seo-automated-link-building-1 przyjmuje mnie w swoim niewielkim, gustownie urządzohym mieszkaniu na osiedlu Lipińska. Częstuje wyśmienitą nalewką i zaczyna barwną opowieść o latach spędzonych w Wołominie. Urodzony w Warszawie, gdy jego ojciec Józef był sekretarzem gminy Bródno, zamieszkał w Wołominie w 1934 roku i przez następne lata służył temu miastu najlepiej jak umiał.Czytaj dalej

U progu niepodległości Polski w 1918 r. Wołomin liczył niewiele ponad 6 tys. mieszkańców, jednak po wojnach o granice odrodzonej Rzeczypospolitej zaczął się szybko rozwijać i w 1924 r. miał już prawie 14 tys. ludności. Pełne ożywienie w przemyśle, powojenny rozmach budowlany, napływ mieszkańców z okolicznych wsi, stopniowa urbanizacja tychże wsi zrodziły nowe potrzeby społeczne, w tym w zakresie oświaty. Szkoła Podstawowa nr 1 powstała już w 1913 r. Do dzisiaj mieści się w starym budynku przy rogu ulic Legionów i Wileńskiej. Pod koniec I wojny światowej, w 1917 r. funkcjonowały w mieście dwie szkoły: państwowa i Macierzy Szkolnej, podlegająca opiece Rady Głównej Opiekuńczej. Kierownikiem szkoły państwowej był Bronisław Pardo, a od 1920 r. –
Kazimierz Czajkowski. Pracowało w niej wraz z kierownikiem pięciu nauczycieli, w tym Józef i Natalia Kwapiszewscy. Szkoła miała tylko cztery klasy.Czytaj dalej

Ci, co pamiętają przedwojenny Huragan, wspominają ze łzą w oku  jego wspaniałą młodzież, która w zorganizowanym szyku, razem – dziewczęta i chłopcy, ze śpiewem pod batutą Anatoliusza Zielińskiego wracała do domu po skończonym treningu z dalekiego boiska pod lasem Nasfetera. Był to sympatyczny zwyczaj przedwojennej młodzieży, akceptowany przez wszystkich mieszkańców Wołomina, niezależnie od wieku i wykształcenia. Prezes Stanisław Lange posiadający gospodarstwo ogrodnicze przy drodze z boiska do miasta czekał przy swojej posiadłości z koszem smakowitych owoców i częstował tymi przysmakami wracającą z treningu młodzież.Czytaj dalej

Od wiosny 1921 roku Polska wkroczyła w okres stabilizacji państwowej i ustrojowej. W Wołominie zjawisko to przebiegało trochę w wolniejszym tempie, wzrosła minimalnie liczba ludności. Procesy urbanizacyjne wykroczyły poza granice administracyjne miasta i objęły przylegające do niego wsie: Sławek, Lipiny Nowe, Lipiny Stare oraz osady Leonardów i Ronówkę. Na tym terenie łącznie z Wołominem mieszkało wtedy około 7409 osób. Podobieństwo zawodowo-ekonomicznej struktury ludności zadecydowało o tym, że rada miasta zabiegała u kompetentnych władz administracyjnych o przyłączenie do miasta: Wołomina-Krępe, Wołomina-Wiktoryna, Wołomina-Henrykowa, Zosina i Lipin A oraz zaszeregowania Wołomina-Lasu, Sosnówki, Wołominka, Annopola i Helenowa do kategorii przedmieść tak poszerzonego Wołomina. W ten sposób zostałyby stosunki administracyjno-prawne przystosowane do tendencji rozwoju demograficzno-społecznego.Czytaj dalej

Lata 1946-1962

Organizowanie i uprawianie sportu w warunkach powojennych było bardzo trudne. Zniszczony i wygłodzony kraj, braki aprowizacyjne i zaopatrzeniowe, organizowana dopiero administracja kraju nie sprzyjały odbudowie i działaniu organizacji sportowych. Były na pewno inne problemy do załatwienia ważniejsze niż sport. Jednak nieliczna grupa działaczy klubowych, którzy powrócili po wojennej zawierusze do Wołomina, rozpoczęła wytrwałą pracę na rzecz odbudowy klubu. Młodzież wołomińska pragnąc normalności gremialnie garnęła się do klubu, który jednak z ogromnym trudem pokonywał piętrzące się trudności występujące szczególnie w zapewnieniu niezbędnych środków na zakup sprzętu sportowego, zatrudnienie szkoleniowców i remontu zniszczonego przez wojnę boiska. Poza tym Huragan nie miał stałej siedziby klubowej, w której mogła być skoncentrowana cała działalność organizacji. Niewątpliwie brak odpowiedniego lokalu klubowego uniemożliwiał prowadzenie prawidłowej działalności.Czytaj dalej

