MKS “Błękitni” został powołany we wrześniu 1959 r. uchwałą Prezydium Zarządu Wojewódzkiego Szkolnego Związku Sportowego. Podstawą do powołania były bardzo dobre wyniki sportowe Szkolnego Klubu Sportowego “Start” przekształconego w SKS “Błękitni” przy Technikum Przemysłu Szklarskiego w latach 1955-59. Bazą selekcji i doboru była młodzież w/w Technikum. MKS kontynuował pracę w dwóch podstawowych sekcjach: piłki siatkowej i lekkiej atletyki. W roku 1963 powołano trzecią sekcję w piłce ręcznej. Trenerami i opiekunami byli: Stanisław Piotrowski – piłka siatkowa; Czesław Chwedoruk LA; Stanisław Suliński – piłka ręczna. MKS przez cały okres swego istnienia plasował się w czołówce krajowego rankingu MKS-esów.

Dnia 1 września 1951 r. została przeniesiona Szkoła z Piotrkowa Trybunalskiego do nowo wybudowanego budynku, lecz jeszcze całkowicie niewykończonego w Wołominie, przy ulicy Armii Ludowej 85. W pierwszych czterech miesiącach sale wykładowe i pokoje biurowe mieściły się w internacie. Dnia 5 stycznia 1952 r. nastąpiło przeniesienie kancelarii i otwarcie salCzytaj dalej

Po zakończeniu działań wojennych w roku 1945 Klub Sportowy Huragan wznowił swoją działalność sportową. Rozpoczęły również swoją działalność związane z Huraganem sekcje piłki siatkowej kobiet i mężczyzn. W tamtym okresie siatkówkę żeńską reprezentowały: Eleonora Lesińska, Danuta Chudziaszek, Barbara Kaluszko, Alicja Złotek, Jadwiga Radzikowska, Krystyna Kaźmierska, Irena Kaluszko, Irena Lebensztain. Ryszard Mazurek

Samochód się spóźniał. Minęła pierwsza trzydzieści, później druga i jeszcze druga trzydzieści. I chyba także trzecia. Genia [Goryszewska] zatelefonowała do Wołomina 18, do tej obywatelki Haberkowej […]. Już jechał. Zepsuł się w czasie porannego objazdu terenu przez sekretarkę Partii. Ale jest naprawiony. Jest w nim Haberkowa. […] Praga. Miejsce dawnego spalonego dworca Wileńskiego, skąd od dzieciństwa szły pociągi do Wołomina. […]

Wreszcie jest coś znajomego. O, tu stała buda Fiszerów, którą przenosili ze sobą jak kuferek. Tu był dom Terechowa (Fersena). Jeszcze jest, ale inny. Wjeżdżamy w drogę leśną bez drzew. Jasno, przewiewnie, nago. Dom Okoniów (Brackich) jest. Ale ani śladu Wasiaków (Dziobaków) ani Siennickich (Fuśniaków). Pusto. Duży samochód bez wysiłku wdrapuje się na tę drogę, którą między wysokimi, ciemnymi sosnami jeździłam na [koniu] Pomidorze. Jest dom niczym nie osłonięty, zmieniony. Jakieś chorągwie i delegacje. Młodzież ze szkół z kwiatami. […] Dużo osób.

Powstała w 1953 roku drużyna koszykarzy Huraganu, oparta na uczniach wołomińskiego Liceum Ogólnokształcącego, pierwszy okres swojej działalności poświęcała głównie pracy organizacyjnej i wspólnym treningom. Dopiero po kilku miesiącach zaczęła rozgrywać pierwsze towarzyskie mecze z pobliskimi zespołami. Na wiosnę 1954 roku rozpoczęto budowę nowego boiska do koszykówki przy ulicy Książęcej, obecnieCzytaj dalej

Na ziemie polskie gra w koszykówkę trafiła już w pierwszych latach XX  wieku, ale systematyczny jej rozwój nastąpił po zakończeniu I Wojny Światowej. Rozpowszechnianiem tej gry w Polsce zajęły się: Towarzystwo Zabaw Ruchowych we Lwowie, Towarzystwo Gimnastyczne “Sokół” oraz propagator wszelkich gier sportowych, w tym koszykówki organizacja YMCA. Ta ostatniaCzytaj dalej

Gdy pewnego jesiennego rana przekraczałem bramę Zakładów Stolarki Budowlanej w Wołominie, wyrwało mi się z ust: jak tu ładnie. Nie ma tu wprawdzie wspaniałych pawilonów ani rozległych widoków. Jest jednak bardzo czysto, porządnie i estetycznie. Okazuje się, że obejście fabryczne można urządzić ze smakiem. Każdy wolny skrawek ziemi obsiano trawą.Czytaj dalej

Organizowanie i uprawianie sportu w warunkach powojennych były bardzo trudne. Zniszczony kraj, braki aprowizacyjne i zaopatrzeniowe, organizowana dopiero administracja kraju nie były sprzyjającymi okolicznościami do odbudowy i działania organizacji sportowej. Były z pewnością inne problemy do załatwienia ważniejsze niż sport. Jednak nieliczna grupa działaczy klubowych, którzy powrócili po zawierusze wojennejCzytaj dalej

Pewnego dnia zadzwoniła do mnie Genia. Każdy kto ma cokolwiek wspólnego z naszą literaturą wie o kim mówię. W roku 1945 do Zofii Nałkowskiej przyszła dziewczyna ze wsi, szukała pracy domowej. Nie umiała ani czytać ani pisać. Pisarka posłała ją do szkół, dzisiaj każdy kto usiłuje dotrzeć do Nałkowskiej natrafiaCzytaj dalej

2 sierpnia 1953, Wołomin (boisko) Kolejarz Wołomin – Ogniwo Brwinów 3:1 (15:13, 15:11, 11:15, 15:8) Tokarski, Skrzyński, Pyrzanowski, Hinc, Sasin, Cichocki, Chajęcki, Szeliga, Leśniewski, Gos Łukasz Rygałohttp://www.rygalo.com