W tamtym czasie strumienie uchodźców z Ukrainy i centralnej Rosji płynęły w kierunku Polski. Największy strumień płynął do Warszawy, ale to miasto było dla nich zamknięte. Rada miejska miała prawo wyrzucić żydowskich uchodźców, choćby byli oni tylko tranzytem i jechali dalej, do USA lub Ameryki Południowej. Jakub Sygałow

Kiedy w tamtych czasach pracowałem w ratuszu, endeccy radni mówili mi, że Polacy będą mniejszością w swoim własnym kraju, jeśli Żydzi dostaną równe prawa. Jesteście ślepi – odpowiadałem im – nie widzicie, że Żydzi też umieją dbać o interesy polskiego narodu? Moje argumenty ilustrowałem faktami z naszego miasta i innychCzytaj dalej

W Wołominie ludność polska zaczęła poszukiwać szpiegów wśród Żydów. Panował nastrój pogromu, zaczęła działać psychologia tłumu: rabowanie, podpalanie, mordowanie. Doradzono mi, żebym się nie angażował w działalność społeczną, tylko spędził kilka tygodni w  Warszawie. Uważano, że w większym mieście niebezpieczeństwo jest mniejsze. Ale ja czułem, ze moja obecność w WołominieCzytaj dalej

Kiedy Polacy przejęli władzę, starosta wołomiński Orłowski zwlekał z udzieleniem mi koncesji na odlewnię. Należy tu zauważyć, że zarówno Orłowski, jak i jego pomocnik Piotrowski byli tolerancyjni w stosunku do Żydów. Był to dla mnie duży problem, bo chciałem być polskim obywatelem ze wszystkimi prawami. W końcu po kontroli, którąCzytaj dalej

Jak donosi prasa żydowska, w ub. piątek w i sobotę doszło w Wołominie pod Warszawą do zajść antyżydowskich. M. in. szyby w w żydowskiej drukarni “Kultura”, w sklepie pierza, żydowskiej gminy Morgensteina, w sklepie galanteryjnym Jungera. Ogółem wybito szyby w ok. 50 żydowskich mieszkaniach. Szyldy na żydowskich sklepach zostały zamalowane.Czytaj dalej