aleją Nagórną aż do wschodniej granicy posesji Dr. Raczyńskiego. Do przeciągnięcia granicy należy użyć znajdującego się parkanu. Przesiedlenie zamieszkałych obecnie w/wym. posesjach Żydów i nowe odgraniczenie należy przeprowadzić do dnia 10.6.1942 r. Na Zarząd Miejski w Wołominie nakładam obowiązek wykonania i nadzorowania tych czynności. W sprawie ewentualnych szkód wyrządzonych przez Żydów na obu posesjach kieruję właścicieli na drogę sądową.

Plany zagospodarowania Białych Błot w 2 poł. lat 70. XX w. (na podstawie artykułów zamieszczonych w “Expressie”) W pobliżu Warszawy, w Wołominie powstać ma na obszarze 72 ha wielki ośrodek sportowo-turystyczno-wypoczynkowy “BIAŁE BŁOTA”. Jest to projekt zakrojony na dużą skalę, a powstanie z inicjatywy społecznej i realizowany ma być wCzytaj dalej

Przyjaciele z klubu sportowego ”Makabi” pozostają w moich wspomnieniach, które są jak sen o przebojowej młodzieży. Klub wniósł wiele radości w życie młodzieży żydowskiej w Wołominie. Pamiętam, jak 29 maja 1929 roku siedzieliśmy grupą przyjaciół w biednym i ciemnym pokoju, i rozmawialiśmy o melancholii i nudzie dręczącej młodzież naszego sztetla.Czytaj dalej