Prawdopodobnie w 1830 r. w Strachówce „dwór” pobudował drewniany budynek z przeznaczeniem na „uczyliszcze”. Uczęszczały tu dzieci służby folwarcznej i gospodarzy z okolicznych wiosek. Jednoizbowa szkoła mieściła 120 uczniów w czterech oddziałach. W 1927 r. Kuratorium Okręgu Szkolnego w Warszawie wydało pozwolenie na budowę 7-klasowej szkoły powszechnej. Jednak budowę odkładano ze względu na brak środków, dopiero w 1936 r. założono fundamenty i wzniesiono mury do pierwszego piętra i na tym budowę przerwano. Podczas II wojny światowej budynek uległ dewastacji. Dopiero w 1946 r. zabrzmiał dzwonek szkolny. Kierownikiem został Stefan Kmieciński.Czytaj dalej

Pod rządami sowieckich i polskich komunistów

Wojska sowieckie wkroczyły do nas w końcu sierpnia 1944 roku. Lato było upalne i pogodne. Gdy wróciłem do rodzinnych stron zastałem w zgliszczach całe gospodarstwo brata Jana. Również gospodarstwa wielu sąsiadów zostały spalone. Tak to Niemcy oczyszczali sobie przedpole przed linią swoich okopów.Czytaj dalej

„Niech Bóg ma was w swojej opiece, gdy spotkacie się z sowietami”

czerwca 1944 roku wczesnym rankiem nasz dom i całe zabudowania gospodarskie w Krawcowiźnie zostały niespodziewanie otoczone przez silny oddział żandarmerii z Tłuszcza wspierany przez oddział własowców (żołnierze sowieccy w służbie niemieckiej). Jak rzadko kiedy byliśmy wówczas wszyscy w domu całą czwórką. Ja, gdy spostrzegłem wpadających na podwórze żandarmów, próbowałem ucieczki. Przeskoczyłem przez wysoki, szczelny parkan między dwoma stodołami i wpadłem na lufy pistoletów maszynowych żandarmów. Jeden Niemiec zmierzył do mnie z pistoletu maszynowego, drugi zawołał – nie strzelaj. Ja na moment osłupiałem i było już po wszystkim.Czytaj dalej

Sprawa grupy żydowskiej i początek roku 1944

We wrześniu 1943 roku Niemcy wymordowali w gajówce wsi Krawcowizna grupę partyzancką Żydów, Polaków i Rosjan w liczbie 17 osób. W grupie było kilka kobiet. W tym dniu, wczesnym popołudniem wróciłem do domu z jednej ze swoich licznych wędrówek po terenie w sprawach organizacji. W domu zastałem młodego, obcego mężczyznę lat około 25. Był niski, krępy, silnie zbudowany. Widać było, że to obcy, nikt z najbliższej okolicy. Siedział swobodnie i popijał mleko, którym nasza matka go poczęstowała i zagryzał chlebem. Mówił dużo i otwarcie o wojnie, okupacji i Niemcach. Nie ukrywał swojego wrogiego stosunku do okupanta. Pomyślałem – donosiciel, partyzant czy też prowokator? Wkrótce odszedł.Czytaj dalej

Młodość w Krawcowiźnie

Jest na terenie wschodniego Mazowsza, dawnego powiatu Radzymin, spora, otulona lasami wieś. Nazywa się Krawcowizna. Nie jest to typowa polska wioska, gdzie domy mieszkalne i zabudowania gospodarcze uszeregowano wzdłuż drogi. W Krawcowiźnie obejścia gospodarcze rozrzucone są grupami po kilka rodzin lub pojedynczo na dużej przestrzeni kilkunastu kilometrów kwadratowych, a cała ta powierzchnia to obszary pól uprawnych, łąk, pastwisk i lasów. Zdarzało się, że ktoś zamieszkały na granicy terenu wsi rzadko docierał na skraj przeciwległy. Ja sam wszystkie zakątki poznałem dopiero w czasie okupacji, gdy byłem dorosłym człowiekiem i zajmowałem się sprawami konspiracji.Czytaj dalej

Bracia Wacław, Stanisław, Bolesław i Jan Wierzbowie z Krawcowizny byli przywódcami podziemia niepodległościowego na terenie Tłuszcza, Strachówki, Klembowa, Jadowa i Poświętnego. Dziś, ponad 70 lat od tamtych wydarzeń ich dzieci w rozmowie z Marcinem Ołdakiem przypominają te zasłużone acz zapomniane postacie.

Podczas okupacji niemieckiej w latach 1939-1945 na terenie okupowanej Polski działało wyjątkowe w skali Europy i świata państwo podziemne. Państwo posiadające tajną administrację, sądownictwo, szkolnictwo i wojsko: Armię Krajową. Struktury tej organizacji na terenie gmin Tłuszcz, Strachówka, Jadów, Klembów i Międzyleś tworzyły ośrodek wchodzący w skład obwodu o kryptonimach „Raróg”, „Rajski Ptak”, „Burak”. Komendantem tłuszczańskiego Ośrodka był przez większość okupacji por. Wacław Wierzba z Krawcowizny. Jego rodzony brat ppor. Stanisław Wierzba „Zawada” był m.in. dowódcą plutonu dywersyjnego oraz szefem wywiadu i kontrwywiadu tutejszej AK. Dwaj pozostali bracia: podchor. Bolesław Wierzba „Saper” i Jan Wierzba także uczestniczyli w licznych akacjach przeciw Niemcom.

Wszyscy dali się poznać jako ofiarni obrońcy polskiej ludności, nie baczący na swoje życie w służbie Ojczyźnie. Po wojnie trzech z nich założyło rodziny. 2 marca w Społecznym Muzeum Ziemi Tłuszczańskiej doszło do spotkania w którym ich dzieci wspominały swoich Ojców i stryja. Rozmawialiśmy o sprawach nieznanych, okrytych dotąd kurzem zapomnienia.Czytaj dalej

Jadów, os., przedtem mko, nad rz. Ossownicą, pow. radzymiński, gm. i par. Jadów , o 7 w. od Łochowa. Posiada kościół par. murowany, sąd gminny okr. II, urząd gminny, szkołę początkową. Tutejszy kościół par. założony został w 1473 r. przez ks. mazowieckiego Kazimierza. Dzisiejszy zbudowany był po pożarze dawniejszego w 1768. Obecnie buduje się nowy murowany kościół. J. należy do dóbr hr. Zamojskich, którzy założyli tu w r. 1823 fabryki sukna, papieru i perkalików a jednocześnie wystarali się o podniesienie J . do rzędu miast. Po 1831 r. upadły jednak te fabryki. Około 1861 r. istniały tu fabryki wyrobów miedzianych, bawełnianych, płótna i tałesów, małych jednak rozmiarów. W 1827 r. było tu 54 i 437 mk.; w 1861 r. liczono 58 dm. (11 murow.) i 847 mk. (367 żydów). Par. J . dek. radzymińskiego, daw. stanisławowskiego, ma 4578 dusz. Gmina J . należy do sądu gm. okr. II, st. poczt, w Łochowie, liczy 5199 mieszk. i 22816 mr. obszaru.Czytaj dalej