Dzieje Szkoły Podstawowej w Zagościńcu ściśle wiążą się z historią wsi, warto więc na początek przytoczyć najważniejsze fakty dotyczące powstania tej miejscowości. Pierwsze zapiski mówiące o osadzie pojawiły się już w 1479 r. według Metryki Koronnej z 1484 r. wieś występuje pod nazwą Zagościęcice, a także Zagościęta lub Zagośdzięta. NazwaCzytaj dalej

Pamiętam pana Michała, mojego sąsiada. Mieszkaliśmy w bloku nr 3 na Osiedlu Słoneczna w Wołominie, on pod czwórką, ja pod piątką. Nieraz dyskretnie spoglądał na rozkrzyczaną gromadkę dzieci grającą w „palanta”, „berka”, czy „zośkę” pod oknami jego mieszkania. Wspólnie z mieszkańcami bloku brał udział w czynach społecznych przy porządkowaniu terenuCzytaj dalej

Rok szk. 1971/72. Pożegnanie wieloletniego kierownika szkoły Jana Olszewskiego.

Wakacje 1960 roku długo pozostaną w pamięci absolwentów naszej szkoły. Dla 25 dziewcząt i chłopców zorganizowano dwutygodniowy obóz wędrowny na pięknym szlaku: Pieniny- Tatry. Ponad sto kilometrów marszu górską trasą umożliwiło znacznej grupie młodzieży zapoznanie się z najbardziej urozmaiconymi regionami naszego kraju. Opiekunami młodzieży byli: K. Kwapiszewska i Franciszek Misiewicz.Czytaj dalej

Mimo wieloletniego stażu pracy bardzo solidnie przygotowywała się do każdej lekcji, pisząc konspekty. W 1968 roku była wychowawczynią klasy repetentów, klasy bardzo trudnej, wymagającej „silnej ręki” pedagoga i stałych kontaktów z rodzicami. Dała radę, ponieważ jako nauczycielka całym sercem była oddana zawodowi i młodzieży, a przy tym była także niesłychanieCzytaj dalej

31 października 1932 roku Zofia Wanda Bublewska napisała swój życiorys. W dwunastu zdaniach ujęła 52 lata swojego życia, w którym przeplatały się szczęście, niedola, rozpacz i walka o przetrwanie własne i dzieci. W szkolnictwie przepracowała 32 lata, w tym 25 lat w Wołominie, najdłużej w 7-klasowej Publicznej Szkole Powszechnej NrCzytaj dalej

„W latach trzydziestych XX wieku podjął pionierską działalność nad zmianą oblicza polskiej szkoły i wiejskiego środowiska swoich uczniów. W czasie okupacji hitlerowskiej uczył w jawnej szkole oraz prowadził wraz z żoną Sylwiną tajne nauczanie i aktywną działalność konspiracyjną. Wykazał się wielkim patriotyzmem, odwagą, dzielnością i dyscypliną żołnierską. Przeżył niejedną groźnąCzytaj dalej

Jej profesją było nauczanie języka polskiego, opiekowała się też biblioteką szkolną. To były jej pasje i im poświęcała najwięcej czasu, zaś dla uzupełnienia etatu uczyła również rysunku i prowadziła zajęcia praktyczne z dziewczętami. Dużym wyzwaniem dla Wiesławy Cicheckiej była organizacja konkursów czytelniczych, na które składały się: recytacje wierszy, piosenki, dzienniczki lektur, albumy przedstawiające ilustracje przeczytanych książek, albumy tekstowe, prace indywidualne i zbiorowe, plastyczne (z papieru, tektury, filcu i innych materiałów). W pierwszym, trwającym trzy miesiące konkursie, wzięły udział wszystkie klasy (począwszy od klas drugich). Ogółem dzieci wykonały 225 prac w tym: 44 albumy, 65 prac różnych i 116 dzienniczków lektury. 6 maja 1958 roku komisja złożona z kierownika szkoły oraz nauczycielek: Marii Łukaszewicz i Ireny Haberman wyróżniła i nagrodziła 47 prac.

Był dyrektorem Państwowego Technikum Ekonomicznego w Wołominie1 od 1 września 1950 do 21 marca 1966 roku. Można powiedzieć, że urzędował długo – aż szesnaście lat i jednocześnie krótko – tylko szesnaście lat. Ostatni szkolny dzwonek usłyszał 21 marca 1966 roku. Zachłanna na ludzkie istnienie śmierć przyszła po niego do szkołyCzytaj dalej

Była osobą wysoką, szczupłą, o gładko uczesanych włosach przyprószonych siwizną, a także zasadniczą, odważną w wypowiadaniu sądów, pryncypialną w swoich poglądach, kontrowersyjną, mimo to lubianą i cenioną w gronie nauczycielskim. W jej mieszkaniu nad biurkiem, zamiast krzyża, wisiał portret Marszałka Józefa Piłsudskiego. Pewnego razu, w okresie prześladowań religijnych, weszła naCzytaj dalej

Janina Żelezik (1911 – 2001) „Próżnując, chleba nie jadłam” – mówiła często. Dziś jest wspomnienie. Jest nowe miejsce za bramą wiecznego spokoju, przez które wprost do nieba idą smutek, ból i łzy najbliższych; miejsce, gdzie zatrzymuje się każdy, kto znał osobiście lub tylko ze słyszenia śp. Janinę Żelezikową – wieloletniąCzytaj dalej