Ci, co pamiętają przedwojenny Huragan, wspominają ze łzą w oku  jego wspaniałą młodzież, która w zorganizowanym szyku, razem – dziewczęta i chłopcy, ze śpiewem pod batutą Anatoliusza Zielińskiego wracała do domu po skończonym treningu z dalekiego boiska pod lasem Nasfetera. Był to sympatyczny zwyczaj przedwojennej młodzieży, akceptowany przez wszystkich mieszkańcówCzytaj dalej

Lata 1946-1962 Organizowanie i uprawianie sportu w warunkach powojennych było bardzo trudne. Zniszczony i wygłodzony kraj, braki aprowizacyjne i zaopatrzeniowe, organizowana dopiero administracja kraju nie sprzyjały odbudowie i działaniu organizacji sportowych. Były na pewno inne problemy do załatwienia ważniejsze niż sport. Jednak nieliczna grupa działaczy klubowych, którzy powrócili po wojennejCzytaj dalej

Po latach tłustych przyszły lata chude. Siatkarze Huraganu Wołomin znaleŸli się na równi pochyłej. Coraz trudniej przychodziło im walczyć o sukcesy. Złożyło się na to wiele czynników, a najważniejszym z nich był brak pieniędzy, o czym będzie mowa w tym odcinku. W marcu zakończyły się rozgrywki w lidze międzywojewódzkiej iCzytaj dalej

Jarosław Stryjek i Ryszard Mazurek opowiadają o historii wołomińskiej siatkówki w audycji wołomińskiego radia FaMa. Ryszard Mazurek

Jerzy Cudny, syn Jana i Wiktorii ze Stasiaków, urodził się 5 sierpnia 1918 r. w Jekaterynosławiu (obecnie Dniepropietrowsk na Ukrainie). Pochodził z rodziny kolejarskiej, którą prawdopodobnie los, a może “ukaz carski”, rzuciły z Wołomina na Kresy Wschodnie. Po zakończeniu I wojny światowej rodzina Cudnych powróciła do Wołomina. Zamieszkali na ulicyCzytaj dalej

Działo się to 12 czy 13 lat temu. Podczas meczu piłkarskiego rozgrywanego w Wołominie pomiędzy lokalnymi rywalami Huraganem i Turowianką zawodnik tego pierwszego, Jerzy Cudny, doznał złamania nogi. Kontuzja okazała się bardziej skomplikowana, niż początkowo przewidywano, co pociągało za sobą przewlekłe leczenie. – Kiedy byłeś zdrowy, to ciągle namawiali ciebieCzytaj dalej