Osiemdziesiąt pięć lat istnienia, ileż to wydarzeń, spotkań, meczów, zwycięstw i porażek. Ile nazwisk sportowców i działaczy, dla których piłka nożna znaczyła tak wiele. Poniżej przedstawiamy migawki z życia Huraganu, opracowane na podstawie kroniki klubu i notatek z gazet sportowych, przedstawiające czasy wołomińskiego sportu, które już bezpowrotnie minęły.Czytaj dalej

Do rejestracji stowarzyszeń Wołomiński Klub Sportowy Huragan został wpisany w 1923 roku, a pierwszym prezesem został wybrany ówczesny burmistrz Wołomina inż. Mieczysław Czajkowski. Podkreślało to przychylność władzy samorządowej do kultury fizycznej i sportu, poważnie nobilitowało klub jako organizację, która ma do spełnienia ważne dla społeczeństwa Wołomina zadania. Do pierwszego zarządu klubu zostali wybrani: dr Stanisław Czapliński – radny miejski jako zastępca prezesa, a funkcję członków zarządu objęli: przodownik policji Stanisław Rydecki oraz ci obywatele Wołomina, którzy pierwsi udzielili pomocy sportowej i organizacyjnej: Włodzimierz Tiuryn, Wiktor Niebyłowski, Marian Sarnecki, bracia Alfred i Marian Burakowscy oraz bracia Ludwik i Henryk Płońscy. W skład zarządu weszli ponadto: Saturnin Dobrowolski, Stanisław Świrczak, bracia Wacław i Lucjan Diukowie, Kazimierz Ledóchowski oraz Czyżow i Matula, których imiona, niestety, nie zachowały się w źródłach i pamięci.Czytaj dalej

Olimpijski sprawozdawca

Moje zauroczenie sportem zaczęło się w koedukacyjnym gimnazjum im. Tomasza Zana w Pruszkowie, gdzie wychowania fizycznego uczył fantastyczny nauczyciel. To samo gimnazjum ukończyła moja siostra, która na olimpiadzie w Berlinie w 1936 roku reprezentowała polskie barwy. Byłem razem z nią w Berlinie jako sprawozdawca Ilustrowanego Kuriera Codziennego i opisałem moment, kiedy Owens zwyciężył Niemca w skoku w dal. Trybuny szalały, pojedynek oglądał Hitler, wokół widziałem jedynie wyciągnięte w hitlerowskim geście dłonie. Kiedy Owens okazał się lepszy w ostatnim skoku, wódz III Rzeszy zerwał się i szybko opuścił stadion. Był wściekły, że Murzyn zwyciężył Niemca.Czytaj dalej

Obiektów, jakie posiada Wojewódzki Ośrodek Szkolenia Sportowego w Wołominie, może zazdrościć Mazowszu wiele województw w kraju. Jest piękna hala sportowa, boisko z urządzeniami lekkoatletycznymi, pomieszczenia treningowe dla ciężarowców i zapaśników, jest wreszcie, może nie za duże, ale zawsze mogące „przygarnąć” 40 osób – zaplecze hotelowe z pomocniczym wyposażeniem, jak stołówka, świetlica, szatnie, prysznice itp.Czytaj dalej

Po latach tłustych przyszły lata chude. Siatkarze Huraganu Wołomin znaleŸli się na równi pochyłej. Coraz trudniej przychodziło im walczyć o sukcesy. Złożyło się na to wiele czynników, a najważniejszym z nich był brak pieniędzy, o czym będzie mowa w tym odcinku.

