We wsi Franciszków koło Tłuszcza powstała bójka na zabawie między stryjecznymi braćmi 17-letnim Władysławem Sasinem i 20-letnim Marjanem Sasinem. Z pośród uczestników zabawy ktoś zaczął strzelać: obaj chłopcy zostali śmiertelnie postrzeleni i zmarli w szpitalu. Policja przeprowadziła dochodzenie i aresztowała braci stryjecznych zmarłych Jana i Józefa, podejrzanych o dokonacie mordu. Ponadto poszukiwany jest jeszcze piąty uczestnik Adam Sasin, który w niewiadomym kierunku zbiegł.

Gazeta Robotnicza – organ Polskiej Partji Socjalistycznej
pismo codzienne dla polskiego ludu pracującego
1935, nr 288 (29 października)

Sąd okręgowy w Białej Podlaskiej rozpatrywał sprawę trzech komunistów Abrama Kagana, Symchy Sosnowca i Abrama Niebieskiego, oskarżonych o zamordowanie Dawida Siodlarza, który należąc ongiś do partji komunistycznej wydał później jej członków w ręce policji. Siodlarz był kilkakrotnie przedmiotem zamachów rewolwerowych, zawsze jednak udało mu się uniknąć śmierci.Czytaj dalej

W lutym r.b. upływa rok od czasu ostatniej rozprawy karnej w sądzie doraźnym. W ostatnich jednak czasach, to jest zacząwszy od grudnia r.z., aż 3 naraz sprawy, w małych odstępach, wpłynęły do sądu doraźnego. Wczoraj jedna z nich była przedmiotem rozważania. Tym razem na ławie oskarżonych zasiadł niespełna lat 19 liczący mieszkaniec Krusz Nowych gm. Klembowo, powiat radzymiński, Józef Wąsik, oskarżony o zabójstwo handlarza wiejskiego Mendla Stolika, któremu rozpłatał głowę ukrytą w ubraniu siekierą, w celu rabunku.Czytaj dalej

We wsi Dobczynie, w gm. Klembowie, pow. radzymińskim. w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia, na tle osobistych porachunków zamordowany został mieszkaniec gm. Reczaje tegoż powiatu Feliks Kostrzewa. Morderstwa dokonali: Stanisław Makjan i Franciszek Pilarczyk, mieszkańcy Dobczyna, oraz Stanisław Pilarczyk ze Stanisławowa, pow. mińsko-mazowieckiego. Kostrzewę zamordowano nożami. Zabójców kolejno chwytała policja radzymińska. Jako ostatniego schwytano Stanisława Pilarczyka. W drodze do aresztu, przy przejściu przez most na rzece, Pilarczyk nagle przechylił sio przez barjerę; i wskoczył do rzeki, aby zbiedz. Czytaj dalej

We wsi Sitne, oddalonej 6 kilometrów od Jadowa, w pow. radzymińskim 25-ciu bandytów w mundurach wojskowych, uzbrojonych w rewolwery syst. Mauzera i granaty ręczne dn. 20 b. m. dokonało napadu na gospodarza Józefa Prusaka. Napastnicy zrabowali 300 rubli w złocie, 280 rb. w srebrze, asygnaty polskiej pożyczki państwowej na 2.900 rb. i 1240 mk. oraz kożuch i 2 pary obuwia. Po dokonaniu rabunku, bandyci pod groźbą rewolwerów zmusili Prusaka, aby zaprowadził ich do mieszkania brata jego, Adama Prusaka. Tam napastnicy znęcali się w okrutny sposób nad żoną Prusaka, która nie chciała wskazać miejsca ukrycia pieniędzy. Zbrodniarze wbijali Prusakowej igły za paznogcie oraz kładli żelazo w usta, by nie krzyczała. Co się stało łupem bandytów, narazie nie ujawniono.Czytaj dalej

