Dzi nieco nostalgicznie. Historia każdego regionu zapisana jest także na płytach nagrobków. Dlatego od czasu do czasu postanowiliśmy zabierać Państwa na cmentarze w naszej okolicy. Dzisiaj pierwszy spacer – alejami nekropolii w Postoliskach.Czytaj dalej

Dokument, częściowo fabularyzowany, opowiada historię powstania pierwszej chłopskiej gazety na Mazowszu. Dwutygodnik, a później tygodnik „Siewba” ukazywał się od jesieni 1906 r. do wiosny 1908 i to w języku polskim.

Czytaj dalej

Korespondencja własna „Wyzwolenia”.

Jednej soboty w miesiącu lipcu wybrałam się w odwiedziny w te strony kraju, gdzie w roku 1906 jaśniejszym płomieniem gorzał duch ludowy, gdzie żyli wybitni jego wyznawcy, gdzie powstał Związek Młodej Polski i niezapomniana w dziejach młodego ruchu ludowego „Siewba”. Ciekawa byłam zobaczyć zbliska, co się tam dzisiaj dzieje. Spostrzeżenia moje robiłam ze wsi kościelnej Postoliskach, która w tym roku obchodziła smutną uroczystość, bo pogrzeb wiejski „chłopa działacza”, redaktora „SiewbyJana Kielaka. Tysiące ludzi żegnało, odprowadzając go na cmentarz postoliski, który mieści innego wielkiego pracownika ludowego, poetę-ludowca Jana Adamowicza-Pilińskiego. Na tym cmentarzu pod jednym kamieniem śpią snem wiecznym razem prochy dwuch przyjaciół, wyznawców jednych zasad i pragnień; dawnego kierownika literackiego „Siewby” i redaktora tego pisma, których za życia łączyła gorąca wypróbowana przyjaźń, a po śmierci złączył ich wspólny kamień grobowy. Śpijcie snem spokojnym pracownicy za Wolność i Lud, a Wasza mogiła niech będzie jedną z tych, które do nowego życia i trudu budzą młode pokolenia i wskazują im drogę prostą, jak miedza polna, a pewną, jak słowa przysięgi prawego człowieka.Czytaj dalej

Dnia 10 lutego w jednym ze szpitali warszawskich zmarł Jan Kielak, włościanin ze wsi Chrzęsnego w powiecie Radzymińskim. Był to jeden z tych oświeconych chłopów-działaczy, co to nie żałują pracy, aby nam wszystkim w tej naszej ukochanej Ojczyźnie-Polsce lepiej było, a jaśniej w naszych chatach pokrytych strzechą.Czytaj dalej

Przed kilku tygodniami spotkałem się ze znajomym z gm. Strachówka, więc pytam: „Co tam u was słychać”? „Roboty huk tak że człek niema drugi raz czasu i łyżki strawy poczciwie zjeść”. Podobno mieliście wybory na sędziego gminnego? „A tak” powiada znajomy, „były wybory, i to może pierwsze, z których jestem zupełnie zadowolony”. — „Czy może aby nie z panem sędzią przyszłym rozmawiam?” żartuję sobie ze znajomego. „Możecie sobie żartować ze mnie, nie jestem ci ja taki uczony, żeby aż sędzią być, lecz swoją drogą rad jestem z wyborów”. — „Więc powiedzcie czego u licha tak się cieszycie? Sędzią was nie wybrali — ławnikiem także”. „Bo wybory przeszły jednogłośnie, czego u nas nie bywało”.Czytaj dalej

&#;9-go bieżącego grudnia zebrało się w Tłuszczu kilkuset gospodarzy z powiatu Radzymińskiego, oraz kilku księży proboszczów i okolicznych obywateli ziemskich, aby naradzić się nad założeniem Towarzystwa Kółek Rolniczych im. Staszica, celem wspólnej pracy nad podniesie niem dobrobytu, oświaty i moralności ludu. Po zagajeniu zebrania przez redaktora „Siewby” p. Jana Kielaka z Chrzęsnego, który w krótkim przemówieniu objaśnił zebranych o celu zgromadzenia, i po obraniu prezydyum, przystąpiono do obrad. Na wstępie p. mec. Tadeusz Gałecki wygłosił referat o ks. Stanisławie Staszicu, tłómacząc zebranym, dlaczego nowopowstające Towarzystwo obrało Go za swego patrona, a następnie wyłożył treść i podstawowe zasady statutu i organizacyi. Czytaj dalej

Gdybym dożył kiedy tej chwili, że włościanie polscy na każdem polu pracy społecznej, zwłaszcza tej, która ich samych na wyższy szczebel podnosi, zabiegali skrzętnie, a ruszali się i dążyli do tego, by się stać – nie martwą masą, ale czynną gromadą — toż byłbym prawdziwie szczęśliwym!

Czy to za życia mego nastąpi?

Tak, nastąpi, jeśli nie za życia mego, którego res w rękach Boga, to w każdym razie niedługo, już pierwsze brzaski tej zorzy jasnej ukazują się na widnokręgu społecznego życia naszego, już są jej zwiastuny!Czytaj dalej

Redakcya pisma na wsi

Tego w Polsce jeszcze nie było… Staje przed nami dziwna rzeczywistość, jakby z bajki, jakby z jasnowidzeń wieszcza wysnuta. Siewba, organ ludu polskiego, przez lud wydawany, ukazuje się w Tłuszczu! Redakcya pisma na wsi, i redaktor wioskowy i współpracownicy chłopi siermiężni! Myśl idzie z pod strzechy i pod strzechę trafia. Stworzyli sobie swój własny organ i wypisuj w niem hasło, ze skarbnicy wielkiej zaczerpnięte: „Bierzemy sobie za nakaz głosi Siewba —wielkie słowa największego mędrca narodu polskiego, Adama Mickiewicza: zasiewajcie miłość Ojczyzny i duch poświęcenia się, a bądźcie pewni, iż wyrośnie Rzeczpospolita wielka a piękna”. I głosząc idee te Mickiewiczowskie, Siewba idzie i sieje, a niosąc słowo nowiny, rzecze: „do pracy więc, bracia, nad miłej Ojczyzny budowaniem! W Imię Boże”! Tak woła organ ludu siermiężnego, tego ludu, co dzierży w swych rękach ów słynny Róg Złoty; tego, co baczy, aby nie ostał się sam sznur tylko goły. Ma to być organ nie ludu, zaklętego w bajce, lecz służyć za pobudkę do czynów wśród kmieci.Czytaj dalej