W marcu zakończyły się rozgrywki w lidze międzywojewódzkiej i jeszcze raz Huragan otrzymał szansę walki o II ligę. Po przebrnięciu przez sito eliminacji, w dniach od 5 do 7 kwietnia 1968r odbyły się w Wołominie mecze półfinałowe o awans do finału i wejście do II ligi. W turnieju wzięły udział trzy zespoły: Huragan Wołomin, AZS Poznań i Stal Grudziądz.Czytaj dalej

Dwanaście zespołów, które uczestniczyły w rozgrywkach ligi międzywojewódzkiej sezonu 1965/66 zakończyło mistrzowskie mecze. Przyszedł czas na siatkarski „rachunek sumienia”. Tak wyglądała końcowa tabela:

  1. Huragan Wołomin 17 pkt
  2. LZS Mazowsze 16 pkt
  3. Gwardia Szczytno 13 pkt
  4. Gwardia Białystok 10 pkt
  5. Pogoń Siedlce 10 pkt
  6. AZS Olsztyn 8 pkt
  7. Włókniarz Białystok 7 pkt
  8. OKS Olsztyn 5 pkt
  9. AZS Białystok 4 pkt
  10. Victoria Bartoszyce 0 pkt

Aktualny lider tabeli, eksligowy Huragan, był faworytem wielu sympatyków siatkówki i nie zawiódł ich. Zwyciężył w mistrzostwach ligi międzywojewódzkiej bez specjalnego wysiłku, będąc we wszystkich spotkaniach klasą dla siebie. Wygrał wszystkie mecze tracąc tylko 10 setów, podczas gdy następny zespół w tabeli LZS Mazowsze już 20 setów.Czytaj dalej

Przegrana Polski w wojnie obronnej 1939 r. w bohaterskiej ale nierównej walce z hitlerowskimi hordami niemieckiego najeźdźcy tylko na krotki okres spowodowała psychiczne załamanie w nieujarzmionym narodzie polskim, który nigdy nie pogodził się z klęską militarną i utratą niepodległości. Okrutne i bezwzględne represje stosowane przez okupanta wobec narodu polskiego mające na celu złamanie ducha oporu Społeczeństwa oraz jego wyniszczanie biologiczne i psychiczne potęgowało tylko nienawiść do wroga, rodziło u Polaków ducha oporu i walki.

Czytaj dalej

Pod koniec lat 50. trenerem wołomińskich koszykarzy został znany działacz i sędzia sportowy z Warszawy, Mieczysław Klimaj. Po nim drużynę przejął były zawodnik Legii Mirosław Popławski.

Przez kilka sezonów zespół „Huraganu” grał w klasie B. Wiodło mu się, można określić, różnie. Trzeba jednakże zaznaczyć, że w tamtych czasach okręg warszawski był najmocniejszy w Polsce w dziedzinie koszykówki. Poziom zespołów w rozgrywkach, nawet na szczeblu okręgowym był wysoki, a konkurencja nie dość, że liczna, to i silna. Najlepsze wówczas kluby w kraju, takie jak Legia, Polonia, czy AZS AWF wystawiały swoje bogate rezerwy w rozgrywkach ligi okręgowej, a także w klasach A i B. Powszechnym zjawiskiem było, że (na przykład), w klasie A grały Legia III, Polonia III, czy AZS AWF III, natomiast w klasie B jeszcze czwarte zespoły tych klubów. Te rezerwy najlepszych polskich drużyn grały naprawdę dobrze. Młodzi koszykarze z tych zespołów, wspomagani często przez renomowanych, starszych zawodników, chcieli się jak najefektowniej zaprezentować w rozgrywkach okręgowych, marząc o występach w ekstraklasie.Czytaj dalej

Rok 1945. Pierwszy rok działania po wojnie.

Skład pierwszego powojennego zarządu: Wiktor Niebyłowski – prezes, Karol Wajcht – członek, Adolf Vogiel – członek, Jan Bieś – członek, Henryk Kadziszewski – członek, Feliks Mielczarski – członek

Godną podziwu postacią w Zarządzie był Adolf Vogiel. Ten działacz pochodzenia niemieckiego odrzucił propozycję władz okupacyjnych wyjazdu do Niemiec, nie zgodził się objąć stanowiska naczelnika magistratu i oparł się próbie zrobienia zeń kapusia, choć grożono mu wywozem do obozu, odrzucił propozycję otrzymania glejtu nietykalności w zamian za wyrzeczenie się obywatelstwa polskiego. Nie poszedł na żaden układ, musiał się ukrywać, przeżył wojnę i pozostał w Polsce. Zmarł w latach 70. w Wołominie.Czytaj dalej