W ubiegłą niedzielę w Wołominie na rynku podczas zabawy, urządzonej na rzecz budowy kościoła, kilku policjantów usiłowało aresztować kaprala W.P., ten zaś chcąc uniknąć aresztowania wyjął szablę i machając nią cofał się. Policjanci z rewolwerami w rękach osaczyli go i jeden z nich, starszy szeregowiec Kempa, strzelił do żołnierza, kładąc go trupem na miejscu.Czytaj dalej

Wójt zabity — 20,000 marek zrabowano

Niezwykle zuchwałego napadu, połączonego z rabunkiem i zabójstwem dokonano w sobotę ubiegłą, dnia 13 b.m., na urząd gminny we wsi i gminie Ręczaje, odległych o 7 wiorst od stacji Wołomin kolei nadwiślańskiej. Budynek z kancelarją urzędu gminnego znajduje się w ogrodzie w pewnem oddaleniu od drogi. W tymże budynku jest kilka lokali mieszkalnych. W sobotę ubiegłą okolo godz. 6-ej wiecz., gdy było już zupełnie ciemno, zajechał furmanką przed posesję gminną wójt wraz ze swym kuzynem. Wóz, na którym został kuzyn, zatrzymał się przy drodze, wójt zaś wziął papiery kancelaryjne i udał się przez olbrzymi dziedziniec i ogród do kancelarji. Zdala wójt ujrzał przed wejściem do budynku sylwetkę jakiegoś mężczyzny. W mniemaniu, że to jest pisarz gminny, wójt zbliżył się do owego mężczyzny z zamiarem oddania mu papierów, lecz w tejże chwili, spostrzegł pomyłkę i cofnął rękę z papierami, gdyż mniema ny pisarz trzymał wycelowany do wójta rewolwer.Czytaj dalej

Materjały do historji powstania polskiego

Zabójstwa w powiecie Stanisławowskim

Powieszenie w 1864 r. w lesie rządowym ząbkowskim w po wiecie warszawskim, służącej Janowej, z polecenia właścicielki wsi Mamki, Rozalji Jasińskiej. W 1864 r. około miesiąca marca, stało na kwaterze we wsi Mamkach trzech powstańców: Józef Tichocki, Kajetan Ładunkiewicz i Jakób Laskowski, z polecenia właścicielki Jasińskiej, która powoławszy do siebie sołtysa Jana Chłopika, zmusiła go groźbą śmierci, nie donosić władzom o przybyciu powstańców, dawać znać o zbliżaniu się wojska i pomagać wszelkiemi sposobami ich ukrywaniu się.Czytaj dalej

W Rossyi od despoty aż do kacapa nieznane są uczucia ludzkości; miejsce ich zajmuje wściekłość zwierzęca. Oto świeży dowód. Przed niejakim czasem przybył oddział Kozaków do księdza Salwina Sikorskiego, proboszcza w Kobyłce i żądał pieniędzy. Szan. kapłan oświadczył, że będąc ze zgromadzenia mendicantium OO. Bernardynów nie ma i nie może mieć żadnej gotówki. Kozacy temu oświadczeniu nie uwierzyli. Zaczęli szukać po całem mieszkaniu a znalazłszy patynę i ampułki srebrne, katowali go dopóty dopóki ducha nie wyzionął. Wszystkiego można już w części sądzić: czyli Moskale mają uczucia.

Gazeta Polska
1831, Nr. 116 (30 kwietnia)

Emissarjusze Sybiryjscy hojnie obsypawszy batogami i kułakami Kozackiemi Xiędza Salwina Sikorskiego w Kobyłce, zabrali mu wszystko, tenże w boru przez kilka dni i nocy o głodzie kryiąc się zachorował, i w dniu 19 b.m. życie zakończył, zaniósłszy z sobą do grobu znaki batogów barbarzyńskich! Za duszę iego w Kościele Popaulińskim onegdaj odprawiono Nabożeństwo.

X.f.C.G.

Kurjer Warszawski
24 kwietnia 1831, № 111