Wyznania wojenne Był już koniec listopada 1942 r. gdy postanowiłem dokonać likwidacji agenta gestapo na terenie placówki Jadów. Miejscowi ludzie z AK do których otrzymałem kontakt, bali się wyjść na ulicę ze mną żeby pokazać agenta. Był on zatrudniony w miejscowej fabryce zbrojeniowej pilnowanej przez żołnierzy niemieckich. Skazany zginął oCzytaj dalej