Akcja „Burza”

Po wkroczeniu Armii Czerwonej na polskie Kresy Wschodnie oddziały AK przystąpiły do akcji „Burza”, mającej udokumentować prawo Polski do tych ziem, przyłączonych do ZSRR jesienią 1939 r. Rząd na uchodźstwie nie był poinformowany o tajnych postanowieniach konferencji „Wielkiej Trójki ” w Teheranie (28 XI-1 XII 1943), na której Churchill i Roosevelt uzgodnili ze Stalinem kierunek natarcia Armii Czerwonej na Niemcy przez Polskę i przyznali ZSRR prawo do aneksji Kresów Wschodnich. Walka o utrzymanie przedwojennych granic wschodnich Polski była więc z góry skazana na przegraną.Czytaj dalej

W połowie września 1939 roku oddziały niemieckie weszły na teren powiatu radzymińskiego. Zapoczątkowana tym okupacja trwała na naszym terenie aż do września 1944 roku. W listopadzie 1939 r. Ludwig Fisher, gubernator dystryktu warszawskiego Generalnego Gubernatorstwa dokonał zmian w podziale administracyjnym dystryktu i połączył niektóre powiaty, motywując to koniecznością ostrego zarządzania i organizacji. W „Dzienniku Urzędowym Szefa Okręgu Warszawskiego, nr 1 z 22 listopada 1939 roku”, ukazało się jego rozporządzenie o utworzeniu powiatu Warszawa Ziemska z dotychczasowych powiatów warszawskiego i radzymińskiego. W okresie przedwojennym na terenie połączonych powiatów dominujące wpływy w życiu politycznym miał rządzący obóz sanacyjny. Mieszkało tam wielu urzędników administracji państwowej, zatrudnionych w centralnych urzędach w Warszawie. Duże wpływy mieli również socjaliści oraz członkowie i sympatycy ugrupowań politycznych obozu narodowego. Bazą społeczną Stronnictwa Narodowego były ziemiaństwo, duchowieństwo, młodzież akademicka, mieszczanie i zamożni chłopi.Czytaj dalej

Józef Bieniek s. Jana urodził się 17 marca 1920 r. w Jadowie. Szkołę podstawową ukończył w Jadowie, zaś szkołę średnią w Warszawie – gimnazjum im. Władysława IV.

Po zakończeniu edukacji, rozpoczął pracę w gminnym urzędzie w Jadowie, poczym przeniósł się do Kamieńczyka. Jego praca została zauważona i doceniona i na początku lat trzydziestych przenosi się do Wołomina, gdzie uzyskuje zatrudnienie w miejskim magistracie. Zamieszkuje przy ul. Kościuszki 13, jego sąsiadami jest rodzina magistrackiego księgowego Stefana Podhorodeckiego. W Wołominie rozpoczyna Bieniek swoją działalność społeczną. Bierze czynny udział w pracach lokalnego ogniwa Ligi Morskiej i Kolonialnej. Jest współorganizatorem obchodów Święta Morza w roku 1936. W dniu 15 sierpnia 1939 r., razem z Kazimierzem Malińskim i Eugeniuszem Rendą bierze udział w zjeździe Legionowym w Krakowie.Czytaj dalej

W drugiej połowie lat siedemdziesiątych, przy okazji wprowadzenia ustawy kombatanckiej, ujawniło się w Wołominie środowisko kombatanckie, które swoją przynależność organizacyjną wywodziło od ugrupowania „Powstańcze Oddziały Specjalne Jerzyki”.

Od tej pory można zaobserwować szereg intensywnych działań wołomińskich „Jerzyków”. Przejawem tej aktywności stało się uporządkowanie miejsc pamięci narodowej na terenie miasta Wołomina oraz Jerzysk, nadając im przy tej okazji „Jerzykowski” charakter. Równocześnie rozpoczęto szeroką akcje propagandową mającą na celu usankcjonowanie obecności tej organizacji w życiu konspiracyjnym Wołomina. Wówczas członkowie organizacji zaczęli spisywać wspomnienia podając, że w okresie okupacji należeli do „Jerzyków”. Równocześnie w Wołominie zaczęły pojawiać się proporczyki, a nawet szklanki gdzie wykorzystano symbolikę „Jerzyków”. Całokształt tych działań sprawił, że informacje o tej organizacji konspiracyjnej nabrały walorów „historycznych” i zostały uwzględnione przez zespół redakcyjny w „Dziejach Wołomina i okolic” wydanych w 1984 r. Pomimo rozgłosu jaki towarzyszył pojawieniu się „Jerzyków” w Wołominie, środowisko kombatantów nie zebrało wówczas i nie opracowało materiału, aby w sposób jednoznaczny i rzeczowy opisać przejawy swojej działalności w okresie okupacji.Czytaj dalej

Dwa tygodnie temu został dokonany przez Strzelców nowy napad na Sokołów. Pragnąc zachować możliwy obiektywizm, podajemy znane nam fakty na podstawie raportu zarządu gniazda w Jadowie, gdzie miało miejsce całe zajście, piętnując niesłychane zachowanie się Strzelców, którzy zdemolowali salę, aby tylko nie dopuścić do przedstawienia urządzanego przez Sokoła. Zaznaczamy, że napad został dokonany wtedy, gdy nasi druhowie byli nieobecni, a na sali znajdowały się tylko druhny i kilku młodzieńców. Nie wątpimy, że władze wejrzą w tę sprawę i ukarzą winnych, podobna bowiem samowola i podobne napady nie mogą być tolerowane w kulturalnem i praworządnem państwie.Czytaj dalej