Wstęp

II Rejon „Celków”, wchodzący w skład VII Obwodu Armii Krajowej „Obroża” obejmował w przybliżeniu teren przedwojennego powiatu warszawskiego. Rejon ten w strukturze organizacyjnej Związku Walki Zbrojnej – Armii Krajowej stanowił najniższe ogniwo. Spośród ośmiu rejonów okalających Warszawę na kształt obroży, II Rejon był terytorialnie i ludnościowo najmniejszy.Czytaj dalej

Przy ulicy Puławskiej 13 w Warszawie, tam gdzie dawniej była zajezdnia tramwajowa, znajduje się miejsce poświęcone pamięci Polaków rozstrzelanych w czasie II wojny światowej. Obok płyty umieszczono autentyczne obwieszczenie o straceniu stu dwunastu „bandytów”, jakie Niemcy rozlepiali podczas okupacji w stolicy. „Bekanntmachung” z nazwiskami mężczyzn przeznaczonych na śmierć zerwała z muru warszawskiej kamienicy i ocaliła dla potomnych pani Nachtman, matka Jerzego, żołnierza NSZ.Czytaj dalej

Jest w Warszawie miejsce ściśle związane z okupacyjnymi losami Wołomina. Położone jest ono u zbiegu ulic Puławskiej i Goworka, w okolicach niedawno wybudowanego biurowca. Tam właśnie 3 grudnia 1943 roku hitlerowcy dokonali egzekucji 100 osób, wśród których byli członkowie konspiracji aresztowani w Wołominie w dniu 6 listopada 1943 roku.Czytaj dalej

Data napisania niniejszego tekstu nie jest przypadkowa. Przywodzi ona autorowi pamięć o wydarzeniu, które miało miejsce w r. 1943 w Warszawie i w którym dokonał się akt jednej z wielu egzekucji ulicznych, wykonanych przez hitlerowskiego okupanta.

W egzekucji, w której zamordowano stu Polaków, a miało to miejsce pod bramami nieistniejącej już zajezdni tramwajowej przy ul. Puławskiej, na wprost ul. Rakowieckiej, zginęło 12 mieszkańców Wołomina. Oto ich nazwiska: Henryk Rudziński, Władysław Laskowski, Jerzy Kamiński, Franciszek Kościelski, Tadeusz Kościelski, Waldemar Gilski, Zdzisław Haberko, Zenon Trojan, Tadeusz Wójcik, Władysław Preksler, Józef Wierzbicki, Jan Zimny.Czytaj dalej

W szóstą rocznicę zbiorowej egzekucji

Przed 6-ciu laty w małej osadzie podwarszawskiej, Zielonce, oddalonej o 11 km od stolicy, rozegrała się pierwsza w czasie okupacji tragedia, która zapoczątkowała straszną martyrologię narodu polskiego, trwającą przez długie lata tyranii hitlerowskiej. W chmurny ranek 11 listopada nieliczni przechodnie zauważyli na słupach i płotach osady ręcznie wypisane plakaty, rozklejone w związku z rocznicą święta niepodległości. W kilka godzin później miejscowość zaroiła się od niemieckiej żandarmerii, a na stację zajechały auta pancerne.Czytaj dalej