Urząd gminy Tłuszcz od miesiąca kwietnia r. b. zatrudniał na robotach publicznych — ziemnych część bezrobotnych w liczbie 60. W drugiej połowie czerwca r. b. Urząd gm. Tłuszcz przerwał pracę, tłumacząc to brakiem pieniędzy. Bezrobotni kilkakrotnie zwracali się do wójta gminy o pracę lub o jakąś pomoc w naturze. W dniu 1 lipca r. b. zebrały się kobiety i mężczyźni przed lokalem gminy. gdzie otrzymali odpowiedź od wójta Muranickiego, iż w sprawie zatrudnienia konkretnej odpowiedzi dać nie może do czasu otrzymania zlecenia starosty powiatowego w Radzyminie, lecz widząc głód i nędzę bezrobotnych, w porozumieniu z Radą gminną wydał na każdą rodzinę kg. chleba.Czytaj dalej

Ogólny kryzys gospodarczy, jaki objął wszystkie niemal dziedziny przemysłu, handlu i rolnictwa, oraz co za tem idzie, potęgujące się bezrobocie, stwarzają podatny grunt dla agitacji komunistycznej. Dało się to również odczuć i w Markach, spokojnej miejscowości pod Warszawą, która w dniu 23 lutego r. b. stały się widownią nieszczęśliwych wypadków i godnych pożałowania scen. W dniu tym tłum bezrobotnych w liczbie 500 osób manifestował przed magistratem swe ciężkie położenie, żądając zasiłków. Nieszczęśliwie położenie bezrobotnych wykorzystali agitatorzy komunistyczni. Jakieś podejrzane indywidua zaczęły się kręcić w tłumie i oto, po pewnym czasie zorganizował się pochód z czerwoną chorągwią na czele, z antypaństwowemi okrzykami, posuwający się naprzód.Czytaj dalej