Tego roku obchodziliśmy 75-tą rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego, wydarzenia niesłychanie ważnego dla wszystkich Polaków. Kilkanaście dni później, 18 sierpnia 1944 roku w naszej okolicy, dokładnie na terenie Jasienicy, rozegrała się dramatyczna bitwa dwóch obcych armii, która pochłonęła wiele ofiar spośród ludności cywilnej.Czytaj dalej

W tym samym czasie 3 korpusowi udało się obejść silnie umocniona przez Niemców Zielonkę i opanował po zażartej walce Wołomin, po czym wkroczył do Radzymina, następnie przystąpił do umacniania swej obrony na rubieży Marki – Kobyłka. Od północy i wschodu dowódca korpusu generał major N. Wegeniew osłonił się niewielkimi grupami czołgów i fizylierów. Zaskoczeni mieszkańcy Wołomina, Radzymina i sąsiednich miejscowości nie zdążyli jeszcze nacieszyć się tymczasowa wolnością, gdyż ciepła, letnia noc przerwała walkę.Czytaj dalej

Historia ta, która nas zaprowadzi na daleką wyprawę poza granice kraju, jest prawdziwa, jak wszystko co przekażę w tych szkicach. Bohaterem opowieści będzie człowiek, który uratował życie dziesięciu innym ludziom. Uratował, sam ryzykując, że zginie. Postawił swoje życie na wadze z ich dziesięcioma istnieniami. Ratując ziemską egzystencję dziesięciu obcych sobie ludzi, narażał życie kilkunastoletniej żony, brata i rodziców. Taka jednak była konieczność, taki wybór, taki los życia. Trzeba było chwycić w ręce karabin i skierować lufę przeciwko tym, którzy mordując i niszcząc, chcieli tworzyć nową okrutną Europę. Karabinem Adama w tej bitwie było jego własne bohaterstwo.Czytaj dalej

Teren dawnego powiatu warszawskiego stanowił VII Obwód AK „Obroża” Okręgu Warszawskiego. W jego skład wchodziło osiem rejonów – cztery po prawej i cztery po lewej stronie Wisły oraz kompania sztabowa. Rejon II „Celków” w Markach obejmował miasta i osiedla położone wzdłuż głównej drogi komunikacyjnej Warszawa-Białystok, tj. Zacisze, Marki, Grodzisk, Pustelnik I, Pustelnik II, Strugę, Czarną Strugę i Jaworówkę; wzdłuż linii kolejowej Warszawa-Białystok, tj. Ząbki, Drewnicę, Zielonkę, Kobyłkę oraz okoliczne osiedla i wsie.Czytaj dalej

Wrćmy do walk w naszym rejonie, które toczyły się równolegle do powstania warszawskiego. Już 3 sierpnia 1944 roku, wojska niemieckie rozpoczęły natarcie na Wołomin i Okurniew, prowadzone z trzech kierunków. Od strony Stanisławowa atakowało około 70 czołgów, od Radzymina 60, z Rembertowa 40 do 50. Jednocześnie niewielkie grupy niemieckie złożone z kilku czołgów i piechoty uderzały na mniejsze miejscowości.

Główne natarcie było wspierane przez lotnictwo, atakujące grupami po 10-20 samolotów Wołomin, Okuniew i Miedzeszyn. Czołgistom radzieckim nad Słupnem, Czarna, Kobyłka, Pustelnikiem i Zielonką pomagali w walce żołnierze Armii Krajowej. Przewaga nieprzyjaciela była jednak bardzo wyraźna. O godzinie 12.00 dywizja „Herman Goering” zdobyła Ossów i zaatakowała Leśniakowiznę, 4 dywizja pancerna podeszła do Wołomina od północnego wschodu. Dowództwo tej jednostki zorientowało się, że czołgom radzieckim zabrakło materiałów pędnych i ogłosiło te wiadomość swoim żołnierzom przez radio. Zachęceni tym hitlerowcy zaatakowali z większą energia i po południu wdarli się do miasta. Do wieczora 3 sierpnia cały Wołomin znalazł się w rękach nieprzyjaciela.Czytaj dalej

Wielka czterodniowa bitwa pancerna pod Wołominem, Radzyminem i Okuniewem

Znany niemiecki publicysta wojskowy, major Schafer opublikował na łamach prasy berlińskiej następujące sprawozdanie frontowe:

W przebiegu swej ofensywy rozpoczętej w dniu 18 lipca pod Kowlem, nieprzyjaciel po sforsowieniu Bugu uderzył w dwóch głównych kierunkach. Uderzenie północne kierowało się na Siedlce, wyznaczone zarazem jako punkt spotkania z grupą posuwającą się z Puszczy Białowieskiej przez Kleszczele w kierunku południowo-zachodnim. Zamierzone przez to dalekosiężne i podwójne otoczenie Brześcia nad Bugiem i wojsk niemieckich walczących w jego okolicach rozbiło się jednak o przeciwuderzenia niemieckie. Oprócz tej operacji, skierowanej z południowego wschodu na Siedlce, nieco dalej na południe odbywała się inna, mająca na celu szybkie osiągnięcie dwóch celów o wielkim znaczeniu taktycznym i operacyjnym. Zadaniem jej było sforsowanie łuku Wisły w okolicach Kazimierz—Puławy—Dęblin, i wreszcie obejście Warszawy od północy. Próbę okrążenia i szybkiego zdobycia Warszawy przez podwójne otoczenie łączono prawdopodobnie również z względami natury politycznej. Bolszewicy zamierzali oddać byłą stolicę Polski utworzonemu przez nich „polskiemu komitetowi wyzwolenia”, ażeby przez to samo wywrzeć nacisk na przebywającego w tym czasie w Moskwie Mikołajczyka. Uplanowany przez dowództwo sowieckie sukces, polegający na zaskoczeniu, został unicestwiony szybkim działaniem dowództwa niemieckiego, jaki dzięki dzielności i zręczności naszych wojsk.
Czytaj dalej