Józef Marcinkowski ps. "Wybój" podczas okupacji. Na fotografii razem ze swoim oddziałem, w czasie gdy działał w Obwodzie "Rajski Ptak" (Radzymin-Wołomin)

W niniejszym opracowaniu chciałem przypomnieć Czytelnikom postać Józefa Walentego Marcinkowskiego, pseudonim „Wybój”, „Sęp”, „Łysy”, „Stary”, „Brzeziński”, człowieka, którego praktycznie całe dorosłe życie pochłonęła walka z różnymi wrogami, najczęściej z tymi zza wschodniej naszej granicy i ich polskojęzycznymi poplecznikami, zakończona tragiczną śmiercią w katowni więzienia mokotowskiego. Dramatyczne zdarzenia z biografii tej postaci miały miejsce w Wołominie.

„Wybój” nie posiada nawet własnego grobu. Jego symboliczna mogiła znajduje się prawdopodobnie na powązkowskiej „Łączce”. Czy był bohaterem, jak byśmy tego chcieli dzisiaj? Czy był bandytą i mordercą, jak chciały tego polskojęzyczne władze powojennej Polski? W dalszym ciągu, nawet w dzisiejszych, wolnych już czasach, osoba ta budzi kontrowersje dla obecnego wymiaru sprawiedliwości. Ocenę pozostawiam Czytelnikom.Czytaj dalej