Sabotaż targowy włościan (Telefonem od własnego korespondenta.)

WARSZAWA. Jak wiadomo, w Jadowie pow. Radzymińskiego doszło 11 b. m. do krwawych rozruchów na tle opłat nałożonych na furmanki chłopskie wjeżdżające do miasta oraz za postój na targu. Związek zawodowy rolników na pow. Radzymiński zwrócił się do starosty domagając się obniżenia opłat targowych. Starosta żądaniu temu odmówił. Wówczas włościanie powiatów Radzymińskiego, Mińsko Mazowieckiego i Węgrowskiego postanowili solidarnie na targ nie przyjeżdżać. Dn. 20 b. m. nie zjawiła się w mieście ani jedna furmanka chłopska. Na rynku kręciło się kilku handlarzy żydowskich ze strapionemi minami, że niema żadnego ruchu w handlu. Ponadto widniały na rynku silne patrole policyjne. Straty poniesione przez miasto są bardzo znaczne, bo normalne wpływy z opłat wynoszą jednorazowo 1200 zł. Dn. 20 b. m. wpłynęło zaledwie 20 zł. Jak słychać włościanie postanowili wytrwać aż do chwili spełnienia ich żądań.

Dziennik Wileński
R.16, nr 173 (22 lipca 1932)

Trzy osoby zabite, wiele osób rannych

Nieraz w życiu tak bywa, że mała błahostka staje się powodem wielkiego nieszczęścia! Tak zdarzyło się pod Warszawą w miejscowości Jadowie, dokąd na targi okoliczni wieśniacy wozili swoje różne produkty. Od dłuższego czasu zaprowadzono tam opłatę rogatkową w wysokości 2 zł 50 gr za każdy wóz. Łatwo zrozumieć, że ten nakaz wywołał wśród wieśniaków ogólne niezadowolenie. Ale i ostatni targ byłby się odbył tak samo spokojnie, jak poprzednie, gdyby nie ja kiś krzykacz, który wskoczywszy na wóz, zaczął w sposób podburzający wzywać tłum do czynnego wystąpienia przeciwko opłatom targowym.Czytaj dalej

Trzej policjanci ranni — Trzej chłopi zabici, wielu rannych

Miasteczko Jadów pod Radzyminem, niedaleko Warszawy, było wczoraj w godzinach popołudniowych terenem krwawych zajść. Według informacyj, jakie otrzymaliśmy ze strony władz, sprawa przedstawia się następująco: Od pewnego czasu zarząd miasteczka Jadów podwyższył opłaty rogatkowe za wjeżdżające na targ wozy do 2 zł. 50 gr., co się spotkało z powszechnem niezadowoleniem okolicznych kmiotków. Ponieważ chłopi nie chcieli opłacać rogatkowego, policja otrzymała polecenie niewpuszczania ich do miasta. Czytaj dalej